Dodaj do ulubionych

dziwna polityka Micro$oftu

05.12.06, 22:44
firma ma legalne tyle że oemowe oprogramowanie.
jakis czas temu wystąpił z nim problem jednak wsparcie techniczne M$ odmówiło
jakiejkolwiek pomocy odsyłając do sprzedawcy, sprzedawca także nie wie i nie
może się doprosić pomocy od nich
a tu proszę dostaję od tych sq... no synów ofertę na zakup legalizacyjny
oprogramowania w cenie OEMu ale zapewnieniem pełnego wsparcia.

czy może ktoś mi wytłumaczyć taką politykę?
nie dość że ich produkty są relatywnie drogie, dziurawe jak sito, mocno
zawodne, nie dość że olewają swoich klientów na każdym kroku to jeszcze się
tak z nimi drażnią.
Obserwuj wątek
    • Gość: p2p Re: dziwna polityka Micro$oftu IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 23:56
      Taka jest polityka wiekszosci producentow oprogramowania niestety. Znajomy
      instalowal w firmie RaksSQL i zadzwonil z problemem do MSM. Poniewaz program byl
      kupiony u dilera to okazalo sie, ze u niego trzeba szukac pomocy technicznej. Na
      pytanie czy mozna kupic jakis pakiet pomocy technicznej u producenta uslyszal,
      ze nie ma takiej opcji.
    • warmi2 Re: dziwna polityka Micro$oftu 15.12.06, 02:54
      "nie dość że ich produkty są relatywnie drogie, dziurawe jak sito, mocno
      zawodne, nie dość że olewają swoich klientów na każdym kroku to jeszcze się
      tak z nimi drażnią"

      To nie kupuj ich produktow jezeli ci sie nie podobaja.
      • truten.zenobi Re: dziwna polityka Micro$oftu 18.12.06, 20:59
        > To nie kupuj ich produktow jezeli ci sie nie podobaja.

        z chęcią bym nie kupował ale mam taki ustawowy obowiązek.

        Tak więc myślę że nie tylko mogę mówić o nieuczciwości ale wręcz o korupcji i
        bandytyźmie.

        • Gość: p2p Re: dziwna polityka Micro$oftu IP: *.acn.waw.pl 19.12.06, 15:08
          > z chęcią bym nie kupował ale mam taki ustawowy obowiązek.

          No ale pretensje mozesz miec raczej nie do MS tylko do tego kto taki obowiazek
          wprowadzil ...
          • truten.zenobi Re: dziwna polityka Micro$oftu 19.12.06, 21:28
            > No ale pretensje mozesz miec raczej nie do MS tylko do tego kto taki obowiazek
            > wprowadzil ...

            w zasadzie masz rację i mam pretensje do polityków i urzędników ale..

            1. rozamowa była o firmie m$ a ta moja wypowiedź była odpowiedzią na zarzut:

            > warmi2 napisał:
            > To nie kupuj ich produktow jezeli ci sie nie podobaja.

            2. osobiście nie wierzę iz m$ ma całkowicie czyste ręce w tej sprawie. ba
            żekłbym że stosowane własnie ich rozwiązania rozwiązania i ograniczena jest
            możliwość użycia oprogramowania alternatywnego jest wynikiem ich działań
            korupcyjnych. pewnie też w sposób przestępczy jest wyciszane wszelkie
            zainteresowanie sie mediów tym tematem - sprawa co jakiś czas powraca ale..
            jeden artykół i cisza, sprawa w sądzie przegrana, krótka wzmiana i cisza...
            jakby komus szczególnie zależało na tym by jak naj mniej na ten temat mówić.

            3. nie zależnie z jakich pobudek kupiłem ich badziewie to mam prawo oczekiwać
            że bedzie działac poprawnie!
            • Gość: ssadfsa Re: dziwna polityka Micro$oftu IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.06, 22:49
              Jak kontrolujesz prawie caly rynek (legalnie czy nielegalnie ale ludzie jednak
              używają twojego softu) i wszyscy produkują/piszą przedewszystkim pod ciebie to
              sobie możesz na wiele pozwolić, w tym na pomiatania klientami.
              Jak już będę kontrolował świat też tak bede robic ;).
            • Gość: p2p Re: dziwna polityka Micro$oftu IP: *.acn.waw.pl 19.12.06, 23:10
              > osobiście nie wierzę iz m$ ma całkowicie czyste ręce w tej sprawie. ba
              > żekłbym że stosowane własnie ich rozwiązania rozwiązania i ograniczena jest
              > możliwość użycia oprogramowania alternatywnego jest wynikiem ich działań
              > korupcyjnych.

              Mysle, ze sie mylisz. Jak np wyobrazasz sobie korumpowanie tysiecy urzednikow,
              ktorzy zamiast w jakims otwartym formacie publikuja teksty jako dokumenty worda?
              To jest po prostu lenistwo i brak wiedzy ... Chyba, ze masz jakies konkretne
              dowody na korupcje?
              • truten.zenobi Re: dziwna polityka Micro$oftu 19.12.06, 23:56
                > Mysle, ze sie mylisz.

                a ja myślę że mam rację nie chodzi mi o to jakiego formatu sa pliki publikowane
                przez urzedników (aczkolwiek tu też można się trochę podyskutować czemu tak
                postępują - ale tu moje teza jest taka ze są zbyt głupi leniwi i złosliwi by
                zrobić to dobrze) ale o to iz każdy przedsiebiorca w tym @#$%^& kraju by
                rozliczac się z ZUS'em MUSI kupić sobie widowsa, co więcej do stworzenia tego
                oprogramowania wybrano "jedynie słuszne" rozwiązanie.

                do tej pory system zusowski nie funkcionuje.
                myślę że przy kwotach jakie wydano na to gó.. mozna by nie tylko wysłać za te
                pieniadze człowieka na księżyc ale też opracować własny slilnik bazodanowy i
                narzedzia programistyczne.

                nawet jeśli narzędzia open sourceowe nie są idealne to i tak myśle że dużo
                taniej by było wydać kase na ich dopracowanie.

                a tak władowano ogromne pieniadze do kieszeni światowego monopolisty, kolejną
                sporą dole zgarneli właściciele i zarządzający firą piszącą oprogramowanie tak
                żena napisanie programu niewiele zostało więc nie jest dziwne że ten bubel po 7
                latach wdrażania w dalszym ciągu nie działa jak nalezy

                przy czym na obrone producenta należy zaznaczyć że są to firmy ekologicvzne i
                nie testowały swego oprogramowania na zwierzetach.... tylko odrazu na
                klientach ;)

                dodajmy do tego to iż ZUS nie jest właścicielem praw autorskich, i pewnie nawet
                nie ma pełnej dokumentacji technicznej, walczył jak lew by nie dopuścić do
                stworzenia ("bezkosztowo") alternatywnego programu, a gdy przegrał sprawę w
                sądzie "momentalnie" została wypuszczona nowa wersja programu

                czy mam dowody na korupcję? - nikogo za reke nie złapałem ale nie jest to zbyt
                dużo zbiegów okoliczności jak na Twój gust?

                a to pewnie tylko jeden najbardziej znany przypadek.
                • warmi2 Re: dziwna polityka Micro$oftu 24.12.06, 18:26
                  Kolego ten bubel dziala o wiele lepiej niz 99% tego "open source" gowna.
                  Po prostu ludzie ktorzy to wdrazaja nie wiedza co robia.

                  Wiekszosc tego tzw wolnego oprogramowania to nieustanne wersje beta za ktore
                  nikt nie bierze zadnej odpowiedzialnosci.

                • Gość: p2p Re: dziwna polityka Micro$oftu IP: *.acn.waw.pl 25.12.06, 00:23
                  > czy mam dowody na korupcję? - nikogo za reke nie złapałem ale nie jest to zbyt
                  > dużo zbiegów okoliczności jak na Twój gust?

                  Ja jednak bede twierdzil, ze to wszystko raczej polaczenie niefrasobliwosci,
                  braku wyobrazni i braku wiedzy ustawodawcy. Prosty przyklad - 99% bankow
                  umozliwia dostep do kont i operacji na nich za pomoca zwyklej przegladarki pod
                  wieloma systemami. Nie jest potrzebny zaden konkretny program dla konkretnego
                  systemu. Tyle, ze w przypadku Platnika nikt o tym nie pomyslal i poszlo to po
                  najmniejszej linii oporu. I to akurat uwazam za dziadostwo, ktore powinno byc
                  karalne z urzedu jako narazanie platnikow na dodatkowe (nieuzasadnione) koszty.
                  • truten.zenobi Re: dziwna polityka Micro$oftu 25.12.06, 19:22
                    > Ja jednak bede twierdzil, ze to wszystko raczej polaczenie niefrasobliwosci,
                    > braku wyobrazni i braku wiedzy ustawodawcy.

                    no cóż, ja może jestem zramolałym zgredem ale nie ja wymyśliłem
                    powiedzonko: "jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze" może
                    faktycznie przeginam z tą moją "spiskową teorią dziejów" ale może zbyt dużo
                    widziałem.

                    napewno masz rację że - i tu niestety widzimy jak mierni i głupi bywają nasi
                    urzednicy - że wielu robi to za zupełną darmochę.
                    • Gość: :)))) Re: dziwna polityka Micro$oftu IP: *.acn.waw.pl 30.01.07, 10:23
                      Wiesz, Hamerykanie mają takie, mądre powiedzenie: "Never suspect conspiracy if incompetence could
                      achieve the same result." I tu jest pies pogrzebany. Rządzą nami idioci pozbawieni elementarnej
                      moralności czy przyzwoitości. Ot, cała tajemnica.
    • douglasmclloyd Tylko Linux nt 19.12.06, 18:29
    • Gość: abc Re: dziwna polityka Micro$oftu IP: *.chello.pl 01.01.07, 11:34
      masz oprogramowanie OEM - przeczytaj sobie licencje - sprzedawca MUSI cie
      supportowac, jezeli tego nie robi pisz do MS reklamacje. Jezeli chcesz otrzymac
      support od MS kupuj Boxa.
      • truten.zenobi Re: dziwna polityka Micro$oftu 12.01.07, 18:22
        > masz oprogramowanie OEM - przeczytaj sobie licencje - sprzedawca MUSI cie
        > supportowac, jezeli tego nie robi pisz do MS reklamacje.

        przeczytałem i wiem, i nawet sprzedawca nie odmawia ale... sam nie moze się
        doprosić wsparcia od tych s... no synów. co więcej właśnie tez próbowałem
        otrzymać bezposrednio pomoc ale oni powtarzają jak mantrę że mogę ją uzyskać u
        sprzedawcy. a ponieważ nie ma powodów by jemu nie wierzyć (co więcej parę razy
        miałem okazję go "sprawdzić" przy innych reklamacjach) i wydaje się być
        rzetelnym serwisantem, więc twierdzę że to właśnie m$ zlewa swoich klientów.

        Jezeli chcesz otrzymac
        >
        > support od MS kupuj Boxa.

        nie chcę serwisu tylko poprawnie działający program. ale widać m$ ma to w
        duuuzym poważaniu dla nich najważniejsze jest by tylko otrzymać kasę.
        czy myślisz że jesli bym kupił boxa to by był on bez błedów? nie sądzę!
        a jeśli olewają mnie jako klienta oemowego i sprzedawcę to myślisz że poważnie
        mnie potraktują jeśli kupie boxa? nie sądzę!
        • Gość: p2p Re: dziwna polityka Micro$oftu IP: *.acn.waw.pl 04.02.07, 00:09
          > więc twierdzę że to właśnie m$ zlewa swoich klientów.

          Jest dokladnie tak jak piszesz. Ba! Nie tylko MS tak robi - napisalem o tym na
          poczatku. W ogole licencja OEM to jakis przedziwny twor. Tlumaczac ja na jezyk
          zrozumialy dla laika brzmi ona w ogolnych zarysach mniej wiecej tak:
          - sprzedawca bedzie sprzedawal nasz produkt a my go mu damy taniej,
          - jesli klient bedzie mial problemy zwroci sie z nimi do sprzedawcy a ten (o ile
          nie bedzie potrafil rozwiazac problemu) do nas.
          Czyli tak naprawde producent spycha odpowiedzialnosc za swoj produkt na
          sprzedawce, ktory przeciez ani nie opracuje patcha ani nie zrobi nowej wersji bo
          nie ma do tego prawa. Sprzedawca jest tu tylko posrednikiem w przekazaniu
          usterki do producenta. I wydaje mi sie, ze ten posrednik jest tylko po to zeby
          odciazyc producenta od klientow, ktorzy domagaja sie poprawy bledow. Moim
          zdaniem - z punktu widzenia prawa - producent powinien miec OBOWIAZEK udzielenia
          pomocy technicznej klientowi, niezaleznie gdzie ow klient kupil jego produkt
          (legalnie).
          • truten.zenobi a ja jestem tego pewien 05.02.07, 17:56
            > I wydaje mi sie, ze ten posrednik jest tylko po to zeby
            > odciazyc producenta od klientow, ktorzy domagaja sie poprawy bledow.

            liczą na to że
            1. to jakies głupstwo i każdy kto trochę więcej wie o komputerach pomoże
            lajkonikowi
            2. jeśli problem jest poważniejszy to każdy dojdzie do wniosku że lepiej
            postawić system od zera niz zwracać sie o pomoc tą drogą
            3. jeśli jest to problem na styku 2 programów to klient zwsze będzie wolał sie
            zwrócić do serwisu tego drugiego
            4. jeśli jest to ewidentny i nie naprawialny bład to i tak nic nie trzeba
            bedzie robić (jak w moim przypadku) - zabawa w głuchy telefon zniechęci kazdego

            Moim
            > zdaniem - z punktu widzenia prawa - producent powinien miec OBOWIAZEK
            udzieleni
            > a
            > pomocy technicznej klientowi, niezaleznie gdzie ow klient kupil jego produkt
            > (legalnie).

            i z punktu widzenia prawa pewnie nawet ma ale... wiedzą bardzo dobrze że zwykły
            śmiertelnik ma nikłe szanse wygrać cokolwiek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka