tristezza
09.11.09, 12:57
jak chce przywalić komuś, to bez oporów przywali, a jak chce
wesprzeć to wesprze. odpisuje często jako jedyna na posty różnych
przygodnych nieszczęśników, zasmarkane nosy im wyciera, kaganek
oświaty psychologiczno-psychiatryczny przed nimi zapala. potrafi być
szczera do bólu na własny temat, czasem, w sumie niezbyt często,
trochę sobie pomarudzi. jak marudzi to też jest ciekawa, bo odsłania
przy tym jakiś kawałek prawdy o człowieku, a nie zalewa foruma swoim
bólem istnienia. język ma krwisty, jest inteligentna, z poczuciem
humoru i dystansem do świata. taka całkiem dla mnie realna, świetnie
umiem ją sobie wyobrazić. absolutnie i przenigdy nie moża o niej
powiedzieć "byt medialny zwany Lucy", jak to ładnie napisała tu
kiedyś jedna pani o drugiej pani. nie ma cienia wątpliwości, że
naprawdę istnieje pod tym swoim lasem w pyrlandii.
Luuuuuuuuuuucy, pewnie wcale nie jestem w tej kwestii oryginalna,
ale lubię Cię, i to bardzo, wiesz?