czlowiek_szczur
06.12.12, 14:32
Powoływano się tutaj na wolność słowa jako najwyższą wartość.
1) Żadna wartość nie jest absolutna, zawsze jest konflikt wartości i rozważamy jak je pogodzić, które uznać za nadrzędne.
2) Jakby rzucić tylko hasło abstrakcyjne hasło wolność słowa, to by znaczyło, że w ogóle nie ma żadnej kultury. Np. ulubiona przykład internauty Hitler za co miałby być potępiony? On tylko wypowiadał słowa, wrażliwy chłop przez zniszczone wojną tereny jezdził zawsze z zasłoniętymi oknami. Za co miałby być skazany oszust? za słowa? Słowa to czyny i znaki, a nie jakiś oderwany od świata matrix.
2) Jaka wolność słowa jest wartością? Walczono zawsze o wolność słowa jako o wolność własnej ekspresji i możliwość krytyki władzy. Dzisiaj natomiast wolność słowa to wolność tabloidu i w zasadzie każdej prasy która jest dzisiaj tabloidem do wpieprzania się jak wielki brat w zycie jednostki. Można wszystko naświetlić, wszystko o każdym powiedzieć, bo wolność słowa. Bogatsi wynajmą prawników jakby co, żeby bronić swojej wolnośći i to już nie wolności słowa, reszta niech trenuje ciało w pokorze, bo wolność słowa jest wartością. Mieszczanie przecież lubią moralizować i podglądać chałupy obok.
3) Moje zdanie na temat wolnego forumu zmieniło się trochę, ale nie w tej kwestii w jakiej tu kiedyś były cięte posty. Nigdy nie uważałem, że mają nie być cięte posty mieszające jakoś real z wirtualem. Niech wszyscy mówią swoje w ramach wirtualu. Nie wchodzi się w życie intymne ludzi. Niech każdy też mówi na jaki chce temat, nie snajper ma decydować co jest pisaniem o depresji. Niech każdy może się wypowiedzieć, a nie, że normalne wpisy, jeśli są bez przytulasków są uznawane za obrazę majestatu.
Natomiast kiedyś uważałem, że zamiast cenzury na chama można zastosować chamstwo. Aczkolwiek robiłem to w swoim imieniu, wchodziłem w pyskówki atakowany. Nie odbierałbym nikomu prawa, żeby cięte były posty kogoś kto go obraża. Dziś nie widzę powodu, żeby każdego chama obsługiwać indywidualnie. Jak moderator chce ciąć niech tnie.