miesz2
22.03.14, 13:45
wyborcza.pl/magazyn/1,136823,15665981,Odchudzanie_ze_strachu_przed_smiercia.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
o urodzie, ale też są interesujące wątki z pogranicza depresji i maskianizmu.
"Czyli kontrolowanie ciała wpływa na nasz intelekt.
- Nie bezpośrednio. Bezpośrednio wpływa na wielkość naszych zasobów energetycznych i poznawczych. Każda sytuacja zadaniowa wymaga od nas dystrybucji zasobów. Musimy kontrolować i siebie samych, i zadanie, i sytuację. Kiedy zasobów brakuje, przestajemy najpierw kontrolować sytuację. Kiedy nadal ich ubywa, przestajemy się skupiać nad zadaniem, a skupiamy się tylko na sobie.
Utrata zasobów to utrata samokontroli. Skuteczne ćwiczenie samokontroli to powiększanie zasobów. Dlaczego ludzie częściej ulegają pokusom, na przykład więcej piją wieczorem niż w ciągu dnia?
Są wykończeni całym dniem.
- I ich zasoby samokontroli są mniejsze. Prawdopodobieństwo popełnienia jakiegoś występku rano jest znacznie mniejsze niż wieczorem, kiedy ubywa nam zasobów samokontroli. Obżeranie się, picie, łajdaczenie się jest związane z utratą tych zasobów. Sposobem na utratę zasobów samokontroli jest często narzucanie ludziom kontroli zewnętrznej. Kontrola zewnętrzna jest jednak mało efektywna."