orv
04.01.15, 02:51
to słowo to jeden z częstszych epitetów w rosyjskich komentarzach i chyba oznaczające samowiedzę. Robią teledyski z podbitymi jeńcami ukraińskimi, żołnierzami z poboru, kraju na który napadli. Co za kraj. Z wojny zrobili religię, z wojska przedmiot kultu tylko kultury wojskowej nie mają za grosz. W tej armii godności nie uświadczysz. Wszystko oparte na fali i przemocy. Nawet ich oficjalna musztra kojarzy się ze służalczością żołnierza. W pewnym sensie każda ma takie zadanie, ale inne mają godność angielskiego kamerdynera. Ich musztra ma coś z takich tresowania służalczych uległych pajacyków.