136ty
01.01.17, 20:06
Mam taki ze calkowicie podzielam jej punkt widzenia, ale nie do konca to co z niego wyniklo.
Ustawila sie na silnych pozycjach moralizatorskich w obronie dziecka.
Ale jako dziewczynka bardz chciala zyc w Berlinie, gdzie mieszkala przez dwa lata, a nie wracac do Piotrkowa Trybunalskiego. Bardzo tez chciala zdobyc pozycje zawodowa w Szwajcarii. Co chyba kolidowalo z wychowaniem dziecka skoro je oddala.
Caly ten dobrobyt byc moze stoi z wychowaniem dzieci tak jak poucza. W jej przypadku stal. Tak jak ujarzmia czlowiek nature tak i ujarzmia przy tym swoja.
Jak wychowac w pelni dojrzalego emocjonalnie i przystosowanego czlowieka w rozwinietej cywilizacji jednak praktyka nie pokazala. Byc moze to dobro luksusowe jak rolls royce i ekologiczna zywnosc.