Dodaj do ulubionych

court na torach

04.01.20, 00:56
czekał na pociąg ktory go przejedzie. Oglądam dokument

a ja wrożylem. Jesli uda mi się wskoczyć do zwalniającego pociągu to się uda. Wskoczyłem. Żałuje ze się udało.

Oprocz charakteru luzera, wszystko jest na odwrót . Dlatego pewnie zawsze byłem opóźniony. Może COurt nie wie ze to co uważał za swój problem to nie największy problem?
Obserwuj wątek
      • dotera Re: court na torach 04.01.20, 01:16
        Jak się slucha biografii panów z Settle to widać ze mieli dużo przestrzeni. Mowi się ze frustracja to brak przestrzeni. Ale na jej wyrażenie też trzeba mieć taką.

        Zresztą szczerze mówiąc nie wiem czy problemem są dwie rzeczy

        Ze dziecko płacze i nastolatek jest gniewny. Moim zdaniem to norma rozwojowa.
        • dotera Re: court na torach 04.01.20, 01:19
          Moim zdaniem problemem gwiazd rocka nie było skomplikowane życie wewnetrzne które zaprowadziło ich do samobójstwa....tylko odwodnienie. Czesto się słyszy wspolczesnie o odwodnionej gwiezdzie na koncertach. Ćpali bo chronicznie się źle czuli przez odwodnienie, długie trasy, koncerty w zakopconych budach, zawodowe imprezowanie. I dlatego kończyli szybko.
    • dotera Re: court na torach 04.01.20, 01:27
      Kłopoty z żołądkiem to moim zdaniem moment przechodzenia z brzydkiego kaczątka w łabędzia.

      Jak zacząłem mieć problemy z żołądkiem dużo mi się kotłowało psychicznie. Całkowita zmiana zainteresowań. Synchronie niesamowite jedna za drugą. Puszczały chroniczne napięcia w trzewiach.
    • dotera Re: court na torach 04.01.20, 02:13
      W micie grunge jest ciągle o samotności jak chcieli mieć rodziny. Może i ktoś się rozwiodł, ale ja tam widze duzo rodziny w ich okolicy w dziecinstwie. Właśnie...micie.

      Curt ma ciemne odrosty przy jasnych blond włosach. Nie miał już jasnego blond jako dorosły?
    • dotera Re: court na torach 04.01.20, 02:54
      feminista Curt , nowy mezczyzna lat 90 tych chciał popełnić samobojstwo bo zona pomyslala o zdradzie. Courtney mowi : nie byłam tak monogamiczna jak on, flirtowałam nawet z krzeszłem.

      Coz za ironia historii.

      Nie ma żadnych nowych mezczyzn i nowych kobiet. Jest odwieczna ta sama wojna płci w różnych kostiumach..

      I każdy ma prawo do swojej wojny. A nie poddania się w imię postępu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka