Dodaj do ulubionych

Shot caller

25.01.24, 09:51
Przypadkiem obejrzałem w nędznej kopii i na tyle nie znam się na amerykańskiej mówię żeby wszystko zrozumiec.

Ciekawy pomysł o pokonaniu lęku gdy jesteś w potrzasku bez możliwości ruchu .

Wydaje się że życie jest ciekawe gdy robimy to co chcemy, a okazuje się tylko pustką i gonieniem za iluzja. Życie jest ciekawe gdy robimy tylko to co musimy. Ale to my decydujemy co musimy, a nie rzeczywistość nas zmusza
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Shot caller 25.01.24, 09:57
      Przechodzi mi też do głowy refleksja o dwoistej naturze życia. Silne oparcie się na wąskiej tożsamości jest więzieniem. To robią rasowe gangi i tzw toksyczna męskość. Ale oparcie na tożsamościach szerszych też jest niewolnictwem tzw użytecznych idiotów.

      W stadzie wilków każdy wilk powinien też grać na siebie, choć wiedzieć też po co mu stado To jest podstawa. Później tożsamości dopiero powinny zacząć się rozszerzać do tych najszerszych.
    • dotera Re: Shot caller 25.01.24, 10:13
      Inna refleksja była na temat treningu. Jego formy jako odzwierciedlenia rzeczywistości. Nie sądzę by indianskim wojownikom przyszło do głowy trenować w ten sposób.nie trenowali też tak rycerze z trylogii Sienkiewicza. Linie treningowe wolnych ludzi były bardziej obłe , zgodne z naturą.zwinnie wskakiwali na konia. Mafię więzienne trenują mięśnie kwadratowo żeby wytrzymać największy nacisk. Dysocjacyjne poradzenie sobie z piekłem
    • dotera Re: Shot caller 26.01.24, 15:13
      W filmie przed sądem padło zdanie wypowiadane przed bohatera w stronę sędziego : jest wasze prawo i jest prawo gangu. Myślę że ciekawe poznawczo . W liberalnym społeczeństwie mówią ci że wszystko dozwolone tylko nie możesz naruszać cudzych granic. Raz ta wolność kończy się pustka w wystawieniu na atak ciągłych bodźców konsumpcjonizmu, a dwa te granicę ciągle się rozszerzają ale dziwnym trafem zawsze na rzecz kogoś innego niż ty sam. Przestajesz działać ze swoimi instynktami. Edukacja zamiast dawać cel , go pozbywa. jest nihilizm i depresja. Ci odnaleźli sens oparty na najbardziej prymitywnych instynktach. Ale myślę że to jest bardziej uniwersalne. Przeciwnicy liberalizmu nie tylko nie chcą pozbywania wolności ale chcą się bronić przed utrata sensu
    • dotera Re: Shot caller 27.01.24, 10:57
      W komentarzach ktoś przywołał słowa Nietzsche Arystoteles powiedział że człowiek samotny musi być albo bestia albo bogiem. Jest obu filozofem.

      Współgrało to emocjonalnie z moim odbiorem filmu. Ten motyw że zostajesz wyrwany z życia kulturalnego w świat prymitywnej przemocy ma coś z uświadomieniem sobie z przeciwnego bieguna. Nie jesteś po prostu prymitywem, to lekcja która uczy czegoś z całkiem innej bajki. Tak jakby antena która nie była umocowana coś tam odbiera z wyższych częstotliwości, ale jak ja solidnie umocujesz na podstawie postawisz do góry raptem wszystko staje się wyraziste z spraw wyższych. Brak gruntowania jest możliwość cna przeszkodą w rozwoju wyższym. Możliwe że główną. Z innej beczki Inteligencja mieszczańska oderwana od szlacheckiego przygotowania wojennego degraduje się popadając w nihilizm.
      • dotera Re: Shot caller 27.01.24, 11:05
        Tu też pojawia się opowieść jogina o Aleksandrze wielkim i perskim ostatnim potomku króla którego bracia zostali wybici. Intelekt jako trauma po przegranej. Czy tym nie jest mieszczańska refleksja? Czy to lewicowa czy prawicowa.l
    • dotera Re: Shot caller 27.01.24, 18:11
      Dzień przed obejrzeniem filmu miałem sen, w którym były podobne tematy. Surowe życie w postindustrialnej przestrzeni i kwestie utożsamiania się z innymi. Czy to swoi? Czy użyteczny idiotyzm?

      Nie należy utożsamiać się za bardzo i grać na siebie.

      Ale utożsamiać się na starcie ze swoimi i nie walić w swoich co najważniejsze.

      Dopiero późnym zająć szerszymi tożsamościami wspólnymi z innymi
      • dotera Re: Shot caller 28.01.24, 16:15
        W tym filmie zresztą była kwestia użytecznego idioctwa. Gdy weszli do klubu a w nim były punki na koncercie. Klubem zarządzał gang białych skinów.
    • dotera Re: Shot caller 28.01.24, 14:35
      To były myśli na marginesie filmu, związane z moimi refleksjami w życiu.. Jeśli chodzi o sam film jest on przeraźliwie smutny. Świat zbudowany na przemocy i fali w którym już nikt chyba nie rządzi, nikt go nie chce ale wszyscy działają w nim jak kukiełki sterowane tylko ta fala.
      • dotera Re: Shot caller 28.01.24, 16:33
        Teraz bardziej rozumiem te ideę ubrań gangów w postaci koszul flanelowych zapiętych szczelnie pod szyją. Jak to było modne dawno temu nie rozumiałem tego. Jest to analogia ubrań więziennych.. w tym świecie cały czas walczysz o przetrwanie w więzieniu, także za jego murami.
    • dotera Re: Shot caller 28.01.24, 22:21
      Myślę że popularność tego filmu jest związana z poczuciem bycia w klatkach. Chłopcy zaufali i zrozumieli że tym samym przegrali. Pozostały im klatki i zarzynanie między sobą. Ale bogowie chyba nie tylko po to nas stworzyli by delektować się naszym końcem?
      • dotera Re: Shot caller 28.01.24, 23:45
        Myślę że te wiuurwy które teraz rządzą mają ciągle ten sam projekt. Zbudować nam totalitarne więzienie. Oni inaczej nie umieja w swojej nienawiści. Jak wszystkich nas złapać w siatkę.
    • dotera Re: Shot caller 29.01.24, 20:53
      Scena z klatek w tym filmie to arcydzieło z historii kina. Bardzo podoba mi się tekst też o władzy : teraz ja prowadzę show . Bo to był film o władzy . Tyle że w życiu nie chodzi o władzę ani show który kłamie na jej usługach. Tylko o odpowiedzialność która wziął na siebie bohater wracając do więzienia jak Mad Max wracający na terytoria Wielkiego Joe . Wyrwanie się z szoł i wzięcie odpowiedzialności. A na koniec odejście w milczeniu
      • dotera Re: Shot caller 29.01.24, 20:55
        Dlaczego bohater miał długie włosy? Bo był kimś w rodzaju Samsona, który musiał się poświęcić wiedząc że wcześniej popełnił duże błędy.
    • dotera Re: Shot caller 29.01.24, 22:40
      Ciekawa sprawa są historię powstawania gangów w historii . To nie polegało na tym że chłopcy chcieli władzy. one powstawały na obronie przed władza. Gangi czarnych w USA powstały bo dzieci oglądały protesty ich rodziców w 68 walczące z policją. Gangi białych powstały bo musieli w więzieniu multi kulti wybrać obronę swojej godności. Tak powstała sycylijska mafia. Gangi latynoskie, żydowskie . Gangi powstają na lewicowej glebie
      • dotera Re: Shot caller 29.01.24, 23:01
        Dla jasności. Nie znoszę gangów. Lubię białych rycerzy. Przykro patrzeć jak biali rycerze tatuują się jak gangusy.
        • dotera Re: Shot caller 29.01.24, 23:19
          Ale trzeba z godnością przejść drogę swoich grzechow
          • dotera Re: Shot caller 30.01.24, 08:40
            Zestawienie kwestii gangstera i białego rycerza jest sednem tego filmu.

            Zastanawiałem się czemu tak rozwinęli postać czarnego policjanta. Jedno to polityka Holywood , ale myślę że drugi powód był taki że chcieli skonfrontować postać białego rycerza z gangsterem, bo wizja tych gangsterów mogłaby być zbyt pociągająca. A czemu pociągająca? Bo to opowieść o współczesnym świecie zamienionym przez globalistow w więzienie pod ciągłą obserwacja i sterowanymi przez nich wędrówkami ludów. Tyle tylko że ten kontrapunkt się nie udał, bo oni mieli władze i oni stworzyli ten świat ze swoimi konsekwencjami. Mimo że działali słusznie i z dobrych powodek , a Shot Gun był złym człowiekiem w logice tego filmu było szkoda Shot Guna. Tak jak było szkoda tych gangsterów , bo widzieliśmy ich jako ludzi którzy robią to co robią bo dociśnięci zostali presją do gleby do końca. Brzydcy głodni i źli którym jedyne co zostało to obronić godność na swój sposób . Ale mimo to kwestia białego rycerza wygrala. Ten film jest o ciągłym strachu i chęci jego pokonania w warunkach ekstremalnych. Ale gangster właśnie nie mógł żyć bez strachu. Robili wszystko żeby pokonać strach ale jednej rzeczy nie mogli z definicji zrobić . Nie mogli zacząć robić dobra strach do końca może pokonać tylko biały rycerz. Główny bohater to zrobił. Postanowił sam wrócić do piekła żeby pokonać strach , wygrał ale jego motywacja była ochrona rodziny. Szlachetne motywację da istotnym składnikiem budującym odwagę. Dlatego rycerze mieli być szlachetni. Symbolicznie lęk gangstera jest powodem lęku kazdego z nas. Staramy się ochronić twarz przez konformizm społeczny a to ciągły lęk. Współcześnie jest też promowana kultura pogardy , resentymentów. To utrzymuje ludzi w lęku. Rozwiązaniem jest tylko powrót do moralności.
            • dotera Re: Shot caller 30.01.24, 09:22
              Filmy więzienne są o duchu epoki.

              Nieugięty Luke był programowaniem umysłów czyli bunt lat 60 przeciwko autorytarnej władzy ojca.

              Skazany na Shaw Shank o straconej młodości w świecie kultu młodości oraz kwestii feminizmu czyli mężczyzna siedzi bo to zła kobieta była. Czyli konsekwencje świata po buncie lat 60tych.

              Shot caller był o świecie który powstał po tym gdy plan lat 60 tych został zrealizowany do końca. Można powiedzieć post apokaliptyczny. Autorytaryzm ojca został zamieniony totalitaryzm instytucji bez twarzy i ludzie w więzieniach szukają swojej tożsamości.
              • dotera Re: Shot caller 30.01.24, 09:56
                Czy nie jest wymowne że świat Anglosasów który opowiada że jest rajem wolności kręci dziesiątki filmów więziennych opartych na idei wytrzymanie bycie docisnietym do końca. Moim zdaniem jeśli przyjrzy się dobrze ich filozofii nowożytnej , Lewiatanem utopiom itd to był projekt zbudowania totalitarnego więzienia które nazwali wolnością. Celem nowożytności jest zamknąć ludzi do więzienia. W mitologii greckiej był taki zbój który napadał na ludzi i kładł ich na jedno z dwóch łóżek. Jedno było krótkie, drugie długie. Jeśli kładł na krótkie to obcinał nogi. Jeśli na długie to rozciągał aż do rozerwania. Zabijał ich grabił i kładł. Przecież to projekt nowożytność. Wyrównać, ograbić i oszukać że chce się ciebie otulić do snu.
                • dotera Re: Shot caller 30.01.24, 10:02
                  Na koniec mamy gospodarkę centralnie sterowana w której większość realnej własności jest w rękach jednego procenta ludzkości. Niszczą nawet rolnictwo w swojej chciwości. Ich demokracja jest czystym kłamstwem , o niczym się nie decyduje parlamentarne, tylko skłóca ludzi ze sobą. Realnie nie założysz stowarzyszenia z 20 osobami żeby pięć z nich nie było agentura do rozbijania. Wszechobecny nadzór kamer i cyfrowy.
                  • dotera Re: Shot caller 30.01.24, 10:10
                    Ludzie rodzą się w boksach w klatkach bez tożsamości własnych za to z narzuconymi wypalonymi pietnami władzy a ich socjalizacja polega na wychowaniu tchórzliwych konsumentów. Edukacja zachodu to zbrodnia przeciwko ludzkości.
    • dotera Re: Shot caller 30.01.24, 11:02
      Współczesny sposób treningu bieg plus kulturystyczny jest treningiem rekruta nowożytnej armii. Armii młodych chłopaków umierających za interesy starych dziadów którzy nigdy nie walczyli. Trening więzienny jest jego wersja ale ten już jest bardziej zrozumiały. Oni trenują żeby wytrzymać presję więzienia.

      Szukam czegoś innego. Silnego wewnętrznego ducha wolnego. Pewne pomysły odnalazłem. Polacy nie powinni lecieć w to anglosaksonskie wyobrażenie. Nie wytatuowane klocki tylko ułani chłopcy malowani .
    • dotera Re: Shot caller 31.01.24, 08:54
      Mędrzec perski powiedział że mężczyzna ma więcej win grzechów długów i wrogów niż myśli . Paradoksalnie to o wrogach jest zrozumieć najtrudniej. Bo najtrudniej się przyznać do tego że zostało się oszukanym użytecznym idiota. Bez silnej najbardziej prymitywnej tożsamości będzie się odkrywać tylko ciągle nowych wrogów nieznanych. Lepiej od początku zrozumieć że oni są. Paradoks ze to jednen z elementów wyjścia z agresji. Bowiem utożsamienie się z wrogiem to silny mechanizm lekowy powodujący też agresje.
      • dotera Re: Shot caller 31.01.24, 12:23
        Kiedyś miałem znak który zignorowałem. Mój główny błąd życiowy. Ignorowanie znaków i przekonanie że wrogów jest mniej niż myślisz. Są tylko oni
        • dotera Re: Shot caller 31.01.24, 12:32
          Paradoksalnie dziś znak z tej samej dziedziny tylko w drugą stronę.
          • dotera Re: Shot caller 31.01.24, 12:35
            Lubimy się oszukiwać że prawa natury nie działają choć intuicyjnie wiem że działają cały czas. Dziś żyjemy w czasach gdy kłamstwo jest wszechobecne dlatego wszystko nie działa
    • dotera Re: Shot caller 31.01.24, 19:57
      Ze wszystkich obrazków kina niezależnego gdy nie widziałem bardziej wolnego mężczyzny niż zamkniętego w wąskiej klatce . Myślę że od tego zaczyna się naprawdę historia każdego mężczyzny. Od sytuacji gdy wydaje się że już nie ma wyboru. Jak powiedział jeden z bohaterów każdy rodzic się czyimś aniołkiem a później miejsca jak te wymuszają presją wybór. Jesteś wojownikiem czy ofiarą. Nie ma nic po środku . Tylko tam nie ma nic po środku. Ale tylko tam trzeba zacząć historię.
      • dotera Re: Shot caller 31.01.24, 19:58
        Do wolności zmusza więzienie. G. W. F. H.
        • dotera Re: Shot caller 31.01.24, 21:45
          Chcą nam zrobić trumsn show. Jak przykrotcy cesarzowi chcą zrobić igrzyska. Wiecznie w swojej różnicy kamerdynera między rzeczywistością brudnych gaci i obrazem swojej chwały. wszyta w ich genetykę jak espe i anto. Panoptikon dla tubylców. A później odwieczny płacz że boli. Za co? Za jajco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka