tulipanek1208
18.07.13, 12:58
Witam. Najpierw tylko bacznie się przyglądałam wszystkim wypowiedziom, ale w końcu muszę sama zapytać...
Od baaaardzo dawna bardzo źle się czuję, najpierw zwalałam to na zmęczenie przy dziecku (bo problemy zaczeły się po urodzeniu synka) ale teraz synek ma już 2,5 roku a ja jestem w coraz gorszym stanie. Ciągle zmęczona, śpiąca, bolą mnie wszystkie mięśnie stawy (mam również zdiagnozowane zapalenie stawów, które od niedawna leczę), do niedawna miałam hiperprolaktynemię - rzekomo polekową - leczyłam również nerwicę natręctw oraz depresję nawracającą - brałam pernazinum. Teraz lek ten odstawiłam i ostatni wynik (majowy) był już w normie. Na chwilę obecną na nerwicę nic nie przyjmuję, ale moje samopoczucie fizyczne, jest tragiczne, straszne osłabienie, senność do tego stopnia, że w pracy zasypiam, bóle mięśni , duszności, raz mi zimno raz gorąco, potworne zawroty głowy leczone Verixem(bez konretnej diagnozy)...w tej chwili dochodzi do tego spore poddenerwowanie swoim samopoczuciem ( do tego choroba mojego taty - ok. miesiąc temu zdjagnozowany nowotów nerki, juz po opercji czekamy na wyniki ale podejrzenie, że złośliwe tyle, że wczesnie wykryte) stany lękowe, jakieś napady smutku i ogólne rozżalenia nad sobą. Jestem zła sama na siebię, że nie potrafię zapanować na sobą, że nie jestem twarda... Lekarz rodzinny skierował mnie na badania... morfologia bez odchyleń jedynie Eozynofile - 0,00 tyś (norma 0,10 do 0,50), Neutrofile 2,30 (norma 2,50 -6,50), RDW-CV 14,4 (norma 11,5 -14,00), reszta ok. Mocz - prawidłowy, bilirubina całkowita, w normie, Kreatynina -w normie, wątrobowe sprawy i elektrolity tez w normie, eGFR za niskie 88,3 (nroma 90), i TSH 4,350 (przy normie 0,400 do 4,000). Reszty badań związanych z tarczyca brak. I tu moje pytanie, czy wynik TSH może świadczyć o problemach z tarczycą stąd moje bardzo złe samopoczucie, czy to poprostu psychika mi wysiada i wpędza w jakąś hipochondrię... Błagam pomóżcie. Doradźcie jak się pozbyć tego złego samopoczucia.... oszaleję...