25.02.26, 09:06
zwiększyłem jogę i zdrowszy tryb życia, Było to co w zeszłym roku. Gwałtowne pogorszenie. Wtedy dopiero po pol roku zrozumiałem o co chodzi, bo miałem tak kilka razy. Zwiekszyłem także bo chciałem zmniejszyc te złe objawy, po czym było gorzej. Już rozumiem tego mechanizm do końca. To był mój błąd który wychodził przy okazji, nie joga. W każdym razie joga ma poprawia, ale błędów nie wybacza. Jak są to zaostrzają się.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Joga 25.02.26, 09:16
      Zrozumiałem tez ze za wczesnie dla mnie na dążenie do tzw duchowości. Trzeba bardziej mi uratować swoją duszę dziecka niż bajać ze jestem teraz zdolny do postępów w medytacji. Prostrze sprawy z jogi ale konsekwentnie. Jogin wyjaśnił mi te bardziej poważne, ale ja nie jestem poważny. Znanie swoich ograniczeń to też już jakiś postęp w świadomości.
      • dotera Re: Joga 25.02.26, 09:18
        Poważnie zajmę się sprawami niepoważnymi.
    • dotera Re: Joga 26.02.26, 07:36
      Byłyby jaja gdyby okazał się to mój błąd życia. Symptomy jego miałem bowiem grubo wczesniej, grubo wczesniej jak zacząłem robić inne błędy. Może nie tyle błąd tylko zrodło problemu . ZObaczymy. Teraz idę w poprawie ile się da. Czas pokaże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka