kobieta_upadla 10.11.08, 12:18 na depresję zapadają nadwrażliwi neurotycy i "normalni". normalni biorą leki i im pomaga. neurotycy natomiast mają przejebane. wyjdą z ciężkiej deppresji i co z tego, skoro świat ich boli i tak. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aidka Re: depresja 10.11.08, 14:02 jeździsz jak wariat drogowy z depresją czy bez? czy zawsze? czemu? Odpowiedz Link
tauto Re: depresja 10.11.08, 14:07 uwielbiam jeździć. myślałam, że jeżdżę nieźle. i w pewnym sensie tak jest. problem się zaczął, gdy przestałam się bać. nie boję się niczego. na drodze też. a tam, to jest zabójcze. nie wszyscy muszą wiedzieć, że mi wszystko wolno. Odpowiedz Link
aidka Re: depresja 10.11.08, 14:08 jeśli niczego się nie boisz, to na niczym Ci już nie zależy. czy tak? Odpowiedz Link
tauto Re: depresja 10.11.08, 14:12 no właśnie. i próbuję się z tym oswoić. nawet już mnie nie wkurza fakt, że tyję. a to znaczy (mam bulimię), że wszystko przesunęło się w kierunku niczego. przedziwne uczucie - ale czy to uczucie? takie łaskotanie nicości. nie potrafię nazwać. Odpowiedz Link
aidka Re: depresja 10.11.08, 14:29 bulimia ? wiataj w klubie. właśnie po latach samooszukiwania przyznałam się przed sobą do anoreksji. chyba chciałabym, by na niczym mi nie zależało. by być kompetnie zimną rybą. bez uczuć, ale i bez bólu. Odpowiedz Link
tauto Re: depresja 10.11.08, 14:40 wyjątkowo nieudany klub a nie czuć na dłuższą metę podobno niedobrze. ja tam nie wiem. na razie robię rzeczy, których kiedyś się bałam. ani cieszy, ani nie cieszy. dobre jedno - kłamstwo, które kiedyś było problemem przechodzi teraz bez rezonansu. z patrzeniem w oczy. to wygodne. Odpowiedz Link
aidka Re: depresja 10.11.08, 14:47 to jeszcze nie dojrzałam. do kłamstwa z patrzeniem w oczy. czerwona się robię. od razu widać, że kłamię. Odpowiedz Link
tauto Re: depresja 10.11.08, 15:02 ja nawet nie jestem pewna kiedy kłamię, a kiedy nie. a coś co nie jest prawdą, mogłoby więc co za różnica? Odpowiedz Link
carla.bruni Re: depresja 10.11.08, 15:22 kobieta_upadla napisała: > na depresję zapadają nadwrażliwi neurotycy i "normalni". > normalni biorą leki i im pomaga. neurotycy natomiast mają > przejebane. wyjdą z ciężkiej deppresji i co z tego, skoro świat ich > boli i tak. skad takie teorie upadla kobieto? Odpowiedz Link
kobieta_upadla Re: depresja 10.11.08, 17:28 carla.bruni napisała: > kobieta_upadla napisała: > > > na depresję zapadają nadwrażliwi neurotycy i "normalni". > > normalni biorą leki i im pomaga. neurotycy natomiast mają > > przejebane. wyjdą z ciężkiej deppresji i co z tego, skoro świat ich > > boli i tak. > skad takie teorie upadla kobieto? Z mego bezustannego neurotycznego lęku i upadłości. Odpowiedz Link
tauto Re: depresja 10.11.08, 17:36 "kobieta w stanie upadłości" aż by się chciało nabawić takiej sygnaturki Odpowiedz Link
kobieta_upadla Re: depresja 10.11.08, 17:53 Upadłość, degrengolada, dekadencja. Nie pozostaje nic innego, jak napić się piwa. Pijaństwo dojdzie. Odpowiedz Link
tauto Re: depresja 10.11.08, 18:22 po piwie można zacząć pitolić ze mnie uleciało piwo już Odpowiedz Link
mskaiq Re: depresja 11.11.08, 09:45 Aidka napisala >chyba chciałabym, by na niczym mi nie zależało. by być kompetnie >zimną rybą. bez uczuć, ale i bez bólu. Nie mozna byc zimna ryba bez uczuc. Zawsze sa uczucia, albo jest milosc albo strach zlosc, zal. Tylko milosc nie boli. Serdczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
mskaiq Re: depresja 11.11.08, 11:26 Glupta wyrzadza szkode i dlatego boli najbardziej, z niej bierze sie depresja. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
mskaiq Re: depresja 11.11.08, 12:17 Milosc bierze sie z Ciebie. Kazdy ja ma tyle ze nie odczuwa sie jej kiedy jest w nas zlosc, niepkoj, zal, strach, itp. Kiedy pojawia sie milosc wtedy nie ma negatywnych emocji, nie ma depresji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
pipiblond Re: depresja 11.11.08, 13:44 Depresja jest bez względu na miłość. Żywienie jest podstawą zdrowia. Niestety dal wielu jest nieistotna. Spotykam znajomego z osiedla, krosta, krostę goni. W rozmowie wyszło, że pije, a raczej pochłania colę. Powiedziałam, że te krosty to cukry proste, no i chemia w tej smakowitej coli. Odpowiedż, ale ja i tak będę pił bo lubię, nie wyobrażam sobie dnia bez niej. I co wy na to. Sami wybieracie. Odpowiedz Link
pipiblond Re: depresja 11.11.08, 14:15 Kwasy, odrdzewiacze, to możemy również chlapnąć mleczko do czyszczenia Odpowiedz Link
lucyna_n Re: depresja 11.11.08, 14:44 ale tak z chemicznego punktu widzenia, co tam jest chemicznego, jak się nazywa i na co szkodzi i jak? nie pijam coli więc nei mam etykietki, ale zastanawiam s^ę co tam konkretnei jest, dolewają kwasu, dosypują różowego proszku? co tam tak z naukowego punktu widzenia jest ?ktoś sie na tym zna? pipiblond Ty się znasz, czy tylko taką wiedzą potoczną się dzielisz? Odpowiedz Link
nienill Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 17:49 z chemicznego punktu widzenia nikt nie wie co jest w srodku, ale wiadomo: nonsensopedia.wikia.com/wiki/Coca-Cola Odpowiedz Link
pillow7 Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 17:54 kwas fosforowy nadaje się do czyszczenia osadów, kamienia w łazience wiem, choć kiepsko sprzątam Odpowiedz Link
pillow7 Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 17:55 nawet ortofosforowy , jeśli dobrze pamiętam Odpowiedz Link
pillow7 Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 18:04 kwas ortofosforowy ma duże powinowactwo do wapnia do czego Ci to potrzebne ? ale nie zabija, nie natychmiast szkoda czasem Odpowiedz Link
nienill Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 18:06 pillow7 napisała: > ale nie zabija, nie natychmiast czyli cos dla mnie czytalam i rezygnowac nie zamierzam Odpowiedz Link
pillow7 Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 18:10 nie wiem co zamiarowujesz ale nawet zgrzewka nie wystarczy próchnica zębów , only ale łazienka błysk :P Odpowiedz Link
nienill Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 18:49 > ale łazienka błysk :P czym ja bym sie dolowala, gdybym miala czyta lazienke? i w szafach posprzatane? i papiery poukladane? :) ja sie potrafie wkurzac nawet tym, ze posciel musze zmienic, ale to takie niesamowite wyzwanie, ze moze dzisiaj sobie je odpuszcze i juz jest powod, zeby sumienie czlowieka gryzło sprzedam duszę za wytrwalosc Odpowiedz Link
pillow7 Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 18:57 > sprzedam duszę za wytrwalosc i ja też, ja też :) Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 19:28 a ten kwas to skąd? to występuje w przyrodzie czy to jest jakiś powiedzmy płyn czy proszek ktory tam wrzucają? Nie wiem dlaczego ale zaczął mnie dręczyć ten problem co wlaściwie jest tak straszliwego w tej nieszczesnej coli, oprócz straszliwego cukru. Odpowiedz Link
aidka Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 19:38 ja sie potrafie wkurzac nawet tym, ze posciel musze zmienic, ale to > takie niesamowite wyzwanie, ze moze dzisiaj sobie je odpuszcze > i juz jest powod, zeby sumienie czlowieka gryzło > znam ten ból. i jaka duma, bo mi się wczoraj udało w miłe oku kwiaty kołdrę i poduszki poubierać. Odpowiedz Link
nienill Re: Do czego nadaje się Coca-Cola? 11.11.08, 19:47 aidka napisała: > ja sie potrafie wkurzac nawet tym, ze posciel musze zmienic, ale to > > takie niesamowite wyzwanie, ze moze dzisiaj sobie je odpuszcze > > i juz jest powod, zeby sumienie czlowieka gryzło > > > znam ten ból. nie znasz bo ja nie mam depresji, ja taka jestem Odpowiedz Link
loserka Re: depresja 11.11.08, 14:34 Głupota wyrządza szkody ogromne, ale samego nosiciela nie boli. Odpowiedz Link
mskaiq Re: depresja 12.11.08, 09:24 Madroscia jest dzialanie ktore nie przynosi nam szkody ani innemu czlowiekowi. Jesli potrafimy to zrealizowac wtedy unikamy depresji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
septa Re: depresja 12.11.08, 09:33 ani innemu > czlowiekowi. a jak jest mozliwe wyrzadzenie szkody drugiemu czlowiekowi, skoro wedle kazdy sobie wyrzadza szkode? miriam sie tu wpisze czy nie, a moze madau? Odpowiedz Link