26.08.06, 14:51
czy udało sie komus wyleczyc z jakiejs choroby dzieki metodzie bsm??
Obserwuj wątek
      • ciapek-1 Re: bsm 14.01.08, 22:13
        Zastanawia mnie tylko jedna rzecz to że nie można brać żadnych leków, przecież
        jak ktoś jest poważnie chory to przecież nie może odstawić leków, nikt nie może
        tego nakazać nawet bioenergoterapeuta. I dlatego ta metoda chociaż w nią wierzę
        mnie przeraża.
        • kzet69 Re: bsm 10.04.08, 11:37
          ciapku nie masie co zastanawiac, odkryłem to forum i czytam i boki
          ze smiechu zrywam a jednocześnie jestem przerażony ciemnotą ludu...
          • 1_wodnik Re: bsm 17.04.08, 14:05
            Ty to chyba ludzi nie lubisz. W przypadku jakichs niedostatkow lepsza jest
            edukacja, dobry przyklad niz taka uciecha z innych...
    • axamitka1 Re: bsm 29.08.06, 13:39
      Właśnie jestem w trakcie leczenia.Miesiąc temu dopadła mnie łuszczyca.Gdy już
      wiedziałam,że z konwencjonalnego leczenia nici,pprzypomniałam sobie o bsm!Metoda
      sprawdzona!Pierwszym "królikiem"(10 lat temmu) był mój mąż.Totalnie w to nie
      wierzył i robił mi to na złość.I co???Wyleczył się.Co prawda z ostrego
      przeziębienia,ale to juz coś.Od tej pory nie bierze żadnych leków.Leczy się
      bsm.I nie choruje-jeżeli już to rzadko i niegroźnie.Potem leczyłam moją 5-letnią
      wówczas córkę,która w ciągu roku przez parę miesęcy chorowała na zapalenie
      oskrzeli.Oczywiście najpierw lekarz,diagnoza,recepta-antybiotyk i bsm...Leczenie
      trwało 4-5 dni.Po chorobie znowu wizyta u lekarza,aby potwierdzić wyleczenie.Od
      tej pory (była leczona parę razy)bardzo rzadko choruje.Kolejna wyleczoną osoba
      jest moja mama.Ogromniaste miesniaki macicy zniknęły w ciągu miesiąca.Lekarka
      była w szoku,zapisała sobie nazwę metody.Nawet myślała,że to jakiś błąd w
      badaniu.Teraz leczę łuszczycę.Dokładnie przestrzegam zaleceń z książki.I już po
      dwóch dniach są efekty.Łuska się nię namnaża,ogniska wysiewu maleją,zbladły.Nie
      trzeba wierzyć w tę metodę.Ja znajomym rzadko opowiadam,bo gdyby była na ich
      miejscu też byłoby mi trudno uwierzyć.Ale naprawdę działa.Dla mnie to ostatnia
      deska ratunku!
        • jagabaga92 Re: bsm 31.03.09, 10:46
          nona1974 napisał:

          > prosil bym bardzo o opis tego bsm.moja kobieta jest cieszko chora na
          > raka i do tego ma luszczyce.bardzo prosze o pomoc

          Kup w księgarni książeczkę o metodzie - tam jest wszystko opisane, a na dodatek
          dołączony jest film. Jedno, co bym skorygowała (z doświadczenia) to czas
          stosowania - w ksiązeczce jest napisane, że 3-4 razy dziennie po 15-20 minut. Wg
          mnie to stanowczo za mało. Ja stosuję dziennie 3-4 godzin (z przerwami, ale
          jedna sesja to min. 50 minut).
        • gocha74 Re: bsm 31.03.20, 20:36
          gocha74 napisała:

          > Czy mama miała obfite miesiączki co stosowała z tej metody daj znac
          Czy mama brała jakieś leki
    • mandarynka_53 Re: bsm 30.08.06, 10:55
      Ja 6 lat temu wyleczylam dzieki bsm jaskre i b.trudny stan zapalny /nic nie
      pomagalo ani antybiotyki ,ani spirytus ,czosnek/oklady/ pod paznokciem palca u
      nogi po glebokim obcieciu paznokcia./, grozilo mi usuniecie paznokcia i ta
      metoda mi tu b.pomogla .Od tej pory mam spokoj i w oczach i palcu.Pozdrawiam.
    • monisia73 Re: bsm 30.08.06, 14:46
      Mnie sie udalo wyleczyc z biegunki. Po kilku dniach stosowania bsm wszystko mi
      minelo. A moja sasiadka wyleczyla przeziebienie. Choc ona musiala troche dluzej
      sie leczyc.
      • wa33ta Re: bsm 04.04.09, 14:09
        nie chcę być złośliwa, ale biegunka nieleczona - sama przechodzi, to zależy od
        podłoża bakteryjnego czy wirusowego. Kilka dni męczyć się z biegunka i rękami na
        głowie - to szaleństwo, jak są na to lekarstwa:-)
    • teofi Re: bsm 30.08.06, 23:21
      Od 8 lat stosuję metodę BSM.
      Skończyły się przeziębienia, katary i wszystkie związane z tym dolegliwości i
      powikłania.
      Otwarły się stare podskórne kaszaki.
      Świetnie ta metoda działa w przypadku skurczu mięśni - o ile się uda rękę
      przyłożyć na głowę - od razu ból ustępuje.
      Z metod tych chętnie korzysta też mój piesek - jak ma dolegliwości sam
      przychodzi i cierpliwie trzyma głowę.
      pozdr
        • axamitka1 Re: bsm 31.08.06, 07:15
          Pieskowi na głowę połóż całą rękę.Na zwierzęta metoda też działa.Więcej
          przeczytasz w książce "Samoleczenie metodą bsm" Piotra Lewandowskiego.Kosztuje
          ok.14 zł.Działa naprawdę!!!Mi z łuszczycy pozostała już 1/4.Chce mi się skakać z
          radości,bo przed chwilą sprawdzałam.Ale uprzedzam - to,że mi tak szybko znika to
          zapewne wynika z faktu,że choroba nie trwała długo.Przy zadawnionych leczenie
          trwa dłużej,nawet parę miesięcy.Stąd zapewne biorą sie niepowodzenia,gdyż trzeba
          być systematycznym i przestrzegać zaleceń.Pozdrawiam.
          • monisia73 Re: bsm 31.08.06, 09:02
            Teraz zrozumialam, ze moj kot tez stosuje metode bsm. Podchodzi do mnie i
            ociera sie, abym mu polozyla reke na glowie. Dodam, ze dzieki temu w ogole nie
            choruje. Nie przeziebia sie, nie ma raka i jest wogole okazem zdrowia.
            Zwierzeta wiedza co jest dla nich dobre.
            • asiatlen Re: bsm 03.09.06, 15:54
              Ja nie wiem czy to zasługa BSM ale ... Od kilku tygodni miałam bóle żołądka,
              coraz silniejsze. Pomyślałam o wrzodach, na które cierpiał mój tato i dziadek.
              Przypadkiem przeczytałam o BSM. Kupiłam książkę , pookładałam głowę przez parę
              dni poz.5 i od półtora tygodnia nie mam bóli. Teraz rozpoczynam terapię na
              córce cierpiącej na alergię. Jeśli i jej pomoże - to nie będę mieć wyjścia i
              uwierzę w skuteczność terapii.
    • kaziukowaa Re: bsm 03.09.06, 20:07
      kiedyś miałam kontuzje duzego palca u nogi - paznokieć zdarty do połowy - ból
      niemiłosierny, bałam się pójśc do chirurga.Tamtego dnia ogladałam w tv program
      o tej metodzie, przylozyłam ręce do głowy - trzymałam ręce długo. Efekt - rana
      goiła sie dosłownie w oczach, na drugi dzień moglam w krytych butach pójśc do
      pracy i uratowałam paznokieć.

    • elpasz Re: bsm 04.09.06, 08:41
      do Axamitki
      Jak długo trzymać psiakowi rękę na głowie, głaskać czy tylko trzymać i czy tylko
      na głowie.
      W książce zapewne nie będzie wskazań co do psów dlatego pytam
      • axamitka1 Re: bsm 05.09.06, 20:34
        Myślę,że zasady sa podobne jak w przypadku ludzi.Jeżeli to mały pies to chyba
        wystarczy jedna dłoń.W przypadku dużego obydwie.W książce jest napisane,aby tak
        trzymać ręce na głowie zwierzęcia,aby zakryć wszystkie ośrodki mózgowe.Nie
        należy zapewne też wtedy stykac się ze zwierzęciem.Czyli trzeba w jakiś sposób
        się odizolować np.poduszką.Na zwierzęta też działa.Ja ostatnio zauważyłam,że od
        czasu,gdy solidnie stosuję bsm,minęły bóle związane z wrzodami żołądka,chociaż
        te pozycje,które stosuję nie są na organy wewnętrzne.Żołądek bolał mnie raz,ale
        gdy przyłożyłam rękę ból momentalnie ustąpił.Dlaczego nie leczyłam sie z wrzodów
        wczesniej bsm?Z lenistwa,wymówek brakiem czasu itd.Ale gdy przyszła łuzczyca
        żarty się skończyły.Pozdrawiam.
          • katia26 Re: bsm 25.09.06, 08:44
            Hej wszystkim,
            Ja po przeczytaniu o BSM na forum jeszcze tego samego dnia pobiegłam do
            księgarni po książkę. Stosuję co prawda dwa dni pozycję II na guzek zewnętrzny
            tarczycy, nie widzę żadnej różnicy ale to może związane z tym, że chodze z tym
            guzkiem juz 6 lat. Będę się dalej stosować i zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że
            niedługo nie stracę zapału. Napiszcie coś więcej o tej metodzie. O tym jakie
            reakcje zachodziły w Waszych organizmach na początku.
    • paradox_top Re: bsm 29.06.07, 23:57
      ja rowniez potwierdzam jej skutecznosc. i pomimo ze nie chorowalem na jakies
      powazne choroby to bardzo szybko leczylem typowe dolegliwosci. z uslug lekarzy
      korzystam tylko w celu potwierdzenia wyleczenia bądz diagnozy choroby by
      zastosowac odpowiednią pozycję.
      pozdrawiam
      • darz_bor Re: bsm 01.07.07, 13:49
        paradox_top napisał:

        > ja rowniez potwierdzam jej skutecznosc. i pomimo ze nie chorowalem na jakies
        > powazne choroby to bardzo szybko leczylem typowe dolegliwosci. z uslug lekarzy
        > korzystam tylko w celu potwierdzenia wyleczenia bądz diagnozy choroby by
        > zastosowac odpowiednią pozycję.

        A w jakim powaznym czasopismie naukowym mozna znalezc potwierdzenie tych
        skutecznych wyleczen, ta metoda?
        • paradox_top Re: bsm 02.07.07, 00:16
          ludzie sprawdzają to na sobie, to wystarcza w pelni. nie przeprowadzono badan
          bo swiat nie dojrzal do tego jeszcze mimo usilnych prob. ludzie sami więc latwo
          mogą testowac na sobie. to jest najbardziej oczywisty dowod.
    • samwieszkimjestem Re: bsm 09.07.07, 11:46
      Mój tata wyleczył się z nerwicy. Gdy ma gorączkę, to też woli przyłożyc rękę,
      niż brac tabletki. A kolega wyleczył się w ponad rok (3x dziennie po 15min) z
      astygmatyzmu i dalekowidztwa. Nie nosi okularów od wielu lat.
      • nowa76 Re: bsm 09.07.07, 16:25
        i jak ten kolega wytrzymal przez rok bez herbaty i kawy? bardzo che stosowac te
        metode ale nie wytrzymam bez herbaty i kawy przynajmniej cappucino 1 dziennie
          • asia_m4 Re: bsm 03.08.07, 21:14
            Hmmm, mam mieszane uczucia. Jutro sprawdzę w ksiegarni czy jest ta ksiażka i
            może kupię. ALe jedno mi sie tu nie trzyma kupy.
            Pies sam głowę podstawia do BSMu????????????
            To już sobie jaja robicie.
            • ateresa21 Re: bsm 29.11.08, 10:37
              Pies jest tak mądrym ssakiem, że nie potrzebuje twoich wypowiedzi na
              forum. Najdziwniejsze jest to,że najwięcej złośliwych wypowiedzi
              jest od ludzi którzy na niczym się nie znają. Jest taka zasada ,że
              jak czegoś nie znam to nie wypowiadam się a jedynie słucham a moja
              intuicja sama zadecyduje co jest dla mnie najlepsze.
          • balticsea Re: bsm 02.09.07, 21:25
            ŻADNYCH PROCHÓW!! Chyba, że chcesz sobie krzywdę wyrządzić. W każdym razie jeśli
            zastosujesz BSM właściwie to prochy już Ci nigdy nie będą potrzebne. Tak jak mi
            i myślę, że już wielu ludziom.
            Tutaj masz linka do mojego krótkiego tekstu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15954&w=65106237&a=68400494
            • danand50 Re: bsm 04.09.07, 12:07
              Proszę mi powiedzieć czy na nowotwór płuc można stosować tę metodę, jeśli tak,
              to którą pozycję?
              Bardzo dziękuję i gorąco pozdrawiam
              • balticsea Re: bsm 04.09.07, 20:52
                Witam,

                Na pewno pozycja V przyniesie rezultaty. Pewnie masz w domu książkę, także
                przydatna będzie jeszcze pozycja która leczy organy wewnętrzne - pamiętaj, w
                przypadku tej pozycji (organy wewnętrzne) dobierasz rękę przeciwną w stosunku do
                leczonego płuca. Jeśli sprawa dotyczy dwóch płuc to V lub na zmianę pozycja od
                organów wewnętrznych (raz lewa, raz prawa ręka).

                W każdym razie głowa do góry, bo to jest szansa na zdrowie (jestem szczerze
                przekonany). Nie zapomnij także o systematycznej kontroli lekarskiej - tak żebyś
                wiedziała czy są postępy w leczeniu (a wierzę, że będą jeśli zastosujesz się do
                wskazówek, będziesz konsekwentna i systematyczna). Jeśli nowotwór jest duży to
                radzę jak najczęściej stosować Metodę, zdrowo się odżywiać i po miesiącu zrobić
                badanie które potwierdzi czy guz maleje.
                Radziłbym także skontaktować się z autorem książki przez stronę
                www.samoleczeniebsm.pl - on ma potwierdzenia całkowitych wyleczeń raka płuc -
                nawet z przerzutami. Skopiowałem te teksty z forum:

                "Pół roku temu mój mąż został wypisany ze szpitala, ponieważ lekarze stwierdzili
                że nie można wyleczy go z nowotworu płuc. Nowotwór był tak rozległy, że zajmował
                całe jedno płuco i część drugiego. O metodzie B.S.M. dowiedziałam się od
                znajomych w Polsce, którzy przeczytali artykuł w prasie. Przez pół roku mąż
                trzymał ręce stale w pozycji V, chociaż przestał się krztusić i zaczął normalnie
                oddychać, to stracił apetyt i schudł. Badania krwi wykazały że ma zbyt dużo
                wapna. Gdy wzięto go do szpitala na odwapnienie, to okazało się, że nie ma
                nowotworu. Natomiast zbyt duży nadmiar wapnia we krwi był spowodowany tym, że
                zamiast odkładać się na płucach, wapno przechodziło do krwi. Radość nasza nie ma
                końca.

                Grażyna z Amsterdamu"

                "Dowiedziałem się też więcej szczegółów w sprawie jednego z wyleczonych nowotworów.
                Kobieta została przyjęta do jednego ze szpitali w Pretorii z diagnozą raka płuc.
                Miała być operowana. Chyba w celu przygotowania do operacji miała na nią czekać
                około tygodnia w szpitalu.
                Nie wiem kto dał jej książkę o metodzie BSM. Wiem tylko, że przez tydzień przed
                operacją trzymała ręce bardzo intensywnie.
                Po tygodniu ponownie zrobiono testy i lekarze byli bardzo podenerwowani, bo
                nowotwór prawie całkowicie zniknął.
                Podejrzewali nawet, że postawiono złą diagnozę, albo pomylono dokumenty. Kobieta
                została wypisana ze szpitala bez operowania. W domu nadal stosowała BSM bardzo
                wytrwale i na kolejnych badaniach stwierdzono kompletny zanik nowotworu.
                Serdecznie pozdrawiam

                Grzegorz Paszczyk"

                "Wyleczyłam się z nowotworu płuc z przerzutami na wątrobę! Miałam złośliwy
                nowotwór piersi, usunięto mi pierś i po lewej stronie węzły chłonne, pobierałam
                chemię. Po dwóch latach badania wykazały, że miałam rozległy nowotwór płuc i
                spore przerzuty na wątrobę. Pobierałam leki, które nic nie pomagały. Jak
                przypadkowo zobaczyłam program w telewizji itv o metodzie samoleczenia BSM to
                zaczęłam próbować stosować na sobie, nie pobierając leków, powiedziałam o tym
                lekarce, która się na to zgodziła. Po dwóch miesiącach zrobiłam badania i
                okazało się, że nie mam nowotworu na płucach. Zostały tylko resztki na wątrobie.
                Po dwóch miesiącach zrobiłam następne badanie, które wykazało zniknięcie
                nowotworu również z wątroby. Po pół roku zrobiłam trzecie badanie, które
                wykazało to samo co drugie, że jestem już zdrowa. Posiadam już wszystkie badania
                i mogę to udowodnić. Ręce w pozycji V trzymałam codziennie i czasami w nocy,
                niemal bez przerwy.

                Grażyna Cymerman z Łodzi"

                Pozdrawiam
                balticsea
                • danand50 Re: bsm 04.09.07, 21:01
                  Serdeczne dzięki za informacje. Będę ściśle przestrzegała zasad. Poinformuję jak
                  coś pozytywnego będzie się działo.
                  Pozdrowienia
                    • ania.bu Re: Do Balticsea 26.09.07, 12:27
                      Proszę o radę. Moja mamusia ma w wypisie ze szpitala napisane:
                      uogólniona choroba nowotworowa. Nikt się nie pokusił, aby ustalić
                      gdzie jest źródło. Nikt nie leczy, bo mamusia ma 79 lat, więc szkoda
                      czasu, bo na coś trzeba umrzeć. Zdecydowaliśmy o podawaniu selolu.
                      Jest to pochodna selenu. Czy zastosowanie BSM jest możliwe?
                      Druga sprawa, to 15 letnia bardzo schorowana i ślepa suczka. jak
                      trzymać rękę? prawą czy lewą? dotykać głowy, czy trzymać nad nią? w
                      jakim kierunku ułożyć? jak często i przez ile minut?
                      • balticsea Re: Do Balticsea 27.09.07, 19:23
                        z tym selolem to nie mam pojęcia. Nie wiem nawet, co to jest. Nie jestem
                        lekarzem. Wiem tylko, że organizm bez chemii jest podatny na leczenie. Ostatnio
                        korespondowałem z panią która próbowała leczyć mamę też z nowotworu Metodą BSM,
                        ale nie widziała skutków (choć w sumie chyba tylko raz spróbowała). Jednak ta
                        pani (leczona) była od jakiegoś czasu na chemicznych środkach przeciwbólowych
                        których podawanie zostało przerwane tylko na czas zastosowania Metody BSM.
                        Wydaje się - po tym doświadczeniu - że organizm nie może być struty.
                        Najlepiej w tej sprawie skontaktuj się z autorem książki - ma znacznie szerszą
                        wiedzę (ma dużo sygnałów zwrotnych od ludzi, ciągle nowe doświadczenia i dane).
                        Co do zwierząt to tu sprawa jest podobnie jak z ludźmi - zastosuj się do
                        wytycznych z książki. Zależy na co konkretnie choruje pies - jeśli wzrok to
                        pozycja 8. U zwierząt jest trochę łatwiej bo dłoń człowieka obejmuje sporą część
                        czaszki zwierzęcia także nawet przy nieprecyzyjnym ułożeniu powinny być efekty.
                        Dłoń powinna leżeć na głowie, przywierać do skóry. Im dłużej tym lepiej.
                        Standard to 30 minut po kilka razy dziennie. W zależności od powagi choroby. Po
                        prawidłowym przyłożeniu dłoni przez 30 minut Metoda działa 3 - 4 godziny.
                        Pierwszy zabieg powinien trwać przynajmniej 35 minut choć polecam nawet godzinę.
                        • balticsea Re: Do Balticsea 27.09.07, 19:26
                          Polecam obejrzenie tych filmów - ci ludzie swoimi osobami świadczą o
                          skuteczności tej Metody - naprawdę warto obejrzeć:

                          pl.youtube.com/watch?v=xqcZCaDQfxs
                          pl.youtube.com/watch?v=zwJbYBf9iKA
                          pl.youtube.com/watch?v=_ewMuHDZ9Lw
                          www.youtube.com/watch?v=DSeCwVgM9cU&mode=related&search=
    • wasyl26700 Re: bsm 28.12.07, 22:58
      Mi się udało i to z poważnej choroby-jamistość rdzenia
      kręgowego.Choroba powodowała ucisk na rdzeń kręgowy,w wyniku czego
      coraz ciężej mi było chodzić,aż w końcu Rodzice zawieźli mnie na
      wózku do szpitala,gdzie miałem przeprowadzoną operację jamy
      syryngomielicznej.Po operacji znowu mogłem chodzić,ale po paru
      miesiącach znowu zaczęło się ze mną dziać to co wcześniej.Nogi
      stawały się z dnia na dzień coraz słabsze.Wtedy przez przypadek
      natrafiłem na książkę o samoleczeniu BSM.Zacząłem stosować pozycję
      II.Nie mogłem w to uwierzyć,ale już po paru dniach poczułem znaczną
      poprawę.Teraz nie mam problemów z chodzeniem,a wcześniej tylko
      jeździłem po szpitalach.Ta metoda rzeczywiście działa!Polecam!
      • karol.walc Re: bsm 02.01.08, 18:12
        wasyl26700 napisał:

        > Mi się udało i to z poważnej choroby-jamistość rdzenia
        > kręgowego.Choroba powodowała ucisk na rdzeń kręgowy,w wyniku czego
        > coraz ciężej mi było chodzić,aż w końcu Rodzice zawieźli mnie na
        > wózku do szpitala,gdzie miałem przeprowadzoną operację jamy
        > syryngomielicznej.
        > (...)
        > Teraz nie mam problemów z chodzeniem,a wcześniej tylko
        > jeździłem po szpitalach.Ta metoda rzeczywiście działa!Polecam!

        Działa. Zwłaszcza po operacji.
        • unhappy Re: bsm 03.01.08, 16:45
          atteilow napisała:

          > A ta strona nie świadczy o skuteczności tej metody? <a
          href="samoleczeniebsm.blogspot.com/"
          target="_blank">samoleczeniebsm.blogspot.com/</a>

          Naprawdę nie wiesz co może ŚWIADCZYĆ o działaniu JAKIEJKOLWIEK metody?
      • benia12 Re: bsm 30.03.08, 22:13
        Dowody dla niedowiarków. Banalne: skuteczne leczone początki i
        rozwinięte przeziębienia bez powikłań, bóle kręgosłupa, uporczywe
        pękanie naskórka na prawej dłoni ( 1 tydzień i nie ma śladu).
        Poważniejsze ciągle nawracające zapalenia nerek, bóle, leczenie
        antybiotykami po których miałam spokój do 2 tygodni czasu, w końcu
        powikłania: krwiomocz a potem zupełne zatrzymanie moczu,wysokie
        białko w moczu . Po 35 minutach zabiegi czysty mocz bez krwi, i jak
        dotąd brak objawów ze strony nerek. Nie musicie wierzyć, ale
        przyjdzie dzień kiedy nikt nie będzie w stanie pomóc Wam albo Waszym
        bliskim. Zaczniecie sami ją stosować modląc się żeby Wam pomogło!!!
        Albo liczcie na lekarzy....
    • aga-kosa Re: Do Balticsea 10.04.08, 13:28
      serce się kroi, nad bezinteresownym wyrzucaniem z siebie takiej nienawiści do
      ludzi, których nie zna piszący .
      Słoneczko ,potrzebujesz pomocy , ktoś powinien Cię przytulić -nie będziesz wtedy
      miał czasu na bieganie po forum ,które Ciebie nie dotyczy.
      Znajoma lekarka mówiła ; -jeśli pacjent mówi ,że patrząc na brzozę czuje się tak
      dobrze,że nie musi brac tabletki nasennej - to niech patrzy
    • deeibe Re: bsm 08.05.08, 00:02
      Zakuta z ciebie pała! Mało wiesz na temat tej metody, to widać. W
      moim otoczeniu mam wiele dowodow n to, że ta metoda dziala. Lepiej
      sam spróbuj. Nigdy nie chorujesz, czy jak?
    • deeibe Re: bsm 08.05.08, 00:09
      Znowu błądzisz, mały człowieku. Znam przypadek wyleczenia metodą BSM
      z nowotworu pluc. Zamiast obrażać ludzi, ktorzy i tak są biedni z
      powodu chorób, lepiej walnij sobie baranka o ścianę. Jeśli nie wiesz
      jak, to ci powiem. 1. Ustaw sie twarzą do ściany w pewnej
      odległości. 2. Pochyl sie pod kątem 45-90 stopni. 3. Biegnij.
    • grajaga10 Re: bsm 08.05.08, 23:10
      Czy ktos leczyl ta metoda RZS.Jestem zainteresowana,bo od 20 lat
      lecze sie bez rezultatu.Co trzeba robic,nie jestem niedowiarkiem,i
      wszystkiego probuje.Moze ta metoda tez by mi pomogla.Podzielcie sie
      swoim doswiadczeniem
        • grajaga10 Re: bsm 12.05.08, 20:20
          Odpowiedz dla wodnika
          Na poczatku choroby leczylam sie NLPZ,sanatorium ,fizykoterapia.Od
          sierpnia biore metotrexat 5 pastylek 2.5 mg raz w tygodniu oprocz
          tego jakis lek z grupy NLPZ np novalis,albo majamil albo voltaren
          jest poprawa CRP zmniejszylo sie z 35 na 18 OB mialam ponad 100 mam
          41 interesuje mnie leczenie biologiczne,podobno jest skuteczne i
          najmniej szkodliwe
          • 1_wodnik Re: bsm 14.05.08, 22:27
            odpowiedz dla wodnika
            interesuje mnie leczenie biologiczne,podobno jest skuteczne i
            najmniej szkodliwe...

            Witam serdecznie i ponownie:)
            Jestem zdania, że naturalne środki mają dużą skuteczność, a stosowane z wiedzą i
            rozwagą nie wywołują niepożądanych skutków.
            Z tego, co piszesz wynika, że aplikujesz sobie głównie medykamenty, które
            eliminują w jakimś stopniu tylko objawy Twoich dolegliwości. Ja osobiście jestem
            zwolennikiem stosowania metod, które docierają do przyczyn problemów ze
            zdrowiem. Z doświadczenia wiem (potwierdzają to również najnowsze badania
            naukowe), że większość z nas (ponad 80%) ma chroniczny niedobór kluczowych dla
            zachowania zdrowia, składników odżywiania komórkowego (łatwo to udowodnić), a
            poziom zanieczyszczeń w organizmach jest zdecydowanie za wysoki. Myśląc o
            zanieczyszczeniach mam na uwadze: metale ciężkie (ołów, rtęć, nikiel…),
            substancje chemiczne (dioksyny, ftalany, aldehydy…), substancje radioaktywne
            (uran, stront, cez…), lekarstwa, środki ochrony roślin, te z przemysłu
            spożywczego (konserwanty, stabilizatory, emulgatory, polepszacze smaku,
            barwniki…), szczepionki, kosmetyki i wreszcie mikroorganizmy (bakterie, wirusy,
            grzyby, pasożyty, pierwotniaki), a także negatywne myśli.

            Podsumowując, fundamentalne są: głęboka detoksykacja całego organizmu (również
            zadbanie o równowagę zasadowo-kwasową), dowóz odpowiedniej ilości i jakości
            substancji odżywczych (witamin, mikroelementów, pierwiastków śladowych), a także
            zadbanie o prawidłową florę jelit.
            Odnośnie odżywiania mam również na myśli zmianę destruktywnych przyzwyczajeń
            (czy wiesz, że kazeina z mleka uszkadza system nerwowy i negatywnie wpływa na
            stawy?).
            Powyższe eliminuje 90% wszelkich chorób. Jeśli okaże się to jednak
            niewystarczające, to trzeba zwrócić uwagę na inne przyczyny (źródła) braku
            pełnego zdrowia: wewnętrzny świat przekonań i wzorców myślowych, uwarunkowania
            urodzeniowe, miejsce, w którym się spędza noc (wiele osób śpi na ciekach
            wodnych), zagrzybienie mieszkania (np. pralki), smog elektromagnetyczny, o braku
            miłości czy ruchu już nawet nie wspomnę.
            Z ciałem można zrobić cuda!!!
            Więcej i konkretnie na adres e-mail, mój: arkadiusz@lomi.pl
            Pozdrawiam serdecznie
            Arkadiusz

    • zyrafa46 Re: bsm 05.07.08, 21:25
      Witam,
      Ja WIEM, że metoda jest skuteczna i wspaniała. Nie będę pisać jak i komu pomogła
      bo właśnie sama cierpię i ciężko mi tu siedzieć przed komput. Okropnie rozbolały
      mnie plecy. Żadne maści nie pomagają. No, dobrze, że sobie o BSM przypomniałam.
      Niestety lubię rozdawać chorym książeczki. W końcu sama zostałam - bez.
      Napiszcie mi, proszę którym chwytem (i jak on ma wyglądać. To znaczy jak
      konkretnie te ręce przykładać. Boże, jak mi głupio prosić. To sporo pisania)
      leczyć kręgosłup w okolicy krzyża. Mieliśmy z rodziną wyjechać na działkę i
      wszystko przeze mnie zawalone :-(.
      Napiszcie, proszę.
      Zbolała żyrafa
      • zyrafa46 Re: bsm 05.07.08, 21:52
        Nieważne mój kręgosłup. Niech jeszcze trochę poboli. Dobrze się czuję i dawno
        nie potrzebowałam książeczki. Nie pamiętałam nawet, że to dobre na raka.
        Chora przeszła juz radio i chemoterapię. Rak płuc (rozległy) z przerzutami do
        obojczyka i mózgu. Zjada duuuużo suplementów, dzięki którym jej krew wytrzymuje
        drastyczne leczenie no i rak powoli ustępuje. Z płuc i obojczyka. Z mózgiem już
        nieco gorzej. Lekarze jednak juz zakończyli swoje lkeczenie. Załatwili hospicjum
        chorej - i dziękujemy pani.(na razie czuje sie dobrze i o przeprowadzce z domu
        nie ma mowy).
        TERAZ MOJE PYTANIE:
        Czy jedząc suplementy (naturalne dodatki żywieniowe) może stosować BSM? I który
        chwyt na mózg?
        WIEM, że wyzdrowieje. Chodzi o to by to nastąpiło szybciej.
        Boże, jak się cieszę z mojego bolącego kręgosłupa. Nie zajrzałabym TU :-)))
        I nie poczytała o tych wyleczonych rakach.
        Gdybym jednak nie dała rady znowu usiąść przy kompie (boli niemiłosiernie hi hi)
        i nic TU więcej nie napiszę to poproszę o odpowiedź mailem na zyrafa46@gazeta.pl
        Tam mój ślubny potrafi zajrzeć. Na forach zaś to on sie nie rozeznaje.
        Pozdrawiam,
        Z góry dziękuję,
        Żyra
        • grycan1 Re: bsm 15.07.08, 17:37
          zyrafa46 napisała:

          > Czy jedząc suplementy (naturalne dodatki żywieniowe) może stosować BSM?

          Nie ma czegoś takiego jak naturalne suplementy diety. Są one dokładnie tak samo
          "naturalne" jak witaminy kupowane w aptece czy inne lekarstwa. Te "naturalne"
          suplementy diety są produkowane w chemicznych fabrykach koncernów
          farmaceutycznych. Na drugą część pytania możesz sobie w takiej sytuacji sama
          odpowiedzieć.
          • zyrafa46 Re: bsm 16.07.08, 11:01

            Dżemy są produkowane są w fabryce. Czy to znaczy, że owoce są sztuczne?
            Witaminy z fabryki mają nieco inny wygląd chemiczny. Różnią się skrętem. Czy
            jakoś tak. I to właśnie ten detal kosztuje nasz organizm wiele wysiłku by w
            końcu (ale nie w całości) przyswoić "chemiczną" witaminę. Witaminy naturalne -
            to co innego. Nasze organizmy DŁUGO trenowały by nauczyć sie je przyswajać.
            Nikt nie wyciska RĘCZNIE oleju. Robi się to FABRYCZNIE, nawet na zimno.
            Nie dopuszczasz myśli, że W FABRYCE można zrobić coś z naturalnego surowca???
            • grycan1 Re: bsm 16.07.08, 14:48
              Produkty naturalne, jak sama nazwa wskazuje, zostały stworzone przez naturę.
              Produkty sztuczne zostały stworzone nie przez naturę, tylko przez człowieka.
              Produktem naturalnym jest owoc, dżem produktem naturalnym nie jest. A z
              produktów naturalnych to nawet samochód jest robiony. Wszystko ma swój początek
              w produktach naturalnych.
    • jedynystarocie1 Re: bsm 28.08.08, 21:04
      Ja wyleczyłem się z raka.Oczywiście nie tylko BSM bo cały czas byłem pod
      kontrolą lekarza.Ale żyje już prawie 9 lat.
      Myśle że jednak BSM bardzo mi pomogło.
      • shimaro paradontoza 02.11.08, 10:11
        Witam wszystkich.
        Mam 29 lat i cierpię na paradontozę: zanik kości przyzębia,
        obniżenie dziąseł, głębokie kieszenie przy zębach, dwa rozchwiane
        zęby, ropa wyciekająca z przestrzeni między zębowych i niemal ciągłe
        zapalenie dziąseł połączone z ich miejscowym opuchnięciem.
        Sprawa jest już poważna a mnie nie stać na kosztowne zabiegi i
        leczenie - koszt mógłby wynosić kilka tysięcy złotych.
        Znam metodę bsm. Leczyłem się poz. 5 przez ok 2 miesiące - bez
        widocznych rezultatów (zabiegi wykonywałem średnio po 30 min ok. 3 -
        4 razy dziennie). Nie widząc poprawy skontaktowałem się z autorem
        książki o bsm, który polecił mi abym leczył się poz. 4. Leczyłem się
        więc tą pozycją przez ok. 1,5 miesiąca (zabiegi po ok. 20 - 30 min.
        3 razy dziennie na lewą i prawą rękę. Wielokrotnie sprawdzałem
        poprawność układania ręki na głowie - za każdym razem bardzo
        dokładnie wymierzałem ułożenie dłoni. Nie stwierdziłem żadnej
        poprawy. W końcu załamałem się i dałem spokój - zaprzestałem
        stosowania bsm.
        Czy ktoś może mi odpowiedzieć co może być przyczyną takiego
        niepowodzenia i co ja mam dalej robić ? Czy jest możliwe aby kość
        przyzębia odbudowała się pod wpływem leczenia bsm ?
        Czy jest tu jakaś osoba, która leczyła paradontozę metodą bsm ?
        Jeżeli tak to bardzo proszę o kontakt.
        Bardzo proszę wszystkich, którzy mają doświadczenie w bsm aby
        udzielili mi pomocy.








        • seba-sch Re: paradontoza 03.11.08, 07:47
          Witam,

          ja również pomimo szczerze dobrego nastawienia oraz cierpliwości
          raczej nic nie osiągnąłem stosując bsm. Stosowałem tą metodę na
          łuszczycę przez ponad rok (pozycja V i II po w sumie po około 2godz
          dziennie), również próbowałem leczyć alergie przez rok - bez
          powodzenia. Stosowałem się w 100% do zaleceń z książki, i nie wiem
          co się dzieje że metoda mi nie pomaga. Teraz ostatkmi sił staram się
          poprawić ciśnienie, jeszcze pociągnę do końca roku i zobaczymy.

          Nie wiem czy bsm to tylko nie silna autosugestia, a wystarczyło by
          dla tych którym pomogło przykładanie rąk gdziekolwiek, na kolano lub
          czubek nosa.
            • shimaro Re: paradontoza 03.11.08, 19:38
              I jeszcze jedna moja uwaga: autor książki o bsm stwierdza w niej, iż
              nastawienie psychiczne osoby stosującej tą metodę nie ma znaczenia.
              Myślę więc że braku skuteczności tej metody nie należy szukać w
              niewłaściwym nastawieniu psychicznym.
              Co więc jest przyczyną ?
              • jedynystarocie1 Re: paradontoza 05.11.08, 13:41
                Witam
                a może dostarcz budulca do odbudowy kości tj wapnia.
                Z pustego to i Salomon nie naleje.
                Najlepiej wapna naturalnego ze skorupek z jajka.
                Jajka wiejskie tzn od kury chodzącej po polu skorupki wyparzyć wysuszyć i
                zmielić na ręcznym młynku do kawy.
                Po małej łyżeczce dziennie.
                Tak zaleca Tombak w swoich książkach.
                • shimaro Re: paradontoza 06.11.08, 16:31
                  Sugestia ze skorupkami z jajek jest zasadna - Tombak rzeczywiście o
                  tym pisze. Właściwa dieta jest niezbędna przy leczeniu pewnych
                  schorzeń.
                  Co do nastawienia psychicznego w czasie leczenia bsm, to nie zgodzę
                  się z autorem książki o bsm, że nie ma ono znaczenia. Są ludzie,
                  którzy wyleczyli się z bardzo ciężkich chorób tylko za pomocą
                  właściwej autosugestii - więc połączenie bsm z odpowiednim
                  nastawieniem psychicznym powinno być skuteczniejsze niż samo bsm.
              • are.1 Re: paradontoza 06.11.08, 21:54
                > I jeszcze jedna moja uwaga: autor książki o bsm stwierdza w niej, iż
                > nastawienie psychiczne osoby stosującej tą metodę nie ma znaczenia.

                A skad on to moze wiedziec?
                • jedynystarocie1 Re: paradontoza 07.11.08, 10:02
                  Z tym pozytywnym myśleniem to jak najbardziej się z tobą zgodze.
                  Ja wyleczyłem się z raka.Poniżej link gdzie to opisałem

                  rak-to-nie-wyrok.blog.onet.pl/2,ID276009828,index.html
                  I obserwuje taką sprawę.
                  Jeżeli ja idę do kogoś,sam mu to wytłumaczę on zobaczy,że mnie to pomogło, to i
                  temu komuś to pomaga.I tak jest bardzo często.
                  Czyli pozytywne myślenie ma wpływ na ustępowanie choroby,z tym że mnie nikt w
                  ten sposób nie pomagał.
                  Pozdrawiam
        • wa33ta Re: paradontoza 04.04.09, 14:18
          Zapomnij o bsm. Tylko stomatologia. W tej chwili są niezłe metody leczenia tej
          dolegliwości. Zmiany się nie cofną, ale można przyhamować ten proces. Wiąże się
          to z częstymi wizytami u dentysty, zastrzykami bezpośrednio w dziąsła, ale daje
          to efekty
    • pipiblond Re: bsm 09.11.08, 15:19
      Oj, po co obelgi z główką, złości. Jak nie mam nic do powiedzenia w danym
      temacie, to nie wcinam się, nie obrażam. Nic nie wiedzący mają zachowanie o
      niskiej kulturze osobistej. Na własnej skórze nic nie próbował, a wie najlepiej.
      Po prostu to jest be. Jak działa medycyna naturalna, mało kto wie. Jak działają
      leki homeopatyczne, be, ale tak naprawdę nie wie jak to działa. Spotkałam się z
      taką wypowiedzią lekarza.
      • benia12 Re: bsm 13.11.08, 08:13
        Witam wszystkich. Ile nie pisalibyście na temat bsm, to i tak nikt
        nie bedzie wiedział wszystkiego. Stosuję tę metodę od ok 1 roku. Na
        mnie działa. Na bierząco leczę przeziębienia, poprawiła mi się
        odporność. Tendencja do częstego nawracającego zapalenia dróg
        moczowych z pojawiającym się białkiem i krwią w moczu zniknęła.
        Nerwica się uspokoiła. Stosuję w miarę potrzeb, czasem trzeba się
        uzbroić w cierpliwość i dobrze się odżywiać, bo do leczenia musi być
        budulec. Ja spróbowałam, nie stosuję zadnych leków oprócz witamin,
        skłądników odżywczych, kosmetyków używam normalnie i nic się nie
        dzieje. Znam przypadek kobiety, która ze mną pracuje i stosuje tą
        metodę od lat 80-tych. Uwierzcie mi chciałabym mieć takie zdrowie i
        tyle energii w jej 60 roku życia. Metodą tą wyleczyłą się z
        bezpłodności i stosowała ją nawet w ciąży nie wiedząc że nie wolno.
        Syn ma teraz 18 lat i świetnie sobie radzi prowadząc własną firmę.Ja
        mam przykład, który oglądam codziennie w pracy i przekonuje mnie on
        w 100%
    • zyrafa46 Który chwyt na świnkę? Proszę... 16.11.08, 01:19
      BSM jest świetne, tylko książka pana P.L. niedoskonała. Tak, wiem, że on tylko
      przepisuje.
      Nie znalazłam "przepisu" na świnkę. Sprawa jest poważna bo lekarze młodemu
      człowiekowi (niestety zdecydowanie już nie dziecku) zaproponowali NIC. A świnka
      dla młodego mężczyzny to poważne zagrożenie.
      A więc który chwyta na świnkę???
      Z góry dziękuję,
      Żyra
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka