Dodaj do ulubionych

państwo polskie

17.11.08, 17:39
jak się tak wnikliwiej przypatrzeć - morduje ludzi.
to tego, to owego, wdzięcznie mamiąc.
Obserwuj wątek
    • o.co.kurwa.te.pretensje Re: państwo polskie 17.11.08, 18:03
      a ja zdjadłem dziś mielonego w sosie pomidorowym
      • uri_ja Re: państwo polskie 17.11.08, 18:07
        morduje, morduje.
        dlatego ja sie wybieram dalej.
        i prosze mnie zle nie zrozumiec- nie na druga strone, tylko na druga
        strone Europy. patrzac na mape- najdalej na zachod jak sie da :)
      • aidka Re: państwo polskie 17.11.08, 18:17
        też kiedyś zjem.
        może jutro.
        • uri_ja Re: państwo polskie 17.11.08, 18:20
          jak w sosie pomidorowym, to juz lepiej golabki :)
          takie szlachetniejsze mielone :)
          • aidka Re: państwo polskie 17.11.08, 18:27
            mów mi, mów o jedzeniu, nawijaj, bym dostała ślinotoku - zjadła i
            dostała energetycznego kopa, by walczyć o rewolucję w tym kraju
            absurdów. /ale o mięsie to nie - o cukinii czy coś.../
            • uri_ja Re: państwo polskie 17.11.08, 18:34
              jak cukinia, to tylko faszerowana :)
              ryyk, cebulka wysmazona, papryczka drobno pokrojona, to co z
              cukiniowego srodka,kilka pieczarek pokrojonych, jajo surowe.
              naladowac, do piekarnika w brytwance z woda (nie olejem) tak by
              polowe zakrylo. osobno sos pomidorowy :), je sie jak cukinia
              miekka :) ryz najpierw ugotowac :D
              pycha :)
              • uri_ja Re: państwo polskie 17.11.08, 18:35
                to ryyk mialo byc ryzyk :) i tu juz nie dopisywac literki :)
              • aidka Re: państwo polskie 17.11.08, 18:48
                to nawet dobrze brzmi.
                jeszcze gardło rozluźnić.
                /ale już mam dwa przepisy zachęcające - od Ciebie i Arwen. się zje.
                jutro i się uda ani chybi./
                • uri_ja Re: państwo polskie 17.11.08, 18:55
                  uda sie uda.
                  tylko zetnij troche przy ogonie i bez zalu wyrzuc do kosza, bo Ci
                  sie gorzkie zrobi:) i nie obieraj! skorka jadalna. no i raczej dwie
                  male, niz jedna wielka :)
                  smacznego Aidko.

                  a ja ide piec chleb :)juz od dawna nie moge strawic tego co w
                  sklepach i piekarniach chlebem nazywaja. a w cenie wychodzi nawet
                  korzystniej- nawet wliczajac prad :)
                  • aidka Re: państwo polskie 17.11.08, 23:49
                    Boże drogi.
                    wszystko to takie opętanie.
                    mordęga.
                    mam obyślone, co powiedzieć.
                    i nie mówię.
                    walić mocne utwory i się upewnić : "ktoś musi katem być " - ze mnie
                    zero nie kat. czemu państwo polskie tego nie robi? czemu ja ? bo
                    dupa wołowa? a ja się nie chcę cofać przez to, że katem nie będę.
                    będę - skoro nie ma innych chętnych.
                    przecież znowu jest szantaż.
                    państwo polskie tego nie zauważyło ?
                    histeryczny samobójca się boi, że już głupia dupa nie pomoże, to ma
                    pogorszenie w szpitalu i leki mu dają dodatkowe.
                    czemu nie chcą widzieć prawdy ? że nie leki, ale sytuacja ?
                    czemu nie widzą, że dość żerowania ? czemu go sami nie otrzeźwią ?
                    ja muszę pojechac i powiedzieć jak to wygląda?
                    na kogo ta odpowiedzialność ? chudą babę, która tak chce tylko jeść,
                    spać, czasem się smiać.
                    państwo polskie interesują procedury.
                    ale ok. - ja sobie puszczam, że ktoś musi katem być.
                    • aidka Re: państwo polskie 18.11.08, 00:02
                      kurwa.
                      się walczy w sprawie spania i się powoli wchodzi w stosowny klimat.
                      się gapi w lustro i się usiłuje zwalczyć poczucie, że za gruba.
                      nie. chuda. się wywala wagę do śmietnika. ale spodnie i tak się do
                      kolan obsuwają. i nie ma oszukiwania - chuda.
                      się żreć usiłuje, a ktoś napierdala telefony z szantażem - oj jak
                      źle - musiano mi dawkę zwiększyć, bo nie przychodzisz - jak się
                      akurat miało plan jak z jedzeniem poradzić.
                    • o.co.kurwa.te.pretensje Re: państwo polskie 18.11.08, 00:24
                      masz rację katem nigdy nie będziesz, kat jest tylko jeden
                      pl.youtube.com/watch?v=USH7mcAVojg&feature=related
                      • uri_ja Re: państwo polskie 18.11.08, 17:42
                        sie dziwie...
                        znaczy jeszcze zyje.
                      • aidka Re: państwo polskie 18.11.08, 18:05
                        o.co.kurwa.te.pretensje napisał:

                        > masz rację katem nigdy nie będziesz, kat jest tylko jeden
                        > pl.youtube.com/watch?v=USH7mcAVojg&feature=related

                        o.
                        nareszcie mroczno i ciężko.
                        bez tanich sentymentalizmów.
                        ale tekścior kiepski.
    • afortsatak Re: państwo polskie 24.11.08, 17:51
      mam 26 lat..najpierw była pani psycholog prywatnie(rok2003
      (początek)).stwierdziła depresję(cięzka, trwała juz wtedy kilka
      mieś) ale nie zaleciła psychiatry bo "po lekach bedziesz
      przygaszony". obiecała psychoterapię w przychodni(free)za trzy
      tygodnie,za miesiąc za następny miesiąc (bo reforma) za następny..za
      następny..przed wakacjami juz nie..po wakacjach.....zaczeła się w
      listopadzie.pod koniec.godzina w tygodniu.albo rzadziej...........
      w październiku miałem skierowanie do szpitala. nie poszedłem bo się
      bałem.ale chciałem się leczyć u psychiatry.....ale gdy poszedłem na
      tą nieszczęsną "terapię" to nie mogłem wrócic do psychiatry
      (przepisy).....tzn.mogłem ale sam nie umiałem powiedziec pani
      psycholog że jest do dupy.i że jej nie chce."terapia" się rozpadła
      po czterech miesiącach...do lekarza dostałem się w kwietniu
      2004.stary dziadek niesłuchający....nie miałem
      zaufania.przerwałem...i jeszcze raz.... i następny. dopiero od 2006
      (jesień) leczę się w miarę sensownie.w miarę.każda próba odstawienia
      leków (juz w porozumieniu z lekarzem) kończy sie klapą.nie umiem
      nawet tego opisać, tej całej mojej historii.........dużo mojej
      winy.oczywiście.nie ma mnie już.szkoda
      • lucyna_n Re: państwo polskie 24.11.08, 22:26
        trudno cokolwiek powiedzieć, myślę że wiele osób z forum przeszło podobną drogę
        od konowała do konowała. No i zdecydowana wiekszość czuje pogorszenie bez leków.
        Tutaj to raczej nikogo nie dziwi.
        Jednego czego nie widzę w twojej opowiesci to Twojej winy. jeżeli już to wina
        jest po stronie terapeutki nieodpowiedzialnej jakiejś, niekompetentnej.
        • afortsatak Re: państwo polskie 24.11.08, 23:40
          zdecydowanie jest moja wina bo powinienem zrezygnować z tej potwór
          baby.........i pójść do pani doktor która chciała mnie wysłać do
          szpitala, u której byłem tylko ten jeden raz...ale widziałem że jej
          zależało.....że była dobra,że rozumiała...i wzdychała z
          niedowierzaniem gdy opowiadałem o wizytach u tzw.pani
          psycholog.....ale nie potrafiłem po prostu skserować swojej karty i
          przenieść się do drugiej przychodni gdzie przyjmowała ta pani doktor
          bo niedawno musiałem zrobić to samo (skserować z tej właśnie
          przychodni) żeby móc chodzić na tą tzw. terapię grupową u tej potwór
          baby więc wydawało mi się to strasznie głupie takie krązenie i
          kserowanie i że uznaja mnie chyba za wariata czy coś więc robiłem
          podchody do tej przychodni gdzie przyjmowała ta pani doktor żeby
          trafić na recepcjonistkę która by mnie nie znała...........ale nie
          pamietałem dokładnie która mnie przyjmowała za pierwszym
          razem.......i próbowałem jakoś dwa razy ale one wiedziały (te
          recepcjonistki) co kombinuję....nie wiem skąd....acha bo po
          książecce zdrowia coś sie pokapowały..raz..a drugi raz gdy
          przyszedłem z nową ksiażeczką to trafiłem na tą która mnie
          pamiętała.........i było mi tak głupio strasznie.......i zostałem w
          tamtej drugiej przychodni i powiedziałem sobie że ok moze nie trzeba
          mieć zaufania do lekarza bo to i tak tylko leki....ale okazało sie
          że nie w moim przypadku.......bo rzuciłem lekarza leki i wyjechałem
          do anglii......twardziel....3 miesiace i wróciłem z hipercięzkim
          zaostrzeniem objawów.byłem zdecydowany przenieść już tą kartę do TEJ
          pani doktor ale jej juz nie było(urlop macierzyński). oczywiście
          okazało się że była to najlepsza psyhiatra w słupsku moim(takie
          miasto) wdł opinii wielu osób(fachowców)...była bo juz jej nie ma na
          stałe...............ja rozumiem że mozna nie trafiać z lekarzami i
          szukać tego odpowiedniego jakiś czas...............tylko u mnie jest
          ten ból że ja za pierwszym razem trafiłem dobrze zupełnie
          przypadkowo i........no właśnie.nic dobrego z tego nie wyszło.....i
          to boli cholera.bardzo........nie to jest nie do opisania ta cała
          historia...jest moja wina bo nie chciałem się zgodzić na długotrwałe
          przyjmowanie jakiegos anafranilu po którym sie pociłem jak świnia
          ale czułem sie lepiej.ale nie chciałem bo nie miałem zaufania do
          lekarza który z usmiechem mówi "panie tu pacjenci po kilkanaście lat
          przychodzą po leki" szkoda pisać.nie chcę juz życ nie jestem w
          stanie udźwignać swojego cierpienia niestety
    • depresyjnymarcin Re: państwo polskie 24.11.08, 19:14
      aidka napisała:

      > jak się tak wnikliwiej przypatrzeć - morduje ludzi.
      > to tego, to owego, wdzięcznie mamiąc.

      bo panstwo polskie to krwiożercza bestia i sie żywi krwią ludzi
      • aurelia_aurita Re: państwo polskie 24.11.08, 20:10
        o matko, ale wy twórcze nicki sobie wymyślacie!
    • afortsatak Re: państwo polskie 24.11.08, 22:18
      dzieki za olanie mnie jesteście zajebisci
      • afortsatak Re: państwo polskie 24.11.08, 22:22
        a nie sorka bo u mnie coś chyba nie chodzi to forum za dobrze.i
        dobrze
        • lucyna_n Re: państwo polskie 24.11.08, 22:27
          nie denerwuj się , jak przestaną się kłócić to z pewnością ktoś napisze coś w
          temacie.
    • brooks_was_here a Pani Aida może trumfować 24.11.08, 22:48
      chcesz Pani pogadać o szczoteczce?
      • aidka Re: a Pani Aida może trumfować 24.11.08, 23:35
        brooks_was_here napisała:

        > chcesz Pani pogadać o szczoteczce?

        nie ma powodu do triumfu.
        przecież przeprosiłam. i obiecałam.
        • brooks_was_here Re: a Pani Aida może trumfować 24.11.08, 23:39
          obiecywaie to moja specjalność

          ja nie potrzebuję szczoteczki
          wiele sióstr można poznać patrząc na ich ręce
          kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurrrrrwaaaaa
          • aidka Re: a Pani Aida może trumfować 24.11.08, 23:48
            brooks_was_here napisała:

            > obiecywaie to moja specjalność
            >
            > ja nie potrzebuję szczoteczki
            > wiele sióstr można poznać patrząc na ich ręce
            > kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurrrrrwaaaaa

            tak. można.
            mnie się moje jaszczurki i żmije, i liście marihuany oraz smok i
            jeszcze taki symbol mrocznym gotykiem pachnący na pierścieniu -
            wszystkie się same z palców zsuwają.
            no to się ich nie nosi.
            trudno- mówi się cóż.
            ale się nie będzie o tym tanio gadać.
            się będzie obietnic dotrzymywać.
            • brooks_was_here Re: a Pani Aida może trumfować 24.11.08, 23:51
              obietnice to szambo
              ale wolałabym Twoje niż swoje
              bo Twoje szybciej doprowadzi gdzie powinno
              • brooks_was_here Re: a Pani Aida może trumfować 25.11.08, 00:04
                przepraszam.
                cudze zawsze wydaje się lepsze.
            • brooks_was_here nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:03
              przykre we wszystkim było tylko ha, ha
              wątpiącym trzeba wsadzić siekierę między oczy
              choćby się nawet palcami ruszać nie chciałoo

              dziś (jutro) dziś
              zaczynamy zabawę od początku
              z lekkością małego czołgu porucznika grubera
              zapieprzamy do pracy i próbujemy jeść, nie wpieprzać

              skoro greta nie pęka..

              ratuj się kobieto
              greta też z tego miasta
              boję się zastanawiać, co z nią teraz
              ale póki co - jeszcze bardziej coś, niż nic.
              • aidka Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:25
                nie obraziłam się. really. nie było o co.
                chodzi tylko o pacta servanta sunt.
                • brooks_was_here Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:30
                  dobrze o Pani
                  będę się ćwiczyć w powściągliwości

                  wszędzie jezuici. ratunku.
                  • aidka Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:35
                    a Jezuitka na dodatek uwiebia Jezuitę Dolora.
                    • brooks_was_here Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:40
                      no wiem, wiem.
                      kiedyś próbowałam się wkręcić do Waszej paczki
                      ale Wy jesteście inny gatunek :D
                      i jest w tym boży palec.
                      • aidka Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:42
                        brooks_was_here napisała:

                        > no wiem, wiem.
                        > kiedyś próbowałam się wkręcić do Waszej paczki
                        > ale Wy jesteście inny gatunek :D
                        > i jest w tym boży palec.

                        nie ma takiej paczki.
                        to Ty jesteś w bandzie.
                        takie jak ja dna, zawsze będą poza.
                        och, jak ze to rozczula - biedna outsiderka.
                        • aidka Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:43
                          jakże -miało być.
                        • brooks_was_here Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:51
                          należę do paczki wariatów pracujących w małej firmie
                          a do szpitala nie poszłam, bo jak się im przyglądam
                          to oni w jeszcze bardziej opłakanym stanie.
                          i to by była zdrada, rejterada i dezercja.
                          • brooks_was_here Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:57
                            ale to tak wygodnie udawać przed sobą wariata

                            mniej więcej 3 tygodnie temu nauczyłam się wierzyć w rzeczy, w które nie wierzę,
                            bo wierzę, że dobrze na tym wyjdę. i zwykle się mylę. ale wierzę, że
                            przynajmniej będzie kolorowo.
                            • aidka Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 02:02
                              brooks_was_here napisała:

                              > ale to tak wygodnie udawać przed sobą wariata
                              >
                              > mniej więcej 3 tygodnie temu nauczyłam się wierzyć w rzeczy, w
                              które nie wierzę
                              > ,
                              > bo wierzę, że dobrze na tym wyjdę. i zwykle się mylę. ale wierzę,
                              że
                              > przynajmniej będzie kolorowo.

                              i to chyba jest clou w drodze do zatracenia nie tylko w tej chorobie.
                              • brooks_was_here Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 02:21
                                aidka napisała:

                                > i to chyba jest clou w drodze do zatracenia nie tylko w tej chorobie.

                                jeśli zwątpi we mnie tych kilkoro ludzi wokół mnie
                                to rzeczywiście mam przechlapane. więc powściągliwość.
                                na ile się da.
                          • aidka Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 01:57
                            wiesz, ja uważam, że jeśli ktoś składa /psychiatra/ taką propozycję,
                            tak długiego leczenia w dobie braku kasy w szpitalach etc. , to
                            widzi konieczność. nie znam Cię, więc co mogę gadać na ten temat.
                            trafia się różnie - ja wiele razy byłam na przetrzymaniu i
                            podtrzymaniu zaledwie. ale raz mi się trafiło ok. i nie do końca
                            wykorzystałam sytuację bardzo dla mnie korzystną - było pole do
                            szczerości, a ja i tak kłamałam, że mniej jem chwilowo, bo ciężka
                            sytuacja, bo depresja itd. i oszukiwałam z jedzeniem : że ja dlugo
                            jem, bo muszę powoli, a że było tylko 10 pacjentów, to mi się
                            udawało zostać sam na sam z talerzem i do kibla prędko z nim -
                            wywalić, postawić na stole i spox.
                            • brooks_was_here Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 02:07
                              musiałam kiepsko wyglądać kiedy do niej doszłam
                              ale dwie godziny temu też pewno wyglądałam kiepsko
                              i choć teraz równie pewno mało kwitnąco
                              to jednak mam świadomość, że jeszcze mogę
                              za siebie odpowiadać, po prostu mogę

                              nie wolno mi tylko:
                              - niebezpiecznie jeździć
                              - łomotać niewinnych

                              reszta - cóż - niepiękna, ale zwykle znośna
                              (błogosławiona acedia)
                              • aidka Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 02:27
                                brooks_was_here napisała:
                                to jednak mam świadomość, że jeszcze mogę
                                > za siebie odpowiadać, po prostu mogę
                                >
                                > nie wolno mi tylko:
                                > - niebezpiecznie jeździć
                                > - łomotać niewinnych


                                nie jeżdżę.
                                raczej nie łomoczę.
                                poczucie, że mogę za siebie odpowiadać straciłam dość dawno.
                                więc zazdroszczę niezawistnie
                                • brooks_was_here Re: nie obrażaj się Aida 25.11.08, 02:38
                                  aidka napisała:

                                  > poczucie, że mogę za siebie odpowiadać straciłam dość dawno.
                                  > więc zazdroszczę niezawistnie

                                  wychowałam się i bywałam blisko ludzi
                                  którzy nawet jak nie mogli, to musieli i mogli.
                                  więc niech sobie powierzę w cokolwiek
                                  co wykopuje z łóżka - w dni robocze. przynajmniej większość :D
                                  i tak już jestem najbardziej meduzowatym człowiekiem
                                  jakiego znam. zasnę teraz się - założyłam się wczoraj z szefem
                                  że przyjdę o 6 do pracy. więc przyjdę o 9.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka