Dodaj do ulubionych

jestem oblesny

03.12.08, 00:07
jak milion guwien
Obserwuj wątek
    • abasia471 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:10
      Oczekujesz gratulacji czy współczucia?
      • suchmen3 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:11
        abasia471 napisała:

        > Oczekujesz gratulacji czy współczucia?
        ech jesteś chamska-zmień się i nie dogryzaj bo plujesz jadem bez przyczyny.
      • crysstiano Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:11
        niczego nie oczek
        stwierdzam fakt.nie drzy mi ręka wcale
        • suchmen3 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:12
          Krystian mówisz że jesteś taki i taki...czemu tak piszesz?
          • abasia471 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:24
            Suchy to do ciebie. Nie chce mi się pisać od nowa, więc wklejam.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=87940134&wv.x=2&a=87973384
            • suchmen3 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:26
              abasia471 napisała:

              > Suchy to do ciebie. Nie chce mi się pisać od nowa, więc wklejam.
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=87940134&wv.x=2&a=87973384
              wybacz ale ja nie pluję tylko odpowiadam na zaczepki czyli de facto wasze plucie a po drugie nie będę się stosował do zasad tylko dlatego że ty mnie prosisz.żal
              • crysstiano Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:28
                niewiem czy ktos ma takie cos: przed zasniecienciem mnostwo ludzi mi gadaw
                glowie ale tylko przed snem kazdy jakies slowo ale nieda sie zrozumiec
                kontekstu. mam to od dziecka.

                jezus maria . mam zeza naprawde.
                • crysstiano Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:31
                  copy:
                  niewiem czy ktos ma takie cos: przed zasniecienciem mnostwo ludzi mi gadaw
                  glowie ale tylko przed snem kazdy jakies slowo ale nieda sie zrozumiec
                  kontekstu. mam to od dziecka.

                  jezus maria . mam zeza naprawde.
            • abasia471 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:27
              Laptop sfiksował i nie dokończyłam, więc teraz to robię.
              Suchy to co napisałam ma zastosowanie do prawie wszystkich twoich
              wypowiedzi, więc komentarz podtrzymuję.
              • suchmen3 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:28
                abasia471 napisała:

                > Laptop sfiksował i nie dokończyłam, więc teraz to robię.
                > Suchy to co napisałam ma zastosowanie do prawie wszystkich twoich
                > wypowiedzi, więc komentarz podtrzymuję.

                a ja nie muszę z toba dyskutowac i robić tego nie zamierzam-nawet kiedyś chciałem ci pomóc ale wiem że to daremne
    • crysstiano Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:29
      mam prosbe. idzcie sie klucic gdzie indziej
      • suchmen3 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:30
        crysstiano napisał:

        > mam prosbe. idzcie sie klucic gdzie indziej
        ja już skończyłem:) co do głosów to chodzi Ci o to że je słyszysz przed zaśnięciem czy jak?
        • crysstiano Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:31
          niewiem czy ktos ma takie cos: przed zasniecienciem mnostwo ludzi mi gadaw
          glowie ale tylko przed snem kazdy jakies slowo ale nieda sie zrozumiec
          kontekstu. mam to od dziecka.

          kurwa milon
      • abasia471 Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:32
        Już się zmywam. A ty nie mów tak o sobie, bo to cię krzywdzi.
    • crysstiano Re: jestem oblesny 03.12.08, 00:43
      faktycznie. jutro sie wcale nie bede busdzil ze snu
      • mari-anne Re: jestem oblesny 03.12.08, 10:58
        Ja mam tak. Tzn trochę inaczej. Mi nie gadają ludzie, tylko we łbie
        mam na raz bilion słów, które w ciągu dnia zasłyszałam, zdań, które
        przeczytałam, obrazów, które zobaczyłam. Brzmi normalnie, ale
        normalne nie jest, bo to się dzieje jakby obok mojej głowy, a nie w
        głowie. Jakby nie było moje. Bałam się wieczorem kiedyś przez to
        zamykać oczy, bałam się ciszy, więc zasypiałam np przy radiu albo tv
        (choć to też nie skutkowało, bo zaraz zaczęły mi się w mózgu
        powtarzać te brednie z radia czy tv, hehe).
        To chyba natręctwa. U mnie. Przej***ne. Choć ostatnio jakby z tym
        lepiej... do czasu ;)

        PS. Obudzisz się.
        • crysstiano Re: jestem oblesny 03.12.08, 13:36
          no to jest to samo tylko te slowa zupelnie nie maja tresci.ruzne natezenie glosu
          i barwy
          total chaos
          • madau Re: jestem oblesny 03.12.08, 14:29
            krystian ja tez tak mialam: milion glosow ale nie w glowie tylko
            jakby ktos mi szeptal du ucha - teraz na szczescie to ustalo ale tez
            byly to zupelnie wyrwane z kontekstu zdania, czasami jakis
            ryk "buch!", az podskakiwalam... a u Cioebie glosy mowia w roznych
            jezykach? u mnie w trzech..
            pozdrawiam cieplutko
            mada
          • mari-anne Re: jestem oblesny 03.12.08, 15:37
            u mnie niby treść mają, ale ja i tak jej nie wyłapuję, tzn. np.
            zdanie "kasia poszła do miasta" - niby rozpoznaję słowa, ale to jak
            dźwięk tłuczącej się maszyny, kompletnie bez znaczenia, po prostu
            mój mózg jak automat powtarza te rzeczy.
            chaos albo "łup łup łup"
            • mari-anne Re: jestem oblesny 03.12.08, 15:41
              Ad tego co napisała Madau: też trochę jakby ktoś szpetał do ucha, bo
              te dźwięki jakby z zewnątrz, ale to raczej nie omamy, bo pojawiają
              się w momencie gdy próbuję zasnąć, czyli tak na granicy świadomości.
              Tzn. pojawiały się, dawno nie miałam, choć wiem, że to wróci, zawsze
              co jakiś czas wraca, gdy mam rozbabrany ukł. nerwowy.
              Wg mnie to są po prostu natręctwa, choć oczywiście mówię o sobie. I
              wyobraźcie sobie, że najgorsze nasilenie tego gówna miałam podczas
              mojej b. krótkiej przygody z sertraliną...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka