Dodaj do ulubionych

nagly atak

27.05.09, 17:21
gruntowania na ulicy poulawskiej. blokady w nogach puscily, jakby
sie balon pompowal, nie pamietam kiedy takie krazenie w nogach
czulem. od jakiegos czasu mam dziwne stany emocjonalne, ataki dlugie
smiechu, dziwne drgawki.
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: nagly atak 27.05.09, 17:32
      może to te pasożyty Cię zaatakowały, wągliki ;) czy jak im tam, te co trzeba je
      powybijać zapperem
    • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 17:36
      dziadek ktory byl tego swiadkiem musial patrzec na mnie jak na
      wariata, jak zaczelem sie wyginac dziwnie zeby zlapac faze. od dawna
      taka pustka w nogach byla, nie umialem zlapac rownowagi, chwialem
      sie i napinajac miesnie rownowage ytrzymywalem stajac, albo
      usztywniajac nogiu w kolanach. i raptem sie obudzilo zycie
      • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 17:54
        rechotnick napisał:

        > i raptem sie obudzilo zycie
        :)
        • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 18:01
          pamietam ze w stanach najgorszych kiedys jak bylem przezarcia
          stresem, nie moglem z nerwow utrzymac sie na nogach, jakby mi je
          odcielo, wywrocilem sie i czulem sie troche jakby mnie prad kopnal.
          szkoda ze wtedy nie mialem pojecia o tym co wazne tylko do jakiegos
          psychiatry przycpac poszedlem. a praca z cialem to jest to
          • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 18:04
            rechotnick napisał:

            > a praca z cialem to jest to
            zeby pracowac z cialem trzema najpierw je do wzglednego porzadku doprowadzic
            • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 18:05
              to w nawiazaniu do tego, ze wlasnie sie pogrążam
            • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 18:08
              mi tylko benzo pomoglo z lekow, mogliby na tym poprzestac i na
              terapie, antydepresanty to u mnie jakas forma cpania byla.
              • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 18:15
                rechotnick napisał:

                > antydepresanty to u mnie jakas forma cpania byla.

                przynajmniej jeden moglabym polecic
                blokował doly, zostawial mozliwosc wzlotów
                tylko pić nie wolno było
                • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 19:34
                  > blokował doly, zostawial mozliwosc wzlotów

                  no wlasnie cpanie, odcinanie od uczuc i fajna zabawa
    • jo_march Re: nagly atak 27.05.09, 18:20
      a ja, proszę Pana, dałam się znowu zainspirować
      między kolejnymi wersetami biblii pracy z ciałem
      będę przyzywać imię proroka - Pańskie
      • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 18:22
        jo_march napisała:

        > a ja, proszę Pana, dałam się znowu zainspirować

        musi sie pani naprawde dobrze czuc, skoro takie zapedy sie pojawiaja
        • jo_march Re: nagly atak 27.05.09, 18:25
          nienill napisała:

          > musi sie pani naprawde dobrze czuc, skoro takie zapedy sie pojawiaja

          nie pomyślałam
          ale obserwatorzy zwykle mają rację
      • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 18:26
        ale to akurat najprosciej, sam poczatek. sztuka coraz wyzej ciala
        rozpuszczac napiecia ciala, tego nie dozyje
        • nienill godzina i 5 minut 27.05.09, 18:28
          tyle bylo trzeba, zeby uznac, iz "wlasciwie to nic sie nie stało"





          i tak długo
          gratulacje
          • rechotnick Re: godzina i 5 minut 27.05.09, 18:37
            co sie stanie to sie zobaczy jak sie porzadniej za to wezme, teraz
            motywacja wzrosla, bo tak to biore sie za te cwiczenia ale od czasu
            do czasu.
    • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 19:00
      jesli mam wybierac, to najlepsza jest jednak lekka hiperwentylacja
      cale ciało od razu czuc lepiej


      gdybym jeszcze nie nakrecala tym dawnych nawykow, to byloby naprawde cudnie
      • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 19:04
        jak pani czuje cale to gratuluje. ja mam wyrazne wylaczanie sie, jak
        zacznie sie cos ze wstepem do hiperwentylacji, to tylko glowa mi sie
        robi czerwona, klucie twarzy, wogole do reszty ciala nie dochodzi
        nic. rozpuszczanie blokad zajmie dlugo.
        • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 19:05
          moze do stop dochodzi mało
          ale juz rece i reszta gory drży przecudnie
          • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 19:08
            u mnie u gory najwiekszy problem, rozluznienie karku barkow jest u
            mnie niewykonalne chyba
            • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 19:09
              rechotnick napisał:

              > u mnie u gory najwiekszy problem, rozluznienie karku barkow jest u
              > mnie niewykonalne chyba
              z czasem przyjdzie
              • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 19:12
                nie wkurwiaj mnie, ja pierwszy mialem ksiazke.

                masz mniej skostniale cialo, tylko to za tym stoi. dzieci i zdrowi
                postepy maja szybsze
                • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 19:21
                  rechotnick napisał:

                  > nie wkurwiaj mnie, ja pierwszy mialem ksiazke.
                  wiem
                  i pamietam jak mi ją przesłałeś
                  do dzisiaj mie moge wyjsc z podziwu, ze Ci sie chciało

                  >
                  > masz mniej skostniale cialo,
                  tylko to za tym stoi. dzieci i zdrowi
                  > postepy maja szybsze
                  yyyy???

                  skoro wkurwiam, to wkurwie


                  nie bylo postepu
                  bo od razu tak mialam
                  • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 19:25
                    no i ja kiedys tez mialem, nie zawsze bylem tak spiety.

                    cwicze nieudolnie przysiady na jednej nodze, i mialem blokade z
                    przodu nogi nad stopa, ktore blokowaly ruch a teraz jak mi sie nogi
                    rozluznily nie ma tego.
                    • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 19:29
                      rechotnick napisał:

                      > no i ja kiedys tez mialem, nie zawsze bylem tak spiety.

                      a mozesz mi pokazac, w ktorym miejscu weszlam w rywalizacje z Tobą?

                      bo slepa jestem
                      • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 19:32
                        o sierotka niewiniatko
                        • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 19:33
                          rechotnick napisał:

                          > o sierotka niewiniatko
                          pierdol sie
                          • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 19:36
                            www.youtube.com/watch?v=Npj8qsnsZ3s
                            dwa dni temu zaczal mi sie poprawiac humor od chwili gdy idac ulica
                            uslyszalem ta piosenke w sluchawkach
                            • nienill Re: nagly atak 27.05.09, 19:37
                              zapomnialam, ze Ciebie drażni juz sam fakt, ze istnieję
                              • rechotnick Re: nagly atak 27.05.09, 19:38
                                inne istnienie to ju konkurencja
                                • aidka Re: nagly atak 27.05.09, 22:10
                                  rechotnick napisał:

                                  > inne istnienie to ju konkurencja

                                  naprawdę?
                                • bigblue77 Re: nagly atak 31.05.09, 20:40
                                  ...a w ogóle to o co chodzi tak w ogóle ?
                                  • nienill Re: nagly atak 31.05.09, 20:45
                                    bigblue77 napisała:

                                    > ...a w ogóle to o co chodzi tak w ogóle ?

                                    ale o co pytasz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka