pamtaleom 18.06.09, 12:01 male kroczki czy skok na gleboka wode? czy ktos stad sie wogole otarl o cos takiego? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nienill Re: debata 18.06.09, 12:10 pamtaleom napisał: > male kroczki czy skok na gleboka wode? czy ktos stad sie wogole otarl o cos > takiego? ja odpowiem za pare miesiecy Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: debata 18.06.09, 12:12 do pewnego momentu małe kroczki są dobre. (w perspektywie rok - dwa) gdyby nie małe kroczki, do dziś nie skończyłabym studiów a i pewnie nie pracowała. jak człowiek ma problemy z organizacją i epizody depresyjne, to małe kroczki są dobre żeby w ogóle cokolwiek osiągnąć ale na dłuższą metę człowieka zaczyna skręcać. i biorę pod uwagę jakiś skok na głęboką, w niedalekiej przyszłości. bo tylko to mi pozostało. obecna moja sytuacja zawodowo-edukacyjna jest delikatnie mówiąc beznadziejna. na małe kroczki nie ma już miejsca, bo bym tak mogła dreptać jeszcze ze 30 lat. raz w życiu już kiedyś się rzuciłam na głęboką. to była moja najlepsza decyzja. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: debata 18.06.09, 12:13 > jak > człowiek ma problemy z organizacją i epizody depresyjne, to małe kroczki są > dobre żeby w ogóle cokolwiek osiągnąć a ściślej, powinnam napisać: z czymkolwiek ruszyć i przestać kręcić się w kółko Odpowiedz Link
pamtaleom Re: debata 18.06.09, 12:19 mi to wyglada na chinska torture, albo na strzale zenona co nie doleci celu. tak jakby sie mialo gume przymocowana na pasku. idzie sie, guma sie naciaga, coraz mocniejszy opor i w koncu depresyjna blokada. a drobne kroczki to takie szarpanie. raczej chyba potrzebne radykalne zmiany. Odpowiedz Link
nienill Re: debata 18.06.09, 12:21 pamtaleom napisał: > raczej chyba potrzebne radykalne zmiany. dlatego tak z siebie bedzie ciezko ale trzeba sie rozgladac i jesli pojawia sie okazja, skakac bez namyslu, bo przy namysle dluzszym niz 5 minut juz istnieje ryzyko zapasci Odpowiedz Link
pamtaleom Re: debata 18.06.09, 12:25 gospodarka planowa padla na pysk. realizacja kilkuletnich planow to nie dla wariata. czlowiek ma rozum zeby sie przystosowywac do nowych okolicznosci a nie planowac rzeczywistosc pod fikcje. Odpowiedz Link
pamtaleom Re: debata 18.06.09, 12:33 o kij i marchewke. na samym dnie nie ma juz ani tego ani tego. Odpowiedz Link
nienill Re: debata 18.06.09, 12:44 pamtaleom napisał: > o kij i marchewke. na samym dnie nie ma juz ani tego ani tego. dno jest tam, gdzie sam je sobie wyznaczysz jak sie ktos uprze, to kazdy moze leciec go tego pieprzonego meksyku Odpowiedz Link
nienill Re: debata 18.06.09, 12:19 bo swiry chyba z definicji nie nadaja sie do drobnych kroczkow gdyby byly, to nie bylyby swirami drobne kroczki to praca systematyczna, dajaca mizerne widoczne efekty, skuteczna tylko na dlugich dystansach a ile osob jest zdolnych do czegos takiego przy zachwianej psychice... Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: debata 18.06.09, 12:26 tak się zastanowiłam i wychodzi że w moim przypadku drobne kroczki zadziałały tylko raz: kiedy miałam kontretny cel który MUSIAŁAM zrealizować żeby w ogóle marzyć o czymkolwiek. taki etap do przejścia. i nie mogłąm w ogóle ruszyć. ale wtedy miałam szczęście i duuużo wsparcia z zewnątrz. i kogoś, kto po prostu palcem pokazał mi jak działać. i jednorodny stan subdepresji, sprzyjający katowaniu się monotonnymi czynnościami i słuchaniu starszych i mądrzejszych :) drugi raz już bym chyba tak nie mogła. Odpowiedz Link
dolor Re: debata 18.06.09, 12:28 Chyba podreptać i skakać. Ale jakoś moje zaniki pamięci obejmują te decyzje, z których do końca byłbym zadowolony. Nie wiem nawet, czy jestem otarty. Odpowiedz Link
paradoxus wszystkie większe sprawy 18.06.09, 14:28 to były skoki na głęboką wodę albo na zbyt płytką i mi się naruszyły kręgi krok po kroku - chciałabym, ale nie potrafię i zamiast posuwać się do przodu, cofam się teraz za bardzo ustać nie mogę o kroczeniu nawet nie marząc ale już zaczyna mi się roić kolejny skok jeśli by się udało - to chyba pierwszy raz w życiu miałabym realną szansę na szczęście tylko na razie trzeba by wstać Odpowiedz Link
u.nick Re: wszystkie większe sprawy 18.06.09, 14:36 wstać? hmmm a z tym Humbodtem to fajny pomysł :) Odpowiedz Link
paradoxus Re: wszystkie większe sprawy 18.06.09, 21:53 i jak wszystkie fajne pomysły pozostanie bez realizacji za to wszystkie złe - są testowane natychmiast Odpowiedz Link
kefirka.de Re: debata 18.06.09, 14:51 U mnie i drobne kroczki i skoki hej do przodu. Ale jak raz przy skoku z trampoliny wyrznęłam o dno basenu i wybiłam sobie 3 zęby zaczęłam dbać o linę asekuracyjną. Czasem się przydawała i była błogosławieństwem. Od tego czasu nie straciłam żadnego zęba. A w ogóle to lubię wyzwania, oczywiście gdy nie mam depresji i mam pod ręką tą linę. Odpowiedz Link
plta Re: debata 19.06.09, 13:56 posluchac nalezy jak wariat naperdala co lepsze, a pozniej porownac z jego zyciem i postapic naodwrot. Odpowiedz Link
dolor Re: debata 19.06.09, 14:30 Pod warunkiem, że wariat sam nie napierdala w stylu: rób odwrotnie, niż ja. Odpowiedz Link
plaudite Re: debata 22.06.09, 23:34 pamtaleom napisał: > male kroczki czy skok na gleboka wode? czy ktos stad sie wogole otarl o cos > takiego? a jak mocno chce pan poczuć? Odpowiedz Link