swarozyc
23.03.10, 19:33
Tragiczne wydarzenia polsko-ukraińskie lat 1939–1947 w świadomości
współczesnych Polaków Uznając prawo innych narodów do upominania się o swoje
krzywdy dopuściliśmy do przemilczania i zapominania tych, których polski naród
doznał od swych sąsiadów i mniejszości etnicznych.1
Fakt zamordowania i doprowadzenia do śmierci w wyniku wypędzenia dziesiąteki
setek tysięcy kresowych Polaków przez ukraińskich nacjonalistów, w latach
drugiej wojny światowej, jest jednym z najbardziej dramatycznych, ale i
nieprzebadanych przez naukowców zagadnień najnowszej historii Polski.
Kto nie wywodzi się z rodziny dotkniętej tą tragedią, nie miał prawie żadnych
szans na uzyskanie rzetelnych informacji na ten temat. Dobrym przykładem może
być tu sama autorka, pochodząca z krakowskiej rodziny, niezwiązanej z tragedią
Kresów, ale absolwentka dobrego krakowskiego liceum o profilu humanistycznym,
a następnie kierunku historia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mimo kolejnych
lat historycznej edukacji pierwsze informacje o prawdziwych rozmiarach i
okrucieństwie zbrodni popełnionych na Wołyniu, Podolu i Polesiu uzyskała dopiero
po obronie doktoracie, kiedy przypadkowo w latach 90. odnalazła w archiwach CA
MSWiA dokumenty traktujące o tych wydarzeniach.2 Konsekwentne odcinanie
kolejnych pokoleń Polaków od wiedzy o tragedii przodków, trwa w Polsce do
dziś, a zmiana ustrojowa niestety nie odwróciła tej tendencji.3 Kolejne
pokolenia polskich elit nie wywiązały się z patriotycznego obowiązku jakim
jest zachowanie dla potomnych pamięci o niewinnie pomordowanych rodakach.
Po 1989 r., po raz kolejny w nieuzasadniony i krzywdzący sposób podzielono
ofiary II wojny światowej na te, o których można mówić (Holokaust, zbrodnie
niemieckie4, sowieckie m.in. Katyń, deportacje...) i te, o których wspominać
nie należy(ofiary zbrodni nacjonalistów ukraińskich, litewskich5 i innych
mniejszości dawnej RP).6 Poza przemilczaniem i niepodejmowaniem badań kolejne
władze państwowe i lokalne od lat czyniły trudności w upamiętnianiu (tablic i
pomników) ofiar kresowego
ludobójstwa. Dochodziło wręcz do zmiany treści istniejących inskrypcji, by
ukryć prawdziwych sprawców zbrodni – członków OUN i UPA. Dla żyjących rodzin
kresowych bulwersujące jest podpisywanie przez przedstawicieli polskich elit
listów protestacyjnych, w celu zablokowania budowy pomnika ofiar kresowego
ludoArcheologia pamięci
ludobójstwa w Warszawie. Trudno zrozumieć, czy dzieje się tak z powodu
niewiedzy, czy realizowania obcych wizji politycznych, obojętnych na kryterium
historycznej prawdy i elementarnego polskiego patriotyzmu? Takie znane osoby
jak np. A. Wajda wydają się swoimi protestami sugerować, że być może
pomordowani Polacy, byli w czymś gorsi od ofiar Katynia, że czymś Ukraińcom
zawinili i tym samym być może sami
sprowokowali swoje nieszczęście.
Reszta tutaj od strony 196
www.glaukopis.pl/pdf/9-10/Glaukopis_9-10_Artykuly.pdf