Dodaj do ulubionych

Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w pr...

13.01.12, 12:22
ważne że pomnik tam zostanie przeniesiony, myślę że to było clu sporu, a poza tym wybraliście w wyborach kontynuację takiej antyspołecznej polityki, więc teraz mordy w kubeł, albo doprowadzić do referendum ws. odwołania Krzystka.
Obserwuj wątek
    • asiakiki Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w pr... 13.01.12, 12:27
      Szkoda, że nie mamy obecnie nikogo pokroju śp. Bareji.
      Mógłby z tego powstać jakiś Miś albo Ptyś.
      A tak na poważnie, to budżet się wam nie domyka i nie będzie domykał.
      Bo stąd wszystko znika.
      Enea - siedziba w Poznaniu i tam płyną podatki.
      Dawna Dolna Odra - teraz PGE - siedziba w Warszawie.
      Stoczni nie ma i nie będzie.
      Silesia za przyzwoleniem nadszyszkownika Rudego Rydza jaja sobie robi ze wszystkich i ze wszystkiego.
      Dawny Pomorski Bank Kredytowy, to przeciez PKO S.A. z siedzibą w Warszawie.
      A gdzie mają swoje siedziby te ,,cuda architektury" - Kaskada, Galaxy itd itp.?
      To z czego wy chcecie towarzysze mieć kasę?
      A na marginesie.
      Czy Ruscy już wytrzeźwieli i jadą z tą fabryką gruzawików do Szczecina?
      • maxymus1 Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 12:47
        pełna zgoda z "przedmówcą", dodam tylko od siebie firmę FALCK, która powstała w Szczecinie w 1993r., a teraz kroi mieszkańców Szczecina, podatki płacąc w Warszawie, nawet za głupie tablice rejestracyjne do pojazdów, kasa idzie do Warszawy.
        • zed.1 Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 21:01
          Nie jest wazne gdzie co powstaje tylko czy ma sile trzymac sie na rynku. Jak nie ma to jest przejmowane i kierowane z innego miasta. Tyle, ze u nas nikt nie patrzy na sile firm tylko to skad jest. Mniej sentymentow a wiecej rozumu to biznes bedzie sie krecil w szczecinie dobrze.
      • Gość: estonskipolicjant Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.nitka.net.pl 13.01.12, 23:56
        swietny text asiakiki - po prostu strzal w dziesiatke. Madrym glowka z UM (badz co badz najwiekszego pracodawcy w umeczonym Ksiazecym Miescie Szczecinie) proponuje w ramach zwiekszenia wplywow do budzetu miejskiego wprowadzenie oplat za wstep pracownikow owego UM w Sz-nie tak po 20zl dziennie tak jak to zrobiono z SPP.Mozna tym ze pracownikom obiecac np nowe biurka albo krzesla albo dlugopisy tak jak nam mieszkancom obiecano w zamian za wprowadzenie SPP nowe chodniki obnizone krawezniki i wymalowane linie dla parkujacych pod swoim domem mieszkancow ul np Boh-W-wy albo Pocztowej albo wielu innych ulic na ktorych jest to tylko bandycki kolejny podatek . A miasto nasze ukochane ginie w oczach i nawet trupi blask Kaskady Galaxy czy innego centrum handlowego nie zmieni tej agoni przy takich "szpecach" jak owi bohaterowie decydenci w/w artykulu.





        To napisalem ja estonski policjant ktoremu pewien Polak ze Szczecina
        zaproponowal 1000$ za mozliwosc patrolowania ulic Tallina w dniach
        przeniesienia na cmentarz "Brazowego Zolnierza"
        ;-))
    • szydell Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 12:45
      Faktycznie straszna sprawa. Maciusia miasto usiłuje zburzyć od ~10 lat. I słusznie. Szkoła jest mała, nieremontowana i w miejscu, które można wykorzystać o niebo lepiej.

      A co przedszkoli, to jaka do jasnej cholery likwidacja?!
      Mamy 60 przedszkoli i będzie 60 przedszkoli. Różnica jest taka, że nie będzie 60 dyrektorów przedszkoli, tylko 4 dyrektorów, mających pod sobą po 15 placówek każdy.
      Oczywiście zakładam, że nie będą to 4 kolejne etaty 'superdyrektorów', tylko w konkursie zostanie wybranych 4 najlepszych, a coś takiego jak dyrektor filii nie będzie potrzebne (chociaż znając nasze władze, to obawiam się, że moja pozytywna ocena może się szybko zmienić :/)
      • Gość: balcerek redukcja nauczycieli to zasługa ZNP i tuska IP: 80.50.142.* 13.01.12, 12:55
        gmina to tylko wykonawca .jedyny ratunek na utrzymanie takiej ilości nauczycieli przy tej demografii to albo dzielenie etatów i pensji czyli np 10 godzin pensum za połowę pensji albo obniżka pensji .Każde 7% podwyżki pensji to powinno być 7% obniżki liczby nauczycieli.Dla gmin przy redukcji cennym nauczycielem do pozostawienia powinien być stazysta( mała pensja i motywacja małe koszty ) . z a jednego wywalonego dyplomowanego czy mianowanego mozna utrzymać 1,5 -2 stażystów.
      • szydell Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 12:57
        Oh. Widzę, że autor artykułu już nie likwiduje przedszkoli. No nic. Miło, że ten drobny błąd logiczny został usunięty...
      • andreas.007 Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 13:02
        Bawią mnie zawsze takie określenia biznesowe
        odnośnie działalności urzędu czy innych placówek wyższej użyteczności .

        Szydell...
        "Szkoła jest mała, nieremontowana i w miejscu, które można wykorzystać o niebo lepiej wykorzystać"
        ---

        Powiedz, która szkoła jest rentowna?

        "Rentowność – odzwierciedla w syntetycznej formie efektywność działania przedsiębiorstwa. Wskaźniki rentowności nazywane są także wskaźnikami zyskowności lub stopami zwrotu. Wielkości osiągnięte powinny być porównywane z poprzednimi okresami, z planem, z innymi przedsiębiorstwami. Niezbędna tutaj jest analiza przyczynowa."
        -----

        Mógłbym stwierdzić, ze Urzad miasta tez jest nierentowny,
        a budynek urzędu można o niebo lepiej wykorzystać i rentownie....

        Szkoły, szczególnie te publiczne, nie są rentowne,
        a nawet nie maja byc rentowne, bo to nie jest knajpa...
        Każdy budynek czy miejsce można lepiej wykorzystać,
        ale wątpię by zrobił to SCR - bo także ani nie jest rentowne,
        ani nie wykorzystuje o niebo lepiej nieruchomosci!!!

        Proponuje zlikwidowac wszystkie szkoły i szpitale, bo nie są rentowne,
        a budynki po szkołach czy szpitalach można lepiej wykorzystać!
        • cbol37 Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 13:16
          Remont nie jest tożsamy z rentownością, nie zauważyłem aby interluktor wspominał coś o rentowności Maciusia, jedynie wspomniał iż budynek szkoły nie był remontowany.
          • andreas.007 Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 13:42
            Rzeczywiście przepraszam.
            Brak uwaznosci. Przepraszam.

            Niemniej druga cześć o lepszym wykorzystaniu...
            pozostaje aktualna i każdy budynek zajmowany przez szkole
            czy szpital nieremontowany można lepiej o niebo wykorzystać!!!


            Już wielokrotnie wyrazalem swoją opinie, ze likwidacja placówek oświatowych
            jest o wiele łatwiejsza niż budowa nowych, a jeżeli myśli sie o rozwoju,
            to trzeba założyć, ze liczba mieszkańców a szczególnie dzieci -
            bedzie wzrastać, a jakość szkolnictwa to także mniej liczne klasy!!!
            • szydell Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 21:02
              Andreasie, ja w całej swojej naiwności wierzę, że w końcu szczecińscy urzędnicy zaczną pracować jak trzeba i w tym miejscu uda się stworzyć fajny plac tętniący życiem, na którym gastronomia, puby i kluby będą w stanie działać, dzięki temu, że już teraz niemal nikt w okalających to miejsce budynkach nie mieszka.
              Ta naiwność wspiera moje przekonanie, że budynek w którym obecnie mieści się ta szkoła należy usunąć.

              Oczywiście mam też sporo innych argumentów 'za' usunięciem, a wyjątkowo mało 'przeciw', ale mam poważne wrażenie, że dyskusja tutaj w żadnym momencie nie dojdzie do argumentów, także pozwolę sobie nie zużywać klawiatury na dłuższego posta. Liczę na twoją niewątpliwą inteligencję i spojrzenie na cały problem z wykorzystaniem pewnej prostej techniki. Zapomnij na moment o swoim argumencie, że 'trudniej będzie zbudować coś nowego, w nieprzewidywalnej przeszłości' i przemyśl problem biorąc pod uwagę realną demografię i to co z okolicą zrobiło SCR. Myślę, że mimo wszystko dojdziemy do dość podobnych wniosków.
              • andreas.007 Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 23:57
                Zgadzam sie z Tobą... tylko do końca nie jestem przekonany
                co jest przyczyna, a co skutkiem...

                Bo naprawdę znam, nie teoretyzuje wielu młodych szczecinian,
                ktorzy wyjechali stad do innych miast, innych krajów za praca,
                a lepsze warunki zycia i troska o młodych, spowodowała, ze tam
                zdecydowali sie na dziecko, a nawet maja już kolejne dzieci....

                Stad nie wiem czy te cięcia w oświacie i likwidację,
                to winika ze spadku liczby dzieci, czy liczba dzieci malejące
                jest spowodowana taka sytuacja młodych ludzi... dla których
                z uwagi na finanse dzieci są znacznym wydatkiem, a miasto nie pomaga,
                ale chce jeszcze z nich wydusic pieniądze na placówki...
                natomiast gdy staraja sie oszczędzać, to stają sie problemem zarządu i radnych.
          • Gość: Juda Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.12, 08:58
            Czy już wszyscy zapomnieli, jak w ubiegłej kadencji Panie i Panowie z PiS-u i SLD konferencje, pikiety, protesty i referenda zwoływali nad "bandycką, wynaradawiającą polityka oświatową Krzystka z PO". A teraz co ? Za koalicyjne stolki to nawet ortodoksyjny Hinc Tomasz zamilkł (a szkoda bo mniejsze androny od Marka z domu Duklanowskiego pierdzielił) a Kopeć Maciej - to gadać szkoda. Ten z radną Biernat Stefanią i Wijasem to dopiero jechali. A dziś to i Masojc w przebraniu Soski nie wadzi. Kasa i splendor to jest cena za ukundlenie tego miasta. Co zaś tyczy sie GW to jak zwykle spełnia swoją - wyznaczoną przez tow. nadczelnego redaktora - rolę tuby propagandowej nie wystającej z czterech prezydenckich liter ! W tym przypadku jest to dziwne, bo jak rozumiem prezydent katolik i koalicjanci z PiS i SLD to zrobia wszystko aby szkołę noszącą imię powiązane z Henrykiem Goldszmitem (tak naprawdę nazywał się Korczak i naprawdę był Żydem) ale Gazety to juz nie rozumiem. Niech się tylko Adam dowie !
      • Gość: portier Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 15:40
        Ty szydell powinieneś zmienić nick na dyszell . dyszell kyfka , ktory powinieneś wbic sobie w dupe
        • Gość: Jolesław Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.ip.shentel.pl 13.01.12, 22:30
          Portier, weź sobie miotłę i wymieć z głupiej łepetyny śmieci, następnie wlej do łba odrobinę oleju może poskutkuje.
      • Gość: Anka Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.12, 23:44
        Jak ten super dyrektor będzie w tylu przedszkolach-filiach rządził? Dzisiaj w przedszkolach jest tylko dyrektor, bez wsparcia księgowych i kadrowych dlatego to może wyjść jak urzędnicy Wydziału Oświaty (ponad 56 osób) zajmie się tymi zagadnieniami.
        Kolejne pomysły pani Masojć, której ostatnio nie było widać i słychać.
        Konsultacje też w jej stylu, z zaskoczenia, przed feriami.
        Mnie najbardziej bulwersuje, że opuszczone budynki planuje się oddać dla szkół niepublicznych!
        To przecież konkurencja dla szkół miejskich, na które są subwencje! Niż w szkołach średnich ale w przedszkolach tłok to może pomyśleć o modernizacji?
    • Gość: balcerek podwyzki nauczycieli to POwodują IP: 80.50.142.* 13.01.12, 12:46
      donek sobie uchwala a samorządy mają kłopot.Pieniądze idą za uczniem a nie za nauczycielem .Ilośc uczniów się zmiejsza a nauczycieli nie i jeszcze wzrasta koszt utrzymania nauczyciela z powodu podwyzki płac. Koszty =finkcjonowania szkoły w pustym budynku po co?I nie przesadzajmy 2 szkoły obok siebie z wyludniającego się centrum to marnotrastwo.W nauczycieli uderza demografia i podwyżki to powoduje że musi być ich mniej.
    • Gość: W. Lenin Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.ias.bredband.telia.com 13.01.12, 13:05
      Im gorzej, tym lepiej.
    • mort_subite SCR dostanie teren po SP54? 13.01.12, 13:23
      Ciekawe, ile lat im zajmie jakiekolwiek zagospodarowanie tej działki. Sądząc z wiekopomnych sukcesów w działalności renowacyjnej, które możemy gołym okiem podziwiać przechadzając się wdłuż ulic otaczających kwartał budynków z "Maciusiem", zapewne wiele wody w Odrze zdąży upłynąć...
      • Gość: as Re: SCR dostanie teren po SP54? IP: 80.50.142.* 13.01.12, 13:28
        przecież to o to nie chodzi by wybudować , chodzi o to by zmiejszyć koszty . a teren mozna byłoby pogonić z korzyścią dla miasta.
      • Gość: waits Re: SCR dostanie teren po SP54? IP: *.globalconnect.pl 13.01.12, 15:40
        to juz wiem dlaczego chcą kręcić serial w Szczecinie (Krzystek Waldemar) - te ruiny administrowane przez SCR razem z gruzowiskiem po szkole beda wspaniałym plenerem dla powojennej rzeczywistości.
    • Gość: rodzic a na kościół na Warszewie parę mln będzie? IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 14:33
      to sa priorytety w naszym miescie
      dla watykańskich akwizytorów szpital, działka, kosciół, szkoła
    • Gość: he Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.12, 14:47
      No to widać gdzie Krzystek znalazł oszczędności w administracji które obiecywał.
    • Gość: wrfe Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 15:05
      Najlepiej zlikwidować wszystko - i zaimportować chińską szkołę - będzie taniej. Zarobi oczywiście pośrednik - importer. Wszystko mamy już chińskie albo z biedronki. Szkoda tylko że importujemy tez biedę i bezrobocie oraz niż demograficzny. Czemu w szkole nie ma jeszcze przedmiotu "kasjer biedronki"? Zajeb..e perspektywy. najlepiej nauczycieli wysłać do Lidla na kasę i niech hu..je , utracjusze ..bane tam się produkują zamiast domagać się podwyżek i lepszych warunków pracy. Z połową magistrów, przedsiebiorców którzy nie wiedzieć czemu nie chca rywalizować z cenami biedronki, lidla mozna zrobić to samo i państwo bedzie miało qrewski swięty spokój z darmozjadami i dyplomami których naprodukowało ch..j wie po co. A najlepiej zamknąc w piz..du cały ten burdel pod nazwą Polska w którym burmistrz byle pipidówy zarabia 10tyś pln podczas gdy doktorant na uczelni musi dorabiac bokami żeby opłacić rachunki. O ministrach Pawlakach pierdzących w stołek za 6tyś (cena fotela a nie wys pensji) nie wspomnę. Kur..wa ...!!!! Koszmarne jest życie ynteligenta w tym kraju. Co za ch..je normalnie.
      • Gość: w Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: 46.148.168.* 13.01.12, 17:33
        nic dodać, nic ująć...
    • roudoudou Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 13.01.12, 15:05
      Albo się pisze po polsku albo używając zwrotów obcojęzycznych zachowuje się oryginalną pisownię.Nie wiem co znaczy clu ale wiem, że clou znaczy w języku francuskim gwóźdź. Co do istoty artykułu,za oszczędności w oświacie zapłacimy wszyscy.Budynek Maciusia istotnie powinien zniknąć ale fundowanie dzieciom molochów edukacyjnych niesie za sobą wzrost poziomu agresji i szanse na wszystkie możliwe patologie wśród uczniów.
      • Gość: Antek Wacyk Deja Vu IP: *.ias.bredband.telia.com 13.01.12, 15:57
        W odbudowanym państwie odpowiedzialnością za stan oświaty nie można już było obarczać nikogo innego jak tylko samych siebie.
        Wskaźnikiem tendencji panujących w oświacie kraju takiego jak Polska, kraju o ludności w 76% wiejskiej, nie może być ilość powstałych w ciągu 20?lecla niepodległości uniwersytetów, które jeśli nie mają odpowiednika w dobrze zorganizowanym szkolnictwie średnim i niższym, są kwiatkiem na kożuchu analfabetyzmu, tak jak to było z uniwersytetami i akademiami w Galicji.
        Wskaźnikiem jedynie miarodajnym będzie stopień i sposób rozwiązania przez II Rzeczpospolitą palącego zagadnienia analfabetyzmu szerokich mas jej ludności.
        W r. 1921 33,1 % tej ludności tj. około 6, 800, 000 obywateli w wieku ponad lo lat nie umiało czytać i pisać. W r. 1931 cyfra ta spadła do 5.7 milj. a w r.1937 - do 5 milionów, i taką też przypuszczalnie cyfrę analfabetów zupełnych zastał w Polsce wrzesień 1939.
        Innymi słowy, w ciągu dwudziestu lat swego istnienia II Rzeczpospolita nie potrafiła uporać się z zagadnieniem. W roku szkolnym 1937/38 liczbę dzieci w wieku szkolnym, nie objętych nauczaniem, obliczano ria 800, 000, dla których brakowało 4o, ooo izb szkolnych i tyluż co najmniej nauczycieli.
        Z oficjalnych statystyk, wykazujących spadek liczbowy analfabetów wynikałoby, że jednak pewne wyniki osiągnięto, że acz bardzo wolno, analfabetyzm w Polsce malał. Niestety, prawdziwy stan rzeczy był inny, a wglądu weń nie dawała żadna statystyka oficjalna. Prawdziwy stan rzeczy w szkolnictwie, jak zresztą w każdej innej dziedzinie życia II Rzeczypospolitej ukryty był za zasłonę dymną fikcji i złud, której na imię magia socjalna polakatolika.
        W jednym z paszkwilów na II Rzplitą jakie tak licznie ukazywały się w literaturze Zachodu, mianowicie w książce D'Etchegoyena "Pologne, Pologne..." (tytuł ang. przekł. brzmi: "The Comedy of Poland") znajduje się takie spostrzeżenie o Polsce: "? Nic tu nie jest naturalne, wszystko jest udane ; Polak zawsze gra dla galerii."
        Jest to niewątpliwie paszkwil, ale równocześnie dotyka prawdy. Dotyka zjawiska któreśmy nazwali magią socjalną polakatolika.
        Polega ono na tym że wszędzie tam gdzie nowocześnie zorganizowane życie zbiorowe społeczeństwa, państwa, zakłada istnienie takiej czy innej wartości, to tam wszędzie w życiu polakatolika "wartości tej nie ma, jej rolę spełnia jakaś makieta, jakaś fikcja, jakiś pozór mający na zewnątrz udawać rzecz istotną.
        Życie zbiorowe, społeczne, państwowe ma swe wymogi, ma swe konieczności, które muszą być zaspokojone jeśli społeczeństwo ma być społeczeństwem, a państwo państwem.
        Polakatolik z jego wiadomą nam już zdolnością tworzycielską nie jest w stanie stworzyć gdzie trzeba wartości istotnej, konkretnej. Dla ratowania pozorów na zewnątrz, dla utrzymania się samemu w dobrym samopoczuciu stwarza fikcje, posługuje się substratami, łudząc się, że zastąpią mu one konkrety.
        Armia nowoczesna nie jest do pomyślenia bez czołgów. Toteż armia II Rzeczypospolitej także je miała. Nikt nie może powiedzieć że w Polsce czołgów nie było.
        To nic że wystarczały, zaledwie na parę kompanijek, że pod względem przydatności bojowej były szmelcem, że nie posiadały należytej obsady nawet, - wystarczało że były, że społeczeństwo mogło je oglądać, na defiladach.
        Magia socjalna działała.
        Państwo nowoczesne dba o wychowanie fizyczne obywateli. Dbała i II Rzeczpospolita. Nikt nie powie, że w Polsce sportu nie uprawiano. Każdy urzędnik państwowy jeśli nie chciał popaść w niełaskę musiał mieć znaczek Państwowej Odznaki Sportowej.
        W Małym Roczniku Statystycznym figuruje piękna cyfra 225, ooo osób które w r. 1934 zdobyły P.O.S. Cyfra piękna - nie pytajmy tylko, bo wszyscy wiemy, jak się zdobywało P.O. S., i co to z punktu widzenia sportu było warte.
        Grunt, że, materiał do statystyk był, że Państwowy Urząd Wychowania Fizycznego mógł się wykazać wynikami. Wróćmy do magii socjalnej w szkolnictwie.
        Cyfra 5 milionów za rok 1937 wykazywała tylko analfabetów że tak powiemy rasowych, tych którzy nigdy w życiu swoim nie widzieli ławy szkolnej. Nie obejmowała natomiast ta cyfra tych setek tysięcy obywateli, którzy przez szkołę wprawdzie przeszli, świadectwo jej ukończenia otrzymali a następnie, w parę lat po wyjściu ze szkoły stawali się z powrotem mniej lub bardziej kompletnymi analfabetami.
        Statystyka oficjalna nie obejmowała analfabetyzmu powrotnego, nie obejmowała zjawiska, co szerząc się żywiołowo wśród poszkolnej młodzieży wiejskiej było ponurym konkretem poza fasadą fikcji szkolnej. Na czym ta znów fikcja polegała?
        Polegała ona na tym, że 72% szkół na wsi polskiej były to szkoły najniższego typu, szkoły I-go stopnia. Szkoła I stopnia była to szkoła albo o 1 nauczycielu i takich było na wsi 49%, - albo o 2-ch nauczycielach. W r. szkolnym 1937/38 na 1, 640, 953 dzieci wiejskich uczących się w szkołach I stopnia było 24, 135 nauczycieli, to znaczy że na 1 nauczyciela wypadało 68 dzieci.
        W słynnej, ze swego szkolnictwa ludowego Galicji w r. 1911/12 na 1 nauczyciela przypadało nie wiele więcej bo 79 dzieci.
        W szkole I stopnia o 1 nauczycielu dzieci połowę czasu spędzały na tak zw. nauce cichej, uczyły się same, choć w pobliżu nauczyciela, który w tym samym czasie i zazwyczaj w tej samej izbie prowadził naukę głośną z inną klasą.
        Program zaś nauczania był taki, że nie dawał dziecku żadnych niemal szans dostania się po ukończeniu tej szkoły do gimnazjum lub szkoły zawodowej średniej.
        W r. szkolnym 1937/38 na każde 15, 000 dzieci przyjętych do kl. I gimnazjum - ze szkoły powszechnej I-go stopnia dostało się zaledwie 1 dziecko!!!
        Taka była wartość szkoły na którą skazanych było 47% ? prawie połowa - wiejskiej młodzieży szkolnej.
        I znów nie można powiedzieć że w II Rzeczypospolitej wieś nie miała szkoły. Szkoła była. Był budynek, nauczyciel był, dziatwa była. I pan inspektor przyjeżdżał, i ministerstwo, miało w ewidencji, i G.U. S. w statystyce umieścił.
        Rok w rok ze szkoły takiej wychodziło 380 000 poduczonych nieco analfabetów i figurowali oni w statystykach jako obywatele w stosunku do których państwo wykonało swój obowiązek konstytucyjny, i ustawowy.
        To nic że powołany do wojska rekrut z ukończoną szkołą powszechną okazywał się ciemniakiem nienadającym się do szkoły podoficerskiej, to nic że z tych samych powodów obywatel taki nie nadawał się na listonosza wiejskiego czy woźnego w urzedzie nie mówiąc już o pisarstwie w swej własnej gminie czy gromadzie.
        Państwo mogło się wykazać fikcją papierowych osiągnięć na polu oświaty narodowej.
        Przechodzimy do statystyki, która, odmiennie niż poprzednie, nie miała w sobie nic z fikcji - do statystyki przestępczości w Polsce przedwrześniowej.
        Wzmagająca się przestępczość, w głównej mierze skutek nędzy ekonomicznej, przybierała w ostatnich latach państwa rozmiary klęski społecznej.
        W r. 1932 ilość obywateli skazanych sądownie za wszelkiego rodzaju przestępstwa wynosiła 750, 286, w tym za kradzież i przywłaszczenie skazano ponad 197 tysięcy osób. Cyfra 750, 286 nie obejmuje skazanych w sądach wojskowych, w postępowaniu administracyjnym, w sądach pracy itd. Sądy były zawalone sprawami, a więzienia przepełnione mimo ciągłego dobudowywania nowych. W r. 1933 sądy Rzeczypospolitej miały do rozpatrzenia w I instancji 1, 438, 300 spraw karnych - prawie półtora miliona.
        Sądy te w r. 1937 skazały na kary więzienia lub aresztu 307, 651 osób. Nie było mowy o tym, ażeby więzienia mogły pomieścić masy corocznie skazywanych. W tym samym roku 1937 zawieszono wykonanie kary 170, 652 skazańcom.
        Liczba więźniów w Polsce w tys. zaokrągl. (stan na 1.I)
        1928 1932 1934 1936 1938 1939
        30 38 48 55 68 71
        Liczba więźniów wzrosła zatem w ciągu 10?ciu lat do 237% . Wzrost byłby jeszcze większy gdyby nie to, że tempo rozbudowy więzień było zbyt powolne w stosunku do zapotrzebowania.
        Szerokie stosowanie zawieszenia kary, liberalne amnestie (amnestia z 1932 zwolniła z więzień ponad 3, ooo, amnestia z 1936 - 27, 000 osób), umarzanie spraw o drobne przestępstwa, urlopy więzienne - były to środ
        • Gość: Antoni Wacyk Re: Deja Vu IP: *.ias.bredband.telia.com 13.01.12, 16:00

          Liczba więźniów wzrosła zatem w ciągu 10-ciu lat do 237% . Wzrost byłby jeszcze większy gdyby nie to, że tempo rozbudowy więzień było zbyt powolne w stosunku do zapotrzebowania.
          Szerokie stosowanie zawieszenia kary, liberalne amnestie (amnestia z 1932 zwolniła z więzień ponad 3, ooo, amnestia z 1936 - 27, 000 osób), umarzanie spraw o drobne przestępstwa, urlopy więzienne - były to środki za pomocą których władze widziały się zmuszone przeciwdziałać przeciążeniu sądów i przepełnieniu więzień, których w latach 1932 ?1939 dobudowano tylko 32. W r. 1939 Polska miała 376 więzień.
          Przestępstwa przeciwko mieniu, zwłaszcza kradzieże pospolite szerzyły się zastraszająco wśród ludności wiejskiej. Zdarzało się, jak w Sandomierskim, że dla braku wśród mieszkańców osób niekaranych - zachodziły trudności w kompletowaniu rad gminnych.
          Nędza, ciemnota i przestępczość, te plagi skatoliczałych narodów wszech epok i wszech czasów, nie oszczędziły także i II-giej Rzeczypospolitej.
    • Gość: 10/10 Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.szczecin.mm.pl 13.01.12, 16:50
      10/10
      • Gość: p Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.globalconnect.pl 13.01.12, 23:23
        Śmieszna ta gazeta!!!!

        jeden artykuł o tym jak będzie na placu za Maciusiem - jakby dla podłechtania
        i zaraz pojawia się ze Maciuś będzie likwidowany
        a pomiędzy jeszcze o zwolnieniach w UM!!!!!!!!!!

        Ta gazeta działa jakby na zlecenie magistratu

        wiec - zacznijmy mówić jasno - w mieście jest KICHA z PIT CIT, nic nie spływa więc trzeba ciąć - nie ruszamy UM (ni cholery nie wiem czemu). Teraz będzie już tylko gorzej… to dopiero początek

        ale jeśli ktoś chce mi wmówić ze teraz powstania tam cuda.... to czemu dotychczas cuda ich nie ma.
        • Gość: D-8 Ciekawe, co powstanie w budynku Gimnazjum Nr 3 IP: *.globalconnect.pl 14.01.12, 10:37
          Świetna lokalizacja z boiskiem, salą gimnastyczną i basenem.
        • andreas.007 Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w 14.01.12, 12:16
          Dokładnie taka sama myśl mnie naszla...
          Raz jest problem z oświata i trzeba konsolidowac i likwidować,
          trzeba ciąć, bo brak 20 mln, a paskudni rodzice mniej wydają na przedszkola,
          chociaż opłaty podniesiono...
          a zaraz o tym, ze spoko brak 140 mln na spalarnie, lecz to nie problem,
          bo odpuszczamy dotacje i weźmiemy kredyt komercyjny, to najwyżej utylizacja śmieci
          bedzie kosztować nie 90, a 260 zł...
          A cały czas pojawiają sie wizualizacje pt. Tak moze wyglądać...
          oczywiście z informacja, ze trzeba tylko zgodę na zaburzenie czy przesunięcie.

          Nie rozumiem o co tu chodzi... a w końcu bedzie robiony
          za te kilka milionów przystanek obok kościołów?
    • hubba_hubba Nowa oświata: Maciuś przy Rayskiego, cztery prz... 14.01.12, 10:25
      Kolejna do likwidacji, po "Maciusiu", powinna być szkoła przy ul. Grodzkiej (i przyległe baraki), która siedzi jak wrzód na d... w środku Starego Miasta. Tam powinny stać kamieniczki, a nie wielki barak rodem z PRL-u, ulokowany przez jakiegoś szalonego socjalistycznego urbanistę.

      Według Google Maps jest to szkoła podstawowa im. Związku Zawodowego Marynarzy i Sportowców!
    • Gość: fan Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.globalconnect.pl 14.01.12, 13:45
      Reforma oświaty powinna być prosta. Wciskanie matury każdemu debilowi jest kosztowne i bez sensu.
      Obowiazek szkolny powinien obejmować uczęszczanie do szkoły podstawowej i trwać do 14 roku życia. Po ukończeniu szkoły podstawowej absolwent powinien otrzymywać bon edukacyjny do szkoły gimnazjalnej na 4 lata w pakiecie ważnym 7 lat (możliwość powtarzania jednej klasy). Absolwent gimnazjum otrzymywałby bon edukacyjny na 5 lat w pakiecie ważnym 9 lat (możliwość powtarzania jednej klasy). Bony edukacyjne byłyby imienne, nie można byłoby ich wymieniać i nimi handlować. Egzaminy na studia bezpłatne powinny być konkursowe na limitowaną liczbę miejsc.
      • Gość: xyz Re: Cięcia w oświacie, koniec Maciusia, zmiany w IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.12, 15:34
        jak czytam takie komentarze to szlag mnie trafia oO każdy tutaj to mądry specjalista z pomysłami a'la korwin mikke. każdy by orał szkoły by budować super rynki w podwórkach, likwidował obowiązek szkolny bo sam niezbyt z niego wiele wyniósł jak widać itd. itd. Ludzie myślą krótkowzrocznie tylko o sobie, każdy chce coś dla siebie ugrać a innych ma w dupie. A potem wywiesza flagi i krzyczą jacy to patrioci oO
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka