agnes-24l
02.12.04, 13:17
Cześć dziewczyny.....na ostatniej wizycie u lekarza w poniedziałek
dowiedziałam się że rozwarcie które miałam z 1.5 cm nagle zrobiło się 0.5 cm
strasznie to dla mnie dziwne....odstawiłam już tydzień temu nospe(lekarz
powiedział że mam ją zażyć tylko wtedy jak będe czuła lekkie skurcze,tak
sporadycznie).I wiecie co już się nie oszczędzam mam to w nosie-DOSYĆ
LEŻENIA!!! Nie mam zamiaru na same święta iść do szpitala,albo nosić się z
tym moim bębenkiem nie wiadomo ile mam serdecznie DOŚĆ.W nocy nie mogę
spać,duszności,3 razy w nocy do toalety,ból kości łonowej,brak apetytu.Z tego
co mi mówił mój lekarz to dzidzia jest duża ma ok 3 kg,więc jakby co to myśle
że wszystko było by ok.Także zaczynam świąteczne porzadki,biore się ostro do
roboty i na wszelki wypadek naszykuje sobie torbę do szpitala-bo jeszcze tego
nie zrobiłam wydawało mi się że zdąrze a tu juz 36 tydzień.....A moje zmienne
nastroje to poprostu już mnie doprowadzają do szału,czas mi leco dosyć szybko
ale te wszystkie dolegliwości i myśl że tak się przyzwyczaiłam do mojego
dużego brzucha 112 cm, powodują że cały czas mysle o porodzie jak to bedzie
jak się zacznie,kiedy? czy wszystko będzie dobrze?Wiem marudze jak....baba w
ciąży,ale chciałabym mieć już to wszystko za sobą jak czytam na forum że ta
juz urodziła,to znowu następna.....to poprostu mnie skręca.Niestety nie
należe do osób cierpliwych i to czekanie na samej końcówce......Pozdrawiam
wszystkie mamusie i mam nadzieje że Wy czujecie się troche lepiej niz
MARUDA,która pisała.....Agnieszka