Gość: Maluszek
IP: 217.153.73.*
11.05.05, 10:04
za Kurierem Szczecinskim:
cyt:
"Po naszej publikacji
Prokuratura sprawdza dr. hab.
CZY doszło do popełnienia przestępstwa w trakcie uzyskiwania habilitacji
przez prof. Jerzego Eidera? na to pytanie będzie próbowała odpowiedzieć
szczecińska Prokuratura Okręgowa. Właśnie rozpoczęła czynności sprawdzające.
Prokuratura zajęła się sprawą po naszej piątkowej publikacji (i emisji
programu w Polskim Radiu Szczecin). Jak się dowiedzieliśmy, sprawdzi, czy
Jerzy Eider w trakcie pisania i później, podczas obrony swojej pracy
habilitacyjnej poświadczył nieprawdę i przez to wyłudził tytuł naukowy.
Przekazaliśmy już sprawę Prokuraturze Okręgowej z poleceniem, by sprawdziła,
czy doszło do popełnienia przestępstwa przyznaje prok. Anna
Gawłowska-Rynkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej.
Przypomnijmy. Dyrektor Instytutu Kultury Fizycznej US prof. Jerzy Eider
otrzymał tytuł doktora habilitowanego w białoruskim Mińsku w 2001 roku. Pracę
habilitacyjną napisał w języku rosyjskim. Problem w tym, że dysertacji tej
nigdzie nie ma. Jest nie do dostania. Podobnie zresztą jak monografia, na
podstawie której praca habilitacyjna została napisana. Nie można jej
przeczytać nawet w Bibliotece Głównej US (zgodnie z przepisami powinien tam
być przynajmniej jeden egzemplarz).
My jednak do niej dotarliśmy. Jak zdołaliśmy ustalić, została napisana na
podstawie badań przeprowadzonych w szkołach województwa zachodniopomorskiego i
podkarpackiego. Z tym że... zgodnie z białoruskim systemem oświatowym.
Najdziwniejsze jest jednak to, że recenzent tej pracy zarzeka się, że nigdy
nie miał jej w ręku. Dlatego jak nas zapewnił sam również będzie interweniował
w prokuraturze.
Dyrektor IKF od piątku jest dla nas nieuchwytny nie odbiera telefonów.
Najwyraźniej unika kontaktu z dziennikarzami. Nie mogliśmy więc uzyskać od
niego wypowiedzi na temat jego pracy.
Nie mogę się skontaktować z panem profesorem przyznaje Paulina Olechowska,
rzecznik prasowy rektora Uniwersytetu Szczecińskiego, którą poprosiliśmy o
pomoc w odnalezieniu profesora. Nie wiem, co się dzieje.
Jak nas zapewniła rzecznik Olechowska, władze uczelni przyjrzą się habilitacji
prof. Eidera. Dziś prorektor ds. nauki US ma spotkać się z autorami publikacji
i audycji.
Na razie nie wiem, jakie będą ustalenia twierdzi Paulina Olechowska. Nie
zostawimy jednak tej sprawy samej sobie.
(Leszek Wójcik)"
koniec cytatu.
Co o tym myslicie?
ja osobiscie gratuluje dobrania sie do kliki IKF a w szczegolnosci do Eidera.
On uczyl - nie wiem jak jest teraz - gimnastyki. Czy mozna z gimnastyki zrobic
doktorat? nie bedac trenerem? nie majac kadry zawodniczej? nie robiac zadnych
badan naukowych? Proponuje przejrzec wszelkie publikacje Eidera - do ktorych
najczesciej wymuszal na innych dopisanie do skryptu swojego nazwiska. Okazac
sie moze, ze jest specjalista od treningu siatkowki. A to juz porazka.
Szkoda, ze ta uczelnia schodzi na psy, kiedys bylo tam duzo wiecej zajec -
teraz jest tylko namiastka. Pytanie - kto jest za to odpowiedzialny??? a
tytul profesorki P. Eidera przyjelam z lekka palpitacja serca - jakim CUDEM?
pozdrawiam serdecznie - moglabym tak pisac bez konca.