anxiety3
22.11.05, 17:37
Od ok 1.5 roku po prostu zmienilam sie. z osoby tryskajacej energia ,
rozesmianej, dla ktorej nie bylo rzeczy niemozliwych, smialo patrzacej w
przyszlosc i ktrej CHCIALO SIE cos robic, stalam sie wrecz jej
przeciwienstwem . Rano nawet nie chodzi o to, ze nie chce mi siewstc, ale
jestem wrecz fizycznie wyczerpana i nie mam sily sie podniesc. Odkladam ten
moment jak najpozniej, potem zazwyczaj spozniam sie na zajecia (studiuje).
Miedzy ludzmi odzywam, mam dobry nastroj, ciesze sie,ze zmusilam sie do
wyjscia, bo mam dobry humor- ta fala energetyczna trwa zazwyczaj do powrotu
do domu. tam juz mi sie nie chce. Kiedys bylam ambitniejsza, teraz wciaz mam
plany na przyszlosc, chce to i to zrobic, ale odkladam wszystko na pozniej,
jutro zaczne robic to czy tamto. od jutra sie zmobilizuje, wszystko wroci do
normy. Mam wahania nastrojow. Nie wiem, na ile te zachowania to po prostu moj
charakter, a na ile moze to byc ...depresja? nie chce naduzywac tego terminu.
przy ogolnie panujace wrecz `modzie` na depresje boje sie tak o sobie mowic i
sie z tego smiac. moze powinnam porozmawiac z psychologiem lub psychiatra?