Gość: xxx
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.06.05, 10:41
Na Wierzbowej leciała karetka na sygnale. Tam jest wąsko. Ale jest pobocze, więc ludzie zjeżdżali na pobocze. Z naprzeciwka jechał autobus i nie miał gdzie zjechać. A przed karetką powoli i z godnością jechał sobie pan w kapelutku...Nawet nie przyspieszył, nie mówiąc o zjechaniu z drogi. Karetka musiała ominąć go z prawej strony, po chodniku...
Pan nie bierze pod uwagę, że kiedyś to do niego mogą tak gnać?