bei
02.03.08, 20:39
Drzewa- mozna uzupełniac młodymi nasadzeniami, dachy ludzie
odbudowują...a teraz wichura zabrała zycie.
Heniu-
pamiętam go, jak zainagurował sezon letniej garderoby-
przyszedł w krótkich spoedenkach w maju i wszyscy mu
zazdrościlismy, ze nie
jest mu goraco. W drugiej klasie przyniosł pisaki "enerdowskie"-
olbrzymi komplet i wszystkim pozwalał kolorowac nimi w zeszytach.
Nieśmiały,bardzo lubiany...
Dobry mąż, ojciec, pracownik. Żona przebojowa wesoła, ładna,
córki, domek w małej wiosce w lesie dopieszczany latami.
Jechał pierwszym samochodem, drugi zaraz za nim prowadziła zona-
teraz leży ranna w szpitalu .
Heniu (*)
......smutno mi bardzo...
Odjęli mu trzy lata (media)...a ja go widzę w tych krótkich
spodenkach na zielonym boisku , pod wielkim drzewem rzuca tornister
i siada na wystających korzeniach...przygląda się jak starsi grają w
piłkę....