Dodaj do ulubionych

Madagaskar dla maluchów

IP: 94.254.186.* 11.02.10, 13:07
Na jednym z portali świnoujskich jest artykuł o rozpoczęciu przez nich
działalności. Ktoś może wie jak to się sprawdza? Prowadza tam ktoś swoje
dziecko? Proszę o opinie
Obserwuj wątek
          • Gość: mama_Hani Re: Madagaskar dla maluchów IP: 109.243.201.* 13.03.10, 10:50
            Jeśli chodzi o liczbę godzin to według potrzeb, moje dziecko chodzi akurat od
            ok. 10.00 do 14.30, jednak w założeniu możesz prowadzać tam dziecko między 7.00
            a 22.00 bodajże. Są takie godzinowe karnety (płacisz za określoną liczbę godzin
            i wykorzystujesz te godziny kiedy potrzebujesz)albo możesz zapłacić stałą
            miesięczną stawkę (wchodzi tu też wyżywienie i dodatkowe zajęcia). Zresztą
            wyżywienie możesz też opłacać dodatkowo nawet jeśli dziecko "na godziny"
            będxziesz prowadzać. Jeśli chodzi o "zasadę działania" to jest to zdecydowanie
            zbliżone do przedszkola, nie jest to typowa sala zabaw jak Dżungla, nie ma tam
            zabawek typu baseny z kulkami, jest mała zjeżdżalnia, jakieś motorki,
            książeczki, klocki... Dzieci rysują, malują, wyklejają, czytane są bajki,
            tańczą, śpiewają i na co tam akurat mają ochotę ;) Moja 2,5-latka jest bardzo
            zadowolona :) Właścicielka ma stronkę internetową ale coś ostatnio nie działa,
            jeśli jesteś zainteresowana myślę że możesz podejść w ciągu dnia i porozmawiać
            osobiście, między 9.30 a 15.00 zawsze można zastać tam kogoś :)
    • Gość: jagoda Re: Madagaskar dla maluchów IP: 109.243.201.* 16.03.10, 20:53
      Fajnie było ale się skończyło. Niestety,skończyło się w bardzo brzydki sposób.
      Pani Anna Bartosińska przyjęła opłatę za miesiąc, tak jak dotychczas, po czym z
      dnia na dzień nie uprzedzając w żaden sposób zwinęła interes. Na telefony
      oczywiście nie odpowiada, zwrócić pieniędzy za te 15 dni też nie zamierza. Żal,
      najbardziej dzieci które już zdążyły zżyć się ze sobą i z p. Anią też.

      No nic, człowiek uczy się przez całe życie. Jak dla mnie teraz zasada naczelna -
      ograniczone zaufanie. Ale czuję się jak zbity pies - naiwniaczka :/
    • Gość: mama_Hani Re: Madagaskar dla maluchów IP: 94.254.147.* 04.04.10, 00:21
      Kurcze, już sama nie wiem o co chodzi w tej całej sprawie... Moje dziecko
      uczęszcza do Madagaskara od dłuższego czasu. Odkąd tam chodzi zauważyłam jak
      bardzo przyspieszyło rozwojowo - mowa, rysunki są nieporównywalne do tych
      "sprzed". Czuło się tam bardzo dobrze, z początku był płacz kiedy zabieraliśmy
      je do domu, kiedy minęła euforia popłakiwała trochę przy rozstaniu,jednak płacz
      mijał po kilku minutach i odbieraliśmy dziecko radosne, szczęśliwe i nie mogące
      się doczekać kolejnego dnia w "przedszkolu". Jeśli o posiłki chodzi- kiedy od p.
      Ani otrzymywaliśmy informację, że mała zjadła obiad, rzeczywiście w domu nie
      jadła już więcej czyli porcje jej wystarczały (a do niejadków nie należy ;) ).
      Jeśli na obiad było coś, czego nie lubiła, nie jadła z dziećmi o czym
      dostawaliśmy informację od p. Ani, było to też widoczne w domu - jadła chętnie z
      nami. Kiedy mała miała trudniejszy dzień i tęskniła, też zawsze dostawaliśmy
      telefon żeby wcześniej ją odebrać. W kwestii pieluch się nie wypowiem, moje
      dziecko już "odpieluchowane" ;)
      Od chwili zmiany lokalizacji dziecko jest w domu ze względu na chorobę, jednak
      tęskni, dopytuje się o kolegów i o "Anię" i nie może się doczekać kiedy znowu do
      "kola" pójdzie.

      I teraz nie wiem. Czy coś się zmieniło wraz ze zmianą lokalizacji? Czy może
      negatywne opinie są jedynie opiniami rodziców, którzy nie zawsze biorą pod uwagę
      zdanie dzieci? A może Julek nie był jeszcze gotów do pozostania w grupie
      rówieśniczej bez mamy, samodzielnie, i stąd ten płacz? Moja córka jest już w tym
      wieku, że zasygnalizowałaby gdyby było coś nie tak, zresztą widać przecież że
      dziecko nie ma na coś ochoty i już. Córka chodziła "chwilę" do Dżungli, jednak
      teraz pytana gdzie chce iść do dzieci, odpowiada że do Dżungli nie, do
      "przedszkola" tak.

      Przyznam jednak, że ta negatywna wypowiedź mamy julka - mimo że tylko jedna -
      troszkę zburzyła mój spokój ;) No zobaczymy, od wtorku startujemy znowu, jeśli
      rzeczywiście coś się zmieniło zawsze można zrezygnować...
      • Gość: Anna Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.fn.pl 04.04.10, 15:58
        a ta lokalizacja przy domu publicznym Pani nie zniecheca??

        Dla mnie jest jakas taka podejrzana, przeciez jest w miescie tyle lokali.
        No i sama widzialam jak do madagaskaru jeszcze na grunwaldzkiej przyjechała
        policja. Duży radiowóz. i napewno panowie policjanci nie przyjechali po swoje
        dziecko....
        • Gość: mama_Hani Re: Madagaskar dla maluchów IP: 94.254.158.* 04.04.10, 20:51
          A nie jest tak, że tam BYŁ kiedyś taki "przybytek"? A teraz jest tylko warsztat
          samochodowy i myjnia jakaś? Bo tak mi znajomi mężczyźni mówili tylko nie wiem na
          ile się orientują ;) Jak by nie było, lokalizacja mnie nie zniechęca. Byłam tam,
          oglądałam i nie widziałam nic niepokojącego a jeśli o warunki chodzi są lepsze
          niż na Lutyckiej - przede wszystkim jest cieplej,ale też większa powierzchnia
          lokalu. Prowadzam dziecko do "przedszkola" i nawet jeśli jest tam dom publiczny
          nie interesuje mnie to. Na Grottgera też jest i co z tego? Pełna dyskrecja,
          wokół mieszkają "zwykli" ludzie, wyzywająco ubranych kobiet trudno się
          dopatrzeć. I jest w porządku. A właścicielkę potrafię zrozumieć, że akurat taką
          lokalizację wybrała - podejrzewam że jest to sporo tańsze niż wynajmowanie
          lokalu w centrum miasta. Chociaż dojazd jest problemowy troszkę, ale do przejścia :)

          A z tą policją, kiedy to było? Bo z tego co słyszałam właścicielka właśnie przy
          pomocy policji musiała odzyskać swoje rzeczy z Lutyckiej ze względu na konflikt
          z właścicielką jednak nie wiem na ile jest to prawda, nie jest to inf. "z
          pierwszej ręki"
          • Gość: mama Filipka Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 04.04.10, 22:29
            A ja się dowiedziałam,że ta pani Ania po prostu nie płaciła
            rachunków dlatego została jej z dnia na dzień wypowiedziana
            umowa.Wiem też że nie popłaciła pracownikom (znam jednego z nich)a
            także ,że to oni a nie p.Ania opiekowali się dziećmi. Dowiedziałam
            się wiele i mam nadzieję ,ze te wszystkie osoby ktore coś wiedzą w
            końcu zdecydują się to opowiedzieć na forum. Ja radzę wam mamy
            pytajcie tą własciecielkę o pokazanie referencji i kwalifikacji!!!
            • Gość: lady_m Re: Madagaskar dla maluchów IP: 109.243.239.* 05.04.10, 13:36
              >Wiem też że nie popłaciła pracownikom (znam jednego z nich)a
              >także ,że to oni a nie p.Ania opiekowali się dziećmi.

              No ale jeśli zatrudniała pracownika to chyba właśnie po to, żeby wykonywał
              powierzone obowiązki czyli w tej sytuacji opiekował się dziećmi? Więc w tym, że
              to pracownik opiekował się dziećmi a nie właścicielka nie ma chyba nic
              niestosownego. Natomiast opóźnienie wypłaty pensji, jeśli rzeczywiście takowe
              miało miejsce, jest oczywiście naganne.
                • Gość: mama_Hani Re: Madagaskar dla maluchów IP: 188.33.93.* 05.04.10, 20:31
                  Jestem jednym z rodziców i nie pożyczałam żadnych pieniędzy p. Ani, z tego co
                  wiem nie robili tego też rodzice pozostałych dzieci. Co do opieki osób mających
                  "pomagać w pracach np. remontowych" - też jest to nieprawda. Chyba że w pracach
                  remontowych miała pomagać filigranowa blondynka na przykład.
                  • Gość: mama_hani Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.fn.pl 06.04.10, 22:50
                    a to nie była mama Oliwiera przypadkiem? ;)

                    Tak, roznoszą się szybko. Plotki. Powiem tak: ja też "słyszałam", że miesięczna opłata wynosi 1000 zł, że porcja obiadowa dzielona jest na 4, że nigdy żadne dodatkowe zajęcia nie były prowadzone i różne takie. I co z tego? Ano to, że mówiły o tym osoby, które nie postawiły stopy w Madagaskarze, które ani na moment nie zaprowadziły tam swojego dziecka, i które "słyszały" że "podobno" coś tam się działo. Szkoda tylko że tacy ludzie mają zawsze najwięcej do powiedzenia :/ A Twoje dziecko, mamo Filipa, ile czasu spędziło w Madagaskarze że tyle masz do powiedzenia? Bo moje chodzi tam od 3 miesięcy
                    • Gość: mama Filipka Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 07.04.10, 09:52
                      A no były dzielone na 4, i żadne lekcje rytmiki, plastyki czy
                      niemieckiego nie są prowadzone, bo jak się ludzi oszukuje, nie
                      płaci, pożycza pieniądze od rodziców a dzieci traktuje gorzej od
                      bezdomnych w przytułku to nikt nie chce z taką osobą więcej
                      współpracowac.Na innych portalach ine mamy też już zaczynają
                      opowiadać co tam tak naprawdę się dzieje. Ja cieszę się ,ze mój
                      Filipek chodzi do prawdziwego przeczkola.
                      A mamie Hani powiem tylko Twoja kasa i tówj wybór
                      • Gość: mama_hani Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.fn.pl 07.04.10, 22:29
                        Zeby zakończyć tą jałową i do niczego nie prowadzącą dyskusję (bo przecież oczywiste jest, że każda z nas pozostanie przy swoim zdaniu) napiszę tylko, że jeśli któraś mama myśli o posyłaniu dziecka do Madagaskaru powinna po prostu spróbować i sama ocenić, jak tam jest. Zaprowadzenie dziecka na kilka godzin do niczego jeszcze nie zobowiązuje, a każda mama będzie mogła subiektywnie ocenić, czy jest to miejsce dla jej dziecka czy nie.

                        A z traktowaniem dzieci gorzej od bezdomnych pojechałaś po bandzie ostro. Rozkręcasz się mamo Filipa z każdym postem. Tym bardziej, że jak sama piszesz Twoje dziecko jest przedszkolakiem - nic więc nie uprawnia Cię do wydawania tego typu opinii o M. Szkoda że nie byłaś taka rozmowna na wątku przedszkolnym - jakiś czas temu ktoś zadał pytanie o to, jaka opieka jest w świnoujskich przedszkolach może więc wypowiedziałabyś się na temat, o którym rzeczywiście masz pojęcie.

                        Czytając Twój i "gościa" poniżej Ciebie post zastanawiam się, czy mówimy o tym samym miejscu. Chcecie powiedzieć, że...nie wiem... w drodze losowania powiedzmy dziecko moje jak i pozostałe dzieci od 2-3 miesięcy uczęszczające do M. otrzymywały posiłki i uczestniczyły w dodatkowych zajęciach, a pozostałe dzieci siedziały z boku i patrzyły? Ehh...

                        W kwestie finansowe nie wnikam bo zwyczajnie nie mam o tym pojęcia. Ja otrzymuję to, za co zapłaciłam, a jaka jest naprawdę sytuacja między właścicielką a pracownikami w kwestii finansów i ewentualnych zaległości, wiedzą tylko oni. Ale przepraszam bardzo, są możliwości odzyskania nie wypłaconej pensji, "firma" istnieje, działa, właścicielka się nie ukrywa, więc w czym problem? Może w tym, że nie ma żadnych zaległości?

                        Dobra, miało być krótko. Koniec wywodów.
                        Spokojnej nocy wszystkim.
                    • Gość: Gość Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 07.04.10, 09:58
                      Uwaga Mama Filipka pisze całą prawde jeden obiadek jest dzielony na kilkoro
                      dzieci a przynajmniej tak było jak jest teraz niewiem a pensje pracownikom nie
                      były wypłacane , co do opieki nad waszymi pociechami to jak można po kilku
                      godzinach pozostawić pracownika samego z maluszkami nie znając go na tyle aby
                      być pewnym jego kwalifikacji.
                                    • Gość: mama_lilki Re: Madagaskar dla maluchów IP: 217.97.193.* 11.04.10, 14:57
                                      Wydaje mi się, że są tu mylone dwa pojęcia Przedszkola i prywatnej
                                      opieki nad dziećmi.

                                      Przedszkole jest pod nadzorem MEN, trzeba spełnić konkretne wymogi,
                                      zarówno dotyczące miejsca, żywienia czy personelu.
                                      Prywatną opiekę nad dziećmi można nieformalnie nazwać "luką w
                                      prawie". Nigdzie nie ma rozporządzeń dotyczących działań takich
                                      jednostek. Może je otworzyć każdna osoba! Jeśli ktoś chce posłać
                                      swoje dziecko w takie miejsce to powinien zdawać sobie z tego
                                      sprawę, a nie gadać tylko jak w danym miejscu jest źle,
                                      niewykwalifikowany personel itd - TO JEST ŚWIADOMY WYBÓR RODZICA
                                      GDZIE POSYŁA SOWJE DZIECKO.
                                      Otworzyć prywatne przedszkole jest bardzo trudno, dlatego powstają
                                      takie "punkty opieki", które wypełniają ten "wąski" rynek i są
                                      alternatywą dla pracujących rodziców chcących utrzymać swoją rodzinę.

                                      Ten sam problem dotyczy wynajęcia nianiek do opieki. Przecież
                                      najczęściej są to osoby, które nie mają wykształcenia
                                      pedagogicznego. A nikt z tego powodu nie robi afery. Powtarzam: to
                                      świadomy wybór rodzica.

                                      Ja sama zastanawiam się nad "oddaniem" mojej Lilki do takiego punktu
                                      bo zmusza mnie do tego sytuacja.
                                      Myśle też, że podkopywanie złą opinią wszystkiego nowego co
                                      powstanie (i nie mam na myśli tylko Madagaskaru) jest mocno
                                      krzywdzące zarówno dla właścicieli takich lokali jak i dla
                                      odstraszonych rodziców (którym się trochę poczułam).

                                      Pozdrawiam wszystkich serdecznie
                                      • Gość: mama Julka Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 11.04.10, 18:38
                                        mamo Lilki a ciekawe jak Ty byś zareagowała jakby ktoś głodził Twoje
                                        dziecko, że na widok jedzenia w domu aż płacze,jakby nie zmieniał mu
                                        pieluszi i przez 9 godzin dziecko chodziło z pieluszkom do kolan,
                                        jakby biegało po kafelkach bez żadnego nadzoru i jakby ktoś je
                                        uderzył???? I jeszcze za to wszystko żądał 500zł+100 zł wpisowego.Ja
                                        się dałam nabrać na piękną mowę tej pani i mam nauczkę,zeby nie
                                        pozostawiać swojego dziecka w rękach osoby o której nic nie wiem.
                                        Tam nie ma żadnej rytmiki, żadnego niemieckiego ani wogóle żadnych
                                        opiekunek, bo nikt nie chce pracować za darmo.O smacznych obiadkach
                                        dzieci też mogą jedynie pomażyć.Dzieci nawet żadnego owoca czy
                                        kawałka chleba tam nie dostawały.Po odejściu pani tam pracującej
                                        (przez 3 dni bo jej pani Anna nie kazała już więcej przychodzić i
                                        zapłacić też nie chce)mój Juluś przeżył najgorszy dzień chyba w
                                        całym swoim dwuletnim życiu. Ja nie wiem jak można tak traktować
                                        takiego maluszka !!!!!!!
                                        PANI ANNO JULKOWI WYSZEDŁ SINIAK POD OCZKIEM I POKAZYWAŁ GDZIE BYŁO
                                        AŁA! Jak Pani mogła!!!!!!!
                                        Zobaczymy czy pani wywiaże się choć raz z danego słowa i odda mi
                                        moje pieniądze.
                                        • Gość: gość Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.fn.pl 11.04.10, 22:50
                                          Oskarża Pani w tej chwili właścicielkę Madagaskara o pobicie własnego dziecka.
                                          Co z Pani za matka, że nie złożyła Pani doniesienia na policję skoro twierdzi
                                          Pani, że pobito dziecko? Trafiłem na post w tej sprawie na innym forum - wynika
                                          z niego, że następnego dnia po pobycie w Madagaskarze dziecku pojawił się siniak
                                          - przepraszam bardzo, ale tak powoli się to nie odbywa, siniak i guz pojawiają
                                          się w przeciągu max kilku godzin od uderzenia.

                                          Poczytałem sobie wszystkie wpisy, nie jestem stroną w tej sprawie jako że moje
                                          dzieci już dawno z pieluch powyrastały, ale moje zdanie jest takie, że mama
                                          lilki i mama hani (kilka zdań ostatniego jej wpisu) to głosy rozsądku, reszta -
                                          rozhisteryzowane nadopiekuńcze mamuśki


                                          A teraz z podniesioną głową czekam na lincz. A co.
                                          • Gość: ff Re: Madagaskar dla maluchów IP: 217.97.193.* 12.04.10, 10:21
                                            Zgadzam się, ludzie w internecie różne bzdury piszą, kłamią, bo wydaje im się,
                                            że robią to bezkarnie. Jeśli takie zaniedbanie miało miejsce ... jeśli ktoś
                                            uderzył dziecko to NALEŻY zgłosić to na policję a nie wypisywać w necie... Co z
                                            Ciebie za matka? Jeśli to prawda, puścisz to płazem? Wg mnie to jesteście zwykłe
                                            trolle internetowe
                                            • Gość: mama Julka Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 12.04.10, 11:23
                                              a kto powiedział ,że puszczam to płazem???????
                                              Tylko żeby kogoś oskarżyć o cokolwiek to trzeba mieć na to niezbite dowody.A ta
                                              kobieta dobrze wie co się stało w tamten dzień i nawet jeśli dziecko samo się
                                              uderzyło powinno mi to być w ten sam dzień zgłoszone.
                                              Ps sińce nie wychodzą od razu tylko po dniu czy nawet dwóch
                                          • Gość: mama Filipa Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 12.04.10, 11:14
                                            Drogi Gościu a Ty jesteś lekarze, ze wiesz w ile godzin po uderzeniu wychodzi
                                            siniak? Siniaki po uderzeniu pojawić się mogą nawet po dwóch dniach od urazu.
                                            Mama Julka przecież nie napisala kto uderzyl jej dziecko tylko ,że wyszedl mu
                                            siniak.
                                            Moj syn jak sie uderzył w przedszkolu czy inne dziecko go uderzylo to zaraz
                                            sporządzany jest wpis do książki wypadków i jestem o tym poinformowana.
                                            • Gość: pani_M Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 12.04.10, 11:56
                                              Mamo Paulinki bardzo proszę żeby się pani odezwała, nawet tu na forum bo pani
                                              również dawała tam swoje dziecko.
                                              Szukamy mam i osób które mogą potwierdzić co działo się w tej pseudo placówce.
                                              Nie bądźcie obojętni, bo tam w końcu dojdzie do tragedii. Mi chodzi o dobro tych
                                              dzieciaczków, bo one przecież same nic nie powiedzą. A jedna czy dwie osoby nic
                                              nie zdziałają oprócz ostrzegania innych matek.
                                                  • maltry Re: Madagaskar dla maluchów 14.04.10, 18:35
                                                    weroniko, jest w tym wątku kilka moich opinii o Madagaskarze, wszystkie są nadal
                                                    aktualne :) Teraz Hania (2 lata 8 m-cy) po chorobie zaczęła znowu chodzić do
                                                    "przedszkola", przyznam że po przeczytaniu tych negatywów obawiałam się, że po
                                                    zmianie lokalizacji uległa też zmianie "jakość" świadczonej opieki. Nic z tych
                                                    rzeczy, Hanka nadal zadowolona, chodzi chętnie, najedzona, wybawiona :)
                                                    Naprawdę, warto samej się przekonać i wyrobic własne zdanie a nie sugerować się
                                                    komentarzami pisanymi często przez osoby znające placówkę tylko ze słyszenia i
                                                    plotek.
                                                    Gdybyś miała jeszcze jakieś pytania odnośnie opieki chętnie odpowiem :)
                                                  • Gość: gość Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 14.04.10, 20:20
                                                    Mam wrażenie,że mama Hani, Lady_M, Maltry to ta sama osoba, która
                                                    sama sobie pisze opinię. Maltry pisze że, wystawiła na forum kilka
                                                    komentarzy a jak to zrobiła ? jeśli pod tym pseudonimem jest poraz
                                                    pierwszy? O ile mi wiadomo żadna Hania tam nie uczęszczała.To pseudo
                                                    przedszkole to przechowalnia dla dzieci a nie wykwalifikowana
                                                    opieka.Jeśli chcecie być spokojni o swoje dazieci to oddajcie pod
                                                    opiekę znanych osób, bo ta pani Ania to tylko ładnie
                                                    opowiada ,,bajki" rodzicom, i wyciąga od nich pieniądze.
                                                  • Gość: mama_hani Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.fn.pl 14.04.10, 21:06
                                                    ot, magia internetu :) Pisać sama ze sobą nie mam potrzeby. Pisałam jako
                                                    mama_Hani ponieważ tak właśnie podpisałam się pod pierwszą wypowiedzią na temat
                                                    M., ostatniego posta napisałam po zalogowaniu się celem sprawdzenia poczty na
                                                    gazecie - nie zwróciłam uwagi że się nie wylogowałam. Ot i cała zagadka. Z
                                                    Lady_M natomiast nic wspólnego nie mam.
                                                    Kiepskie masz gościu informacje, wogóle zaskoczyło mnie niezmiernie że wiesz
                                                    lepiej niż ja gdzie uczęszcza moje dziecko. weroniko - jeśli potrzebujesz
                                                    dodatkowych informacji chętnie odpowiem, możesz pisać na maila gazetowego
                                                    [maltry...gazeta.pl] bo jak widzę jakaś teoria spiskowa tu się tworzy ;)
                                                  • Gość: Pani_M Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 15.04.10, 12:38
                                                    Pani Weroniki i inne mamy. Kiedy pracowałam w Madagaskarze to nie
                                                    przypominam sobie żeby tam uczęszczała jakas Hania.Uczęszczała tam
                                                    trójka dzieci.Dzieciaczki nie miały tam dobrej opieki, niestety,ta
                                                    pani A do dziś nie wypłaciła mi pieniedzy. Wiem również,że od jednej
                                                    z mam pożyczyła ok.270zł.Pisze również na forum sama o sobie.
                                                    Drogie mamy zrobicie jak chcecie ale lepiej niech wasza pociecha
                                                    będzie pod opieką niani czy dziadków a potem niech idzie do
                                                    przedszkola.
                                                  • carmelaxxx Re: Madagaskar dla maluchów 15.04.10, 14:02
                                                    ja na miescu rodzicow po przeczytaniu tylu sprzecznych opinii olalabym
                                                    madagaskar. Takie teksty nie biora sie znikad. Niewazne czy ktos to pisal z
                                                    antypatii do wlascicielki. Dzieko to nie przedmiot ktory mozna przekazac komus
                                                    kto ma zle opinie.
                                                  • Gość: mama_Hani Re: Madagaskar dla maluchów IP: 94.254.157.* 22.04.10, 21:11
                                                    Za krótkotrwałość pamięci Pani_M nie odpowiadam, natomiast wszystko jest do
                                                    sprawdzenia - także fakt uczęszczania mojej córki do Madagaskaru. A zdania na
                                                    temat M. i opieki nad dziećmi nie zmienię - moja córka jest zadowolona i to jest
                                                    dla mnie najważniejsze. Ale nie wie, może to kwestia wygórowanych oczekiwań
                                                    niektórych z rodziców? A może moja córka ma mniejsze potrzeby niż niektóre
                                                    dzieci? Nie ma sensu dalej drążyć tego tematu. Chyba muszę wziąć przykład z
                                                    jednej z mam i przestać tu zaglądać i się denerwować. Spróbuję przynajmniej

                                                    Dobranoc wszystkim
              • Gość: GOSC Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.04.10, 09:22
                Witam wszystkich nie chce nalatywac na Madagaskar.Niestety nie jest
                tam dobrze.Przyjmowane sa osoby bez kwalifikacji jestem wlasnie taka
                osoba ktora miala tam pracowac.Zrezygnowalam sama bo jest mi zal
                dzieci.Nie ma zaplecza kuchennego,punkt jest malo wyposazony kilka
                stolikow troche zabawek.Na co zwrocilam w pierwszej kolejnosci uwage
                to ze jest tam BRUDNO.Brak mydla brak reczniczkow.Czym dzieci maja
                umyc raczki i w co wytrzec przed posilkiem.Po umyciu naczyn(w zimnej
                wodzie) nie mialam w co ich wytrzec.Brudne okna,Brudny dywan.Moge
                wymieniac i wymieniac ale po co.Bardzo lubie pracowac z dziecmi
                pomimo ze nie mam kwalifikacji.pani A.przyjela mnie do pracy bardzo
                sie ucieszylam ale bylam zmuszona sama zrezygnowac sama jestem matka
                i tam bym dziecka nie zostawila pozdrawiam pania A.Zycze jej jak
                najlepiej ale powinna duzo zmienic aby zasluzyc na dobra opinie.
                • Gość: Gość! Stanowcze Nie! IP: *.uznam.net.pl 25.04.10, 17:50
                  Witam, Te wszystkie negatywne opinie na temat opieki u Pani Ani są prawdziwe!
                  Chciałabym nawiązać do wypowiedzi Pani "GOSC" z 24go kwietnia!
                  Otóż byłam w takiej sytuacji jak ta Pani, też dobrowolnie zrezygnowałam z pracy
                  u tej Pani, ponieważ żal mi się tych dzieci zrobiło! Oprócz tego że jest tam
                  wszędzie brudno, brak jest tych podstawowych środków higieny! Jest zimo
                  ,śmierdzi z brudu , no i w małym pomieszczeniu zaraz przy wejściu , jak się tam
                  dłużej posiedzi to czuć że palą w piecu spalinami z pieca i dymem! Pomijając że
                  to nie jest odpowiednia lokalizacja, na taki punkt opieki nad dziećmi, nawet nie
                  ma gdzie zrobić na podwórku piaskownicy żeby dzieci w cieplutkie dni mogły się
                  pobawić na powietrzu!!Wszędzie dookoła garaże albo stare złomy! Takie małe
                  dzieci jakie tam przychodzą powinny choć z raz w środku dnia się przespać żeby
                  być wypoczęte a tam nie dość że nie ma warunków to nie o tym mowy! W wc jest
                  brudno i aż podłoga się klei od szczochów! Dzieci jedzą tam paluszki czasami
                  jabłko pokrojone o obiedzie. A te co przychodzi na śniadanie po prostu go nie
                  je, bo to co dostaje na śniadanie nawet pies by nie chciał! i po za tym nie jest
                  przypilnowane żeby zjeść! Z obiadami też jest podobnie nie chce to nie i siedzi
                  głodne na paluszkach aż mama nie przyjdzie! Także stanowczo odradzam , ja też
                  bym swojego dziecka takiej osobie nigdy nie powierzyła! Pani Ania "bałamuci"
                  młode mamy, które do końca nie wiedza jak ma wyglądać opieka w przedszkolu! Gdy
                  są rodzice to jest wszystko fajnie i ładnie mówione a potem już szara
                  rzeczywistość! Naprawdę drogie Panie nie dawajcie w ręce tej Pani swoich pociech
                  bo szkoda dzieci! A niektóre matki sie wypowiadają że mojej córce się tam
                  podoba! Każdemu by się podobało gdyby cały dzień nikt go nie zmuszał do
                  jedzenia, szalał ile chce. Takie dziecko jak ma inne dzieci do towarzystwa i
                  kilka zabawek nie tęskni za mamą i jedzeniem...
                  W temat finansów i długów się nie wtrącam bo nic nie wiem!
            • Gość: gość Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.slowianin.pl 22.04.10, 16:07
              tyle negatywnych komentarzy bardzo skutecznie odwiodlo mnie od pomyslu poslania tam syna, czesc to pewnie tylko plotki, ale za duzo tego zeby wierzyć tej pani i eksperymentowac na wlasnym dziecku. ja wiem dlaczego strona internetowa madagaskary nie dziala:wlascicielka nie wywiazala sie z platnosci , i jest to info z pierwszej reki. skoro ma takie problemy, to dlaczego nie wierzyc w inne zle rzeczy pisane o tej pani. ja nie mam zaufania i napewno wlascicielka madagaskary go nie zdobedzie, bo moje dziecko jest mi zbyt drogie
              • Gość: mama Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 22.04.10, 20:58
                na mnie nasyła jakieś agencje detektywistyczne i oskarża o niezapłacenie
                jej.Wydzwaniają do mnie i rodziny, nawet nie wiem skąd mają nasze
                num.komórkowe.Bierzcie od niej zaświadczenia zapłaty z pieczątką Madagaskaru a
                nie firmy Świat Zabaw i Mebli !!!!
                PANI JAGODO I INNE MAMY BARDZO PROSZĘ O KONTAKT
                    • Gość: NiedoszłaOpiekunka Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.slowianin.pl 17.05.10, 21:20
                      Ciesze sie ze w koncu kolejne mamy zaczynają działać, ja pracowałam tam półtora
                      dnia , i po pierwszej godzinie stwierdziłam że to jakaś oszustka i że nie
                      mogłabym pracować tam dłużej , patrząc się na te Kochane dzieci .Biedne
                      obsikane,zmarznięte , głodne pozostawione tylko na "pastwe" jednej nowej
                      pracownicy ... Poprostu żal mi było i podziękowałam pani ani... Ta oczywiście
                      obiecała mim zapłacić za te kilka godzin :55zł i czekać na telefon ale tak jak
                      się tego spodziewałam .. ani pieniedzy ani sygnału telefonu... żal ...
                    • Gość: mama wiktora Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 19.05.10, 21:41
                      i tak to jest wszyscy nazekaja ale nikt nic nierobi a ciekawe ile
                      osob pani ania juz tak zrobila...moze wlasnie z tego zyje?!jezdzi
                      sobie po roznych miastach i otwiera prywatne przeczkola a dlatego ze
                      nikt niedziala.wszyscy mysla"...szkoda nerwow i czasu..."i tak
                      pozniej sie dzieje ze oszusci sa bezkarni.ja ide jutro na policje to
                      nic nie kosztuje a jak wiecej osob zlozy skargi to pani ania moze
                      wkoncu predzej czy pozniej wpadnie.moze ktos jeszcze dolaczy
                      domnie...?szkoda innych dzieci,pomyslmy troche o nich
                      pozdrawiam
                      • Gość: mama Julka Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.uznam.net.pl 25.05.10, 22:09
                        jak to nikt nie działa? ile to już pisałam na forach z prośbą do rodziców o
                        kontakt,ostrzegałam, opisywałam co się tam działo ale rodzice woleli wierzyć
                        słodkim słówkom Pani Ani. Chyba dzięki mnie i Pani tam pracującej udało się nie
                        dopuścić do tragedii i ostrzec inne mamy.
                        Ja się boje ,że ta kobieta znów gdzieś coś takiego otworzy i będzie krzywdzić
                        dzieci.
                        Jeśli ktoś jest zainteresowany tą sprawą to proszę pisać na meila
                        oliwka252525@tlen.pl
                        • Gość: Kaska mama Filipka Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.swinoujscie.vectranet.pl 06.06.10, 22:27
                          Złodziejka,oszustka i nic więcej. Nie dość że szmaciura bo inaczej
                          tego nazwać nie można to jeszcze stara cwaniara. Jak to czytasz Aniu
                          kochana że ja nie bede sie z tobą cackać. Czekaj cierpliwie aż do
                          twoich drzwi zapukam! już niedługo!!!! Takiego wstydu ci narobie że
                          na ulice złodziejko nie wyjdziesz i jeszcze po zębach dostaniesz i w
                          twarz ci napluje za mojego syna i reszte dzieciaków ,ktore się z
                          tobą męczyły.
                          • Gość: Kaska mama Filipka Re: Madagaskar dla maluchów IP: *.swinoujscie.vectranet.pl 06.06.10, 22:33
                            Czytam te komentarze o niej i włosy deba stają. Ty Anka złodziejko
                            wstrętna , jak można tak ludzi traktować. Pieniadze w piątek wzielas
                            i strzała. Miały zostać oddane,niby zostały wysłane a tu ani śladu.
                            Ja cie znalazłam już ,wiem gdzie siedzisz . Ty nie mysl sobie ze ja
                            tylko na policje pójde. Ty wstrętna babo bez honoru i bez
                            zasad!!!!!!!!BRAK SŁOW ...mam ochote ci tyle bluzgów puścić ze
                            pojęcia nie masZ!!!!!
                            • Gość: ..... haha IP: *.fn.pl 07.06.10, 10:08
                              Tak tak napewno to czyta. Bo zawsze gdy dzieci szalały w tej zimnej grocie pani
                              aniasiedziala przy biureczku i tylko zerkała do swojego małego laptopika czy o
                              niej nic nie piszą nowego! i to jeszcze nie był otwarty tylko uchylony do połowy
                              zeby nikt nie widział!

                              a te pieniadze co mialas mi wyplacic za dwa dni mozesz.........
                              a jestem ciekawa co zrobiła pani z tymi rogalikami które mama Filipka codziennie
                              przynosiła razem z kubusiem! Rano je rzucała na szafkę w tajemnicy przed dziecmi
                              a popołudniu jak wychodziłam już nie było rogalika... a cały czas bawiłam się z
                              dziecmi i nie zauważyłam żeby
                              Filipek zjadł swojego rogala. Sama je wpierdzielałaś pani aniu czy zanosiłaś
                              swojej córce?????????
                              a jak chciałam dać kubusia dziecku to kazałaś dać mu herbate... żalll.. dobrze
                              że odrazu z tamtąd się usunęłam! Nie masz kobieto stydu

                              P.s. Mam nadzieję że teraz ty aniu bedziesz wpieprzała suchą kanapke ze starym
                              chlebem sprzed kilku dni posmarowanym po srodku smierdzacym pasztetem ... tak
                              jak kazalas jesc to dziecią na sniadanie.!

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka