Gość: A&Z
IP: *.pharmacia.com
16.01.02, 16:02
Wlasnie przeczytalem wiadomosc o porwanym dziecku w Stargardzie na szczescie
odnalezionym i przekazanym zrospaczonym i szczesliwym rodzicom.
Wiem jak ciezko dla rodzicow jest budzic ze snu smacznie spiacego bobasa tylko
na krotka chwile zeby ponownie za pare minut polozyc go z powrotem juz
robudzonego i placzacego.
Ale nie potrafie zrozumiec jak mozna zostawic dwumiesieczne bezbronne dziecko
samo bez zadnej opieki na ulicy .
Czy musi przytrafic sie nieszczescie zeby dotarlo do swiadomosci ?
Ludzie wiecej wyobrazni!!!!!