prawdziwy-partyzant
08.09.09, 00:17
Z "grzybkiem" pod którym umawiałem się ze znajomymi, z Odrą
i "dachami Paryża" gdzie jadłem pierwszego "chińczyka" , z "Arkoną"
i pyszną polędwicą po królewsku, "Posejdonem" gdzie kupowałem
czapki, Szpiatalem Kolejowym gdzie chodziłem na prześwietlenia,
z "Daną" gdzie poprawiałem sobie garnitury... oddaj to gnojku!!!