antek1
05.02.02, 12:20
Kilka dni temu byliśmy z żoną na sztuce "Don Juan" Moliera w Teatrze Polskim w
Warszawie (polecam). W programie do tej sztuki była lista sponsorów teatru. A
tam na pierwszym miejscu.... toruński Vinpol.
Wszystkie teatry potrzebują mecenatu biznesu, wiadomo. Tylko dlaczego toruńska
firma sponsoruje było nie było zasłużony, warszawski teatr ? Sponsoruje też
toruński ? To mnie ciekawi.
Oczywiście my w Warszawie nie obrażamy się, że ktoś z Polski chce dokładać do
naszej kultury, ale kultura poza Warszawą chyba jeszcze gorzej zipie...
Czy owa firma jest tak potężna, że będzie dofinansowywać warszawską kulturę ?
To w takim razie czemu nic o niej nie wiemy ?
Może budują markę ? Zaświadczam jednak, że nikomu z Warszawy ich nazwa nic nie
mówi. Chyba nawet nic nie produkują, tylko rozlewają te wina ?
Jaki jest cel takiego sponsoringu może dowiem się z toruńskiego forum.
Pozdrowienia ze stolicy
Wasz Antek