Gość: matka
IP: *.torun.mm.pl
16.01.04, 22:39
Rodziłam w Toruniu, miałam poród rodzinny i było w porządku. Lekarz i
położna kompetentni i mili. Dziękuję pani Ani i dr. Szelcowi. Niestety
zbadał mnie tam również dr Z. Szczęście, że nie był przy moim porodzie.
Uważam, że ten człowiek w ogóle nie powinien być lekarzem. Zadawał mi
pytania w trzeciej osobie. Ile ma lat? Ile razy urodziła ? Ile razy
poroniła? Badanie, które u innego lekarza nic nie boli, w jego
wykonaniu...Na moją uwagę, że boli odpowiedział, że boleć to dopiero będzie.
Zrobiłam później wywiad wśród znajomych na jego temat. Okazało się, że
potraktował mnie wyjątkowo łagodnie. Jednej znajomej powiedział „ chciałaś
się ruchać , to czego się spodziewałaś”. Do innej po ponad 20 godzinnym
ciężkim porodzie przy szyciu powiedział „ Dawaj to dupsko , bo cię tak
urządzę , że cię rodzona matka nie pozna”. Przepraszam za te słowa , to
niestety są cytaty z położnictwa na Bielanach. Proszę wszystkich , którzy
zetknęli się z tym lekarzem lub o nim słyszeli o opinie.