Dodaj do ulubionych

mąż mnie zdradza

27.01.07, 12:51
Takie mam podejżenia Jak to udowodnić Jak się zachować?
Obserwuj wątek
    • kononowicz-krzysztof Re: mąż mnie zdradza 27.01.07, 14:44
      zachowj spokój i pogadaj z nim dlaczego to robi może juz cie nie kocha i dlaczego zakochł się w inneja nie w tobie kolejny raz. A jeśli macie dzieci to uswiadom mu ze je strasznie skrzywdzi rozbijajac rodzinę. Zapytaj go czy jego rodzice też mu wycieli(by) taki numer
      I niech ma świadomość ze przez niego cierpisz...
      • km251 Re: mąż mnie zdradza 27.01.07, 18:07
        Albo udajesz, że nie rozumiesz, albo jesteś, sauber, bardzo młodym , bardzo
        młodym młodzieńcem. Co znaczy słowo odgryźć się. Proponujesz abym skakała na
        boki ? Nie na tym polega małżeństwo, aby wyrównywać rachunki tą samą przewiną.
        To, że mnie zdradza to pewnik, ale on może kogoś pokochał?, a ty mnie
        proponujesz zwykłe łajdactwo. Jestem matką i to stawia inne warunki. Nie mogę
        sobie pozwolić na coś takiego. Jeśli chodzi o seks to niestety mój mąż nie
        jest w tym zbyt "mocny" . Jest to typ człowieka, dla którego najważniejszą
        sprawą jest "zaliczyć" następną. Uważąm że jest wewnątrz najzwyklejszym
        draniem. M
        • sauber1 Re: mąż mnie zdradza 27.01.07, 18:31
          ok chcesz trzymać się tematu niechaj to tu będzie
          km251 napisała:

          > Jeśli chodzi o seks to niestety mój mąż nie
          > jest w tym zbyt "mocny" . Jest to typ człowieka, dla którego najważniejszą
          > sprawą jest "zaliczyć" następną. Uważąm że jest wewnątrz najzwyklejszym
          > draniem. M


          Poczekaj ja Ci jeszcze ręki w majtki nie wkładam, piszesz o wielkim problemie
          starym jak świat. Ślicznie z Twojej strony że tak ładnie mówisz i się troszczysz
          o maułża, mając na uwadze to że może kogoś pokochał?, a miłość jest piękna.
          Jakżeż ja bym śmiał Tobie proponować łajdactwo, nawet Cię nie znam jeszcze, a to
          że jesteś matka to bardzo pięknie i słusznie że walczysz już o to, by dzieci
          nie musiały być kalekie w życiu tylko z tego powodu że w niepełnej rodzinie się
          wychowają. Ale widzę że Ci się już papa śmieje z możliwości skakania na boki i
          nie dziwię Ci się, ciężko jest grać sznurowadłem w bilarda, i masz rację
          nazywając go draniem, odwala pańszczyznę, jak musi to szybko się zbrechta i
          szuka kolejnej, masz rację to łobuz ale też wybrałaś sobie najlepszego z
          milionów i widzisz po latach ile warte są obietnice składane na ślubnym
          kobiercu??? ale też niemiej mi za złe że tak bezpośrednio piszę, myślę że dzieci
          tego nie czytają, ale cenzor jak uzna za nie stosowne, politycznie szkodliwe
          skasuje post i tyle. Ale ruszyłaś temat i bardzo słusznie to też jest element
          naszego ludzkiego życia i to bardzo wielu, czasem bardzo bolesny ale tez nie ma
          niczego złego coby na dobre nie wyszło.....
          • ada9610 Re: mąż mnie zdradza 27.01.07, 22:27
            sauber1-ale dałeś plame przecież potrafisz ładniej pisać pociesz kobietę.
            A tak poważnie to km251 powinnaś iść w bok i nie patrzeć na męża,"to nie mydło
            się nie wymydli" Czy nie ma fajnych facetów u Was w Topólce z pewnością są
            tylko się rozejżyj wokół siebie!! A mąż jak bumerag zawsze wraca!!
            • km251 Re: mąż mnie zdradza 27.01.07, 22:38
              nigdy bym nie pomyślała sauber że w tobie jest tyle najzwyklejszego męskiego
              hama. Zawsze pisałeś wręcz filozoficznie, teraz pokazałeś swoje wnętrze. To tak
              jakbyś sam w podobnym scenariuszu uczestniczył. Sądziłam, że to nie sauber ,
              przeczytałam dwu, trzykrotnie nick ale to ty. Tym wpisem przekreśliłeś cały
              swój wizerunek, a przecież ja tylko delikatnie zapytałam o radę , pomoc.
              Przykro mi , ale nie przepraszaj. Może zraniłeś mnie bardziej niż mąż .
              • sauber1 Re: mąż mnie zdradza 28.01.07, 02:01
                km251 napisała:

                > nigdy bym nie pomyślała sauber że w tobie jest tyle najzwyklejszego męskiego
                > chama. Może zraniłeś mnie bardziej niż mąż .

                Ale dlaczego tak pochopnie oceniasz człowieka i to na podstawie kilku
                niechcianych słów, myślę że to bardzo fascynujący temat i ładnie się może
                rozwinąć, a to co do tej pory napisałem to tylko przygotowanie gruntu do
                dyskusji w której zapewne znajdą się i dobre rady ale czy to coś zmieni? Nie
                dowiemy się jeżeli zakończymy na tym etapie i dlatego ładnie tak piszę bo
                dostrzegłem delikatność Twoich słów i zdaję sobie sprawę z rangi problemu i nie
                przesadzajmy z tym ranieniem. Myślę że prócz tych jestem w stanie więcej ale
                tylko dobrych i chętnie słyszanych słów też dorzucić. Wybacz ale ja nie widzę
                tu aż tak wielkiego problemu, a jeżeli chodzi o moje uczestnictwo w podobnej
                sprawie, czy scenariuszu chętnie tu opiszę z detalami. Mam tez prośbę poproś
                swojego męża tu na forum, będzie tak ładniej i trochę w myśl zasady "nic o nas
                bez nas"
                Pozdrawiam i bądź dobrej myśli świat nie kończy się na tym........
              • ada9610 do km251 28.01.07, 19:30
                nanisała km251:
                Może zraniłeś mnie bardziej niż mąż .

                Droga km251 przeczytaj na spokojnie to co ostatnio napisałaś i radzę Ci
                zastanów się nad tym,nie bronię sauber1 ale jak on mógł cię zranić bardziej niż
                twój mąż?? To nie sauber1 Ci przystawia rogi tylko twój facet może robisz coś
                nie tak że,twój ślubny szuka wrażeń u innej?? A może powinnaś ty pokazać mężowi
                na co Cię stać i też poszukać sobie wrażeń?? Wiesz km251 faceci uważają że im
                wolno robić skoki w bok a my kobiety mamy to tolerować!! Zastanów sie nad
                tym.Pozdrawiam Cię Ada
                • zyczliwa27 Re: do km251 28.01.07, 20:24
                  Moze sie ze mna nie zgodzisz, ale wydaje mi sie ze kiedy twoj maz zrozumie co
                  zrobil bedzie tego bardzo zalowal. Tylko ze wtedy nie bedzie mial do czego
                  wracac, chyba ze ty mu na to pozwolisz. W koncu zrozumie ze cie nie docenil.
                  pozdrawiam
                  • km251 Re: do km251 28.01.07, 22:53
                    Rozumię wasze rady , tylko wy radzicie mi z takim stoickim spokojem. Wczujcie
                    sie w siebie. Popatrzcie na swoich mężów- jesli ich rzecz jasna macie i
                    wkomponujcie się w tę sytuację. Robicie skok w bok ? zrobiłybyście ? ale w
                    jakim celu? aby się zemścić? na kim zemścić/ na niewiernym mężu? Uważacie, że
                    dla niego by była to kara? Trzeba by mu o tym powiedzieć. Przeciez można mu
                    powiedzieć, a tego nie zrobić. Przecież to jest wsrętne iść z kimś do łóżka ,
                    kiedy go się nie kocha. Nie czujecie tego? Wydaje mi się, że rozumujecie jak
                    faceci.
                    • s_1 Re: do km251 28.01.07, 23:00
                      km251 napisała:

                      > Przeciez można mu
                      > powiedzieć, a tego nie zrobić. Przecież to jest wsrętne iść z kimś do łóżka ,
                      > kiedy go się nie kocha.

                      Ale M. jesteś uparta, a co to za problem się zakochać i to tak prawdziwie, z co
                      ty chcesz męża kłamać, oj nie ładnie!!!
                      P.S.
                      Chętnie wysłałbym Ci coś na pocztę ale nie wiem czy wypada?
                      • szarotka72 Re: do km251 29.01.07, 08:52
                        Ale ciekawy temat się rozwinął pod moją nieobecność.
                        km251 ja Ci w niczym nie pomogę,to Twoja sprawa,sama musisz sobie poradzić.
                        Trochę dziwne,że pytasz o zdanie przypadkowe osoby.Takie doradzanie może
                        wprowadzić w Twoje życie chaos.Jeżeli to prawda,nie powinnaś o tym pisać.
                        Chyba,że dla samego pisania:-)
                        • szarotka72 Re: do km251 29.01.07, 09:33
                          To się stało w innym miejscu ,mogę Wam o tym opowiedzieć.
                          Miałam takiego męża, że dziewczyny mdlały na jego widok.
                          Pewnego razu,a było to na dyskotece,taka jedna zemdlała w tańcu
                          (oczywiście tańczyła z moim mężem).Zapytacie się co było dalej?
                          Odwiózł ją do domu i już nie powrócił.
                          Porad oczywiście nie potrzebuję,świetnie sobie radzę.
                          Zastanawiam się,czy mężczyżni są nam potrzebni?
                          Czy Ewa potrzebuje Adama? Jesteśmy wykształcone,często zarabiamy więcej niż Oni.
                          Prowadzimy własne firmy i samochody (oczywiście).
                          Co na to mężczyżni?Niestety,niewiele.
                          Trudno zaimponować nam kobietom,a jak się trafia jakiś fajny facet,to jest
                          przeważnie zajęty.Wolę być sama,niż mam spędzić życie z byle kim.

                          ,,Kobiety są pod nami,ale każda istota rozumna,przytłoczona,buntuje się.
                          Dlatego kobiety mogą być kiedyś nad nami,, Pisał 2392lata temu Arystofanes.

                          Czy ,,Seksmisję,, kęcono w złą godzinę? Czy rzeczywiście mężczyżni
                          wyginą jak mamuty i dinozaury?
                          Mężczyżni są za mało męscy,często są zagubieni,bo brak im wzorców.
                          Współczesny mężczyzna właściwie nie wie jaki ,,powinien,,być.
                          Przeciętny mężczyzna na zajmowanie się domem poświęca 15-30 minut dziennie.
                          Jego ulubiona forma spędzania czasu z dzieckiem,to,,patrzenie jak się bawi,,
                          i oglądanie telewizji.
                          Mężczyżni skakający na boki kojarzą mi się z zającami,które ciągle uciekają,
                          bo mają strach wpisany w swój kod genetyczny.
                          km251 *mała strata,a żal jeszcze mniejszy* tylko tyle mogę powiedzieć.


                          • km251 Re: do km251 29.01.07, 13:13
                            nie chcę komentować pomysłu saubera gdyż jest idiotyczny i pokazuje że sauber
                            to bardzo młody człowiek, co nie znaczy że nie inteligentny. Wy mnie nie
                            zrozumieliście. Ja napisałam że wydaje mi się ze mąz mnie zdradza. Nie jestem
                            pewnatego. Prosiłam o rady aby tego dowieść lub wykluczyć Wy wszyscy jak jeden
                            radzicie mi się zwyczajnie puścić z pierwszym lepszym a sauber nawet radzi się
                            dla pewności zakochać> Przeczytajcie moją prośbę uważnie i nie róbcie igrzysk z
                            poważnego problemu. Ja piszę serio Jeśli ktoś nie ma rozsądnego pomysłu niech
                            lepiej nic nie pisze gdyż taka opinia bardzo psuje wizerunek tego forum Małgośka
                            • s_1 Re: do km251 29.01.07, 13:34
                              km251 napisała:

                              > nie chcę komentować pomysłu saubera gdyż jest idiotyczny i pokazuje że sauber
                              > to bardzo młody człowiek, co nie znaczy że nie inteligentny. Wy mnie nie
                              > zrozumieliście. Ja napisałam że wydaje mi się ze mąz mnie zdradza. Nie jestem
                              > pewnatego. Prosiłam o rady aby tego dowieść lub wykluczyć Wy wszyscy jak jeden
                              > radzicie mi się zwyczajnie puścić z pierwszym lepszym a sauber nawet radzi się
                              > dla pewności zakochać> Przeczytajcie moją prośbę uważnie i nie róbcie igrzy
                              > sk z
                              > poważnego problemu. Ja piszę serio Jeśli ktoś nie ma rozsądnego pomysłu niech
                              > lepiej nic nie pisze gdyż taka opinia bardzo psuje wizerunek tego forum Małgośk
                              > a
                              Tak się złożyło że brat mnie upoważnił bym w jego imieniu czasem odpowiedział na
                              tym forum i niestety muszę mu przyznać rację, że tu jest bardzo ciekawie, od
                              samego rana tu posiedziałem, poczytałem i widzę że Małgosia coś tu pokręciła,
                              jeszcze wczoraj była pewna że mąż zafundował jej furażerkę, a dzisiaj nie ma
                              ochoty poznać kogoś, ewentualnie się zakochać, a nawet popieścić się pobawić,
                              ja też nie rozumie jak można pozwolić by czas spełznął tak na niczym. Fajnie tu
                              jest )))))
                              Pozdrawiam mam na imie Andrzej
                            • szarotka72 Re: do km251 29.01.07, 13:44
                              Małgorzato, znasz piosenkę o sobie?
                              Ja Ci powiem za wykonawczynią:,,Małgośka, powiem Ci,że ten Twój mąż
                              nie jest wart jednej łzy,,.A jak sprawdzić? Na forum nie można tego napisać.
                              Jak ma pójść to wcześniej czy póżniej to zrobi.
                              Miłość i wierność to owoce tego samego drzewa.
                              Dojrzewają bardzo wolno:w słońcu.
                              i w deszczu, w sztormie i wichurze.
                              Miłość i wierność muszą być pielęgnowane.
                              Niewierność stała się niebezpieczną modą,
                              z której wielu korzysta ,aby być na topie.
                              Miłości nie można mieć na własność.
                              Małgorzato,chyba popełniłaś jakiś błąd w swoim życiu.
                              • s_1 Re: do km251 29.01.07, 14:24


                                Tak Małgośka ja też powiem Ci, że Miłość i wierność muszą być pielęgnowane jak
                                kwiatek pieszczone, podlewane, ciepłym słówkiem karmione, pod jednym warunkiem
                                że to nie pokrzywa
                          • s_1 Re: do km251 29.01.07, 15:07
                            szarotka72 napisała:

                            > To się stało w innym miejscu ,mogę Wam

                            A niech szarpnę się i na to, ładnie to Szarotko opisałaś i masz rację ale też
                            był taki cytat w "Seksmisji" kiedy "Lama" pytała się babci na co oni byli
                            przydatni- mężczyźni. Tak masz rację ciekawi faceci zawsze byli w cenie albo są
                            zajęci, pozostali nadęte bufony impotenci. Bylejakośc życia nikogo nie cieszy i
                            to ja dobrze rozumiem i wiem też że kobieta z mężczyzny jest w stanie szybko
                            zrobić milionera. A to że mężczyźni siedzać przed TV czerpią wzorce "godne" do
                            naśladowania, oglądając "Kiepskich" czy jeszcze głupszy hit "Klepanię" i tu już
                            nie dziwi nic, to rytuał. Wiesz co Szarotko? pięknie to podkreśliłaś ale wiesz
                            my mężczyźni mamy też podobny problem, nie ukrywam potrzebujemy czasem kobiety,
                            tego błysku w oku, błyskotliwości intelektu, zmysłowości, tego niepowtarzalnego
                            zapachu, tej bliskości, pieszczot, szeptu do ucha i często jest tak że znajdzie
                            się(choć to panie wybierają panów) odpowiednią nadająca na tej samej fali,
                            tylko wciąż to ale
                    • ada9610 Re: do km251 29.01.07, 21:45
                      km251 napisała:

                      > Rozumię wasze rady , tylko wy radzicie mi z takim stoickim spokojem. Wczujcie
                      > sie w siebie. Popatrzcie na swoich mężów- jesli ich rzecz jasna macie i
                      > wkomponujcie się w tę sytuację. Robicie skok w bok ? zrobiłybyście ? ale w
                      > jakim celu? aby się zemścić? na kim zemścić/ na niewiernym mężu? Uważacie, że
                      > dla niego by była to kara? Trzeba by mu o tym powiedzieć. Przeciez można mu
                      > powiedzieć, a tego nie zrobić. Przecież to jest wsrętne iść z kimś do łóżka ,
                      > kiedy go się nie kocha. Nie czujecie tego? Wydaje mi się, że rozumujecie jak
                      > faceci.
                      Posłuchałam Twojej rady i postawiłam się na Twoim miejscu.Radziłam Ci żebyś też
                      poszła w bok a tak naprawdę nie wiem co bym zrobiła i jak bym zareagowała
                      gdybym się dowiedziała że mój facet przystawia mi rogi.Ale pamiętaj "Stara
                      milość nie rdzewieje" może ta dzisiejsza wizyta Twojej starej miłości coś
                      zmieni?? Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie.....:)
        • agata794 Re: mąż mnie zdradza 29.01.07, 15:08
          może najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa z nim.Niech zastanowi się jaki los
          zgotuje swoim dzieciom.To nieludzkie ze strony tej innej kobiety,że potrafi tak
          żyć i mam nadzieję że Ona też to przeczyta.
          • s_1 Re: mąż mnie zdradza 29.01.07, 15:22
            agata794 napisała:

            > może najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa

            Co ty wygadujesz, to jak znajdziesz na ulicy plik pieniędzy to się martwisz o to
            co czuje ten co miał ich za dużo i wyrzucił by ucieszyć tego co znajdzie i
            umiejętnie spożytkuje?
            A tak swoją droga dobrze byłoby posłuchać drugiej strony ale jak nie ma chęci
            bycia razem, żadna siła nikogo nie zmusi, a jak nie pomogą słowa i to pójdzie
            dalej, najwięcej stracą właśnie dzieci, a innych dzieci żyć dzięki temu będą
            lepiej, nikt nie jest w stanie zadbać o własne dzieci lepiej jak rodzić.
            • km251 Re: mąż mnie zdradza 29.01.07, 17:29
              dziękuję wszystkim za rady Cieszę się że mogłam na was liczyć. Jak dobrze
              pójdzie to jeszcze dzisiaj spraktykuje wasze pomysły Nie będe się zakochiwać ,
              ale spodziewam siię miłej wizyty dawnej mojej miłości. mąż ma nockę . Niedługo
              wielkanoć pójdę do spowiedzi i wszystko będzie dobrze.
              • s_1 Re: mąż mnie zdradza 29.01.07, 17:43
                km251 napisała:

                > dziękuję wszystkim za rady Cieszę się że mogłam na was liczyć. Jak dobrze
                > pójdzie to jeszcze dzisiaj spraktykuje wasze pomysły Nie będe się zakochiwać ,
                > ale spodziewam siię miłej wizyty dawnej mojej miłości. mąż ma nockę . Niedługo
                > wielkanoć pójdę do spowiedzi i wszystko będzie dobrze.

                To bardzo ślicznie z Twojej strony, że nam wszystkim tak ładnie dziękujesz i
                jesteś pełna nadziei że wszytko dobrze pójść musi i wykorzystasz zaczerpniętą
                wiedzę w praktyce, że już czuć świąteczny nastój i to że wierzysz w odpuszczenie
                grzechów i ukochany pracując przykładnie nocą, przyniesie do domu. Czyż nie
                jest to piękne, prawie jak w baśni, tylko na Heppy End czekać mam pozostaje albo
                SIę NIECIRRPLIWIć
              • szarotka72 Re: mąż mnie zdradza 29.01.07, 18:43
                Małgosiu,jednak jesteś w punkcie wyjścia.Co za zbieg okoliczności,akurat dzisiaj
                pojawi się Twoja dawna miłość.Według mnie to na pewno sąsiad,który zawsze jest
                ,,pod ręką,, zawsze gotów do pomocy.Czy to aby na pewno chodziło o zdradę męża?
                czy to Ty chciałaś to zrobić?Spowiedż takich problemów nie rozwiązuje.
                Zastanów się ,masz przecież dzieci.
                Napisałaś,,nie będę się zakochiwać,,-no cóż:jak się nie ma co się lubi,
                to się lubi co się ma.Można i tak.
                • s_1 Re: mąż mnie zdradza 29.01.07, 21:38
                  szarotka72 napisała:

                  > Małgosiu,jednak jesteś w punkcie wyjścia.Co za zbieg okoliczności

                  A nie mówiłem że zawsze jest wyjście z każdej sytuacji
                  www.metacafe.com/watch/302101/cheating_wife/
                • km251 Re: mąż mnie zdradza 30.01.07, 17:49
                  Witajcie. Sporo uszczypliwości znalazłam w ostatnich waszych wypowiedziach To
                  trochę przykre, ale odrobinkę. Wczoraj byłam z moim dawnym przyjacielem w
                  kawiarni. Zaprosił mnie tak jak wam pisałam bez żadnych zobowiązań i
                  podtekstów. Wcześniej widywaliśmy się często, ale nigdy nie myślałam, że jest w
                  nim tyle zrozumienia , tyle wrażliwości. W szkole średniej , do której
                  chodziliśmy postrzegany był przez innych- również i mnie jako
                  swoista "niedojda" . był wesoły- aż nadto , ale nic poza tym. Na dodatek nie
                  grzeszył urodą. Wstyd mi było teraz z powodu moich wcześniejszych osądów. Mój
                  znajomy to rzeczywiście facet z klasą, elegancki i wrażliwy. Zdziwiło mnie,
                  kiedy zapytał, dlaczego tak się dręczę. Powiedział, że mój problem mam wypisany
                  na twarzy. To było fantastyczne spotkanie, powiedział mi, że jest żonaty i
                  bardzo kocha żonę. Ucieszyłam się, że choć jemu się powiodło. Zaprosił mnie w
                  imieniu żony i siebie do ich domu. Mam pójść?
                  • s_1 Re: mąż mnie zdradza 30.01.07, 19:58
                    km251 napisała:

                    > Witajcie. Sporo uszczypliwości znalazłam w ostatnich waszych wypowiedziach To
                    > trochę przykre, ale odrobinkę. (.....) Mam pójść?

                    Myślę że bez tej naszej uszczypliwości nigdy byś się na ten akt odwagi nie
                    zdobyła, nie zrobiła byś pięknego makijażu nie wspomnę o eleganckich ciuszkach,
                    o których jak na kobietę mało powiedziałaś, reszta jest wiadomo, miły jak na
                    kolegę ale też pytasz czy masz pójść, oczywiście że tak, żona kolegi już nie
                    może się doczekać tej chwili, jak jej o Tobie opowiedział, już jesteście
                    praktycznie zaprzyjaźnione, tylko jeszcze wspólny drink i kawa ugruntować
                    mocniej może przyjaźń na długie lata, tym bardziej że Twój znajomy to
                    rzeczywiście facet z klasą, elegancki i wrażliwy, a takich jest mało, w
                    przyjacielski sposób dbacie o niego to skarb.
      • s_1 Re: mąż mnie zdradza 30.01.07, 19:28
        nowyxxl napisał:

        > Nie śpimy tylko czasem trzeba popracować,żeby mieć na telefon.


        Wielu ludzi całe dochody przeznacza na telefony często z każdej sieci, by nie
        wpaść w sieci...........
            • l-6 Re: mąż mnie zdradza 02.02.07, 20:28
              Bidulo km251. Mąż cię zdradza? Popatrz, jaki ten świat okrutny. Zdradza cię
              mąż, a świat milczy, nawet jak premier złamał skrzydło - sorki rękę, to o tym
              pisano, a o tobie nic, ale ja coś napiszę, tylko poczekaj, muszę sie przespać
              i jutro otrzymasz pełen wykład o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami
              Wielkiej Nocy. l-6
            • s_1 Re: mąż mnie zdradza 02.02.07, 21:48
              s_1 napisał:

              > km251 napisała:
              >
              > > mogę
              > Możesz podaję ٥.٩٧.٥١٣٤
              >
              >
              Podałem numer telefonu, wziąłem prysznic i też nic, czekam ale kiedyś trochę
              czasu spędzałem z marokańczykiem, był z tej chrześcijańskiej części kraju i jak
              doszło do pewnego rozliczenia kasy, stawiał hielogryfy, zapytałem co to za
              cudaczne pismo (podobne do siedemnastego gruzińskiego) stwierdził, że to
              arabskie są cyfry, byłem zniesmaczony, jak przez tyle lat pozwoliłem się dać
              oszukiwać w szkole, całe szczęście że tym od historii nie wierzyłem i dziś mam
              ich w dupie, że mi tylko 4 stawiali za dobre zachowanie, w sumie za milczenie i
              nie przeszkadzanie, w sumie jakie ma znaczenie stopień na kwicie, za to nikt nie
              płaci, lecz za kreatywność, dobry pomysł i radzenie w każdej, choćby
              najtrudniejszej sytuacji. Miałem pisać o wzgardzonej kobiecie i jej
              oddziaływaniu na otoczenie i o zgubnych skutkach mężczyzny w takiej sytuacji,
              kiedy ta owa kobieta zaczyna zdawać sobie sprawę z własnej moc potęgi i coś tam
              jeszcze, a ja pół dnia spędziłem na forum "robótki na drutach", udzielając
              lekcji jak wykonać rękawiczki z palcami, czy ja mam się dać rozerwać, nawet nie
              zdążyłem zapytać czy tą rynnę w Toruniu już naprawiono i czy nie leci na balkon
              podczas ulewnych opadów, ale przyznam spuścić się po rynnie za czym się urwie to
              jest wielkie przeżycie i niesamowita przyjemność, można zemdleć jak przy
              "kołowrotku"......
                  • l-6 Re: mąż mnie zdradza 03.02.07, 20:38
                    przepraszam na chwilkę wpadłem do radziejowa na forum aby pohasać. Dołożyłem
                    tam jednemu ćmokowi a teraz tu. Posłuchaj. Bardzo mnie zaciekawiło to o czym
                    piszesz. Czuję że mówisz prawdę , a pewnie nawet nie wszystko- z wiadomych
                    względów. Jeśli chcesz napisz do mnie mój adres l-6@NOSPAM.gazeta.pl Pogadajmy
                    bez świadkó. W rzeczywistości nie jestem taki porąbany jak tu widać.
                    • szarotka72 Re: mąż mnie zdradza 04.02.07, 08:07
                      Witaj l-6, jak miło,że wróciłeś .Nie przejmuj się cudzymi ,,problemami,,.
                      Km-to na pewno jakiś mężczyzna,gdyby kobieta miała takie problemy,
                      nie pisałaby o tym w publicznym miejscu.Kogo obchodzi czyjeś życie osobiste?
                      Wymyślony problem i śmieszne porady.
                      Oj,jaka biedna i bezradna ta km. l-6 chcesz odgrywać rolę pocieszyciela?
                      Może masz dzisiaj dzień charytatywny?




                  • s_1 Re: mąż mnie zdradza 04.02.07, 02:13
                    km251 napisała:

                    > nie wiem czy to ma sens mam kłopoty - tak mi się zdaje ale tu raczej z tego
                    > zrobiono cyrk.

                    Chyba nie jest tak jak piszesz, a nie wiem co myślisz tak na prawdę z kolei
                    gdybym był cynikiem, kazał bym Ci furażerkę kupić sobie ale nim nie jestem
                    jeszcze na szczęście. Próbowałem rozwinąć temat, podać kilka różnych alternatyw,
                    ładnie pojechałaś, podobało mi się bardzo ale widzę że ludzie podobne problemy
                    chyba maja albo pewne obawy i traktują taki temat dziwnie jakoś wstydliwie, a
                    jak by tak polać wódki to do rana by gadali, a najlepiej o kimś i rozwiązań w
                    pip by było, chętnie wrócę do punktu wyjścia, może w inną mańkę ))))))
                    • km251 Re: mąż mnie zdradza 04.02.07, 22:37
                      Masz rację sauber- w dużej mierze rację. Ja powiedziałam, że mnie się zdaje, że
                      mnie zdradza nie powiedziałam, że to fakt. To duża różnica, dlatego nie chcę
                      robić rzadnych szybkich gestów. Może on również czyta to forum, może
                      przemyśli , a może ma kłopoty o których ja nie wiem, o których mi nie mówi , a
                      ja to źle odczytuje.
                      Szarotko. Czasami piszesz bardzo ciekawie, ale czasami swoimi wypowiedziami
                      przekreślasz całą sympatię jaką do ciebie posiadam. Nie musisz pisać wtedy,
                      kiedy nie masz zdania na określony temat. Nie każdy temat musisz komentować.
                      To, że jestem facetem dowiedziałam sie od ciebie. To kim ty jesteś musisz
                      domyśleć się sama. Ja ci na pewno w tym nie pomogę , bo i mnie to nie obchodzi
                      i nie bawi. Jesteś szarotką to nią bądź. Wiadomo kwiatki są samopylne , no
                      czasami jakiś robaczek przechodząc po ich płatkach zapyli je , ale zapyli przez
                      przypadek. I to różni kwiatki od kobiet.
                      • szarotka72 Re: mąż mnie zdradza 04.02.07, 22:47
                        Km,przepraszam cię za ,,tego faceta,,.
                        A kwiatki są owadopylne...Samopylny jest rzepak(chociaż owady też się tam
                        spotyka).Kobiety tak jak kwiatki,czasem przez przypadek(mnie to nie dotyczy).
                      • s_1 Re: mąż mnie zdradza 05.02.07, 14:48
                        km251 napisała:

                        > Masz rację sauber- w dużej mierze rację. Ja powiedziałam, że mnie się zdaje, że
                        >
                        > mnie zdradza nie powiedziałam, że to fakt. To duża różnica, dlatego nie chcę
                        > robić żadnych szybkich gestów. Może on również czyta to forum, może
                        > przemyśli , a może ma kłopoty o których ja nie wiem, o których mi nie mówi , a
                        > ja to źle odczytuje.

                        W życiu zawsze są dwa wyjścia, sam Sztaudynger ujął to dość trafnie
                        "Rzekła lilia do motyla:
                        - Nikt nie patrzy, niech pan zapyla!"
                        Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł i przemarszu wojsk.
                        Pozdrawiam
      • sauber1 Re: mąż mnie zdradza 17.02.07, 20:49
        nowyxxl napisał:

        > Kama może gdybyś tak kochała,stary by nie robił
        > skok w bok

        Ale Nowy zapyliłeś, żyjemy w takich czasach że ktoś komuś po tygodniu ma się
        prawo znudzić (czasem bywa dłużej, do czasu aż kasa z prezentów ślubnych
        przerąbana zostanie co do grosza) i szukamy nowych znajomości, a to
        wystarczający powód by rozwód nawet uzyskać bez niepotrzebnych słów mówienia,
        czy dobrze nie mam pojęcia ale wiem że inaczej jakoś, szkoda że Kama wyciszyła
        temat, może posłuchała moich rad i ładniej się ubiera ale też nie mam prawa za
        nikogo mówić, choć każdemu wolno..........
        • km251 Re: mąż mnie zdradza 17.02.07, 21:12
          Uważam że chyba trochę przesadzałam z tymi podejrzeniami. Sporo sie wyjasniło ,
          sama zresztą nie wiem co o tym wszystkim sądzić. Myslę również że nie
          odstraszam męża swoim widokiem, ale za uwage co do ubierania się , nie będe
          się gniewać. Mam niewątpliwy atut. Jestem młodą kobietą i tu jest moja przewaga
          nad dostojnymi paniami w futrach i ze złotymi bransoletami. W jakimś momencie
          trzeba przeceż te futra, piekne stroje zdjąc, a wtedy święty boże nie pomoże
          nawet najodporniejszy facet na widok staroci w tej postaci ucieknie - no chyba
          że to nie facet a samiec dla którego nie ważny potwór , byle był otwór. (ale
          świńtuszę, ale dzisiaj ostatki więc mi odpuszczone będzie.) Przepraszam, że
          zawracałam glowe tym swoim problemem , ale jak to kobieta...
      • szarotka72 Re: mąż mnie zdradza 28.02.07, 01:27
        A wy tak doradzaliście,nie można sie wtrącać w czyjeś sprawy osobiste.
        Musi nadrobić to co straciła przez własną głupotę.
        Może chodzi o to, aby zaludnić szkolę w Znaniewie?
        • sauber1 Re: mąż mnie zdradza 28.02.07, 01:46
          szarotka72 napisała:

          > A wy tak doradzaliście,nie można sie wtrącać w czyjeś sprawy osobiste.
          > Musi nadrobić to co straciła przez własną głupotę.
          > Może chodzi o to, aby zaludnić szkolę w Znaniewie?

          Tego nie wiem, ale zauważyłem że kilka praktycznych moich porad ktoś ukradł,
          pewnie wdraża w życie potajemnie, ktoś tu sugerował że to niby stróże
          moralności, ale u nas? w islamie to i owszem
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka