Dodaj do ulubionych

Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji

26.11.09, 02:26
Niestety do tej pory Toruń (tzn. odpowiedzialni za wizerunek miasta) nie zdefiniował swojej tożsamości kuturalnej w Europie (choćby i wspomniany Kopernik, tumult toruński, pierniki, Samuel Linde etc.). Niewiele bowiem wiadomo o Toruniu w podobnych mu wielu miastach europejskich. A o Pampelunie i owszem... Przy czym wszystkim normalnie myślącym wiadomo, że Toruń do Pampeluny ma się nieprzymierzając jak piernik do wiatraka i wiązanie obu miast w staraniach o tytuł ESK 2016 jest co najmniej dyskusyjne i najprawdopodobniej nie wyjdzie na zdrowie Toruniowi.
Obserwuj wątek
    • hecer Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 10:10
      "Żądajmy wywłaszczenia przestrzeni publicznej." - chyba uwłaszczenia.

      Strategia rozwoju kultury w mieście - pani Marcinkiewicz zapowiedziała, że
      trwają nad nią prace i zdaje się właśnie jej Biuro się tego podjęło.

      "potrzeba rewolucji a nie zmian" - no krokiem w tył będzie odwołanie niezależnej
      osoby ze stanowiska i wybór innej, uwikłanej w konflikt albo z niektórymi
      środowiskami artystycznymi albo z magistratem.

      Mam wrażenie, że te ataki na usunięcie Marcinkiewicz mają na celu "zdobycie"
      ważnego przyczółku w walce. Zakładałem, że to magistrat chce odbić to
      stanowisko, które wcześniej uznano za łatwy sposób na zakończenie kariery
      porażką. Ale może zależy na tym niektórym środowiskom artystów, skłóconym z
      magistratem? Dla nich kierowanie taką autonomiczną instytucją byłoby spełnieniem
      marzeń.

      A może nikt nikogo nie chce wygryźć:)
      • slusarstwo_art Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 10:58
        "wywłaszczenia" hecerze

        Chodzi o to, że przestrzeń publiczna jest zawłaszczana, czyli zamieniana w
        czyjąś własność. Potrzeba wywłaszczenia to potrzeba zniesienia tej własności i
        uczynienia przestrzeni dostępną dla wszystkich - publiczną.
        • hecer Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 12:16
          wywłaszczeni jesteśmy teraz, gdyż nie jest naszą własnością. Uwłaszczenie
          oznacza odzyskanie praw; wywłaszczenie ich utratę. Zawłaszczenie to zajęcie
          cudzych praw a moim zdaniem prawa te zawsze należały do nas, tylko zostaliśmy
          ich pozbawieni - wywłaszczeni.
      • dychtrojber Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 11:05


        >
        > Mam wrażenie, że te ataki na usunięcie Marcinkiewicz mają na
        celu "zdobycie"
        > ważnego przyczółku w walce.
        >
        > Zaglądaj częściej do słowniku
        • hecer Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 12:18
          no i machnąłem się:

          www.odmiana.iorg.pl/s/przyczolek/
          w dopełniaczu jest oczywiście "przyczółka" a ja użyłem błędnie miejscownika.
        • iwasntborntofollow do słownika 26.11.09, 12:25
          jak trollować to na calego
    • mac_byd Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 11:10
      Z tego co obserwują to będą wielkie boje o to, kto mądrzejszy, kto
      lepszy, kogo wizja światlejsza. Tu nie czas i miejsce na to, tu czas
      na tworzenie, wspólne tworzenie.
    • aksum78 Do Hecer 26.11.09, 12:13
      Hecer widzę, że jesteś obroncą Pani Dyretkor. Jeśli magistrat
      jatrzy i doły kopie. To juz czas najwyższy by Pani Marcinkiewicz,
      walnęła pięścia w stół i powiedziała. Kto w Toruniu jest Wielkim
      Hamulcowym. Komu jest nie w smak tytuł ESK 2016, kto nie rozumie
      idei i obce jest wspólne działanie. I to mocniej niz w artykule GW.
      Nie ma nic do stracenia. I tak ma juz zła prasę. Jeśli po takim
      wyrażeniu opnii miasto by Ją zwolniło. To szkoda Tego miasta i nie
      dorosło ono do starań i wyzwań. A jak nie, to po usunięciu
      dywersantów, mozna działać. Tylko trzeba chcieć i mnieć odwagę. I
      tyle. Pozdrawiam
      • freeoflogin Re: Do Hecer 26.11.09, 12:29
        sądzę, że właśnie tak należy zrozumieć tytułową rewolucję. pięścią w
        stół i do roboty!
        o ile znam autora artykułu, to właśnie o to mu chodziło :-)

        ps. wywłaszczenie nie jest nacjonalizacją. jest ponownym
        upublicznieniem
      • hecer Re: 26.11.09, 14:10
        ale czemu do mnie się zwracasz? i czemu tak dziwnie nazywasz wątki?

        Nie jestem jakimś zagorzałym obrońcą tylko wydaje mi się, że zabrała się za
        niezwykle trudny projekt; nie widzę też jakiegoś uzasadnienia w krytyce jej
        działań: nie można powiedzieć, że nic nie robi, anie że to co robi jest jest
        złe. Jeśli robi za mało, to wynika to również z budżetu i gotowości oraz
        przygotowania innych instytucji.

        Moim zdaniem toruńskie instytucje nie są przygotowane do ESK. Nie sądzę by w
        ogóle się w minionym roku do tego przygotowywały. Być może Marcinkiewicz za mało
        im pomagała w minionym roku, być może nie zdążyła przygotować dla nich jeszcze
        jakiejś konkretnej oferty. Ale ten jeden rok na zmianę strategii kulturalnej
        miasta to jest dość krótki czas. Dużo czasu zajmuje przygotowanie, na efekty
        poczekać jeszcze kilka miesięcy.

        Drażni mnie to mówienie o "radzie programowej" czy "braku konsultacji" -
        zwłaszcza w zestawieniu z poziomem zadawanych podczas debaty pytań oraz
        milczenia i wyczekiwania części sali, która chyba powinna być najbardziej
        aktywna. Jeśli coś się szefom miejskich instytucji kultury nie podoba, mają
        jakieś konkretne pomysły i sugestie to czemu o nich nie opowiadali na tej
        debacie? Czemu nie powiedzieli, co chcieli zrobić i czego nie zrobili z powodu
        Marcinkiewicz.

        Gdyby na tych debatach mówiono o konkretnych projektach i pomysłach które są
        nieprzygotowane z powodu dyrekcji biura, to miałbym inne zdanie.

        Dość dziwnie brzmi to nawoływanie do "wspierania aktywności mieszkańców i
        środowisk". Mam wrażenie że wszyscy czekają aż ich ktoś "zaktywizuje" bo jak ich
        nikt nie aktywizuje to są niezadowoleni i krytykują. Biuro ESK nie może działać
        jak jakieś superministerstwo.

        Nie jestem zachwycony działalnością Biura, wydaje mi się że "db-" to jest
        sprawiedliwa ocena; a powinno być przynajmniej "db+". Tylko że biorąc pod uwagę
        skalę tego projektu i brak jakiegokolwiek przygotowania instytucji w mieście do
        działania w perspektywie ESK nie powinno być zaskoczeniem, że ocena jest słaba.
        Wydaje mi się, że można jeszcze szybko się podciągnąć jeśli wszyscy wykażą
        maksimum mobilizacji i motywacji.

        Marcinkiewicz nie jest wybitnym animatorem kultury, to nie jest osoba działająca
        tak skutecznie jak Żydowicz, mam też wrażenie że nie jest osobą mającą jakiś
        ogromny kapitał kontaktów w środowisku ludzi kultury, w Polsce i na świecie. Ale
        żeby mieć osobę wybitną, specjalistę, trzeba by szukać za granicą i płacić jej
        miesięcznie 5-10 tys euro plus premię za sukces w wysokości np. 50 tys euro.
        Trzeba by zakontraktować prywatną agencję, specjalistów z innych miast które
        były już ESK, itp (bo takich pensji w samorządzie wypłacać nie można). Za 6 tys
        miesięcznie nikt do Torunia nie przywita.

        Może trzeba było tak zrobić - nie ogłaszać konkursu na stanowisko tylko
        zatrudnić profesjonalną firmę; choć pewnie tych najlepszych nie jest aż tak
        wiele. Tylko czy to jest zgodne z zasadami konkursu ESK? Do pewnego stopnia
        chyba tak.

        Moim zdaniem to biuro i tak ma bardzo duże ograniczenia finansowe. Jak się
        startuje w konkursie piękności to trzeba zainwestować w wyjazdy do salonu
        fryzjerskiego i manicurzystki. Żeby mieć profesjonalne BiuroESK trzeba fundować
        ludziom bilety lotnicze, wysyłać raz w tygodniu w delegacje, opłacać hotele itd.
        Wysyłać też ludzi z miejskich instytucji kultury w świat, na konferencje,
        spotkania, itd. Czy to ma miejsce??

        Moim zdaniem powinniśmy szukać polskich artystów którzy żyją i tworzą zagranicą,
        kontaktować się z nimi i przez nich docierać do środowisk działających w
        kulturze zagranicą. Aktywnie współpracować z miastami partnerskimi, organizować
        nieustanne wymiany, staże (dodatkowo płacąc za to, że w wyniku takiego wyjazdu
        powstanie wspólny projekt).

        Festiwal Skyway nie był złym pomysłem, to była dobra promocja a dla biura ESK
        taki szybki widoczny efekt rocznej pracy. Ja bym jednak zgodził się z tymi,
        którzy mówią że to niepotrzebnie zaabsorbowało zasoby biura. Biuro ma
        zainicjować ciekawy projekt - lepiej by było by cała jego organizacja i
        przygotowanie zostało oddelegowane innym. No tak, ale komu??

        Ja jestem za tym, by sypnąć kasę do środowiska - płacąc za jakieś krótkie,
        tygodniowe podróże zagraniczne i dodatkowo za efekt. To jest motywacja, tak się
        "aktywizuje" ludzi. Też jestem za tym, by Biuro nie organizowało Skywaya czy
        festiwalu muzyki, tylko by zajmowali się tym ludzie spoza biura, najlepiej żeby
        to nie byli urzędnicy tylko "mieszkańcy", środowiska artystyczne.

        Szczerze mówiąc, takie konkursy jak ESK są niezwykle trudne do przygotowania dla
        kogoś kto przeciera dopiero szlaki i się uczy. Ale to nie znaczy, że mu się nie
        uda; lepiej uczyć się samemu niż zapłacić komuś za zrobienie czegoś.

        Poza tym, jeśli chcemy to wygrać i dostać kilkadziesiąt milionów EURO na
        kulturę, to już dziś musimy pokazać że jesteśmy w stanie je wykorzystać - więc
        musimy wydawać przynajmniej kilkanaście milionów złotych. Ale nie na cegłę sali
        koncertowej, tylko na projekty. Ta sala koncertowa nie ma większego znaczenia.

        Zresztą to jest całkowicie spaprane - sala na 1300 osób ze zmienną akustyką??
        Tego chyba nie ma nigdzie na świecie! Ja się nie dziwię że Menis ma problem.
        Poza tym niedawno przeczytałem ogłoszenie o konkursie i wymaganiach dotyczących
        tej sali i z tego jasno wynika to, co pojawiło się w rozmowie z Oleradzką -
        potrzeby teatru były zupełnie nieskonsultowane z teatrem (zwłaszcza wysokość
        sceny i wielkość sali). Teraz architekt mozoli się jak zapewnić odpowiednią dla
        teatru akustykę na największej sali teatralnej na świecie...
    • aksum78 Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 14:30
      Zwracam sie do Ciebie, bo bronisz Pania Marcinkiewicz dosyc
      sensownie i część argumentów . Twocih argumentów do mnie przemawia.
      Nie rozumiem Twojego pytania. Czemu tak nazywam wątki? Jakie wątki?
      wyjaśnij proszę.
      Moim zdaniem toruńskie instytucje nie są przygotowane do ESK. Nie
      sądzę by w
      ogóle się w minionym roku do tego przygotowywały

      I tu powinna Pani Dyrektor wstać walnąć w stół i powiedzieć, że nie
      jest Mesjaszem i całego "świata kulturalnego" Torunia nie zabwi i
      nie uzdrowi. Jeśli sami artyści i urzędnicy nie czują tzw "Wielkiej
      Szansy", jaką jest ESK 2016. Myślę, że po roku juz wiadomo kto chce,
      a kto ma to. Wiadomo:)
      A tak może byc tak, że Pani Dyretkor sie podziękuje i wszyscy znowu
      pogrążą się w letargu.
      a jeszcze jedno. Nie wiem czy Troun otrzyma ESK 2016. Ale te "nasze"
      starania powinny przynieśc odpowiedź na pytanie. Jaka kultura w
      Toruniu? Czego chcemy i jak możemy się zintegrować na polu
      kultury.Tak by miasto nie było tylko znane z pierników i Ojca T.R
      Pozdrawiam
      • hecer Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 15:06
        na razie Biuro ESK jest chyba jedyną instytucją która jest w miarę niezależna.
        Warto utrzymać tę niezależność i współpracować z Biurem.

        Popełniono chyba jednak pewien błąd, że zamiast nastawić się na działania
        długofalowe - wsparcie i ożywianie instytucji w Toruniu - realizowano własne,
        udane projekty by uzyskać efekt natychmiastowy. To jest w sumie drobny błąd,
        wynikający z tego, że dyrekcja chciała mieć sukces własny i od razu. Ale czy
        całkowicie zaniedbano współpracę z innymi instytucjami? Myślę, że ten problem
        wyolbrzymiono właśnie dlatego, by wymusił na Biurze uległość i podporządkowanie,
        zdobyć fundusze a odniesiony przez Skyway sukces dodatkowo podgrzał atmosferę.
        "Nie od tego jest Biuro" to najczęstszy zarzut.

        Moim zdaniem z tego może wyjść jakiś konsensus, debaty się toczą, potrzeba
        większego dialogu została wyraźnie zaakcentowana.

        Żeby organizować jak najwięcej wydarzeń kulturalnych typu Skyway, trzeba je
        zlecać innym - a nie przeznaczać zasoby czasu i pieniędzy jakimi dysponuje Biuro
        na ich długie przygotowania i realizację. Problem może polegać na tym, komu to
        zlecać. Jeśli twórcy festiwalu muzycznego przychodzą do Biura i mówią, że oni
        już nie chcą się dalej tym zajmować, to co ma zrobić Biuro? Komu zlecić
        przygotowania?

        Moim zdaniem Biuro powinno inwestować przede wszystkim w wyjazdy ludzi
        zajmujących się organizacją wydarzeń zagranicę, żeby nawiązywali kontakty.
        Bardzo trudno zainicjować takie wyjazdy, gdy się nie ma wypracowanych
        znajomości. To zajmuje czas. Czasem pomysły przychodzą dopiero w trakcie wizyty,
        a nie przed nią - i powstaje pytanie, dlaczego opłacamy komuś wycieczki. Moim
        zdaniem warto opłacać wycieczki i obiecywać bonusy jeśli coś z nich wyjdzie.
    • 1andre2 Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 15:35
      Po przeczytaniu wszystko jest jasne jak tworzyć i pielęgnować kulturę-
      przez rewolucję. Panie Karolu ale z Pana Lenin po dziesiątkach lat
      zrozumiemy /bo nie dziś/co Pan odkrył:nic mądrego,nic twórczego same hasła czy
      tylko na tyle Pana stać żadnych mądrych rad "eksperckich".
      Skoda tylko miejsca na artykuł w dzienniku.
    • atrzagrum Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 19:27
      Cuż widzę, że trwa jakaś dziwna nagonka, łatwo rzucać kamieniami.
      Może warto pamiętać, że jedna osoba nie zajmuje się tworzeniem kultury

      Gazeta, która tak najwięcej w tej sprawie ujada( aż dziw bierze) powinna się również zająć promocją tego miasta, bo internetowe CO JEST GRANE świeci totalnymi pustkami cjg.gazeta.pl/cjg_torun/0,0.html

      Jak zwykle wypowiadają się - piszą artykuły ludzie, którzy albo grzeją stołki barowe, albo mają kompleksy z braku sławy.
      Sam nic nie zrobie i komuś nie dam czyli witamy w Toruniu.

      • aksum78 Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 21:12
        A świstak siedzi i zawija w sreberka.
        Nie rozumiem ostaniego wpisu. Jak GW nie pisze o kulturze i
        wydarzeniach w mieście to żle. Jak piszą-, inicjuja dyskusje to
        jeszcze gorzej.Pozdrawiam redaktora Giedrysa.
        • tryg.sk11 Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 21:30
          Kazik Staszewski (ambasador ESK TOruń):

          "Obserwują nasze życie urzędnicy za biurkami
          Zobacz, przyjrzyj się uważnie, urzędnicy tacy sami
          Na folwarku jest tak często, że ktoś kogoś kontroluje
          Ja to czuję!"

          (100000000)
        • karminowa Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 21:43
          Nie sadzę aby Marcinkieiwcz była odwołana. Pomimo tego,że osobiście jej rok
          oceniam na 2+, usuwanie jej teraz ze stanowiska byłoby nierozsądne. Zostało
          bowiem tylko kilka miesięcy do złożenia pierwszej aplikacji. Zimą 2010 dowiemy
          się kto przechodzi do kolejnej tury- jeżeli Toruniowi się nie uda to scenariusz
          jet oczywisty.
          Tak, powinna walnąć w stół i pokazać czy ma pazur czy nie, ale tak naprawdę taki
          gest powinno zrobić więcej osób. Już nie patrząc na ESK, a skupiając się na
          strategii kulturalnej tego miasta należałoby wymienić kadrę miejską i zastąpić
          ja managerami z prawdziwego zdarzenia. Już wcześniej pisałam,że ta klika Panów z
          magistratu na ciepłych posadkach, która z takim smakiem popijała kawkę na
          debacie, jest dla mnie niepokojąca, a dyrektor kultury to osoba, która w ogóle
          nie powinna piastować tego stanowiska. Nawet szkoda mi słów na pisanie o tej
          personie ale to nie jest człowiek, który integruje i scala środowisko.
          Ja w zasadzie mam już dość słuchania o tym,że środowisko toruńskich artystów
          (ja nim nie jestem) jest skłócone itp. Artysta potrzebuje managera, który zajmie
          się jego promocją, wesprze go itd. I managerem powinien być właśnie Derkowski i
          Marcinkiewicz, ale oni niestety takich cech przywódczych nie posiadają i do
          nazywania ich managerami kultury jest jeszcze daleka droga. I tu jest pies
          pogrzebany.
          I tak naprawdę to co się dzieje w kulturze toruńskiej ma również przełożenie na
          inne miasta- wszędzie jest ten sam problem rozumienia kultury , czyli jej
          nierozumienia. I tak małym kroczkiem zbliżyłam się do
          polityki...politycy-bałwany maja kulturę gdzieś, ostatnia rzecz o której pomyślą
          to może to będzie kultura. Rewolucji to potrzeba w umysłach rządzących aby
          dotarło,że oprócz światłych umysłów kultura generuje kasę i to nie małą...no ale
          to już osobna bajka
    • mega_faflun Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 21:29
      "Toruńska kultura wymaga rewolucji" Ale o co konkretnie chodzi i jakie
      koncepcje zmian , Tego juz nikt w jasny i wyrazisty sposob nie podaje
      . Caly artykul to jeden ogolnik . To ze do Torunia przyjedzie Opera
      objazdowa zagra i wyjedzie . Dobrze ze choc mamy te Orkestre
      Symfoniczna ale jakos mi sie nie kojazy z miastem , moze brak siedziby
      . Torun potrzebuje Filcharmonii.To jest kultura z wyzszej polki .
      • tryg.sk11 Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 22:03
        Szrek nie wywali tak łatwo nikogo. Trzymał nawet Grabowskiego z wyrokiem.
    • aksum78 Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 26.11.09, 22:57
      Karminowa brawo:)
      • tryg.sk11 Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 27.11.09, 01:47
        Oczywiście tutaj dołączam się do braw dla Karminowej. Nie zawsze lubiliśmy się z
        Karminową, być może teraz jest gdzieś, nie wiem, w Sopocie albo Gdyni, jest
        dalej i jest bezpieczniej.

        Przejmowanie się kulturą (sztuką) nie jest po drodze i na rękę politykom. Bo to
        jest długoterminowa inwestycja, mało efektowna. Okres, który minie od inwestycji
        po konkretne efekty społeczne, edukacyjne, przekracza długość kadencji.
        Efektowniej jest przeciąć wstęgę stadionu. Nawet CSW. Ale kultura to nie tylko
        budynki. Nie tylko malowanie i odnawianie.
        • tryg.sk11 Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 27.11.09, 02:07
          Skyway był festiwalem pięknym, zgodnym z ideą cosmopolis, pasujący do idei
          kopernikańskiej (słynna fontanna była wtedy nieczynna, gdyby świeciła i grała to
          przy pokazach festiwalowych wyglądałaby jak chiński szajs spod supermatketu).

          Festiwal był wydarzeniem wartościowym, były tam tłumy - ale również był
          wydarzeniem EFEKTOWNYM. Natychmiastowym fajerwerkiem, który dużo - o wiele
          więcej
          - kosztował.
          • tryg.sk11 Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 27.11.09, 02:19
            Minusem jest to, że wydarzenie to było swego rodzaju nagłą samowolką i nie
            wchodziło w kompetencje biura ESK. To nie moja zawiść. Wiem, że można było
            bardziej postawić na lokalnych artystów. Podejrzewam, ze niepisaną strategią
            ekipy p. Marcinkiewicz jest raczej omijać toruńskie środowisko, trochę
            obiecywać, ponawijać makaron na uszy, ale grube interesy robić z twórcami i
            instytucjami spoza regionu. A to jest właściwie przedłużenie i kontynuacja
            strategii toruńskich urzędników od kultury, którzy nie bardzo lubią toruńskich
            artystów. Takim skrajnym przypadkiem ananaska jest ex-dziennikarz felietonista
            Szmak, przez którego artyści toruńscy są wręcz wyśmiewani oraz bezczelnie
            dzieleni na tych dobrych i tych złych, czyli tych, którzy namalują coś za stówę
            i na tych co mają swoje zdanie i niezależność.
            • karminowa Re: Zamojski: Toruńska kultura wymaga rewolucji 27.11.09, 09:43
              drogi trygu- nigdy nie pisalam ,że Ciebie nie lubię :)
              dyskutowaliśmy sobie czasem, ot co. A to ,że nie wiesz kim jestem
              nadal - to dobrze, bo to nie istotne tak naprawdę. Ja wiem ktos Ty.
              Ale wracając do meritum.
              Całkowicie zgadzam sie z opinią o Sky Way. Ale dziś rano ucieszył
              mnie fakt,że w Nowościach napisali o tym co się dzieje w biurze ESK.
              Bo to też jest problem i trzeba o tym powiedzić. Skoro kilka osób w
              jednym biurze pracuje w kiepskiej atmosferze to jak można z tego
              ulepić coś twórczego. Nic sie nie da. W jakimkolwiek działaniu
              liczy sie zespół. To takie oczywiste - tu nie trzeba być Pitagorasem
              aby to zrozumieć i skoro Pani Marcinkieiwcz obejmując stanowisko
              nie postawiła na zespół to według mnie popełniła kardynalny błąd. Bo
              co z tego ,że w zespole są ludzie z kwalifikacjami skoro nie ma w
              nim nici porozumienia i dobrego komunikatu. A jak nie ma tego w
              zespole to też nie przekłada się to na zewnatrz. I reasumujac to nie
              jest tylko wina Marcinkieiwcz tylko całego PR tego biura bo PR
              powinien być najpierw wybudowany wewnatrz, powinien zadbać o dobrą
              komunikację w grupie i atmosferę aby móc emanować potem swoją siłą
              na zewnątrz. Niestety tego nie ma.
              • bord-owy zabawne 27.11.09, 11:37
                Karminowa drogi trygu nosi inicjały E.S-W. Co ciekawe znasz ją zapewne i to
                dobrze, więc ta informacja napewno cię zaciekawi.
                Co do tekstu w Nowościach to gdzie go można przeczytać?
                • tryg.sk11 Re: zabawne 27.11.09, 12:13
                  Nie wiem kto jest kim. Nie wiem kim jest Karminowa. Czy ja jestem z jakiejś
                  komisji, która lustruje takich ludzi jak bp. Wielgus i innych?
                  • tryg.sk11 Re: zabawne 27.11.09, 12:23
                    Co do tekstu - tekst jest w Nowościach tutaj
                    www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1275&NrSection=1&NrArticle=155572&IdTag=238
                    I naprawdę, nie starajmy się identyfikować nikogo. Forum to forum. Nawet
                    Porucznik magister Waldemar Chmielewski - jeden z porywaczy księdza Jerzego
                    Popiełuszki - mieszka teraz pod zmienionym nazwiskiem w Warszawie. Prowadzi
                    firmę handlującą sprzętem sportowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka