szlachcic
13.01.10, 18:15
Za "Nowosciami"
"Tutaj rządzi radny Jasiński"
Od czego zależą decyzje MZD? Od analiz i badań czy od widzimisię
jednego samorządowca?
Mieszkańcy Zagonowej przez lata chodzili i pisali do Miejskiego
Zakładu Dróg. Bezskutecznie.
- Kiedy na ulicy położono asfalt, kierowcy zrobili sobie tutaj tor
wyścigowy. Baliśmy się wyjść z domu - mówi Joanna Lisik. - W MZD
ciągle nas zbywano, aż doszło do wypadku. Na szczęście nikomu nic
się nie stało.
W sierpniu MZD w końcu zamontował spowalniacz. Radość mieszkańców
nie trwała jednak długo. Kilka dni temu zobaczyli, jak drogowcy
demontują próg.
- Od razu pojechaliśmy do dyrekcji MZD. Usłyszeliśmy, że próg
zdjęto, bo naciskał na to radny Jasiński, który także mieszka przy
tej ulicy. Dodam tylko, że pod jego domem także jest próg, o którego
likwidację jakoś nie zabiega - zauważa Joanna Lisik.
- Za gminne pieniądze usuwa się próg na wyłączne widzimisię pana
radnego. Jego postawa to ewidentne nadużycie stanowiska, ale czym
jest postawa MZD? - pyta Karol Sadowski, mieszkaniec Zagonowej.
Andrzej Jasiński jest wiceprzewodniczącym Rady Miasta. Należy do
prezydenckiego klubu Czas Gospodarzy. Nie kryje, że interweniował w
tej sprawie.
- Byłem wyrazicielem opinii bardzo wielu osób. Ten próg był położony
w złym miejscu z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Tutaj ruch pieszy jest praktycznie zerowy. Zresztą na Wrzosach są
inne potrzeby, najpierw trzeba zrobić ulice i chodniki - uważa
radny.
Jego zdaniem ta historia obnaża także bałagan panujący w MZD. -
Kiedy rozmawiałem w tej sprawie z wicedyrektorem Stefanem
Kalinowskim, powiedział, że nic nie wie o progu na Zagonowej. To
obrazuje, w jaki sposób podejmuje się decyzje. Bez żadnych kryteriów
merytorycznych - Andrzej Jasiński nie kryje oburzenia.
W MZD zapewniają, że dyrekcja wiedziała o progu. Dlaczego jednak
podjęła decyzję o jego demontażu?
- Dostaliśmy pismo od radnego Jasińskiego, w którym przekazał nam
sygnały od mieszkańców ulicy, którzy skarżą się na próg. Co prawda
nie otrzymaliśmy pisma od mieszkańców, ale były w tej sprawie
telefony - tłumaczy rzeczniczka MZD Agnieszka Kobus-Pęńsko. -
Uznaliśmy, że mieszkańcy są podzieleni. Dlatego postanowiliśmy, że
próg zostanie zdemontowany. Wkrótce przeprowadzimy rozmowy z
mieszkańcami, czy chcą mieć próg. Zadecyduje większość.
_____________________________
Zaleski lezy w szpitalu i czyta sobi Nowosci
co moze myslec?
Ja tu sobie leze chory a tam Jasinsjki sie kompromituje, cale MZD
sie kompromituje, a wybory blisko
Panie Jasinski, wlasnie, jest wiele spraw do zalatwienia a Pan
NAKAZUJE swojemu podwladnemu dyrektorowi MZD usuniecie progu.
to jest wlasnie zajmowanie sie czyms niepotrzebnym, zwlasza ze ten
prog jest potrzebny. Co zrobi teraz dyrektor MZD? Czy nakaze ponowne
zainstalowanie progu? Moim zdaniem nie, podejrzewam ze dyrektor
bedzie chcial odczekac, natychmiastowe ponowne zalozenie progu go i
jego ludzi po prostu skompromituje a smiech bedzie slyszalny z dala
"Co prawda nie otrzymaliśmy pisma od mieszkańców, ale były w tej
sprawie telefony - tłumaczy rzeczniczka MZD"
od kiedy instytucja miejska/panstwowa dziala w tak powaznych
sprawach na telefony? Ilu ludzi dzwonilo? a moze to dzwonil jeden
czlowiek np Jasinski?
Ladny burdel wy tu macie siostry, az strach sie bac co bedzie z
budowa nowego mostu
Czas na gospodarza - czas kpnac go w dupe, wybory tuz tuz