czabik2
07.02.04, 21:33
Świetnie było dziś na Tor-Torze. Żużel na lodzie w wykonaniu toruńskiej ekipy
był zachwycajacy: nie dość że zebrano pieniądze na hospicjum, to jeszcze
chłopaki dali wszystkim piękną lekcję przyjaźni, poczucia humoru i
wszytskiego co najlepsze. Myślałem też, że już nigdy nie usłyszę naszego
starego, wspaniałego marszu granego na prezentacji w najlepszych latach
toruńskiego speedwaya. A tu na koniec był! Świetnie też patrzyło się na
braterstwo: Derdziński, Kowalik, Krzyżaniak, młody Ząbik, Adrian Miedziński -
wszyscy razem. Jakże marzy się żeby tak było zawsze. Z niecierpliwością
czekam na taką samą imprezę za rok. A kto nie był - niech żałuje!