Dodaj do ulubionych

AMS koncepcyjnie - dyrektorska prezentacja 2016

05.03.10, 09:15
Akademia Myśli Społecznej oraz Miejska Instytucja Kultury Toruń 2016 zapraszają mieszkańców Torunia na prezentację projektu programowego toruńskiej kandydatury, przygotowanego w ramach ubiegania się Torunia o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
Tym razem swoją koncepcję programową zaprezentuje Pan Roman Kołakowski – Dyrektor Programowy Toruń 2016.

Zapraszamy we wtorek 09.03.2010 o godz. 18.00 do Pokoju z Kuchnią w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu.

Wstęp Wolny
Obserwuj wątek
    • tryg.sk11 Re: AMS koncepcyjnie - dyrektorska prezentacja 20 05.03.10, 17:55
      "Jam postrach każdej szkoły,
      Jam szkodnik całkiem nowy,
      Jam potwór wszystkożerny"
      (Roman Kołakowski)
    • ams.org.pl Re: AMS koncepcyjnie - dyrektorska prezentacja 20 09.03.10, 11:55
      Zapominalskim przypominamy

      Akademia Myśli Społecznej oraz Miejska Instytucja Kultury Toruń 2016 zapraszają
      mieszkańców Torunia na prezentację projektu programowego toruńskiej kandydatury,
      przygotowanego w ramach ubiegania się Torunia o miano Europejskiej Stolicy
      Kultury 2016.
      Tym razem swoją koncepcję programową zaprezentuje Pan Roman Kołakowski –
      Dyrektor Programowy Toruń 2016.
      Zapraszamy we wtorek 09.03.2010 o godz. 18.00 do Pokoju z Kuchnią w Centrum
      Sztuki Współczesnej w Toruniu.

      Wstęp Wolny
      • tryg.sk11 Re: AMS koncepcyjnie - dyrektorska prezentacja 20 10.03.10, 11:12
        www.galeriarusz.art.pl/rusz.php?id=110
    • hecer ESK Toruń - Der Untergang 10.03.10, 12:07

      Po wczorajszej "prezentacji" (czy tak można nazwać jakieś pseudofilozoficzne
      wywody o "gwieździe podwójnej"?) ciśnie mi się na usta tylko ten jeden niemiecki
      rzeczownik:

      DER UNTERGANG!

      To jest totalny upadek.

      Gdy wydaje ci się że osiągnąłeś dno - usłyszysz pukanie od spodu.

      I uslyszeliśmy - gwiazdę podwójną.

      Szkoda, że bydgoszczaki z tego forum tego nie widziały... mieliby niezły ubaw z
      tego miasta.


      Wychodzi sobie na środek facet w płaszczu, którego wyciągnął z kapelusza inny
      facet, bierze mikrofon i zaczyna sobie pogawędkę...


      ...a to o tym jak siedział sobie w pociągu i jaką interesującą rozmowę tam odbył
      z jakąś studentką z Bydgoszczy...

      ...a to o gwieździe podwójnej...

      Żadnych slajdów, żadnego programu, żadnej koncepcji.

      "Zadzwonili do mnie i wziąłem tę robotę" - tak w skrócie wyglądał przebieg
      konkursu, który się nie odbył, choć całkiem sporo ludzi złożyło tam swoje
      papiery i prezentacje.

      Na darmo - po prostu lepiej jest wybrać znajomego jednego z członków rady
      programowej, który "dobrze się sprawdził już gdzie indziej" (a w Toruniu nigdy
      nie był i toruńskiego środowiska nie zna wcale).

      A on coś wymyśli.

      I wymyślił - gwiazdę podwójną.

      I przy pełnej sali ludzi, którzy tu w Toruniu kulturą zajmują się zawodowo, w
      obecności wiceprezydenta Fiderewicza, dziennikarzy gościu sobie opowiada o
      "gwieździe podwójnej" i o tym, że z Bydgoszczą trzeba współpracować.

      Żadnych konkretów. Gdzie tam! Facet nawet nie wiedział, że na logo ESK jest
      piernik. Myślał że to brama.


      Jedno co jest pewne - to honorarium za autorską koncepcję dla pana
      Kołakowskiego. To jest pewne jak słońce, że jego "dzieło życia" będzie opłacone
      z pieniędzy publicznych mieszkańców Torunia. Z tych pieniędzy, które trafić
      powinny do twórców.

      Mówił o tym pan Kołakowski w jednym z wywiadów (w Nowościach) - "umowa o dzieło,
      jeśli się miastu spodoba koncepcja do której będę miał prawa autorskie to
      honorarium". Nie przytoczę teraz dosłownego cytatu, proszę spojrzeć do wywiadu
      sprzed tygodnia w Nowościach.

      i pomyśleć, że gdyby byla Marcinkiewicz to mielibyśmy przynajmniej tę aplikację
      gotową!!

      Gdy pan Beszczyński opowiedział jak go urzędnik (Krystian Kubjaczyk na 99%)
      powitał w Biurze ESK to zrobiło mi się wręcz wstyd za to miasto. Urzędnik w
      fotelu, Beszczyński na stojąco, nie ma nawet krzesełka. Przyszedł z tym samym, z
      czym przychodzi od 3.5 roku - z prośbą o to, by mu powiedziano co i jak może
      zrobić w mieście by włączyć się w ESK. Jestem pewien że miał albo konkretną
      propozycję - zrobię coś takiego, za tyle i tyle złotych. Albo gotów był zrobić
      coś, co biuro "wymyśliło" za określone pieniądze.

      ale to nie tak - nasze starania o ESK to tworzenie Rady Programowej.

      To honoraria dla "jednoosobowego impresariatu z Wrocławia".

      =============================


      Jak zwykle nie zawiedli mieszkańcy.

      Mnie najbardziej przekonała opinia pewnego chłopa a widowni - wielkie brawa za
      tę myśl: DLACZEGO NIE ROBIMY CZEGOŚ NOWEGO? DLACZEGO TYLKO
      GOTYK-PIERNIK-KOPERNIK. TO JEST DZIEDZICTWO A NIE ŻYWA KULTURA!

      W pełni się z tym zgadzam. Natychmiast, w trybie ekspresowym, powinniśmy
      pogrzebać tego trupa - i Kopernika i piernika i gotyk. To jest martwe.

      Całkowicie nie zgadzam się z opinią, która padła potem - że to powinniśmy
      interpretować wciąż na nowo. A niby kuźwa dlaczego tylko to mamy interpretować?
      Ten pieprzony gotyk?

      Bardzo ciekawe były wywody na temat ucieczki z Torunia większości ludzi
      twórczych i niezadowolenia tych co tu jeszcze są... Wiczę zamknięto, enerde
      zamykają. To już pewne.

      ======================


      A urzędnicy??? Zadowolony Derkowski. Zadowolony Fiderewicz.

      Oni byli wręcz pewni, że "to nareszcie to!"

      Aktywny radny Major! "A ja chciałem się zapytać - co z Wisłą?":))))

      No dobra, to można tak pytania mnożyć: co z zamkiem Dybowskim?:)

      ==========================


      Wiem czym to się skończy: sprawny Kołakowski zrobi tu jakiś festiwal czy kilka
      imprez pod jednym wspólnym hasłem - ale głównie skasuje honorarium.

      ==========
      • hecer ostatnia szansa 10.03.10, 12:13


        Moim zdaniem ostatnią szansą jest "Młodzieżowa Rada Programowa"

        Mówił o tym zresztą Kołakowski:)

        Tylko mi się wydaje, że właśnie ta cała cholerna Rada powinna zająć się dalszą
        bezowocną pracą...


        ...a ludzie tacy, jak chłopak z eNeRDe powinni znaleźć się w młodzieżowej
        radzie, z własnym budżetem na imprezy.

        Tzn, moim zdaniem powinien być na etacie w Biurze ESK opiekun "młodzieżówki" -
        pan Beszczyński, który od lat wychodzi z różnymi propozycjami i NIKT GO NIE CHCE
        SŁUCHAĆ!!

        I on powinien dostać swój budżet - i zacząć COŚ ORGANIZOWAĆ WRESZCIE!

        PREZENTOWAĆ ŻYWĄ, DZISIEJSZĄ KULTURĘ MIASTA - której już prawie tu nie ma!

        Beszczyński razem z młodymi ludźmi, którzy wczoraj zabierali głos powinni mieć
        całkowicie wolną rękę, odpowiednie pieniądze i po prostu zaczął działać!

        Nie musi to mieć żadnego związku z gotykiem, piernikiem czy kopernikiem; nie
        musi mieć związku z jakimś programem, strategią... Po prostu ma być ciekawe!

        Nie żadne song of songs tylko porządne, duże imprezy plenerowe i klubowe!
      • hecer Re: ESK Toruń - Der Untergang 10.03.10, 12:24


        świetnie pokazali się ludzie siedzący na widowni.

        Dramatycznie zabrzmiała wypowiedź Beszczyńskiego, którą ja interpretuję tak:


        - od 3.5 roku słyszę to samo. Przychodzę, pytam się - co mogę zrobić. Co chcecie
        bym zrobił. Urzędnik siedzi, ja stoję i gadam. I nic z tego nie wynika, mój
        telefon milczy. A teraz przychodzi inny pan (Kołakowski) - i z czym ja do niego
        mam przyjść?

        To jak to jest, kurcze, że Beszczyński od 3.5 roku chce robić to ESK w Toruniu -
        a to nasze ESK to nie jest działanie na polu kultury tylko logo, biuro i rada
        programowa!

        I teraz przychodzi gość z Wrocławia, który będzie robił "swoją autorską
        koncepcję gwiazdy podwójnej".

        A Beszczyński - z Torunia, nie z Wrocławia ani nie z Warszawy; (przypomnę że
        mówimy o ESK w Toruniu) - stara się od lat sprzedać miastu jakiś swoje twórcze
        pomysły!

        I NIKT GO NIE SŁUCHA! Tzn, słucha, ale jednym uchem.

        To dla kogo jest kurde to ESK???

        Dla urzędników????


        Dla impresario z Wrocławia??

        Czy dla toruńskich twórców i toruńskiej widowni??

        ===============================

        Beszczyński mówił - usiądźmy przy stole, porozmawiajmy CO ROBIMY!

        A Kołakowski - nie, nie, nie ma potrzeby, to za dużo by było ludzi, byśmy się
        nie dogadali.

        I to gość z Wrocławia mówi gościowi z Torunia, że nie ma potrzeby rozmawiać, że
        on się wszystkim zajmie!

        I marnuje czas na jakieś pogawędki.
        • hecer Re: ESK Toruń - Der Untergang 10.03.10, 13:17


          najbardziej skandaliczne jest to, że Beszczyński chciał POROZMAWIAĆ O ROBOCIE.

          Usiąść w jakiejś sali, zrobić burzę mózgów i produkować wydarzenia.

          Czego więcej można chcieć od ludzi zajmujących się kulturą w tym mieście i
          chcących coś zrobić na rzecz ESK???

          No ale nic z tego, tzn pan Beszczyński (z Torunia) usłyszy od gościa z Wrocławia
          (pan Kołakowski), że nie ma potrzeby siadać razem i rozmawiać, że on się tym
          zajmie, że gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść, że może to ma wyglądać tak,
          że położy się pieniądze na stół i zgasi światło?

          Owszem, tak ma to wyglądać! Ludzie siedzący przy tym stole to nie są cinkciarze
          czy złodzieje. Jak się położy pieniądze na kulturę na stół to oni je wezmą i
          stworzą za nie PRODUKT! Lepszy czy gorszy, ale COŚ ZROBIĄ!

          lepiej jest mieć impresario, który się tym zajmie?

          Że toruńscy animatorzy kultury i twórcy będą dzwonić do impresario, a on stworzy
          z ich pracy "dzieło swego życia" - jako selekcjoner a nie trener (tak powiedział).

          No ja jakoś nie rozumiem, dlaczego on niby ma być tym impresario? Bo na razie
          błysnął tylko promieniem gwiazdy podwójnej. Teraz inni, ludzie z Torunia mają
          pod tę koncepcję działać?? Ale dlaczego gwiazda podwójna w ogóle??

          Kurde, to już lepiej weźcie David Copperfielda, on coś w tym mieście stworzy z
          niczego!
    • hecer DNO!!! 10.03.10, 12:32
      Byłem na trzech spotkaniach o ESK - pierwsze z Olgą Marcinkiewicz kawiarence w
      Dworze Artusa, drugie po odwołaniu Olgi M. na piętrze Dworu Artusa, trzecie - w
      CSW z Kołakowskim.


      Jeśli chodzi o prezentację - to ostatnie było najgorsze, najbardziej denne z
      tych spotkań.

      jeśli chodzi o "pytania z sali" - najbardziej twórcze, najmądrzejsze!


      ujęły mnie zwłaszcza te cztery wypowiedzi:

      - osoby która mówiła o pogrzebaniu trupa kopernika i piernika w gotyckim nagrobku

      - Beszczyńskiego o tym, co się dzieje ze nic się nie dzieje

      - eNeRDe - że chętnie by coś zrobili ale ich zamykają

      - Wicza - że ich zamknęli


      I to w zasadzie tyle o kulturze Torunia - jednemu mówią od 3 lat to samo i nic,
      innych zamykają.

      No tak, wydarzeniem w ramach ESK był z pewnością huczny pochówek wątpliwych
      szczątków Kopernika.



      • hecer Re: DNO!!! 10.03.10, 12:34
        pamiętam jak Olga Marcinkiewicz mówiła, że nie wygra miasto, które jest już
        rozpoznawalne, tylko miasto które ma żywą kulturę którą chce promować. Gotyk nam
        nie pomaga, tylko przeszkadza - tak mniej więcej mówiła. O logo z piernikiem też
        miała raczej krytyczne zdanie.

        Dziś należy własnie odejść jak najszybciej od idei piernik kopernik
        • magosinska BRAWO 10.03.10, 20:41
          Właściwie z hecerem nie powinno się dyskutować, bo wczoraj próbował
          z trzy razy na spotkaniu coś powiedzieć i albo się ludzie
          podśmiewali, albo w końcu nie dopuścili go do głosu. A z tymi
          warsztatami dla dorosłych po 22:00 to już hecer przegiąłeś (Po
          ślinotoku, który czytałam powyżej to na 99% byłeś ty).
          Moja opinia po tym spotkaniu jest skrajnie inna. No, ale niektórym
          nie wszystko odpowiada, bo:

          - facet wyszedł w płaszczu (co gorsza był to facet wyciągnięty z
          kapelusza więc z pewnością dla inteligentnego człowieka natłok tych
          skojarzeń odzieżowych mógł zrazić )

          - nie było slajd, a była pogawędka (kolejny minus dla faceta, bo
          przecież mógł przewidzieć, że część osób jest wzrokowcami i ich
          możliwości absorpcji tekstu mówionego mogą być ograniczone)

          - nie było programu – tutaj już hecer wykazuje się totalną
          ignorancją. Hecer oczekiwał, że facet przyjdzie, powie, że będzie to
          i to i to. Dziękuję. Wracam do Wrocławia. Pewnie przez to, że nie
          było slajd nie przyswoił sobie informacji na temat antologii.

          - żadnej koncepcji - po czym za chwilę hecer pisze, że wymyślił
          podwójną gwiazdę. Pomijam niespójność dedukcji. Mnie osobiście ta
          koncepcja przekonała. Jest toruńska. Pozwoli na rozwinięcie wielu
          ciekawych wątków i różnorodności, które można spotkać w naszym
          mieście i regionie. Z tego co mówił Kołakowski, to ta dychotomia nie
          dotyczy tylko Torunia i Bydgoszczy, ale wielu innych aspektów. Lewy
          brzeg Wisły i prawy , młodzi i starzy , czy tradycja i
          innowacyjność. Uważam to za ciekawy pomysł. Połączenie tych
          przeciwieństw przez kulturę daje nową energię, nowy twór. Dla mnie
          idea podwójnej gwiazdy jest logiczna.

          - „i pomyśleć, że gdyby była Marcinkiewicz to mielibyśmy
          przynajmniej tę aplikację gotową” – to jest chyba cytat roku. Z tego
          co jestem zorientowana, to do grudnia nie zostało napisane ani
          jedno zdanie w odpowiedzi na żadne pytanie aplikacyjne ( z blisko 40
          wymaganych ). No ale dziś hecer już by miał aplikację gotową.

          - odnośnie przypowiastki o Panu Beszczyńskim.
          torun2016.blogspot.com/2010/01/71-fundacja-z-kultura.html
          Z pewnością jak w Wieży tworzyła się Fundacja to wszyscy siedzieli,
          a Pan Jacek stał. Litości.

          - DLACZEGO NIE ROBIMY CZEGOŚ NOWEGO? DLACZEGO TYLKO GOTYK-PIERNIK-
          KOPERNIK
          Dlaczego hecer nie robisz czegoś nowego tylko o tym piszesz? A
          dlaczego Ci, którzy zadają tego rodzaju pytania nie robią czegoś
          nowego? Kto im zabrania.

          - dalej hecer pisze, że biuro ESK powinno kogoś zatrudnić i coś
          organizować. Kompletny absurd. Biuro powinno skupiać się na
          aplikacji i akcji promocyjno-edukacyjnej, żeby takie osoby jak hecer
          wiedziały, że szczegółowy program (którego hecer wymagał wczoraj od
          Kołakowskiego) należy przedstawić w drugim etapie konkursu.

          - „Nie żadne song of songs tylko porządne, duże imprezy plenerowe i
          klubowe!”
          Tzn. ??? Byłabym wdzięczna za jakiś własny pomysł czy projekt?
          Własny, a nie że w Łodzi czy Gdańsku robią to i to. Bo inaczej hecer
          to jest leperiada. Balcerowicz musi odejść, ale co dalej to nie
          wiem.

          - I następne genialne przemyślenie toruńskiego forumowego Lepera
          „I to gość z Wrocławia mówi gościowi z Torunia, że nie ma potrzeby
          rozmawiać, że on się wszystkim zajmie! I marnuje czas na jakieś
          pogawędki”. Czyli jak Kołakowski zaprosił ludzi razem z AMS to są to
          pogawędki, a rozmowa będzie dopiero jak zaprosi gość z Torunia.
          Hecer, powoli staje się fanką twojego geniuszu.
          • tryg.sk11 Re: BRAWO 10.03.10, 20:58
            Malgosińska, jak tam w Krzywej Wieży? Fajnie? Pozdrawiam.
          • hecer Re: BRAWO 10.03.10, 21:07
            Właściwie z hecerem nie powinno się dyskutować, bo wczoraj próbował z trzy
            razy na spotkaniu coś powiedzieć i albo się ludzie


            Ani razu się wczoraj nie odezwałem. To nie byłem ja. Sorry.
            • jacek-jacenty Re: BRAWO 10.03.10, 21:23
              hecer napisał:

              > Ani razu się wczoraj nie odezwałem. To nie byłem ja. Sorry.

              Mało jestem w temacie, ale to może pan wędkarz jako ty się odzywał? ;)
              (Przeprosiłeś już pana za wykorzystanie jego wizerunku, czy nadal jesteś burakiem?)
          • hecer Re: BRAWO 10.03.10, 21:35

            > - żadnej koncepcji - po czym za chwilę hecer pisze, że wymyślił
            > podwójną gwiazdę

            Podwójną gwiazdę wymyślił by skasować honorarium.

            Wymyślił to na kolanie i zaprezentował sypiąc taką pseudofilozoficzną papkę. To
            nie jest spójna koncepcja, to jest po prostu pogawędka.

            Proszę, oświeć mnie, co z tego godzinnego czy 1.5 godzinnego wystąpienia
            zapamiętałaś???

            To się daje streścić w jednym akapicie:

            Mnie osobiście ta koncepcja przekonała. Jest toruńska. Pozwoli na rozwinięcie
            wielu ciekawych wątków i różnorodności, które można spotkać w naszym mieście i
            regionie. Z tego co mówił Kołakowski, to ta dychotomia nie dotyczy tylko Torunia
            i Bydgoszczy, ale wielu innych aspektów.

            Lewy brzeg Wisły i prawy , młodzi i starzy , czy tradycja i innowacyjność.
            Uważam to za ciekawy pomysł.


            To uważasz za ciekawy pomysł??? Ja to uważam za beznadziejny banał nie mający w
            sobie żadnego. To jest dyskurs dychotomiczny, czarno-biały:

            - lewo-prawo
            - góra-dół
            - tak/nie
            - za/przeciw
            - tradycja/nowoczesność
            - ciało/duch
            - religa/rozum

            Połączenie tych przeciwieństw przez kulturę daje nową energię, nowy twór. Dla
            mnie idea podwójnej gwiazdy jest logiczna.


            Jaką energię? To jest PRACA CEPA!

            Up and Down

            Wzloty i Upadki

            Most i tunel

            Niebo i Ziemia

            Ogień i Woda

            To jest po prostu retoryka której nie znoszę! Nienawidzę! Jak zaczynam czytać
            książkę w której ktoś w ten sposób postrzega rzeczywistość, to ją po chwili
            odkładam. Nie znoszę tego typu felietonów.

            To jest banał, to jest strasznie puste - i nudne, nic-nie-mówiące,
            nic-nie-tłumaczące, nie zaskakujące, nie inspirujące.

            Już samo hasło Marcinkiewicz: "tradycja rewolucji" było dla mnie jałowe.

            To po prostu oznacza, że jak się mówi o tradycji to od razu wiesz, że za chwilę
            ktoś wspomni o nowoczesności! I to już jest nudna interpretacja tradycji!

            > - nie było slajd

            Ależ byłem na wielu ciekawych wykładach bez żadnych slajdów i wykresów! Choć
            zgadzam się, że jeden dobry wykres powie więcej niż godzina paplaniny.

            Mnie ten facet wkurzył swoim fristajlowym stylem! "Siedziałem sobie w pociągu w
            2-giej klasie i rozmawiałem o ESK". Sorry, dla mnie to jest powód żeby
            powiedzieć DER UNTERGANG!

            Po tylu dyskusjach o tym, że brak konkretów, brak postępów, brak dyskusji, brak
            programu - teraz przychodzi facet który dopiero co wysiadł z pociągu, gdzie
            sobie dumał o ESK!

            Powiało grozą!

            O tym, że aplikacja byłaby dziś gotowa napisała Olga Marcinkiewicz w liście
            opublikowanym w Nowościach. Napisała też, że ona jest współautorem tej
            koncepcji, tego programu!

            Ja to przyjmuję za dobrą monetę - dopuszczając oczywiście możliwość
            podkoloryzowania faktów przez panią Olgę. Ale pamiętam też pewne fakty:

            - roczna praca w tajemnicy pewnej 7 osobowej grupy, kilka osób z Torunia, ale
            głównie z zagranicy - Coeiro

            I wierzę, że przez ten rok ona COŚ ZROBIŁA! Że to nie była gotowa aplikacja, bo
            przecież na spotkaniu w kawiarni w Dworze Artusa mówiła, że najbardziej brak jej
            teraz czasu na przygotowanie poszczególnych aplikacji pod program.

            Sorry, ale to był język osoby która gdzieś z czymś wystartowała, jakąś koncepcję
            miała, jakiś program już powstawał. Czy był na ukończeniu, czy był dobry - tego
            nie wiem. Ale zakładam, że to był jeden rok jej pracy i tej 7 osobowej grupy z
            Coeiro na czele.

            I to nie przekonało dziennikarzy ani władz miasta. Okej, to rozumiem.

            Ale czy przekonuje ich fristajlowiec który sobie przez bite półtorej godzinny
            opowiada bez żadnych konkretów!???

            "A może gwiazda podwójna" - sorry, ale on to sobie na kolanie wymyślił i dorabia
            do tego bydgosko - toruńskie ying-yang!

            (nawiasem mówiąc, jest to jeden z powodów dla których nie lubię za bardzo
            orientalnej kultury, bo tam jest zawsze taki ying-yang, taki dychotomiczny
            dyskurs, który przypomina pracę cepa)

            =================

            Nie wątpię, że będzie autorska koncepcja pana Kołakowskiego.

            Sądzę, że wielu się spodoba - będzie to jakiś cykl imprez, z jedną której
            poświęci szczególną uwagę.

            Facet ma wielkie doświadczenie i sprawnie organizuje takie duże projekty.

            Ale to nie będzie projekt o wymiarze "strategii kulturalnej" dla miasta.

            Nie rozumiem, jak to ma teraz wyglądać? Że ludzie z Torunia będą musieli się
            podporządkować wizji gwiazdy podwójnej i robić imprezy które mają w sobie dwa
            bieguny??

            Czy teraz chodzi o odczytanie "co miał na myśli Kołakowski"?

            ============================================


            I PONAWIAM SWOJE PYTANIE!

            CO WAM ZOSTAŁO Z TEGO DŁUGIEGO WYSTĄPIENIA W GŁOWIE?!

            BO MI NIC NIE ZOSTAŁO. NIE JESTEM WRĘCZ W STANIE TEGO STREŚCIĆ! OPRÓCZ GWIAZDY
            PODWÓJNEJ, NIC NIE ZAPAMIĘTAŁEM.

            =====================

            Wielkie brawa dla ludzi odważnych, którzy zabrali głos:

            orbitorun.pl/dyrektormiedzymlotemakowadlem,72,l1.html

            ciekawa relacja.

            Te głosy mnie przekonały!


            Bartek Staszkiewicz, klawiszowiec zespołu SOFA

            Tomasz Cebo, performer, współwłaściciel klubu eNeRDe
            Joanna Scheuring-Wielgus, menedżer Teatru Wiczy:

            i oczywiście głos Jacka Beszczyńskiego.
            • hecer gdybym dopiero przyjechał do Torunia... 10.03.10, 22:22
              ...to bym zauważył, że miasto leży na dwóch brzegach,

              że jest stare miasto i nowe miasto

              że jestem w kujawsko-pomorskim

              że jest tu konflikt z Bydgoszczą.

              I na podstawie tych kilku rzeczy, których dowiedziałem się w ciągu trzech dni,
              wymyśliłbym autorską koncepcję "dychotomii".

              Żeby zostać dyrektorem programowym ESK nie musiałbym nawet znać strategii
              przygotowywanej od ponad roku przez Biuro ESK i jakiś tajemniczy "zespół
              ekspertów" z Coeiro.

              ---------

              Oczywiście ta ironia pomija całkowicie ogromny dorobek artystyczny i menadżerski
              pana Kołakowskiego którego na pewno nie mam zamiaru kwestionować.

              Jestem też przekonany, że on coś przygotuje na to ESK i na pewno sprawnie to
              zrealizuje. I będzie to przynajmniej poprawne, na pewno widowiskowe.

              -------------

              Tym niemniej uważam, że to wszystko co się dzieje jest wielką farsą i kpiną. A
              dziś po prostu naszym kołem ratunkowym jest Roman Kołakowski, który szybko i
              sprawnie coś widowiskowego zrealizuje.


              ----------------
              • tryg.sk11 Re: gdybym dopiero przyjechał do Torunia... 10.03.10, 23:09
                Teraz jest czas na pospieszne działania hochsztaplerów i już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka