Dodaj do ulubionych

Camerimage w Bydgoszczy

18.06.10, 20:12
To już pewne. Właśnie podano tę informację w trójce.

Żydowicz bardzo chciał festiwal przenieść do Torunia. Rozmawiał o tym z
Zaleskim, ale ten nie chciał zmienić planów dla sali koncertowej na Jordankach.

Bydgoszcz zgłosiła najlepszą ofertę, chyba ok 2.5 mln zł. To więcej niż
oferowała Łódź. Łódź jeszcze ma pretensje, chce się procesować. Ale festiwal
będzie w Bydgoszczy.

Gratuluję Bydgoszczy! To zwiększa szanse Bydgoszczy na ESK (wynoszące w tej
chwili ok 0.1%)

Cieszę się, że festiwal trafi do regionu. Bydgoszcz jest blisko, będzie można
dojeżdżać.

Szkoda, że Toruń zrezygnował ze starań. Byliśmy faworytem.
Obserwuj wątek
    • tryg.sk11 Re: Camerimage w Bydgoszczy 18.06.10, 20:42
      Cieszę się! Jupiiii! Poważnie, to jest bardzo dobra wiadomość.
    • borba_1 Re: Camerimage w Bydgoszczy 18.06.10, 20:45
      Dziękuję za gratulacje jedna co do wtojej sentencji.
      > Szkoda, że Toruń zrezygnował ze starań. Byliśmy faworytem.

      Mam pewną uwagę. Toruń jest jednym z najbardziej zadłużonych miast w Polsce. Doskonale wiesz że 2.5 mln złotych to dla Torunia bardzo duże pieniądze w tej sytuacji budżetowej. I także wiesz że ta kwota do dopiero początek.
      Dlatego też nie mogę się z tobą zgodzić co do stwierdzenia że Toruń był faworytem bo po prostu Torunia nie stać na taki festiwal. A władze Torunia świadomie wycofały się z tego wyścigu znając sytuację finansową miasta.
      • tryg.sk11 Re: Camerimage w Bydgoszczy 18.06.10, 21:22
        Ale fontannę za 3,5 mln władze ustawiły.
        • b3ut Re: Camerimage w Bydgoszczy 18.06.10, 22:28
          Kto wie, może charakter p. Żydowicza uległ zmianie i nie będzie próbował
          kolejnego miasta naciąć na kasę/grunty/nieruchomości. Bardzo tego sąsiadom życzę.
          • yogibaboo104 Re: Camerimage w Bydgoszczy 19.06.10, 10:11
            Nie da się. Żydowicz mocno popłynął w swoje wizje a nas nie stać na wywalenie
            500mln pln na jego zachcianki.
    • buckshot Re: Camerimage w Bydgoszczy 19.06.10, 13:00
      Tylko 2,5 mln?
      Przecież to kilka razy mniej niż na ten smieszny dach nad Motoareną.
      • szlachcic Re: Camerimage w Bydgoszczy 19.06.10, 15:13
        buckshot napisał:

        > Tylko 2,5 mln?
        > Przecież to kilka razy mniej niż na ten smieszny dach nad
        Motoareną.

        2,5 za jeden rok
        dach bedzie troche dluzej
        to tak abys zrozumial i nie lal wody

        oczywiscie strata Camerimage byla porazka miasta a w zasadzie jecho
        nieudolnych wladz.
        Ja mysle jednak ze jak bedzie sala na Jordankach bedziemy sie liczyc.
        a jesli chodzi o przenosiny Camerimage do Byd to lepsze to niz
        wyprowadzenie poza region
        • buckshot Re: Camerimage w Bydgoszczy 21.06.10, 19:41
          szlachcic napisał:
          > 2,5 za jeden rok dach bedzie troche dluzejto tak abys zrozumial i
          nie lal wody

          Nie rozśmieszaj szlachcic co z tego że bedzie dach jak przyda sie
          może z dwa razy do roku (czytaj może 2 razy po 20 minut bo tyle jest
          realnego ścigania w czasie meczu) Zresztą jak bedzie padał deszcz to
          malo kto ruszy się z domu na mecz.)

          Zresztą te 10 mln mozna duzo lepiej wydać - szkoda gadac.
      • hecer festiwale offowe 19.06.10, 16:54
        2.5 mln zł na rok. Wolę mieć co roku Camerimage w Toruniu niż starać się o
        jakieś ESK, które pochłania tyle samo, bez pewności uzyskania tytułu. Nawet jak
        go dostaniemy, to co z tego?

        Camerimage jest bardzo fajny.

        Gdybyśmy mieli jeszcze na Jordankach porządne centrum festiwalowe byłoby super.

        Ale lepiej pakować kasę w jakiś Tofifest, który jest wtórną imprezą.


        Wystarczy wrzucić do googla: festiwale filmowe w Polsce, albo festiwale offowe,
        by wyrobić sobie o tym zdanie.
        • entree-la-mar jakie festiwale offowe hecer??? 19.06.10, 18:12
          Hecer wystarczy odrobina wysiłku i dobrych chęci by sprawdzić, że Tofifest nie
          jest festiwalem offowym.
          Po wpisaniu w google na które się powołujesz, wyskakuje strona imprezy z której
          jasno wynika, że to w tej chwili jeden z najciekawszych festiwali filmowych w
          kraju. Zdecydowanie nie jest też wtórny.
          Przyjrzałem się informacjom na stronie i wynika z nich że przyjedzie Shirin
          Neshat, kobieta której nikt na razie w kraju nie zdołał zaprosić i inne ciekawe
          gwiazdy. W programie są normalne profesjonalne filmy, nie jakieś offowe
          badziewie co sugerujesz.

          Może na drogach się znasz i ekonomii, ale na filmie nie bardzo.

          Mijasz się też z prawdą pisząc, że wystarczy wrzucić w googla hasło polskie
          festiwale filmowe by "wyrobić sobie zdanie". W wynikach ani na stronie 1, ani 2
          nie ma Camerimage, ani Tofifest więc niewiele ma to wspólnego z prawdą.

          Camerimage jest dużym festiwalem, ale programowo nigdy nie był zbyt mocny. On
          bazuje na gościach z Hollywood, a program filmowy dopasowuje do potrzeb. Będzie
          oczywiście wielkim wzmocnieniem dla kandydatury Bydgoszczy do ESK.
          • hecer Re: jakie festiwale offowe hecer??? 19.06.10, 19:08
            nazwa festiwalu wzięła się właśnie z tego:
            pl.wikipedia.org/wiki/Tofifest
            a co do "najciekawszych festiwali" to takim jest era nowe horyzonty czy camerimage.

            > Shirin Neshat, której nikt w kraju nie zdołał zaprosić.

            A ktoś próbował?:)






            -
            NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

            Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
            • entree-la-mar Re: jakie festiwale offowe hecer??? 19.06.10, 20:00
              tak, próbowali od 1992 ściągnąć ją do W-wy, gdzie była głośna wystawa jej zdjęć.

              Camerimage to duża impreza, można było wydać 2.5 mln na jej sprowadzenie zamiast
              dachu Motoareny, milionów na most, 3.5 mln na Grand Prix żużlowe czy 2.5 mln na
              Carrerasa [to niewiarygodna kasa na jeden koncert].

              Ale pomyślmy też nieco inaczej...
              Przecież gdyby miasto dało 2 mln na Tofifest, to ten festiwal miałby
              miażdżący rozmach!

              I nie byłoby problemu sprowadzania Camerimage.
              Czyż nie?
              • hecer Re: jakie festiwale offowe hecer??? 19.06.10, 22:46
                zgoda, nie da się zbudować imprezy bez pieniędzy.

                Camerimage jest atrakcyjny dlatego, że trafił w niszę dla szerokiego grona
                operatorów filmowych, które czuło się niedocenione ze względu na brak festiwalu.
                To go jednak wyróżnia.

                Kraków ma swój festiwal, Wrocław swój, Warszawa też organizuje festiwal filmowy,
                nawet Przemyśl ma jakiś festiwal. Jest oczywiście Gdynia, choć to bardziej
                polska twórczość.

                Tofifest po prostu łatwo może utonąć w morzu podobnych ofert festiwalowych.
                Trudno go wyróżnić, sprzedać jako ważne wydarzenie. Pominiesz Toruń - okej,
                załapiesz się na Wrocław, Kraków czy Warszawę. Camerimage trudniej pominąć w ten
                sposób, prawda?

                Gdybyśmy mieli centrum festiwalowe na Jordankach i wyższy budżet wówczas
                moglibyśmy się wyróżnić. A my nie jesteśmy w stanie rywalizować nawet pod
                względem bazy - mamy jedno Cinema City:) Wrocław czy Kraków mają gdzie te filmy
                wyświetlać. Mają też budżet.

                Mając takie centrum festiwalowe łatwiej pozyskalibyśmy sponsora festiwalu. Można
                by nawet próbować uzgodnić coś z jakimś dużym dystrybutorem filmów, koncernem.

                Ba, można byłoby spróbować nawet wybudować to centrum festiwalowe (za pieniądze
                europejskie i budżetowe) jednocześnie negocjując z jakąś siecią dystrybucji
                filmów. We Wrocławiu to Gutek, ale przecież CinemaCity i Multikino to wielcy
                dystrybutorzy i myślę że chętnie by zaoferowali mniej dochodowe a bardziej
                festiwalowe seanse w ramach budowania swojego wizerunku. Oni organizują, my
                płacimy.

                Już nie mówię o tym, że można by nawet próbować rozmawiać z koncernami typu Sony.

                Przecież to centrum festiwalowe Żydowicza w Tormięsie właśnie w tym kierunku
                zmierzało. Tam była umowa z amerykańską firmą, która nie tylko dostarczała
                know-how i kontakty ale nawet finanse. Więc to nie jest żadna utopia i
                science-fiction.

                Moim zdaniem władze Torunia nastawiają się po prostu na coś kameralnego. I
                wychodząc z tych założeń na pewno nigdy nie stworzą porządnego festiwalowego
                produktu.

                Teraz jest jakiś pomysł na festiwal muzyki filmowej. Sorry, ale to też już jest
                (check google).

                Będzie więc orkiestra kameralna za 150 mln zł. I to jest właśnie bezmyślność.
                • b3ut Re: jakie festiwale offowe hecer??? 20.06.10, 00:15
                  >Camerimage jest atrakcyjny dlatego, że trafił w niszę dla szerokiego >grona

                  Masz pojęcie co to jest nisza?
                  • hecer Re: jakie festiwale offowe hecer??? 20.06.10, 01:07

                    pl.wikipedia.org/wiki/Nisza_rynkowa
                    Nisza rynkowa - w gospodarce określenie oznaczające pewną część przemysłu, w
                    której brakuje produktu. Czasem nisza rynkowa wypełniana jest pewną rzeczą.


                    any questions, fuckin moron?

                    Widzę, że czytasz wszystkie moje wpisy. Czasem do 4.30 rano nad nimi siedzisz.
                    Idiota.

                    • b3ut Re: jakie festiwale offowe hecer??? 20.06.10, 14:00
                      Ucz się na wiki a daleko zajdziesz:

                      Nisza rynkowa - to wąsko zdefiniowana grupa klientów, którzy szukają ściśle
                      określonych korzyści. Zalety niszy to małe zainteresowanie ze strony
                      konkurencji, indywidualne kontakty z nabywcami oraz dobra znajomość rynku,
                      wynikająca ze specjalizacji. Wady działania w niszy to możliwość zmiany potrzeb
                      klientów, możliwość ataku ze strony konkurencji, która będzie poszukiwać jeszcze
                      większej specjalizacji, możliwość znacznego zmniejszenia skali działania.


                      I nie denerwuj się tak bo impotencja ci się pogłębi :)
                    • jaz0n Re: jakie festiwale offowe hecer??? 20.06.10, 14:08
                      Nie ma to jak merytoryczny argument...
                      Zastanawiam się hecer który z twoich wizerunków jest prawdziwy- 'fachowca od
                      dróg' który pozuje na męża opatrzności i wzór społecznika, czy aroganckiego
                      chama który bez sensu obrzuca ludzi inwektywami i jeszcze łudzi się że po
                      angielsku brzmia lepiej.
                    • b3ut Re: jakie festiwale offowe hecer??? 20.06.10, 14:09
                      Swoją drogą, nie czułeś żenady cytując zdanie:
                      "Czasem nisza rynkowa wypełniana jest pewną rzeczą"?
                      • hecer Re: jakie festiwale offowe hecer??? 21.06.10, 08:55
                        "wąsko zdefiniowana" to nie znaczy, że ta grupa jest wąska.

                        www.producthero.pl/2009/05/czym-jest-nisza-rynkowa/
                        www.marketingaudit.pl/2008/12/31/czym-jest-nisza-rynkowa-i-dlaczego-warto-w-niej-dzialac/

                        Nisza rynkowa - mówiąc najprościej jest to miejsce w którym działasz tylko i
                        wyłącznie Ty lub jest obok ciebie bardzo niewielu konkurentów.

                        A mówiąc jeszcze prościej: Dzięki wyspecjalizowaniu się w jednej, bardzo
                        konkretnej dziedzinie, bardzo dobrze zarabiasz na życie.



                        > Swoją drogą, nie czułeś żenady cytując zdanie:

                        Czuję żenadę gdy znów wracasz, by ze mną rozmawiać. Wiele razy dałem ci jasno do
                        zrozumienia, że nie mam na to ochoty. Ale ty wciąż wracasz, wciąż przychodzisz,
                        wciąż się łasisz.

                        Nie, nie odczułem żenady czytając że nisza wypełniana jest pewną rzeczą. Można
                        napisać że wypełniana jest produktem. Albo usługą. Albo towarem. Albo rzeczą.

                        Żydowicz wszedł w niszę - dla stosunkowo wąsko zdefiniowanego odbiorcy stworzył
                        produkt, który przyciąga spore rzesze zainteresowanych. Festiwal Żydowicza
                        działa w niszy ale bardzo szerokiej. Rzadko zdarzają się puste nisze o tak dużej
                        pojemności jak ta. Rynek szybko je wypełnia.

                        Nie mam ochoty z tobą rozmawiać ani o kinie, ani o Żydowiczu, ani o niszach, ani
                        o drogach. Spróbuj to sobie uświadomić.

                        Zauważ też, że nikt tu z tobą specjalnie nie chce rozmawiać.

                        • b3ut Re: jakie festiwale offowe hecer??? 21.06.10, 09:20
                          Nie rozmawiam z Tobą tylko staram się prostować bzdury, które tu wypisujesz
                          (wklejasz). I zamierzam to dalej robić, ot społeczna robota.
              • hecer Re: jakie festiwale offowe hecer??? 19.06.10, 23:01
                dodam tylko że nie jest tak, że ja się na drogach znam. Na ekonomii się znam
                całkiem dobrze. O drogach to staram się dowiedzieć dużo, bo to są kosztowne
                projekty (1km zwykłej drogi na osiedlu to koszt powyżej 2 mln zł - z
                odwodnieniem, chodnikami, lampami, itd). Dlatego interesuje mnie sensowne
                wydawanie tych pieniędzy. Funkcjonalność dróg. Ich estetyka i zakres
                oddziaływania na otoczenie, sąsiedztwo.

                Myślę, że dziś internet stwarza duże możliwości by dowiedzieć się sporo na różne
                tematy. A potem trzeba ruszyć głową.
          • hecer Re: jakie festiwale offowe hecer??? 19.06.10, 19:41
            poza tym spoko, lepszy tofifest niż nic. W końcu swój festiwal filmowy ma sporo
            polskich miast. I jeszcze pewnie sporo innych je sobie wymyśli. Każdy będzie się
            zwać "Międzynarodowy Festiwal Filmowy w...".

            Popularność Camerimage wzięła się min. stąd, że to jest festiwal operatorów.

            Nie rozumiem gdzie będzie organizowany ten Tofifest. Bo skoro już budujemy coś
            na tych Jordankach i chcemy mieć festiwal filmowy, to chyba wypadałoby wybudować
            nie tylko salę koncertową... No i trochę to powiększyć po prostu.
    • selerr Re: Camerimage w Bydgoszczy 19.06.10, 17:12
      Ja też się cieszę, że festiwal będzie blisko i na pewno pojadę.
    • arafat11 Re: Camerimage w Bydgoszczy 19.06.10, 20:18
      Żydowicz bardzo chciał festiwal przenieść do Torunia.

      a sakd to wiesz? czy tylko tak spekulujesz...



      Szkoda, że Toruń zrezygnował ze starań. Byliśmy faworytem.

      hecer cenie u ciebie to poczucie humoru;-) byl faworytem? w czym?
      gdzie mialaby sie odbyc ta impreza? w teatrze? w auli umk? miejsce w
      lodzi bije te wszystkie lokalizacje kilka razy...

      i gdzie w przyszlosci sala na 2,5 tysiaca ludzi jakiej chce zydowicz?


      przestan bredzic....
      • arafat11 Re: Camerimage w Bydgoszczy 13.07.10, 14:30
        i po raz kolejny objawil sie hecer! specjalista od wszystkiego:
        mostow, mostow tymczasowych, skm, festiwali, drog, lotnisk...

        daj sobie na wstrzymanie chlopie bo sie pograzasz...
    • hecer wpis z pomorskiej 20.06.10, 01:13
      wpis z pomorskiej. Swego czasu wrzuciłem podobny na tym forum.

      forum.pomorska.pl/Zydowicz-reaktywacja-Czy-Camerimage-wroci-do-Torunia-t49063.html
      Odezwaly sie miernoty torunskiej kultury. Toffi to samo dno nisz. Na
      Camerimage: Lynch, Ed Harris, Jeremy Irons, Charlize Theron, Bill Muray,
      Polanski, Stone, Cimino, Mazurski, Joffe, Weir, schlasinger, Malkowich, Jacob,
      Thomas, Zanuck, Straro, Nykwist i wielu wielu innych i Zydowicz nie zaplacil
      zadnego honorarium A Toffi-polskie celebryty serialowe, od czasu do czasu wpanei
      sensowny polski rezyser lub aktor, Zona Polanskiego zostala natomiast
      zakontraktowana. To niegospodarnosc.Niegpspodarnosc.

      Co za porownanie. ten Rubacha to chyba doktor Jaorskich, a trzeba pomagac bo
      slabo idzie przebijanie sie nawet na polskim rynku. Na swiecie to tyko w
      niemczech slychac o toffi, ale cukierkach.

      Panie psychologu co pan wie na temat odejscia Zydowicza z Torunia. Byl pan przy
      tym jak Strzesniewski odmowil inwestorowi to co wczesniej zapewniala rada, ze
      Miasto wniesie grunt pod budowe Centrum Festiwalowego. Zydowicz przyprowadil
      tego inwestora a Strzesniewski i Potarzynski go zniechecili, wic zrozumiale ze
      Zydowicz nie mial wyjscia bo by festiwal zadusil w tej zenujacej Auli UMK.

      Trzeba tez pamietac iz mimo tego ze dzialal w Lodzi zainicjowal i pilotowal z
      ramienia Ministra Dabroawskeigo Budowe CSW. Z tego co podano publicznie pracowal
      przy tym za darmo. Zastanowie sie zatem co za bzdury wypisujecie.

      Panie psychogu to pam ma chyba kompleks prwincji.I chcialby pan tak po cichu na
      marginesie, a Derkowski to sluzba Zaleskiego wiec co sie dziwic.
      Zaleski to czlowiek bez wizji. Grabaz Torunia. Zydowicz dawal nam poczucie ze
      nalezymy do swita wielkiej kultury.

      Panie Derkowski niech sie Pan tak nie podlizuje Zaleskiemu. To zalosne jak szef
      torunskiej kultury przegapia taka okazje.

      Wstyd panowie.
      • entree-la-mar Re: wpis z pomorskiej 20.06.10, 12:16
        Przytoczony poniżej wpis to przykład małostkowości, zbędnej i przykrej, bo do
        niczego nie prowadzącej. Nikt przecież nie neguje, że te osoby pojawiają się na
        Camerimage. Ale co do Tofi wystarczyła mi lektura strony www by wiedzieć, że na
        tym festiwalu też bywają bardzo różni, ciekawi goście. Jaki jest więc cel tej
        wyliczanki "a ja jestem lepszy"?

        To uparte porównywanie obu imprez do niczego nie prowadzi, bo one ze sobą nie
        konkurują. Obserwując rozwój Tofifest widzę wyraźnie, że dysponując wielokrotnie
        mniejszym budżetem niż Camer robi po prostu swoje, ma swój wyrazisty profil i
        nie ściga się też z nikim. I nawet jeżeli jest dla kogoś niszą nisz to dla
        pewnej grupy osób jest wydarzeniem na które chętnie się wybierają. Wściekłe
        ataki na Tofi są po prostu bezsensowne. I co wazne - Tofi zawsze zachowuje
        szacunek dla imprezy pana Żydowicza,

        Porównywanie Tofi z Camer ma taki sam sens jak porównywanie z Erą Nowe Horyzonty
        czy Warszawskim Festiwalem. Wiadomo, że są większe i mają większe pieniadze.
        Ja tam szanuję Tofi za robienie swojego, a Camer za to samo. Wojna, wyzwiska,
        grzanie jednych na drugich nie mają tu żadnego sensu.
        • hecer Re: wpis z pomorskiej 21.06.10, 09:02
          > Przytoczony poniżej wpis to przykład małostkowości, zbędnej i
          > przykrej, bo do
          > niczego nie prowadzącej.

          Ten wpis z pomorskiej to nie jest atak na Tofifest. Ja to odczytuję jako kpinę z
          toruńskich samorządowców. Zastąpili coś dużego, z potencjałem, światowego na coś
          co tylko w nazwie ma "międzynarodowy".

          Nie chodzi mi o to, aby wykpić pracę ludzi pracujących przy promocji i rozwoju
          Tofifestu. Ale nie twierdziłbym, że Tofi jest w stanie dorównać Camerimagowi jak
          tylko uzyska większy budżet. Nawet Horyzontom Ery nie dorówna - musiałby z nim
          rywalizować, nie ma szans.

          Tofifest niczym się nie wyróżnia z natłoku festiwali filmowych. Moim zdaniem
          może się tylko negatywnie wyróżnić tym, że nie ma infrastruktury. Jak można
          robić festiwal filmowy w mieście w którym działa jeden multipleks? A oprócz tego
          jest mała salka kinowa w CSW i Nasze Kino.

          ŻE-NA-DA.

          To ma być "międzynarodowy festiwal"?? Chyba po toruńsku.

          • arafat11 Re: wpis z pomorskiej 21.06.10, 12:47
            Tofifest niczym się nie wyróżnia z natłoku festiwali filmowych. Moim
            zdaniem
            > może się tylko negatywnie wyróżnić tym, że nie ma infrastruktury.
            Jak można
            > robić festiwal filmowy w mieście w którym działa jeden multipleks?
            A oprócz teg
            > o
            > jest mała salka kinowa w CSW i Nasze Kino.
            >
            > ŻE-NA-DA.
            >
            > To ma być "międzynarodowy festiwal"?? Chyba po toruńsku.
            >


            a impreze zydowicza gdzie chcesz organizowac? po torunsku w auli
            umk? czy w dworze artusa?
            bedzie jeszcze wieksza zenada...
    • hecer międzynarodowy festiwal po toruńsku 21.06.10, 09:06
      mała salka w CSW. Nasze Kino na Podmurnej. Jeden sieciowy multipleks.

      "wystarczy tylko zwiększyć budżet Tofifestu do 2 mln zł i gwiazdy będą tu walić
      drzwiami i oknami".

      Sorry, to nie takie proste.

      Moim zdaniem to jest po prostu obciach.
      • entree-la-mar to jest międzynarodowy festiwal 21.06.10, 12:53
        Panie hecer, cytaty jeżeli się przytacza, to należy cytować, a nie tworzyć
        własne, nowe zdania. Nie padło nigdzie stwierdzenie "gwiazdy będą tu walić
        drzwiami i oknami" które "cytujesz". To zwykłe przekłamanie. co do faktów, to
        chyba oczywistym jest że Tofi miałby większą siłę, gdyby dostał dodatkowe 2 mln.
        podobnie jak Kontakt, Probaltica, Śniadanie na trawie, Jazz od Nowa czy Teatr
        Wiczy.

        Nie mogę też zgodzić się z tezą twoją, że Tofi niczym się nie wyróżnia.
        Wystarczy - ponawiam sugestię - wejsć na ich stronę www i zobaczyć co proponują
        chociażby w tym roku. Tylko nieuczciwość może kierować kimś, kto uparcie
        twierdzi, że nic ciekawego tam się nie znajdzie. A najzwyklejszą nieprawdą jest
        już pisanie że to impreza międzynarodowa tylko z nazwy. ZNowu polecam stronę www.

        Poza tym nieprawdą jest że władze zmieniły "coś dużego" [Camer] na "coś małego"
        [Tofi]. Nie było nigdy takiego wyboru. I co ważne - nie jest uczciwym
        wplątywanie ludzi robiących Tofi w bezsensowne gry na forum. Decyzje dotyczące
        Camer w Toruniu zapadają zupelnie gdzie indziej.

        Nie rozumiem właściwie tej wściekłości wobec organizatorów imprezy, która
        przecież najzwyczajniej na świeci robi swoje. Jest robiona przez organizację
        pozarządową i zapowiada się w tym roku bardzo fajnie. Czy to nowe wydanie
        toruńskiego piekiełka?

        Na ich miejscu bym się zastanawiał dokładnie jak kiedyś Marek Żydowicz, czy w
        takim otoczeniu jest sens robić coś okupionego ciężką pracą? jak patrzę na
        kulturę w tym miescie widzę, że w nagrodzie dostaje się wyzwiska.

        Hecerze mylisz kierunki i chyba zapominasz, że ta dyskusja wogóle nie dotyczyła
        Tofi, ale Camer w Bydgoszczy. Te imprezy nie konkurują ze sobą - nie ten budżet
        i rozmiar. Chociaż jakość i świeżośc podejścia - już bym dyskutował.
        W każdym razie znajdź sobie innych wrogów.
        • hecer Re: to jest międzynarodowy festiwal 21.06.10, 16:47
          ależ ja napisałem, że nie jest moją intencją dezawuowanie pracy ludzi
          pracujących przy Tofifest.

          Wolę mieć jakiś festiwal międzynarodowy niż żadnego.

          I cieszę się, że są ludzie którzy traktują tę pracę z sercem i chcą w ramach
          swoich skromnych możliwości finansowych stworzyć coś interesującego.


          Każdy festiwal filmowy próbuje się czymś wyróżnić i tyle.

          > Nie rozumiem właściwie tej wściekłości wobec organizatorów
          > imprezy, która
          > przecież najzwyczajniej na świeci robi swoje.

          Nie jestem na was wściekły. Wściekły to mogę być na to, że Bill Murray był w
          Łodzi a nie w Toruniu. Ale przecież nie na was!!!


          Przecież nie do was mam pretensję o to, że w Toruniu nie ma gdzie filmów
          prezentować!

          Czy to nie jest jasno i wyraźnie napisane?

          Ja się wam tylko dziwię w jednej rzeczy! Że w ogóle nie naciskaliście na to, aby
          na Jordankach powstało coś, co bierze pod uwagę festiwal filmowy. Gdzie wy
          chcecie go robić, do licha????

          Nie macie pieniędzy, nie macie instrastruktury.

          I siedzicie w tej sprawie cicho. Bo jakoś nie słyszałem, aby ktokolwiek na to
          kiedykolwiek zwrócił uwagę mediów!! A to wasza sprawa jest przecież.
          • byd3 Camerimage to promocja miasta 23.06.10, 21:29
            Bydgoszcz będzie Europejską Stolicą Kultury czy tego chcecie czy nie.
            www.probydgoszcz.webpark.pl/
            A Camerimage jej pewnie trochę w tym pomoże, ale Bydgoszcz nie jest
            tego typu miastem które podnieca się tego typu
            festiwalikami.Bydgoszcz przyjęła Camerimage tylko dla promocji,
            ponieważ tego że jest miastem kultury nie musi nikomu udowadniać, w
            przeciwieństwie do Torunia, który ma kulturalne aspiracje, ale
            zapomina o tym że aby zbudować kulturę wyższą w mieście to na to
            potrzeba lat.Toruń zaczyna od zera i za parę lat chce mieć ESK-
            śmiech na sali.
            Kolejną sprawą jest sloganpodkreślam pusty sloganToruń-City
            of the sport.Bzdura.Popatrzcie sobie na inne miasta np.Bydgoszcz,
            miasto które nienawidzicie, policzcie sobie ilość imprez sportowych
            mistrzostw Polski, Europy, Świata organizowanych w Bydgoszczy i
            następnie policzcie sobie te organizowane w Toruniu.Wasze miasto
            wyjdzie blado w tym pojedynku.
            www.probydgoszcz.webpark.pl/
    • hecer letnie festiwale 27.06.10, 15:41


      letnie festiwale filmowe:


      wyborcza.pl/1,75475,8066304,Letnich_festiwali_czar.html

      Jakoś nie ma Tofifestu. Promocja szwankuje?
    • goosia.net Re: Camerimage w Bydgoszczy 12.07.10, 13:34
      Jak potoczą się rozmowy w sprawie Camerimage w Bydgoszczy?
      Dywinacja na trzy karty Tarota: Siódemka Buław, Królowa Mieczy, Czwórka Mieczy

      Obie strony - radni oraz władze miasta i organizatorzy Międzynarodowego
      Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage
      mają przed sobą wcale
      nie łatwe zadanie. Bydgoskie władze za wszelką cenę będą chciały, aby festiwal
      pozostał na stałe w Bydgoszczy. Ale arkan Siódemki Buław mówi, że należy stanąć
      na twardym, pewnym gruncie przy podejmowaniu tych decyzji. Bydgoszcz musi ostro
      negocjować warunki i podpisać prawne umowy, które będą jednoznacznie interpretowane.

      Droga do osiągnięcia właściwego porozumienia może być żmudna. Zapowiada się
      wręcz walka o przetrwanie i to dla obu stron. Wydawać się będzie, że
      porozumienie zostanie zawarte, ale Królowa Mieczy zapowiada stratę. To wdowia
      karta i jej domeną jest żałoba, rozwód. Ostrzega, że bez dopilnowania ścisłych
      harmonogramów, profesjonalizmu, strony poniosą stratę. To także arkan silnej
      osobowości, nieugiętej i trzymającej się na dystans.

      Głowa rządzi, a nie serce, więc żadnych sentymentów w porozumieniu nie będzie.
      Ta karta symbolizuje też niezaangaażowanego emocjonalnie człowieka nastawionego
      na karierę (Żydowicz czy Grześkowiak?). Natomiast Czwórka Mieczy potwierdza
      ostrzeżenia: trzeba właściwie zakreślić granice, a decyzje podejmować w
      samotności i spokoju. Tylko wtedy można osiągnąć konsensus.

      autor: wróżka Ejanna

      Źródło MMBydgoszcz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka