Dodaj do ulubionych

Przestańcie się bać Zaleskiego.

28.10.10, 13:28
Odzywam się do wszystkich, przede wszystkim do urzędników, do polityków, do działaczy wszelkich, do pozarządówek, do zwykłych Torunian. Przestańcie się wreszcie bać Michała Zaleskiego. Nie dajcie mu przekonania, że sterroryzował i uzależnił od siebie Toruń. On się boi że przegra w wyborach, pełno jest jego portretów, gdzie jest większy od dębu. Ale ten balon pęknie. Prędzej czy później. Popieram Hecera!
Obserwuj wątek
    • tryg.sk11 Re: Przestańcie się bać Zaleskiego. 28.10.10, 13:35
      www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101024/TORUN01/366111363
      • juggalotus Re: Przestańcie się bać Zaleskiego. 28.10.10, 13:47
        Artykul dobry, hehe.
        Szczegolnie ostatni fragment pt "Plecy".
        • jot9 Re: Przestańcie się bać Zaleskiego. 28.10.10, 18:32
          No ten tekst Girzyńskiego, na widok Wenderlicha i Sobeckiej - bardzo trafiony. Jakoś go nigdy nie popierałem, ale widzę, że gość potrafi jednak błysnąć :)
    • rogalpa Re: Przestańcie się bać Zaleskiego. 28.10.10, 13:48
      popieram
      • tryg.sk11 Re: Przestańcie się bać Zaleskiego. 27.11.10, 17:47
        Strachu przed Zaleskim ciąg dalszy. Popierają go zespół Manchester i Boguś Hołownia. Brawo !!!
        • aksum78 korytko 27.11.10, 18:19
          Wszyscy czekali na wyniki. Lub sondaze, ktore jednak dawaly wygrana Zaleskiemu. Wiec nastal czas rozdawnictwa i skomlenia. Szokujace to jest, ale jak spiewal KAZIK " Wszyscy artysci to......". Nic sie nie zmienia.
          • tryg.sk11 Re: korytko 27.11.10, 18:36
            Z tym, że Kazik jest jak na ironię naszym ambasadorem ESK 2016.........

            Ze strony Czasu Gospodarzy: (Zaleski) Niektórzy nazywają go nawet pracoholikiem. Potrafi pracować bez przerwy po kilkanaście godzin. Często od rana do późnego wieczora. I tak każdego dnia w roku, bez względu na to, czy jest niedziela czy zwykły dzień tygodnia. Jest bardzo wymagającym szefem, przy czym od siebie wymaga jeszcze więcej niż od innych. Pochwały z jego ust nie zdarzają się zbyt często, ale docenia wysiłek pracowników i gdy przyjdzie na to czas – wynagradza. Wśród podwładnych budzi szacunek i respekt. Pracownicy cenią go za to, że podejmuje trafne decyzje, bezbłędnie ocenia sytuację i reaguje na zmiany.
            • tryg.sk11 Dla porównania - o Leninie. 27.11.10, 21:44
              Michaił Zoszczenko: Całe dni spędzał z książką w ręku, czytał, pisał, uczył się języków obcych, tłumaczył i tak dalej.

              W lecie poszukał w ogrodzie cichego zakątka w alei zarośniętej gęsto lipami. Wkopał w ziemię stół i ławkę. Rankiem przychodził tu i uczył się samotnie aż do obiadu.

              Po odpoczynku kąpał się w rzece, powracał do swego stołu w ogrodzie i znów uczył się trzy lub cztery godziny. A wieczorem, po drugim spacerze i kąpieli, znów wi­dziano go pochylonego nad książkami.

              Cała rodzina była zdumiona tym, że Lenin może się tak dużo uczyć. Lękano się nawet o jego zdrowie. Ale Lenin powiedział swoim najbliższym:

              - Człowiek, który umie prawidłowo odpoczywać, potrafi dużo uczyć się i pracować.

              Rzeczywiście, Lenin prawidłowo odpoczywał. Go­dzinę uczył się, potem uprawiał gimnastykę. Później znów pisał godzinę lub dwie, a następnie biegł nad rzekę i pływał.

              Po odpoczynku lub spacerze w lesie wracał do książek i uczył się znowu.

              W swoim letnim gabinecie, w pobliżu stolika, ustawił drążek do ćwiczeń gimnastycznych. I od czasu do czasu ćwiczył na drążku.

              W ładną pogodę kąpał się w rzece kilka razy dziennie. Pływał doskonale. Tak znakomicie, że wszyscy byli zdumieni.

              Jeden ze znajomych Lenina, wspominając przeszłość, opowiadał o groźnym jeziorze w Szwajcarii, w którym utonęło wiele ludzi. Jezioro to było bardzo głębokie, znane z zimnych prądów, wirów. Ale Lenin śmiało pły­wał w nim.

              Ów znajomy powiedział kiedyś Leninowi, że musi być ostrożniej szy, bo w tym jeziorze toną ludzie.

              - Toną, mówi pan? – rzekł Lenin.- Nie ma oba­wy, ja nie utonę.

              I popłynął tak daleko, że prawie nie było go widać z brzegu.

              Właśnie dzięki pływaniu i gimnastyce, dzięki pra­widłowemu wypoczynkowi, Lenin potrafił uczyć się wytrwale i opanował cały program nauki szkoły wyższej.

              Uczył się w ten sposób prawie dwa lata. A w ciągu tego czasu przerobił cały kurs uniwersytecki, czyli to, czego inni uczą się cztery lata.

              Zdał wszystkie egzaminy i uzyskał dyplom z odznacze­niem.
              • aksum78 Re: Dla porównania - o Leninie. 28.11.10, 17:37
                Fizjonomie podobne:)
                Pytanie jak dlugo i czy efektownie mozna tak zarzadzac 200-tys miastem? Sam przeciwko wszystkim? Gdzie kooperacja?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka