Dodaj do ulubionych

Cyberprzemoc kwitnie, ale można się ratować

19.11.11, 14:42
Dopóki rodzice korzystali z pasa w celach perswazji, takich szopek nie było. Dopóki nauczyciele mogli zdzielić podskakującego delikwenta takich szopek nie było. Teraz gimnazjaliści mogą napluć w twarz albo gorzej, a jedyne co grozi śmieciom to nagana.
Obserwuj wątek
    • alfred_prawdomowny Re: Cyberprzemoc kwitnie, ale można się ratować 19.11.11, 21:15
      Nie pisz takich bzdur, agresja zawsze budzi agresję. jest wiele innych sposobów. Przede wszystkim zaufanie.
      • hobbes1980 Re: Cyberprzemoc kwitnie, ale można się ratować 19.11.11, 21:45
        Bzdury opowiadasz.
      • louve86 Re: Cyberprzemoc kwitnie, ale można się ratować 19.11.11, 23:27
        Jasne - fala, poniżanie, haracze, spłuczki - to efekt wyłącznie ostatnich lat. Po prostu dawniej nikt się tym nie zajmował, teraz jak ktoś nagra na komórce jak się wyżywa na młodszym koledze to można go pozwać bardzo łatwo... Kiedyś ofiara milczała, teraz jak nagrają + wgrają na youtuba to się to dla nich nieciekawie kończy
        • jot9 Re: Cyberprzemoc kwitnie, ale można się ratować 20.11.11, 08:37
          louve86 napisał:

          > Po prostu dawniej nikt się tym nie zajmował,

          Bo trudno było poprzeć słowa dowodami.

          > teraz jak ktoś nagra na komórce jak się wyżywa na młodszym koledze...

          ... to jest materiał dowodowy. Nie chodzi już nawet o pozywanie do sądu, ale jest to materiał bezsporny.

          Niewątpliwy jest powszechny zanik podstawowej kultury i wzrost chamstwa. Widać to choćby w języku dopuszczanym w telewizji. Słowo "zajebiste" już chyba w ogóle nie jest traktowane jako wulgaryzm a słownictwo, które się pleni po forach i komentarzach w internecie można chyba określić tylko nim samym. Alfred_prawdomówny ma rację, że pasek to nie jest rozwiązanie - gwałt rodzi gwałt. Na mnie duże wrażenie wywarł kiedyś tvn-owski program "Superniania" - bardzo wyraźnie było widać, że zachowanie dzieci było pochodną błędów wychowawczych ich rodziców a rozwiązaniem problemu wcale nie było bicie dzieci tylko uczenie (a nawet wychowanie) rodziców. To także widać w szerszym kontekście, np. porównując systemy karne w USA i krajach skandynawskich. W USA prawo jest bardzo restrykcyjne i mimo to (przez to?) więzienia są przepełnione tymczasem w krajach skandynawskich (gdzie nie ma problemu przepełnionych więzień) stawia się raczej na resocjalizację a nie penalizację.
          Wracając do przykładu Superniani - niezależnie od osobistych problemów życiowych osoby prowadzącej ten program, warto przejąć jego ogólną ideę - problemu zwyrodnialstwa nie rozwiąże stosowany za młodu pasek. Procentować pozytywnymi efektami może raczej cierpliwa praca u podstaw, np. walczenie z powszechnym chamstwem, także w języku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka