p_u_k
21.06.04, 13:19
Już od wiosny na ulicach Starego Miasta - reprezentacyjnej i przyciągającej
najwięcej turystów dzielnicy naszego miasta pełno różnego autoramentu
grajków, lub jak kto woli pseudoartystów, pseudomuzyków pseudośpiewaków...
Jak zauważono na niniejszym forum - wioska - a nie miasto z listy światowego
dziedzictwa kultury.
Dlatego mam propozycję do rozważenia przez dziennikarzy (wszak mogą to
nagłosnić), urzędników miejskich (oni są władni podjąć prawne decyzje) oraz
do toruńskich muzyków.
Moja propozycja jest następująca: otóż, każdy, kto będzie chciał grać muzykę
bądź śpiewać w najbardziej reprezentacyjnej dzielnicy naszego miasta
(powiedzmy w obrębie ulic: Aleja 700lecia-Plac Rapackiego-Wały generała
Sikorskiego-Plac teatralny-Leona Szumana-Warszawska) bedzie musiał uzyskać na
to zgodę od PROFESJONALNYCH TORUŃSKICH MUZYKÓW (mam nadzieję, że poświęciliby
2 dni w roku na przesłuchania tych, którzy chcieliby się zgłosić)
Kiedy jury złożone z muzyków grających najrózniejszą muzykę uzna kogoś za
godnego grania na toruńskiej starówce - to ktoś taki udaje się do urzędu
miejskiego ze zdjęciem - otrzymuje stosowny dokument i może sobie grać ile
chce. Mając taki dokument może sobie grać i zarabiać nie obniżając stosownego
poziomu profesjonalizmu...
NIestety dziś na staróce - pełno jest brzdąkających na gitarach kiepsko
śpiewających pseudomuzyków (których koledzy natarczywie domagają się
pieniędzy) - bywa, że pojawi się narkoman dudniący patyczkami w puste
pojemniki po farbach, bywa, że pojawi się pani na wózku..., o której
talentach wokalno-operowych wolałbym nie pisać.... itd. itp...
jednym słowem WIOSKA
i nie chodzi mi o to, aby zabronić tym pozbawionym umiejętnosci i talentu
ludziom zarabiać..... - nie - niech robią to poza terenem starego miasta...,
na którego ulicach powinni grać ludzie potrafiący to robić i nie przynoszący
wstydu tak sobie, jak i przy okazji miastu...
Taki muzyk ma z tego same korzyści, brak konkurencji obniżającej poziom,
oficjalny dokument od miasta pozwalajacy mu zarabiać..., żadnych
nieprzyjemności związanych z przeganianiem przez strażników miejskich...
ciekaw jestem waszych opinii na ten temat
pozdrawiam
puk