itj66
16.05.13, 23:18
Robiąc zakupy w naszej miejscowości zacząłem przyglądać się jak mnie obsługują i nie wiem jak wy ale czasami chce mi się wręcz krzyczeć lecz brak mi odwagi. Prosty przykład zaczynam dzień od piekarni tej na przeciw parku i jakie są moje spostrzeżenia pani starsza za każdym razem gdy sięga po worek foliowy liże swe paluchy A feeeee i tymi paluchami bierze bułeczki chlebek a na koniec pieniążki a co? Kobieto Ogarnij się jedyną ślinę którą mogę akceptować to ślina mojej żony!!! Zawsze mam ochotę zwrócić uwagę ale nie mam odwagi i znając życie to ja bym pewnie wyszedł na jakiegoś gbura czy co.Proponuje papierowe z miłą ochotą dopłacę za opakowanie albo samoobsługę zmieńcie coś Dziady . Idę dalej wchodzę do byłego aro idę po ser tam gdzie jest mięcho i co widzę pani przede mną kupuje wędliny w kawałkach po czym tym samym nożem kroi mi ser na tej samej desce no normalnie miodzio. Idę na rynek widzę panią która ma jaja ciekawe czy takie wiejskie czy może z biedrony a napisy zmazane ale kobita stoi i jest upal a jaja się na twardo szykują myślę zaoszczędzę 3 min i ugotowane fajnie nie ? Może jestem jakiś przewrażliwiony czy inny nie wiem sam. A może wy też macie jakieś takie dziwy Zróbmy coś i piszcie przecież klient nasz pan.