Dodaj do ulubionych

Rozmowy o zmierzchu

24.07.13, 23:37
Zmierzchy czasem zapierają dech w piersiach. Niekiedy głębokie wdechy potrzebne są również do tego, by w ogóle o zmierzchu porozmawiać. Bowiem rozmawiać o zmierzchu podczas zmierzchu to nie lada sztuka. Uczymy się dalej tej sztuki, nauki nigdy dosyć. Nawet, gdy wymaga to kilku tysięcy lekcji :)
Obserwuj wątek
    • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 24.07.13, 23:40
      Tutaj na pewno uda się odnaleźć brakujący - dwutysięczny pięćsetny post ;)
      Ciekawe, który byłby to łącznie ze wszystkich zmierzchów?
      • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 25.07.13, 21:49
        Kolabor, jak miło:)
        Nie udało mi się dopisać do ostatniego Zmierzchu, który definitywnie zmierzchł
        Tekst linka

        Teraz to ja będę z Tobą kolaborować.
        Gorący mieliśmy dziś zmierzch, a jutro będzie jeszcze gorętszy.

        Czas wakacji po prostu
        • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 26.07.13, 00:56
          Żeby nowy nadejść mógł zmierzch zmierzchnąć musi zmierzch ;)

          Umowa stoi. Mam nadzieję, że kolaboracją nie będę rozczarowany :)

          Faktycznie będzie jeszcze gorzej. Tak bardzo gorzej, że nawet burze mogą wpaść przed zmierzchem. Skwar albo ulewa. Dobre perspektywy na granie w piłkę.
          • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 26.07.13, 22:08
            Wszystko mija nieprzerwanie
            przeminie i przemijanie
            SJL

            zaś kolaboracja niejedno ma imię, czasami interesuje się nią IPN a w takiej sytuacji rozczarowanie każdego dosięgnie, w najmniej spodziewanym momencie;)

            Dzisiejszy zmierzch we wczesnej fazie trochę postraszył burzą, trochę zrosił deszczem, a na koniec rozpogodził się i znowu jest ciepło mimo późnej pory.
            • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 26.07.13, 22:53
              Jeżeli IPN się będzie interesował kolaboracją, to ciężko będzie znaleźć zagubiony dwutysięczny pięćsetny post ;)

              Podobno idzie jeszcze więcej ciepłości i jeszcze więcej burzości. I nie wiadomo, czy piłkę do siatki czy parasol szykować na weekend :)
              • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 27.07.13, 21:41
                Dzisiejsze upały tak kogoś rozgrzały, że wdrapał się na mostu przęsło w celach raczej wiadomych. Samochody stanęły, ruszyły piesze wycieczki podziwiając prawie już zachodzące słońce, ale bardziej zastanawiając się o co chodziło desperatowi.
                • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 28.07.13, 00:22
                  Słaba psychika, czy lata zaniedbań... straszne rzeczy się dziać musiały, że ktoś zdecydował się na taką formę zwrócenia uwagi. Smutna wiadomość.
    • rozczarowana-torunianka Desperacja 28.07.13, 22:08
      Dziś też tak gorąco, że chciałoby się do Wisły skoczyć.
      Ale z bezpiecznej wysokości.

      Niestety, burza która z rana postraszyła
      kilka minut pokropiła i się zmyła
      a jutro....
      ma być jeszcze gorzej
      czy być może?
      skoro wg Gazety mamy jeszcze 33 stopnie
      a wg mojego zaokiennego niewiele mniej
      ojej! :)
      • kolabor86 Re: Desperacja 28.07.13, 22:52
        Jutro się usmażymy - to pewne.
        Jedynym wyjściem jest schowanie się do piwnicy i oczekiwanie wtorku :)
        • rozczarowana-torunianka Re: Desperacja 29.07.13, 23:54
          Można wyjść z piwnicy
          • kolabor86 Re: Desperacja 31.07.13, 01:25
            No tak niby tak, niby nie. Wciąż jest zdecydowanie za ciepło, jak na tę godzinę.
            Ale co burza wpadła niemal 24 godziny temu, to poezja :D Jakby mi ktoś stroboskop za oknem na parapecie postawił :)
            • rozczarowana-torunianka Re: Desperacja 01.08.13, 20:06
              Przed taką burzą mam duży respekt. Grzmiało, trzaskało że aż strach.
              Ale nas i tak, jak zwykle już, nic szczególnie groźnego nie spotkała.

              A dziś kolejna rocznica Powstania Warszawskiego
              i kolejne dyskusje - warto czy nie warto było
              ginąć
              • kolabor86 Re: Desperacja 02.08.13, 00:48
                Oczywiście - respekt ogromny. Niemniej żywioł piękny.

                Ludzie zamiast dyskutować powinni przystanąć o tej 17 po prostu.
                Moim zdaniem zupełnie bezzasadne dyskusje - "warto" jest jedyną słuszną odpowiedzią.
                • rozczarowana-torunianka Re: Desperacja 02.08.13, 21:16
                  "jedynie słuszną".... oj nie brzmi to dobrze
                  zaczyna się słusznie od jedynie słusznego
                  a jak kończy....
                  to kiedyś to przerabialiśmy;)

                  to tak o zmierzchu
                  o pięknym zmierzchu, kiedy słońce zaszło a pozostały jeszcze takie "żółcienie" na horyzoncie.
                  Znowu gorąco
                  • kolabor86 Re: Desperacja 03.08.13, 01:31
                    Niemniej tutaj "jedynie słuszną" nie znaczy czyjejś koncepcji na określone sprawy, tylko chodzi o ocenę faktu, który już nastąpił :)

                    Gorąco znowu na weekend. Chociaż ja nie lubię takich temperatur, to trzeba oddać, że lato jako lato jest idealne.
                    • rozczarowana-torunianka Wątpliwości 04.08.13, 20:05
                      Ocena faktów dokonanych też może być różna.
                      Mimo, że należę do tej grupy, która nie podważa słuszności Powstania Warszawskiego to jednak cena jaką zapłacono była zbyt wysoka. Tylko wtedy trudno było ją przewidzieć.

                      Ale z tego powodu życie straciło tak wielu, a między innymi i Krzysztof Kamil Baczyński, którego rocznica śmierci przypada właśnie dziś. Zginął zbyt wcześnie. Oto jeden z jego wierszy.

                      Niebo złote ci otworzę...
                      Niebo złote ci otworzę,
                      w którym ciszy biała nić
                      jak ogromny dźwięków orzech,
                      który pęknie, aby żyć
                      zielonymi listeczkami,
                      śpiewem jezior, zmierzchu graniem,
                      aż ukaże jądro mleczne
                      ptasi świt.
                      Ziemię twardą ci przemienię
                      w mleczów miękkich płynny lot,
                      wyprowadzę z rzeczy cienie,
                      które prężą się jak kot,
                      futrem iskrząc zwiną wszystko
                      w barwy burz, w serduszka listków,
                      w deszczów siwy splot.
                      I powietrza drżące strugi
                      jak z anielskiej strzechy dym
                      zmienię ci w aleje długie,
                      w brzóz przejrzystych śpiewny płyn,
                      aż zagrają jak wiolonczel
                      żal - różowe światła pnącze,
                      pszczelich skrzydeł hymn.
                      Jeno wyjmij mi z tych oczu
                      szkło bolesne - obraz dni,
                      które czaszki białe toczy
                      przez płonące łąki krwi.
                      Jeno odmień czas kaleki,
                      zakryj groby płaszczem rzeki,
                      zetrzyj z włosów pył bitewny,
                      tych lat gniewnych
                      czarny pył.
                      15. VI. 1943 r.
                      Śpiew z pożogi, 1947

                      a jak śpiew to w tym wykonaniu
                      Tekst linka
                      albo w tym
                      Tekst linka
                      • kolabor86 Re: Wątpliwości 07.08.13, 00:21
                        Ja z kolei nie należę do ludzi, którzy narzucają innym swoje zdanie. W tej kwestii jednak nikomu bym nie odpuścił :) Uważam, że powstańcy szli w imieniu wszystkich, bo raczej mało komu Niemcy się widzieli w stolicy. Tylko, że większość nie miała odwagi nic z tym zrobić. I teraz obwiniać powstańców mogą tylko ci, którzy dzisiaj w podobnej sytuacji również siedzieliby w kącie. To nie jest zła postawa, absolutnie. Nie można jednak w ogóle próbować winić tych, którzy ruszą na śmierć w imię zasad - tak myślę.

                        Tymczasem na naszym podwórku nie lada spór o zabawki. Spierają się dorośli ;)
                        • rozczarowana-torunianka Re: Wątpliwości 07.08.13, 23:02
                          Jakoś tak godzinę temu włączyłam sobie telewizor na Discovery World i zobaczyłam fragment jakiegoś programu - wywiady z dwoma Niemcami, którzy byli wtedy w Warszawie.
                          Jeden, zadowolony z siebie, przypominający zombi mówił o polskich bandytach w Powstaniu Warszawskim i wrogości Polaków wobec Niemców, ale zszokowany był kulturą jakiegoś polskiego profesora, który im, Niemcom wchodzącym do jego domu zaproponował herbatę. Nie usłyszałam, kiedy dokładnie to było. Pewnie nie powiedział. Może jeszcze na początku wojny. Ale powiedział też to co wiemy, że Polacy bardziej jeszcze obawiali się Rosjan niż Niemców.

                          Drugi, zawstydzony, z Wehrmachtu, opowiadał o różnych zachowaniach Niemców, nie tylko tych najgorszych z SS, będących śmiercią dla wszystkich Polaków, których spotkali na drodze wówczas, ale także swoich kolegów z "cywilizowanego" Wehrmachtu, z których jeden chwalił się mistrzowskim strzałem w głowę małej dziewczynki spotkanej na ulicy.

                          Nie dziwię się, że Powstanie wybuchło.
                          Przykładanie dzisiejszych miar do ówczesnych warunków i kalkulacje jak bardzo mogliby się ci,którzy zginęli przydać w powojennej Polsce jest chybione. Nie mieli szans na przydanie się. Wegetowaliby jak dziesiątki tysięcy innych.
                          • kolabor86 Re: Wątpliwości 08.08.13, 00:42
                            Program na Discovery pojawił się idealnie w czas :) Przydałoby się go pokazać tym wszystkim przemądrzałym cwaniaczkom, którzy w ciepłym pokoju, sącząc piwko, siedzą przy swoich wypasionych tabletach i klepią jakieś bzdury o "bandzie, przez którą zginęły tysiące niewinnych".

                            Ja to nie mogę o takich rzeczach dyskutować - już kiedyś zresztą o tym pisałem - od razu mi się emocje udzielają. I przypomina mi się również wywiad z Lindą. Bo bólu prosty, do bólu szczery. Może dlatego tak mi utkwił w pamięci.
                            www.youtube.com/watch?v=3jM5G8t8dng
                            • rozczarowana-torunianka Re: Wątpliwości 08.08.13, 18:15
                              Ale Linda trochę był zdenerwowany zanim ujął to krótko i węzełkowato;)

                              A tych co wiedzą najlepiej to coraz więcej jest. Nauczyli się składać litery i czują misję dzielenia się ze wszystkimi swą niebotyczną mondrościom. Pewnie gdyby nadszedł czas próby (oby nie!) to cienko by śpiewali. A może nie? Podobno potrafimy się jednoczyć w nieszczęściu i działać razem.
                              • kolabor86 Re: Wątpliwości 08.08.13, 23:55
                                Polacy są takim "okazjonalnym narodem" / - heh, długie lata temu strzeliłem takim pojęciem w szkole i przyjęło się na kilka lekcji. Tak mi się przypomniało i musiałem się pochwalić :D /
                                Jak to jednak często bywa, naród hartuje się w sytuacjach beznadziejnych. "Kilka" już lat mamy spokój, więc trochę ciśnienia na pewno z Polaków zeszło. Sam nie wiem, jak ja bym się zachował. Patriotyzm balansujący na cienkiej linii z bliskimi to na pewno nie łatwa zagadka do rozwiązania.
                                Inną sprawą jest, że zaczynam dostrzegać plusy egzystencji tzw. kiboli w tym kraju. Dotychczas czekałem aż pod wpływem cywilizacji sami wyginą. Teraz jestem pewien, że głównie dzięki nim jeszcze długie lata nie czeka nas powtórka z Wielkiej Brytanii, Francji czy Szwecji, a i ewentualna obronność państwa, kierowana siłą ochotników, stoi na całkiem niezłym poziomie. Brzydko i wprost mówiąc: panowie dresiarze zatroszczą się o "porządek". Chociaż jest to raczej wątpliwy do chwalenia fakt, niemniej gdybyśmy byli już tak "wygodni" jak inne narody, to nie potrafilibyśmy się bronić, jak chociażby wspomniani Anglicy. Wraz z wygodą zanika patriotyzm. Oczywiście nie to, że zamierzam wstąpić w jakieś dziwne szeregi. Tak sobie głośno myślę o tym jakże zastanawiającym paradoksie...
                                • rozczarowana-torunianka Re: Wątpliwości 09.08.13, 21:52
                                  Nie, no jednak mam wątpliwości co do zbawiennej roli kiboli.
                                  A poza tym dlaczego to niby nasi kibole są "lepsi" od kiboli angielskich? Ci i ci to prymitywy wyładowujący nagromadzone emocje niszcząc co tylko wpadnie im w oczy i ręce. A dbający o spokój dresiarze to jakby powtórka z historii, czyli przejmowania władzy przez tzw. klasę robotniczą.

                                  Myślę, że jednak mimo wszystko, gdyby nie daj Boże trzeba było, to lepsze siły staną w obronie imponderabiliów:) Formoza chociażby
                                  • kolabor86 Re: Wątpliwości 14.08.13, 00:22
                                    A nie, nie. Zbawienną rolą nie można nazywać ich działalności.
                                    Niestety jednak to sama prawda, że w razie zagrożenia, to tylko oni ruszą w bój bez większego zastanowienia.
                                    Obyśmy nie musieli tego sprawdzać...
                                    • rozczarowana-torunianka Bez wątpienia 15.08.13, 22:44
                                      Bitwa warszawska, "cud nad Wisłą" zaliczono do 18 najważniejszych bitew w historii świata.
                                      93 lata temu miała miejsce i pamiętamy
    • rozczarowana-torunianka Zabawki 07.08.13, 23:03
      Chętnie bym zobaczyła to muzeum zabawek, ale nie wiem do których drzwi dzwonić.
      • kolabor86 Re: Zabawki 08.08.13, 00:44
        Podobno co nie co można również zobaczyć zaglądając przez okno.
        Tylko do końca nie wiadomo, czy podziwia się zabawki z muzeum, czy aktualnie wykorzystywane :)
        • rozczarowana-torunianka Re: Zabawki 08.08.13, 18:16
          no co Ty?
          do podglądania mnie namawiasz? A nieładnie!
          • kolabor86 Re: Zabawki 08.08.13, 23:56
            Dobra, dobra, a kto chciał się bawić w losowe naciskanie guzików na domofonie? ;)
            • rozczarowana-torunianka Re: Zabawki 09.08.13, 21:54
              Chyba jednak losowanie lepsze niż podglądanie, tym bardziej, że może się tak zdarzyć, że los okaże się łaskawy
              • rozczarowana-torunianka Inne zabawki 11.08.13, 23:39
                Do Polski sprowadzono Pendolino i to niejedno, podobno.
                Tylko nie wiadomo kto się nim będzie bawił bo torów nie sprowadzono. Podrzemie sobie w kącie jak dreamliner.

                A na gruncie toruńskim mogli się pobawić w chodzenie po moście niektórzy VIPowie. A może to nie była zabawa tylko najszybszy sposób przemieszczania się przez Wisłę. Cała reszta musiała zadowolić się przejechaniem przez któryś z pozostałych mostów.
                • rozczarowana-torunianka A poza tym 12.08.13, 19:11
                  pogoda daje wreszcie żyć
                  niektórzy chyba urlopują
                  Prezydent Torunia daje nam 7 milionów na drobne wydatki bo dziura w budżecie mniejsza się okazała, w przeciwieństwie do dziury na Słońcu.
                  • rozczarowana-torunianka Re: A poza tym 13.08.13, 23:13
                    Gwiazdy spadają i życzenia spełniają
                    • kolabor86 Re: A poza tym 14.08.13, 00:25
                      Widziałem podczas weekendu kilka takich. Mimo załamania pogody noc uraczyła mnie bezchmurną plażą z widokiem, którego pozazdrościłoby każde planetarium. Już chciałem wymyślić jakieś życzenia, ale przyszło mi do głowy, że to przecież zwykły przesąd i co ja się będę wygłupiał? :)

                      Siedem milionów - idzie to w dobrą stronę. Jeszcze tylko trzeba wywalić z tego budowę dróg i będzie całkiem klawo :)
                      • rozczarowana-torunianka Re: A poza tym 18.08.13, 22:23
                        i minął kolejny, długi weekend. A poza tym nic interesującego się nie zdarzyło
                        • kolabor86 Re: A poza tym 18.08.13, 22:54
                          No jak to nie? Byłem na rolkach - szaleństwo! :D
                          Muszę się nauczyć korzystać z tego ustrojstwa :)
                          • rozczarowana-torunianka Re: A poza tym 20.08.13, 19:46
                            Na rolkach? Toż pada, a nawet czasami leje jak z cebra!
                            Na plaży Twoi "idole-kibole" bili się z Meksykanami.
                            A poza tym jakaś wielka dziura zrobiła się w budżecie i trzeba ją cerować jak w skarpecie.
                            I jeszcze 300 ton skażonej wody wyciekło z elektrowni w Fukushimie.
                            Trochę dużo złych wiadomości jak na jeden dzień. A to oczywiście nie wszystko.
                            • rozczarowana-torunianka dla każdego coś miłego 21.08.13, 22:28
                              już w piątek od 16, w centrum Torunia, czyli na Szewskiej, na której szewców brak
                              będzie się działo:
                              warsztaty tańca brzucha, fakirzy tańczący na szkle i pokaz mody ślubnej. Ponadto w programie turniej gier planszowych, nauka robienia witraży, wystawa rękodzieła tureckiego i degustacja tamtejszych potraw. Chętni będą mogli zrobić sobie orientalny tatuaż henną albo wziąć udział w konkursach z nagrodami.

                              Cały tekst: torun.gazeta.pl/torun/1,35576,14473674,Taniec_brzucha_i_fakirzy_na_szkle__Swieto_na_Szewskiej.html#TRLokToruTxt#ixzz2cdYBPLp0
                            • kolabor86 Re: A poza tym 22.08.13, 00:29
                              Jak ja byłem, to piknie słoneczko przygrywało :)
                              Dlaczego "idole-kibole"?
                              Dziura w budżecie? Na pewno nie w Toruniu. Będą tramwaje i to taniej, niż się ktokolwiek spodziewał.
                              A gazeta reklamuje kolejne nowości w Copernicusie, w tym jakiś sklep "modowy". Cóż to może znaczyć? Oczywiście, cóż to może znaczyć, poza uleganiem dziwnej nowomowie tych pożal się stylistów?
                              • rozczarowana-torunianka Re: A poza tym i się zgubiło 22.08.13, 20:57
                                pewnie miało być sklep miodowy
                                • kolabor86 Re: A poza tym i się zgubiło 23.08.13, 01:08
                                  O, to jest jakaś koncepcja!
                                  Gotowość pełna do planszówek? ;)
                                  • rozczarowana-torunianka weekend 25.08.13, 21:27
                                    z każdego kąta dobiegało coś, a to muzyka, a to jakieś krzyki, także tańce i... nawet masaże
                                    I tak minął weekend przy całkiem ładnej pogodzie
                                    • kolabor86 Re: weekend 25.08.13, 23:08
                                      Masaże dobiegały z kąta?
                                      Trzeba uważać. Nigdy nie wiadomo... :)
                                      • rozczarowana-torunianka Re: weekend 26.08.13, 21:24
                                        Tak, to fakt. Trzeba uważać.
                                        ale tak faktycznie to co z tego masażu dobiegało?
                                        rytm, odgłosy, dźwięki? masażu
                                        (bo konkretnie to słychać było klepanie;)
                                        I to na cztery ręce.
                                        Ten dźwięk zaintrygował też najwyraźniej prezydenta przechadzającego się po Rynku i doglądającego gospodarskim okiem (i uchem, a nawet kubkami smakowymi) wszystkich tych iwentów. Czy wypróbował masażystów już nie wiem bom na wszelki wypadek usunęła się z placu.
                                        • kolabor86 Re: weekend 26.08.13, 23:13
                                          A może szedł na swoją zmianę i sam masował mieszkańców?
                                          Może warto było zostać na gospodarski masaż? :)
                                          • rozczarowana-torunianka Re: weekend 27.08.13, 22:17
                                            niewykluczone, że tak mogło być. Dobry gospodarz zawsze sam wszystkiego dojrzy, sprawdzi i pokaże innym jak można poprawić to co się robi.

                                            Ale wzięcie w tym udziału .... to byłby jeden krok za daleko.
                                            Na takie "ekscesy" może się jedynie poważyć pokolenie Z, które nadchodzi ze wszystkich stron:D
                                            • kolabor86 Re: weekend 28.08.13, 00:08
                                              To pokolenie nie uczestniczy w takich akcjach.
                                              Oni to mają w aplikacjach w telefonie ;)
                                              • rozczarowana-torunianka Re: weekend 28.08.13, 22:49
                                                tak, oni to mają w aplikacjach. Ale po jakimś czasie stałego używania kciuka lub innego palucha rączki im odmówią posłuszeństwa, karki zesztywnieją a wtedy..... tylko takie klepanie przywróci ich na powrót do wirtualnego życia.
                                                A tak na marginesie to Ty już na Zeta się nie załapujesz?
                                                • kolabor86 Re: weekend 29.08.13, 00:19
                                                  Uważam, że zdecydowanie jestem poza tym kręgiem (choć fakt, że kilku znajomych mógłbym w niego wrzucić).
                                                  Komputer tylko stacjonarny. Nie laptopom, nie tabletom. Być może kiedyś będę musiał korzystać. Dopóki nie muszę, nie jest mi to potrzebne.
                                                  Komórka - na tym polu zawsze odstawałem. Swój telefon miałem późno i nowoczesne sprzęty również docierają do mnie późno. A aplikacjami wymiotuję serdecznie. Sam mam tylko jedną - mobilet. Jako prawdziwy fan komunikacji mam swój bilet w telefonie ;) Oczywiście mam tylko jeden numer telefonu. Tych dwóch rzeczy nie mogę pojąć właśnie. 1) numery, czyli: po co obecnym nastolatkom kilka numerów telefonów? No po co?! 2) dodatki, czyli: czy nie można już chodzić, biegać, jeździć na rowerze i robić pompek bez odpowiedniej aplikacji, która wyliczy spalane kalorie?
                                                  Nie jest łatwo. Sam na pewno przekonam się do jeszcze jednej rzeczy - GPS-u w telefonie. Ale to może kiedyś. Wciąż działam na zasadzie "kierowcy z lat 90-tych", który wie którędy pojedzie, zanim w ogóle wyjdzie z domu. I to chyba ostatecznie przekreśla jakiekolwiek moje związki z zet-brygadą :)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 30.08.13, 22:33
                                                    Nie laptopom i spalanym komórkom?
                                                    To nie są hasła porywające.
                                                    Kampanii wyborczej nie wygrasz w ten sposób;)
                                                  • kolabor86 Re: weekend 30.08.13, 23:28
                                                    Specjalnie na potrzeby kampanii stworzymy hasło:
                                                    tak komórkom i spalanym laptopom.
                                                    Znowu zadziała element zaskoczenia. Wygrana jest w kieszeni.
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 01.09.13, 01:14
                                                    brak zaskoczenia hałasem, którego z okazji łikendu pełno wszędzie.
                                                    Występy na Rynku - ilość decybeli porażająca. Współczuję tym, którzy mają to na co dzień.
                                                    Podobnie jak ci, co blisko Motoareny mieszkają. Stamtąd też wrzaski niezłe dochodziły.
                                                    No i oczywiście przechadzający się w poszukiwaniu emocji też niemi nie byli.
                                                    Gitarzyści, nie dali rady się przebić przez cały ten zgiełk:P
                                                  • kolabor86 Re: weekend 02.09.13, 23:24
                                                    Tak sobie myślę... To dziwne, że jeszcze nie ma tematu hałasu na mieście. Najwidoczniej "co ważniejsi" spakowali się i wyemigrowali gdzieś do domków. Pozostali nie mają siły przebicia. Oczywiście różne imprezy muszą się w centrum odbywać. Ale miło byłoby trudy znoszenia decybeli mieszkańcom jakoś zrekompensować.
                                                    A na Motoarenie krzyczano aż tak głośno, że na bydgoskim było słychać? Motory na pewno, ale krzyki? :)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 05.09.13, 00:17
                                                    kibice są w stanie przekrzyczeć nawet warkot motorów. Przed Plazą to nawet słowa można było odróżnić, a znacznie dalej to już tylko odróżnić można było hałas ludzki od motorowego;)

                                                    Występy w centrum miasta może nie byłyby aż tak złe gdyby towarzyszyło im mniej decybeli. Mieszkańcy mają koncerty za darmo, ale wygląda na to, że muzykom bardziej zależy na reklamie sprzętu niż pokazaniu, że potrafią grać.

                                                    W ostatni weekend to najspokojniej chyba było przy nowym moście, którym nikt się nie interesował.
                                                  • kolabor86 Re: weekend 05.09.13, 22:59
                                                    Nie do końca tak było, że się nikt nie interesował. Wszak w piątek wieczorem pierwsze samochody pomknęły estakadą. Niby kawałek drogi, a gapiów i dziennikarzy co nie miara.
                                                    Przez sobotę i niedzielę auta śmigały w tę i nazad w myśl zasady "a przejadę się, zobaczę jak to jest" ;)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 05.09.13, 23:54
                                                    w sobotę też sobie przez tę estakadę przejechałam;)

                                                    A dzisiaj prawdziwy hit mam. Ofertę dostałam na "sztabkę uszlachetnioną czystym złotem (24-karatowym!) za jedyne 39 zł. Sztabka z wizerunkiem samego Mikołaja Kopernika. Tylko 15 tys. takich sztabek rozprowadza
                                                    Skarbnica Narodowa
                                                    Przegródka Pocztowa 47
                                                    w Warszawie
                                                    I proszę, tylko 15 tys., a wśród nich mam szansę ja, jak tylko się pospieszę i zatelefonuję, się skontaktuję zamówię bez ryzyka, z możliwością nawet zwrotu takiej wyjątkowej sztabki.

                                                    Ciekawa jestem ile osób rzuci się teraz do akcji aby zdobyć tę tak limitowaną sztabkę.
                                                  • kolabor86 Re: weekend 07.09.13, 00:04
                                                    Już jakiś czas temu się nad tym zastanawiałem... kto im w ogóle pozwala babrać się w takich interesach?!

                                                    Polska rozczarowuje w meczu o wszystko. Brzmi to znajomo...
                                                  • kolabor86 Re: weekend 13.09.13, 00:32
                                                    Mgły teraz często widywane są nocami i rankami. Pewnie w którejś z nich utknęła torunianka...
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 14.09.13, 01:01
                                                    nie tylko mgły ale i deszcze jakby jesienne
                                                    widzę, że tak jakoś razem zniknęliśmy, ale też się już odnaleźliśmy.

                                                    Łikend zapowiada się bylejako.
                                                  • kolabor86 Re: weekend 17.09.13, 22:43
                                                    Cały tydzień idzie byle jaki. To chyba już ta jesienne bylejakość ;)
                                                    Tak nagle nas to zaatakowało, brakuje jeszcze tylko ogrzewania do pełni dramatu...
                                                    "Kompletny upadek i przerwany Chocholi Taniec
                                                    Bo kaloryfer jest gorący - włączyli ogrzewanie
                                                    To nie jest miłe, nie jest dobrze, jest źle o tyle,
                                                    Że przyszła jesień znowu, ja ją znowu przeoczyłem
                                                    I znowu czas mnie nadgryzł ten czas co ma zęby nieliche
                                                    A wszystko przez ten kaloryfer"
                                                    ;)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 17.09.13, 23:47
                                                    a czego tego brak?

                                                    "W kręgosłup jakiś ból mi wszedł i boleśnie tkwi tam
                                                    Może dysk mi wypadł, albo bliski i tak zgon
                                                    Bo komu bije dzwon, temu bije dzwon"


                                                  • kolabor86 Re: weekend 18.09.13, 21:48
                                                    Ogrzewania brak ;)
                                                    Chociaż ból też obecny, zupełnie bez sensu i niepotrzebnie.
    • kolabor86 Zdjęcia 14.08.13, 00:28
      Wątek raczej swojego zdjęcia mieć nie może, a więc tytułem uzupełnienia wkleję po prostu zdjęcie do wiadomości. Przeglądałem sobie fotorelacje nadmorskie sprzed kilku lat i znalazłem kilka sztuk. To jest całkiem ładne: i.snag.gy/7mUuu.jpg
      • rozczarowana-torunianka Re: Zdjęcia 20.09.13, 20:28
        a to zdjęcie też chyba ładne jest
        chociaż nie wiem czy to zmierzch, czy noc czy świt
        • rozczarowana-torunianka Re: Zdjęcia 20.09.13, 20:31
          to miało być to zdjęcie
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14634043,Niesamowite_zdjecia_astronomiczne_z_konkursu_Krolewskiego.html?i=0
          • rozczarowana-torunianka Re: Zdjęcia 20.09.13, 20:32
            ale to zdjęcie też całkiem niezłe, chociaż wygląda jakby robione w brzuchu wieloryba
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14634043,Niesamowite_zdjecia_astronomiczne_z_konkursu_Krolewskiego.html?i=6
            • kolabor86 Re: Zdjęcia 21.09.13, 00:11
              Hmm... skąd wiesz torunianko jak wygląda brzuch wieloryba od środka? :)
              • rozczarowana-torunianka Re: Zdjęcia 21.09.13, 21:20
                no jak to skąd? Od Jonasza się dowiedziałam.
                • kolabor86 Re: Zdjęcia 21.09.13, 23:53
                  Ja nie pamiętam fragmentu "a wnętrzności ryby wyglądały jak zmierzch" ;)
                  • rozczarowana-torunianka Re: Zdjęcia 22.09.13, 19:01
                    takiego fragmentu pamiętać nie możesz bo Jonasz wnętrzności ryb nie badał. Rybie wnętrza każdy może sam sprawdzić przygotowując sobie obiad.
                    • rozczarowana-torunianka Re: Zdjęcia 22.09.13, 19:12
                      a tak przy okazji jak wnętrze nie jest zbyt przekonujące to motyle wszyscy chyba wiedzą jak wyglądają.
                      Oto jeden z nich
                      hubblesite.org/gallery/tours/tour-butterfly/
                    • kolabor86 Re: Zdjęcia 22.09.13, 22:13
                      No to białe są no. Lub różowe ;)
                      Żadne nie wyglądają jak niebo :D
    • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 19.09.13, 20:35
      Fajny zmierzch dzisiaj widziałam
      Ciągnął się po niebie jak zmutowany wielkowieloryb, cały czarny, jak na czarnego wielkowieloryba przystało, podświetlony zorzami wieczornymi na poziomie wielkopłetw.
      Taki zmierzch zapiera dech:)
      • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 20.09.13, 00:46
        a takiego zmierzchu (bo to chyba jednak zmierzch!) jak żyję nie widziałam
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14634043,Niesamowite_zdjecia_astronomiczne_z_konkursu_Krolewskiego.html?i=9
        • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 21.09.13, 00:12
          Ładna gra kolorów.
          A grę kolorów i świateł na starówce też już torunianko opanowałaś? ;)
          • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 22.09.13, 19:20
            jak gry to tylko planszowe.
            Jak kolory to kolory życia gwiazd tego weekendu.
            Krótki film o ich życiu błyskotliwym
            hubblesite.org/gallery/movie_theater/starslife/
            • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 22.09.13, 22:14
              Ok, to w co gramy? :)
              • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 25.09.13, 00:41
                w test ze znajomości filmu.
                Właściwie to on się już odbył.

                A przy okazji filmu, to jakaś re-edycja Krzyżaków się pojawiła
                torun.gazeta.pl/torun/1,35576,14659864,Cala_Polska_nabija_sie_z_torunskiego_Unibaksu__TYLKO.html#TRLokToruTxt
                • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 25.09.13, 22:56
                  Film się odbył, gorzej z innymi wydarzeniami :)
                  • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 26.09.13, 23:02
                    A o jakich wydarzeniach mowa?

                    Bo dzisiaj same otwarcia zanotowano: ścieżki rowerowej i jednej ważnej nitki, która chyba prowadzi do kłębka.
                    torun.gazeta.pl/torun/1,35576,14674471,Na_Walach_gen__Sikorskiego_po_nowemu__ZDJECIA_.html#TRLokToruTxt
                    • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 30.09.13, 00:34
                      O tych krzyżackich, które odbyć się miały, a tylko wstyd przyniosły :)

                      Dobrze, że tą ścieżką w końcu ktoś z "góry" się przejechał. Może zauważą, że parę rzeczy jest tam do zrobienia :)
                      Nitka zaś otwarta nówka - niby wszystko w porządku, ale trochę jakby nadmiarem betonu i asfaltu pachnie.
                      • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 30.09.13, 20:35
                        czyżbym kolaborowała z kimś rozczarowanym?
                        Do kompletu zatem ponarzekam na temperatury nocne. Już tak zimno?!
                        A poza tym, kolejny kościół pali się w czasie remontu. Trochę dziwnie to zaczyna wyglądać.
                        Z pozytywów - termin kanonizacji został już ustalony.
                        • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 01.10.13, 00:28
                          Fakt, zabrzmiało nietęgo.
                          Ale co ja na to poradzę? ;)
                          Włodarze klubu zrobili wstyd na cały kraj, ścieżka jest w porządku, ale ma sporo błędów, a Plac Teatralny winien wyglądać jak miejsce reprezentacyjne miasta, a nie jak rynek na wiosce ;)
                          • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 01.10.13, 19:01
                            skoro wokoło nietęgo warto podnieść głowę.

                            A tam..... niebo w płomieniach, tak dzisiaj zmierzchało:)
                            • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 01.10.13, 20:35
                              narzekamy na to co mamy
                              ale co się dzieje w Ameryce? I to w tej bogatej.
                              Jeszcze trochę i wszystko zamkną.
                              Na razie urzędnicy nie przychodzą do pracy, muzea zamykają i co jeszcze?
                              • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 02.10.13, 00:28
                                Kraj chwilowo nieczynny - można?

                                Płomieni na niebie niestety nie widziałem, coś mi się przegapiło :)
                                • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 04.10.13, 00:30
                                  budżet partycypacyjny uchwalono. Każdy może zgłaszać pomysły, a urzędnicy nie wiadomo po co będą je weryfikować przed podaniem pod publiczne głosowanie.

                                  Tym, którzy głowy nie zadzierają i stąd płomienie przegapiają proponuję patrzenie pod nogi i nierozdeptywanie kasztanów:)
                                  • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 04.10.13, 00:56
                                    Tak właśnie sobie poczytywałem i warto w sumie zgłosić tam jaki projekt :D

                                    Pod nogi też nie można, bo się wtedy wpada na ludzi i w ogóle ;)
                                    • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 04.10.13, 22:41
                                      W sumie i w dużej grupie bo inaczej przepadnie;)
                                      A jak się wpadnie na kogoś miłego to chyba nie jest źle.

                                      Pięknie dziś było. Słońce świeciło.
                                      • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 04.10.13, 23:17
                                        Aj tam dużej, 15 sztuk potrzeba się zdaje. No to kurczaki!
                                        Muszę sobie poczytać i dawaj po boisko :D
                                        • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 06.10.13, 00:51
                                          15 sztuk to do założenia stowarzyszenia trzeba,
                                          ale do wygrania batalii co całe wojsko potrzebne
                                          • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 07.10.13, 00:34
                                            Mamy i jedno i drugie ;)
                                            • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 07.10.13, 21:02
                                              Skoro tak, to jesteście potęgą, z którą trzeba będzie się liczyć:P
    • rozczarowana-torunianka Kultura wysoka i nie tylko 06.10.13, 23:17
      Polska kultura jest słaba, miękka, coraz bardziej zinfantylizowana. Już nawet nie chochoły, tylko wydmuszki, baloniki na wietrze, papieżyki, muzyczka, jezuski, pierdółki i symbolusie. Polska kultura jest niezdolna do produkowania potężnych symptomów jak Godzilla. Słomiany smok wawelski nam tego nie załatwi...
      wyborcza.pl/1,75478,14732046,Nike_2013_dla_Joanny_Bator_za_ksiazke__Ciemno__prawie.html#MT
      To opinia Joanny Bator, zdobywczyni nagrody Nike 2013. Ale ona nie widziała jeszcze słomianego łabędzia



      • kolabor86 przestrzeń publiczna i nie tylko 07.10.13, 00:35
        Czyli ogólnie jest fatalnie ze wszystkim...
        "Napisałem tę książkę, by wyjaśnić sobie, czemu jest tak brzydko. Teraz to wiem. Wiem też, że to się szybko nie zmieni. Z badań wynika, że 82 proc. Polaków podoba się otaczająca ich przestrzeń. Jestem w pozostałych 18 proc. i niby czemu miałbym narzucać większości swoje zdanie? Jakbym chciał mieszkać w ładnym kraju, to mogę się wyprowadzić do Norwegii czy Niemiec. I koniec. Pozostaje mi już tylko zdecydować, czy chcę być tu, czy gdzie indziej. Na razie chcę tu."
        wyborcza.pl/magazyn/1,134494,14719476,Brzydka_nasza_Polska_cala.html#MT
        • rozczarowana-torunianka Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 07.10.13, 21:17
          Tak, też to widziałam, a nawet znacznie wcześniej dostrzegałam.
          Jest źle, więc może trzeba coś z tym robić?

          Masz armię, załóż stowarzyszenie "Stop brzydocie" i ... do dzieła:)
          • kolabor86 Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 07.10.13, 22:43
            Właśnie się kurczę okazuje, że to niekoniecznie tędy droga.
            Po prostu zrobię rebelię :D
            • rozczarowana-torunianka Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 10.10.13, 22:17
              kolabor86 napisał:

              > Właśnie się kurczę

              Nie, no nie kurcz się. Bądź wielki!
              • kolabor86 Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 11.10.13, 23:01
                Będę wielki!... W przeciwieństwie do polskiej kadry :P
                • rozczarowana-torunianka Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 12.10.13, 22:51
                  pij mleko, będziesz wielki.

                  W CSW ciekawa wystawa, a raczej instalacja - mody męskiej.
                  • kolabor86 Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 13.10.13, 00:12
                    W poszukiwaniu informacji o czymś takim natrafiłem na tekst trudniący się o tym, jak zachować się na wernisażu. jedzowatosc.blogspot.com/2013/10/zotodziob-na-wernisazu-czyli-jak-sie.html
                    Ten tekst traktuje o czymś tak absurdalnie prawdziwym, że nie jestem pewien, czy jest przewodnikiem czy totalnym wyśmianiem.
                    Wolałbym to drugie...

                    Odnośnie mody to chyba będę musiał zaznajomić się z wywiadem. Starając się nie patrzeć na spodnie, występujące w galerii :P
                    • rozczarowana-torunianka Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 13.10.13, 00:57
                      Dzięki za linkę do interesującego instruktażu. Czytając ów tekst zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie jest to performens, ale chyba nie bo akcji specjalnej nie widać. Chyba słuszne więc uznałam to za instalację. Ale jako osoba nieobyta w sztuce współczesnej nie wiedziałam, że z takiej instalacji coś można wziąć, jak to wynika z poniższej instrukcji.

                      Jeżeli chodzi o rzeźby i instalacje, zdarzają się takie, których część można wziąć ze sobą, albo przestawić. Informacja na ten temat zwykle przyczepiona jest do dzieła, bądź umieszczona w jego pobliżu. Jeżeli wyczytamy w dokumentacji wydarzenia, że jest ono ‘interaktywne’, ‘immersyjne’, czy coś w tym guście, to spodziewajmy się raczej aktywnych form uczestnictwa i możliwości wpływania na zachowanie obiektu.


                      Gdyby można było coś zabrać to wzięłabym to rozwiązujące się sznurowadło, a gdyby trzeba było przestawiać to przestawiłabym gaśnicę z lewej strony na prawą. Chyba lepiej by się to komponowało.

                      A te spodnie to wersja nocna po prostu. To są spodnie od pidżamy. Chyba nigdy nie widziałeś instalacji skoro Ci to przeszkadza;)
                      • rozczarowana-torunianka emocje 13.10.13, 22:22
                        Interesujące wystąpienie konkurenta p. Gronkiewicz-Waltz.
                        Przegrał, ale mówił o wygranej. Kosztem wielu milionów politycy robią sobie reklamy przed zbliżającymi się ustawowymi wyborami.

                        A inne emocje będą na Wembley wkrótce. Nasi piłkarze wygrają z osłabionymi Anglikami;)
                        • kolabor86 Re: emocje 13.10.13, 23:50
                          To jest w ogóle wspaniałe - obydwie strony trąbią po swojemu, co najmniej jakby wygrali na Wembley właśnie :)
                          Jednym nie udało się odwołać rywala, ale zapowiadają, że to był wstęp do niemalże zaklepanej już przyszłej wygranej. Drudzy tylko fuksem utrzymali swojego człowieka, bo według głosów Warszawiacy lali ich jak w kaczy kuper, ale twierdzą, że to tylko ostrzeżenie mieszkańców i mobilizacja do dalszej pracy.
                          Oni wszyscy są chyba bardziej bezczelni od internetowego googla.
                      • kolabor86 Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 13.10.13, 23:46
                        To może dlatego, że nie posiadam pidżamy...
                        Czyli zbierając wszystko do kupy - żeby wyglądać jak facet, trzeba posiadać:
                        - marynarkę z guzikami, które są wszyte po to, żeby były
                        - spodnie od pidżamy, koniecznie w lalusiowatą kratkę
                        - niby świecące buty, ale jednak brudne
                        - fioletowe skarpetki
                        - krótszy jeden z rękawów, żeby można było eksponować zegarek
                        - gaśnicę, którą stawia się tuż obok siebie, kiedy akurat ma się ochotę przysiąść.
                        Hmm, no nie będzie łatwo. Bardzo trudno jest być prawdziwym mężczyzną...
                        • rozczarowana-torunianka Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 14.10.13, 22:32
                          chyba najtrudniejszy element kompozycji to ta gaśnica. Nie mieści się w butonierce.
                          Z resztą powinieneś sobie jakoś poradzić. W sklepach nie brak towaru z Bangladeszu.
                          Ciekawa tylko jestem z którego klanu jest ta kratka szkocka. Ciekawe też czy elegancki mężczyzna wie do którego klanu się przypisał,mimo że spodnie to nie kilt.
                          • kolabor86 Re: przestrzeń publiczna i nie tylko 15.10.13, 00:08
                            Na pewno wszystko stoi wyjaśnione w jednym miejscu na świecie, które zna się na eleganckiej modzie - ym, na forum internetowym, wskazanym przez modela ;)
                            Dla mnie jednak największym problemem byłyby te spodnie. Gdybym chodził tylko z gaśnicą, to ludzie po prostu wzięliby mnie za idiotę, a tak?
                            • rozczarowana-torunianka Wembley 15.10.13, 18:51
                              Ważny mecz o nic. Ot, tak po prostu, nie musimy, a wygramy.
                              • kolabor86 Re: Wembley 15.10.13, 23:39
                                Co zrobimy?
                                • rozczarowana-torunianka Re: Wembley 16.10.13, 21:30
                                  nooo, przez chwilę sobie pomarzyliśmy
                                  • kolabor86 Re: Wembley 16.10.13, 22:57
                                    Niestety nie. To smutne, że wyleczyli kibiców piłki z marzeń.
                                    • rozczarowana-torunianka Re: Wembley 17.10.13, 18:47
                                      Czyli wciąż bohaterem Wembley jest Tomaszewski i "wygrany remis" sprzed 40 lat!?

                                      Sezon na dynie mamy! Trzeba zupę z nich zrobić bo zaniedługo Halołynowcy nam je sprzątną;)
                                      • kolabor86 Re: Wembley 17.10.13, 23:47
                                        Wciąż. I nic nie zapowiada zmian :)

                                        Zupę? Lepiej w kosteczkę i do słoiczków ;)
                                        • rozczarowana-torunianka zupa o zmierzchu 18.10.13, 18:23
                                          kosteczki dyni to można przez całą zimę kupić, a zupy się nie kupi. Zupę dyniową można jeść właśnie teraz. Jest genialna:)

                                          A teraz zmierzcha tak, jakby z nieba ktoś przykrywał nas czarnym dachem. tylko na horyzoncie jeszcze kawałek nieba widać. Nie wiem czy nie należy uciekać w tamtym kierunku, zanim dach dociśnie nas do gruntu.
                                          • kolabor86 Re: zupa o zmierzchu 18.10.13, 23:43
                                            Żyjemy, dach nie docisnął.

                                            Zupa, taka zupa? Czy zupa, taki krem? :)
                                            • rozczarowana-torunianka dziś makaron 25.10.13, 21:50
                                              dziś dzień makaronu. Kto nie jadł pasty na obiad/lunch to jeszcze jest ostatnia szansa na naprawienie tego przeoczenia;)
                                              • rozczarowana-torunianka a teraz 26.10.13, 20:31
                                                po jedzeniu spanie.
                                                O godzinę dłuższe.
                                                Znowu przestawiamy zegarki
                                                • kolabor86 Re: a teraz 26.10.13, 22:50
                                                  No to ja tradycyjnie ;) forum.e-sochaczew.pl/forum,zmiana-czasu-fragment-ksiazki-wybor-suworowa,34479,0.html
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: a teraz 27.10.13, 17:30
                                                    ale to na Suworowa musisz się wciąż powoływać?
                                                    Wiadomo, że absurd, któremu chyba tylko Islandia nie uległa.
                                                    Zyskaliśmy godzinę przez te harce czasowe, czy może straciliśmy?
                                                  • kolabor86 Re: a teraz 27.10.13, 23:49
                                                    Niestety, żaden inny tekst tak trafnie nie opisuje tej zbiorowej głupoty.

                                                    Poza tym są już tylko artykuły - np. o tym, że zmiana czasu niekorzystnie wpływa na zegar biologiczny.
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: a teraz 28.10.13, 16:44
                                                    no i z powodu tego zegara zmierzch prędzej teraz przychodzi;)
                                                    To plus, czy minus?

                                                    Ale ślicznie zmierzcha. Czerwona łuna zórz na zachodzie przeplata się z szarymi chmurami, rozświetlając nieco tę szarość na szaroniebiesko.
                                                  • kolabor86 Re: a teraz 28.10.13, 23:35
                                                    Wszystko, co jest związane ze zmianą czasu, jest wielkim minusem :P
      • rozczarowana-torunianka Re: Kultura wysoka i nie tylko 10.10.13, 22:34
        Literatura ponosi straty.

        - Kilka dni temu zmarła Wanda Chotomska
        dzisiaj twórca Pana Samochodzika - Edward Niziurski
        • rozczarowana-torunianka Re: Kultura wysoka i nie tylko 13.10.13, 22:18
          Sprzedano nieznany wcześniej obraz Malczewskiego.
          Za prawie milion.
          • rozczarowana-torunianka Re: Kultura wysoka i nie tylko 16.10.13, 23:24
            Sharon Stone przyjedzie do Warszawy po nagrodę. Wcale nie filmową tylko pokojową.
            • rozczarowana-torunianka Re: Kultura wysoka i nie tylko 17.10.13, 20:02
              do pracy wracają pracownicy muzeów i urzędów w Waszyngtonie.
              To wreszcie można tam jechać:P
              • kolabor86 Re: Kultura wysoka i nie tylko 17.10.13, 23:48
                Mają rozmach. Kiedy chcą, wyłączą państwo. Kiedy im się zachce, włączą. Sprytnie.
                • rozczarowana-torunianka Re: Kultura wysoka i nie tylko 18.10.13, 20:09
                  A my mamy "Złoty klucz", którym Teatr Banialuka z Bielska-Białej otworzył sobie wejście na podium w spotkaniach teatralnych.

                  A jakie inne Banialuki znamy?
                  • kolabor86 Re: Kultura wysoka i nie tylko 18.10.13, 23:50
                    Bardzo ciekawa nazwa dla teatru :)

                    A jakoś tak mi się przypomniał "Zaczarowany Świat" przy Szosie Chełmińskiej. Szczególnie spektakl o jaju. To dopiero mnie zaatakowały wspomnienia na wieczór... :)
                    • kolabor86 Tour de Pologne 22.10.13, 23:28
                      Kolarze znowu wjadą do Torunia.
                      Kiedy ostatnim razem byli, zmuszeni byli drałować po bulwarze, heh.
                      Wystarczyło kawałek wyremontować i proszę :)
                      • rozczarowana-torunianka Re: Tour de Pologne 26.10.13, 22:52
                        jacy kolarze?
                        weterani będą
                        • kolabor86 Re: Tour de Pologne 27.10.13, 23:49
                          Nieporównywalny zysk!
        • rozczarowana-torunianka Re: Kultura wysoka i nie tylko 28.10.13, 16:47
          Zmarł Tadeusz Mazowiecki, człowiek wielkiej kultury, a na forum objawił się stan naszej kultury.
          Tragedia i degrengolada moralna.

          Nic dziwnego, że dochodziło do tylu rozbiorów, skoro jakby nieco bardziej oświeceni i wykształceni współcześni Polacy taki prezentują poziom.
          • kolabor86 Re: Kultura wysoka i nie tylko 28.10.13, 23:36
            Niestety, nihil novi.
            • rozczarowana-torunianka Re: Kultura wysoka i nie tylko 30.10.13, 23:21
              Sesja eksplodujących gwiazd do obejrzenia;
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14864821,Niepublikowane_wczesniej_zdjecia_NASA__Narodziny_gwiazd.html?i=6
              • rozczarowana-torunianka Re: Kultura wysoka i nie tylko, czyli Halo, łyn 31.10.13, 23:17
                No właśnie, bać się tego nowego zwyczaju czy nie?
                przyszły do mnie 3 dziewczynki z kapelusikach z retorycznym pytaniem "cukierek albo psikus".
                Szkoda, że nie wybrałam psikusa bo mogłaby być niespodzianka;)
                Ale przychyliłam się w tym przypadku do vox populi, która rysowała się na twarzach owej trójki.
                • kolabor86 Re: Kultura wysoka i nie tylko, czyli Halo, łyn 01.11.13, 22:00
                  Gaworzyłem sobie dzisiaj na ten temat ze znajomą.
                  Z jednej strony jest to niezła zabawa dla dzieci i warto docenić ich przebranie.
                  Jakoś jednak kołacze się w człowieku zdecydowany sprzeciw na to kopiowanie 'amerykanizmów'. Wszak my w okolicy mamy inne święto.
                  Trudna sytuacja - nie mam zamiaru umierać za sprawę, ale jakoś mi się to 'helołyn" nie widzi specjalnie.
                  • rozczarowana-torunianka dzisiaj płoną znicze 01.11.13, 22:31
                    dzisiaj na wszystkich cmentarzach płoną znicze
                    zapalone przez miliony ludzi
                    napływające na cmentarze
                    ze wszystkich stron
                    ze wszystkich dróg
                    samochodami
                    autobusami
                    i pieszo
                    • rozczarowana-torunianka a dzisiaj pada deszcz 02.11.13, 22:27
                      i mamy do poczytania o "gap generation"
                      wyborcza.biz/biznes/1,100897,14882988,POLSKA_2060.html?biznes=torun#BoxBizTxt
                      • kolabor86 Re: a dzisiaj pada deszcz 03.11.13, 02:50
                        No, krótko i celnie. Dobry tekst.
                        "Miło" poczytać na dobranoc, że zmierzamy donikąd ;)
                        • rozczarowana-torunianka jeszcze mocniej pada 03.11.13, 21:09
                          pożegnaliśmy dziś pierwszego niekomunistycznego Premiera
                          Tadeusza Mazowieckiego
                          Uczciwego i skromnego Człowieka.
                          Transmitowana przez TV uroczystość była bardzo wzruszająca
                          szczególnie pożegnanie przez wszystkich Jego wnuków.
    • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 05.11.13, 23:13
      Ciemno, mokro, szaro - jest i Pani Jesień.
      Na pocieszenie można machnąć autograf dla nowego mostu.
      • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 05.11.13, 23:22
        autograf do zabetonowania?
        eee
        • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 07.11.13, 00:05
          Podobno cieszyło się to nielichym powodzeniem.
          Sporo ludzi chce być zabetonowanych ;)
          • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 08.11.13, 20:08
            Prędzej czy później wszyscy zostaniemy zabetonowani.

            Ale póki co to gęsina na Św. Marcina się gromadzi.
            • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 08.11.13, 22:46
              Gęsi w Przysieku! :D
              Jedziemy jeść :D
              • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 09.11.13, 22:21
                długi weekend trochę pochmurny, jesienny.
                Na pocieszenie otwarto Młyn, który nie mieli mąki, lecz wiedzę.
                Czy taka przemielona wiedza łatwiej trafi do głów to się okaże.
                • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 10.11.13, 01:54
                  Trzeba się tam będzie wybrać. Trochę niepokoi fakt, że tury zwiedzania obejmują trzy godziny. To trochę mało. Mam nadzieję, że instytucja będzie się rozwijała i będzie choćby w połowie takim CN Kopernik, żeby chciało się wracać i wracać i wracać :)
                  • rozczarowana-torunianka Rocznica Niepodległości 11.11.13, 20:31
                    W Warszawie było chyba cieplej niż u nas
                    a potem nawet zrobiło się gorąco od tych ogni,
                    za które powinni zapłacić realne pieniądze ci, dopuścili się tych dewastacji
                    może wtedy wreszcie by zrozumieli co znaczy
                    wolność i odpowiedzialnśc
                    • rozczarowana-torunianka Re: Rocznica Niepodległości 11.11.13, 20:45
                      w teście telewizyjnym - w pierwszej części, jak miło, znałam wszystkie odpowiedzi na pytania, a kujawsko-pomorskie jest na ostatnim miejscu;)
                      W kolejnym etapie już chyba tak łatwo nie będzie
                      • kolabor86 Re: Rocznica Niepodległości 11.11.13, 22:00
                        Test telewizyjny? Pamiętam, było wiele lat temu coś takiego.
                        Test na IQ - hah, siedziało się z kartką i zaznaczało odpowiedzi :D
                        • rozczarowana-torunianka Re: Rocznica Niepodległości 12.11.13, 19:54
                          Testy telewizyjne całkiem często są organizowane i dotyczą różnych zagadnień.
                          TEraz nie siedzi się z kartką, tylko loguje się gdzieś tam (ja się nie logowałam) i odpowiada w czasie rzeczywistym, a zwycięzca wygrywa całkiem niezłą nagrodę.
                          Ci w studio też wygrywają 30 tys. ale na cele społeczne co też jest dobre.
                          • kolabor86 Re: Rocznica Niepodległości 13.11.13, 23:30
                            Wszędzie by się tylko logowali ;)
                            A ostatnio ruszyła kampania pn. "wyloguj się do życia". Całkiem rozsądna akcja.
                            • rozczarowana-torunianka we mgle 14.11.13, 18:23
                              mleko się rozlało i świat zasłoniło
                              • kolabor86 Re: we mgle 15.11.13, 22:49
                                Wnet od razu zimno się zrobiło!
                                • rozczarowana-torunianka pozytywnie 16.11.13, 21:12
                                  Kolejny Camerimage się zaczyna w Bydgoszczy, mimo że na forum są tacy, którzy jego pomysłodawcy i niestrudzonemu wykonawcy życzą tak od serca, tak po polsku, wszystkiego najgorszego.

                                  A także młodzi informatycy wracają do kraju po praktykach i propozycjach pracy (dobrze, bardzo dobrze płatnej) u takich gigantów jak Google, Facebook i innych z Krzemowej Doliny.
                                  • kolabor86 Re: pozytywnie 17.11.13, 22:01
                                    Bardzo interesująca postać.
                                    Jestem ciekaw też, jak to wyjdzie w tej Bydgoszczy.
                                    Bardzo mądrze prawi o festiwalu, a także (a może przede wszystkim) o funkcji CSW w Toruniu.
                                    Natomiast jeżeli w Bydgoszczy powtórzy się schemat "budujemy! Miasto chce budować! <-przerwa-> nie, jednak nie, miasto nie chce, idziemy gdzieś indziej", no to trzeci raz z rzędu taka sama sytuacja byłaby co najmniej kontrowersyjna. Ja wiem, trochę kraczę niepotrzebnie. Niemniej sytuacja się rozwija podobnie. Mam nadzieję, że jednak niepotrzebnie drążę i tym razem się uda. Chociaż szkoda, że 45 kilometrów w lewo, a nie u nas...
                                    • rozczarowana-torunianka negatywnie 18.11.13, 20:08
                                      czemu jest tak byle jak?
                                      • kolabor86 Re: negatywnie 18.11.13, 21:34
                                        Skąd ta bylejakość?
                                        • rozczarowana-torunianka Re: negatywnie 21.11.13, 00:06
                                          z życia, z życia;)
                                          • kolabor86 Re: negatywnie 21.11.13, 22:28
                                            Życie piękne jest :)
                                            • rozczarowana-torunianka Re: negatywnie 23.11.13, 00:27
                                              tak, jak się bije rekordy w piciu kawy i jedzeniu pierników.
                                              Gorzej w innych dziedzinach. Linda znowu zabiera głos i znowu ma rację.
                                              • kolabor86 Re: negatywnie 23.11.13, 23:04
                                                Nie no, życie jest piękne zdecydowanie dzięki czemu innemu.
                                                Nad biciem rekordu nikt nie panował ;)
                                                A ta racja, to w jakiej sprawie?
    • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 24.11.13, 00:54
      Camerimage się zakończył. Polacy zebrali sporo nagród.
      A poza tym wciąż w miarę ciepło jest.

      Linda tylko nam przypomina jacy jesteśmy:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14987938,Linda__Zrobilismy_sie_wiocha_z_elementami_szlacheckimi.html#Cuk
      • rozczarowana-torunianka miasto przyszłości 24.11.13, 12:12
        bez sznurów samochodów a za to z ruchomymi chodnikami, jak na lotniskach;)
        Całkiem dobry pomysł.
        www.logo24.pl/Logo24/1,125389,15000239,Janusz_Kaniewski__juz_zaprojektowalismy_przyszlosc.html#MT
        • rozczarowana-torunianka różności 24.11.13, 20:16
          - Biegun stanął na podium
          - okazuje się, że w hostelu jakimś mamy salę bankietową, a w niej pociągu ustawiono
          - Tyson oddaje odgryzione ucho, ciekawe w jakim stanie po tylu latach
          - łosoś stanął (k)ością w gardle rekinowi, którego uratowali ludzie,
          - i na koniec My Słowianie robią furorę w Internecie i w świecie
          www.youtube.com/watch?v=rr1DSgjhRqE
          • kolabor86 Re: różności 24.11.13, 23:10
            Linda - lubię gościa. I lubię gościa słuchać (czytać). Może nie jest nie wiadomo jakim specem we wszystkich sprawach, ale jest po prostu mądrym człowiekiem. I wypowiada się całkiem sensownie. O narodzie trafił 10/10

            Wywiad z Kaniewskim - czytałem dzisiaj z zapartym tchem. Trochę przeraża to wszystko. Sam jestem obeznany z rynkiem pracy ;) i zdążyłem zauważyć, że "cywilizowany" świat opiera się na usługach. A usługi, w większości wypadków, to nic innego jak wciskanie klientowi niepotrzebnych mu rzeczy. Niestety, tworzy się ten biznes właśnie przez taką atmosferę sztucznej potrzeby, o której opowiada ten pan. Ogólnie opowiada ciekawie, chociaż gdzieniegdzie trochę go fantazja ponosi :)

            Co do skoczków: scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1454800_552256678176687_1796899139_n.jpg ;)
            Też przeczytałem o pociągach za późno - a może bym i poszedł.
            O dwóch następnych słyszałem, ale postanowiłem ominąć :)
            Słowianie robią furorę już od jakiegoś czasu. Ogólnie ciekawy projekt na, nudnej od wielu lat jak flaki z olejem, scenie hip-hopowej. Krzywi tylko to, że sporo klipów spod tego znaku opiera się na goliźnie. Ok, zaprawdę piękne kształty. Ale za dużo tego wszędzie dookoła. Wszystko teraz trzeba biustem i tyłkiem reklamować ;/
            • rozczarowana-torunianka Re: różności 26.11.13, 23:40
              pierwszy śnieg spadł, czyli zima się zaczyna.

              wczoraj, tak bez planu, właściwie przypadkiem, obejrzałam Róże Gali. Na sali celebryci. Wszyscy mają nadzieję na wyróżnienie, zauważenie. Niektórych zauważono, nagrodzono. Nieważne kogo.
              Ważne, że o dziwo, gdy nagrodę dostała Ewa Błaszczyk za Budzik, cała sala wstała.

              Jednak nie jest z nami tak źle, kiedy nawet tam, gdzie króluje próżność ceni się prawdziwe wartości.
              • kolabor86 Re: różności 27.11.13, 23:39
                Może kartki z napisami "standing ovation" poszły w ruch? :P
                • rozczarowana-torunianka Re: różności 29.11.13, 22:11
                  trafiliśmy na czołówkę GW - z powodu tańszych biletów na komunikację miejską
                  A jutro też będziemy bo RM ma zjazd. Ulice będą zakorkowane w niektórych rejonach.
                  • kolabor86 Re: różności 29.11.13, 22:47
                    Ot Polska. Opłaca się, to czemu nie oszukać?
                    Skończą studia, znajdą pracę i być może wciąż będą musieli korzystać z komunikacji zbiorowej. Kilka dni powrotów do domu ok 15 i od razu zaczną płakać, no bo jak te busy i tramwaje kursują? I wiecznie przepełnione.
                    Wtedy właśnie dobry duszek sprawiedliwości powinien przyjść i chlastać takich po mordach :D
                    • rozczarowana-torunianka Re: różności 30.11.13, 17:16
                      ależ ostro się zrobiło.

                      A tu dzień taki specjalny. RM świętuje, mamy tłumy wyznawców w Toruniu.
                      Tylko coś pogoda to tak nie do końca dopisała. Szaro, buro i ponuro.
                      • kolabor86 Re: różności 01.12.13, 02:56
                        Podobno czwarta część Torunia stała w korkach. Oczywiście podobno.
                        Trochę nie rozumiem specjalnej zmiany organizacji ruchu na tę okoliczność. Jeszcze w miejscu, gdzie i tak wszystkie ulice dookoła są zamknięte :P
                        • rozczarowana-torunianka Re: różności 02.12.13, 18:38
                          jak ulice zamknięte w celach reperacyjnych to trzeba siedzieć w domu, a nie włóczyć się (a tym bardziej jeździć) po mieście, przeszkadzając budowlańcom-drogowcom. A wielkie iventy są przez miasto pożądane więc jak RM świętuje to miasto zyskuje;)

                          Ale dzisiaj to straszą nas dronami.
                          W telewizorze pokazali, jak taki dron eliminuje Mikołaja i zamiast niego podrzuci zamówioną paczuszkę pod drzwi. A w GW mówią, że Kody źródłowe do dronów są w rękach Rosjan.
                          O matko! Nie wiadomo co gorsze:D
                          • kolabor86 Re: różności 03.12.13, 22:23
                            Ja nie jeździłem. Niejako do mnie jeździli. I się spóźniali :P
                            • rozczarowana-torunianka Re: różności 06.12.13, 22:09
                              Zima się zaczyna i to z przytupem. Nawiało na biało, a nawet gościa z balkonu zwiało.
                              • kolabor86 Re: różności 07.12.13, 00:02
                                Poziom tragizmu sytuacji rósł wprost proporcjonalnie do poziomu histerii dziennikarzy. Zdjęcia świadczyły o tym, że... spadł śnieg. Relacje opowiadały o tonach białego puchu, pożerającego ludzi.
                                • rozczarowana-torunianka Re: różności 07.12.13, 21:05
                                  no przecież o czymś trzeba pisać. A jak trzeba pisać codziennie to pierwszy śnieg jest przecież jakimś urozmaiceniem.
                                  Dzisiaj wracamy do mostu. Fajerwerki nad mostem. Gadżety mostowe - ciekawam jakie. Chyba ludzie nie brali sobie na pamiątkę "po śrubce". A jeszcze były samochody, stare i nowe i autobus, w który wsiedli zmęczeni imprezą....

                                  A Ksawery wciąż daje znać o sobie.
                                  • kolabor86 Re: różności 08.12.13, 22:38
                                    Na moście żelki, oscypki, grochówki, błyskotki, autobusy jeżdżące co 5 minut w tę i z powrotem po moście jak głupie, fajerwerki i golce na koniec. Jarmark za kilkaset tysięcy.
                                    Rozumiem dni otwarte, rozumiem te autobusy, nawet fajerwerki, ale po grzybu te koncerty?
                                    Ile to szlachetnych paczek byłoby za tę kasę...
                                    • rozczarowana-torunianka Re: różności 08.12.13, 23:38
                                      No toż jarmarki to nasza specjalność.
                                      A mosty tortowe, czy torty mostowe to tak na co dzień mamy?
                                      Przecież to chwila wyjątkowa, której upamiętnienie, jak co niektórzy na forum piszą, zostało w jakimś sensie wyjątkowo spontanicznie zaplanowane w szkołach. A jak się da ludziom posmakować smakołyków to nie jest to szlachetne?
                                      Ale tych kilka tortów i trochę bigosu z sokiem pomarańczowym to aż 600 tys. kosztowało?

                                      A na Majdanie wciąż stoją, tylko pomnik Lenina runął z braku muru. Może jednak coś z tego będzie.

                                      A z innych rzeczy, poza tym, że deszcz pada to mamy:
                                      Wenus z tabletem, dziewczynę z iPhonem
                                      A i stworzenie świata teraz wiadomo jak się dokonało;)

                                      deser.pl/deser/51,111858,15079374.html?i=0#BoxSlotIIMT
                                      • rozczarowana-torunianka Re: różności 09.12.13, 23:51
                                        i nagle się ociepliło
                                        chyba dlatego, że dziś VIPy most odsłaniały

                                        a jeden kulturalny VIP z La Scalą zerwał. Beczała wybuczany został nieładnie, no to teraz nie będzie się tam pokazywał.
                                        wyborcza.pl/1,75475,15105931,Beczala_wybuczany_w_La_Scali__Obrazil_sie_na_Wlochy.html#BoxSlotII3img
                                        A w Kijowie coraz gorzej.
                                        • kolabor86 Re: różności 10.12.13, 23:45
                                          Może to ci z Krakowa siedzieli na tych balkonach? :P

                                          Cieplej, czyli zanosi się na sprawdzony schemat. Zima będzie w styczniu.
    • rozczarowana-torunianka 13 grudnia - piątek 13.12.13, 23:33
      13 piątek oczywiście nie może być dobrym dniem.
      ludzi pełno we wszystkich sklepach. Prezentów szukają, ostatnie pieniądze na nie wydają.

      32 rocznica stanu wojennego, z jakimś pochodem Kaczyńskiego
      deszcz sobie popadał

      a królowej orzeszki wyżerają;) i to kto? ci co ją chronić mają.
      • kolabor86 Re: 13 grudnia - piątek 16.12.13, 22:19
        Królestwo na skraju upadku ;)

        A u nas skończyli przyjmować pomysły na obywatelskie inwestycje. Trochę wniosków ogólnie poszło.
        • rozczarowana-torunianka po feralnym trzynastym 16.12.13, 23:31
          Wnioski obywatelskie złożone, wygrają te, które wygrać mają;)

          A teraz jakieś smoki porozdawali GW z menażerem miasta. Ciekawe czemu nie słonie lub łabędzie?

          Wojska ruskie i to wyposażone pod naszymi granicami czegoś szukają.

          A król Abdullah, (nie niemożliwe, to musiał być jego sobowtór!) wysiadł był ze swego samochodu w celu wypchnięcia ze śniegu samochodu jakiegoś kierowcy.
          No świat się wali. To królestwo upadnie lada moment, jak takie ekscesy będą się powtarzać.
          • kolabor86 Re: po feralnym trzynastym 17.12.13, 21:13
            Znaczy, że to już wiadomo? :)

            O reszcie nic nie wiem, nic nie słyszałem. Pani informacja do mnie nie dotarła.
            Dotarł do mnie bidon :P
            • rozczarowana-torunianka jesteśmy górą;) 18.12.13, 22:04
              wreszcie coś się udaje. Nie tylko samo odkrycie, ale i produkcja i....dochody niezłe
              z grafenu, a nie eksportu węgla.

              i jeszcze szczypiorki wygrały.

              Tylko śniegu nie ma i nie będzie na Święta. No trudno, jak będzie słońce to można śniegi i mrozy sobie odpuścić
              • rozczarowana-torunianka klęska urodzaju 19.12.13, 22:16
                Wczoraj grafen
                Dziś sztuczna kość.
                Cały świat chciał dokonać tych wynalazków, a to nam się udało.

                Propaganda sukcesu, czy co?

                A do Świąt coraz bliżej.
                • rozczarowana-torunianka opłatki 21.12.13, 19:21
                  co rusz to ludzie się dzielą ... tym razem opłatkiem, a po opłatku też się dzielą, już zwyczajnie.
                  A nasz prezydent jak Franciszek.
                  torun.gazeta.pl/torun/51,35576,15176417.html?i=22
                  A poza tym co to za Święta? Tak ciepło jakby Wielkanocne, ale z kalendarza wynika, że nie,
                  to jednak Boże Narodzenie. Bez bałwanów? Aaa to ocieplenie klimatu przecież.
                  W sklepach tłumy, w domu porządki. Ileż tego do wyrzucenia się nazbierało.
                  • kolabor86 Re: opłatki 21.12.13, 22:21
                    Wigilia miejska wigilią miejską, a dzisiaj były jakże klawe Jasełka :)

                    Sprzątanie dopiero czas zacząć. Widać jednak gołym okiem, że wyrzucania faktycznie będzie co nie miara.
                    • rozczarowana-torunianka Re: opłatki 24.12.13, 21:20
                      Radosnych Świąt w Wigilię Bożego Narodzenia:)
    • rozczarowana-torunianka Nie do wiary 26.12.13, 20:35
      Oczom własnym uwierzyć nie mogłam przechodząc obok przystanku tramwajowego.
      Tablica z rozkładem jazdy stoi. I wszystko się zgadza. O wskazanej godzinie tramwaj nadjechał zapowiadany. Czy te kolejne też nadjechały nie sprawdziłam.

      Europa nas dopadła jednak. Nawet tu w Toruniu.
      • kolabor86 Re: Nie do wiary 28.12.13, 01:27
        W sensie świetlna? Stoją, stoją. I testowane są.
        Cały system bodaj jakoś wiosną, najdalej w czerwcu ma pomykać.
        Zasadniczo jednak śmiech jest taki, że tramwaje jeżdżą niemalże punktualnie po tych swoich kilku liniach, więc na razie to taki trochę drogi gadżecik jest :)
        • rozczarowana-torunianka Re: Nie do wiary 29.12.13, 00:12
          Owszem, sensu stricto świetlne:)
          Te karteczki z rozkładem to tylko wiszą.

          A te tabliczki to tylko tramwajom nadają?
          A autobusy, które jeżdżą chyba mało regularnie, to ich nie uświadczą?

          Dziś ludzie pognali na wyprzedaże. Główna atrakcja współczesnego życia ludzkiego.
          • kolabor86 Re: Nie do wiary 29.12.13, 21:16
            To jest właśnie najzabawniejsze - tylko tramwaje będą obsługiwane w ten sposób.
            W większych miastach ma to sporo sensu, bo można stosować różne wariacje przesiadek.
            A u nas będzie: tramwaj nr 1 - za 7 minut. Przyjedzie. Odjedzie. Wtedy wyświetli: tramwaj nr 1 - 10 minut :P
            Jak to dzisiaj? Szał dzieje się od piątku. Zasadniczo też bym potrzebował coś kupić, ale trochę mi się nie chce w ten tłum pchać.
            • rozczarowana-torunianka ostatni już 31.12.13, 16:34
              dzień w 2013 roku
              trochę dobrym
              trochę złym

              Szczęśliwego Nowego Roku 2014,
              dużo radości
              mało przykrości
              planów spełnienia
              realizacji jakiegoś marzenia
              i oby ci, na których liczymy
              byli, gdy ich potrzebujemy,
              żeby w ogóle tacy byli
              • kolabor86 pierwszy dopiero 01.01.14, 22:13
                dzień w 2014 roku
                Oby dobrym ;)

                Szczęśliwego tego nowego roku,
                niechaj gonienie za terminami nie denerwuje, a radość sprawia.
                I niech tych terminów będzie może ciut mniej ;)
                • rozczarowana-torunianka czas szybko leci 03.01.14, 21:42
                  i już trzeci
                  dzień tego roku nowego
                  terminy rachunków się zbliżają.

                  A poza tym
                  śniegu ani na lekarstwo nie ma
                  gdzieś zapodziała się zima
                  w szklarni lubelskiej komuś się zebrało
                  truskawek całkiem niemało
                  a jeszcze kolejne długie święta nadchodzą
                  • rozczarowana-torunianka nic nie trwa wiecznie 04.01.14, 21:45
                    www.youtube.com/watch?v=5pgE4DH3w1Q

                    • kolabor86 Re: nic nie trwa wiecznie 05.01.14, 23:05
                      Szkoda. Znakomity w swoim fachu.

                      Coś deszczowa ta wiosna tej zimy.
                      • rozczarowana-torunianka dziwaczne plebiscyty 07.01.14, 22:50
                        jaki sens mają głosowania na tzw. wydarzenia i to już nie roku, ale całego 25-lecia, w których obok dokonań wymienia się w jednym rzędzie kompromitacje?
                        • kolabor86 Re: dziwaczne plebiscyty 07.01.14, 23:34
                          Czyli widzę, że nic nie straciłem omijając te teksty szerokim łukiem.
                          Spoko, jestem 10 minut do przodu :D
                          • rozczarowana-torunianka Uwaga, nadchodzi 11.01.14, 20:01
                            Zima, ale chyba nieco osłabiona bo ma być tylko 3 na minusie (nad ranem)
                            A wprowadzi ją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
                            i podobno będzie można jutro zbadać stopień własnej dobroci czy przyzwoitości.
                            No ciekawe, ciekawe;)
                            • kolabor86 Re: Uwaga, nadchodzi 12.01.14, 21:36
                              Przyszła Orkiestra, nadchodzi osłabione zimno.
                              Tydzień w okolicach zera się zapowiada.
                              Kto wie, może nawet spadnie śnieg?
                              • rozczarowana-torunianka Re: Uwaga, nadchodzi 17.01.14, 00:04
                                no i spadł śnieg, a nikt tego nie zauważył.
                                Pewnie jeszcze trochę interesujących faktów się zdarzyło, które przeszły bez echa.
                                Można np. wypowiadać się na temat reklam, a może nawet można wypowiedzieć się przeciw reklamom. Ale co z tego wyniknie to oczywiście niewiadomo
                                • rozczarowana-torunianka Re: Uwaga, nadchodzi 19.01.14, 18:10
                                  tym razem mróz się zorientował, że czas ruszyć do ataku.
                                  Trzeba się przygotować na ten sprawdzian.

                                  A w sobotę, na Dworze
                                  Marszałkowskim
                                  bal wydano.
                                  Efekty
                                  pokazano
                                  Śmietankę zebrano

                                  Czy to śmietankę właśnie ubija się na masło?
                                  • kolabor86 Re: Uwaga, nadchodzi 20.01.14, 23:42
                                    Dziwna ta śmietanka. To raczej nie była słodka "trzydziestka" ;)

                                    Ubrałem zimową kurtkę i nawet czapkę!
                                    Panie i Panowie - ogłaszam zimę! Brawa!
                                    • rozczarowana-torunianka szczęśliwie minął 21.01.14, 01:00
                                      blue Monday,
                                      czyli najgorszy dzień w roku.

                                      Rzeczywiście nie był zbyt ciekawy.
                                      Nawet deszcz lodowy padał,
                                      • kolabor86 Re: szczęśliwie minął 21.01.14, 23:10
                                        Damn. Nie wiedziałem. Bodaj bym się jakoś przygotował ;)

                                        Dzisiaj świętują babcie. Zdrowia wszystkim babiczkom!
                                        • rozczarowana-torunianka Re: szczęśliwie minął 22.01.14, 23:44
                                          dzisiaj to chyba już świętowali dziadkowie:)
                                          A poza tym zima wciąż się trzyma
                                          trzeba się przyzwyczajać do klimatu
                                          bo przed nami jeszcze luty - cały
                                          • kolabor86 Re: szczęśliwie minął 23.01.14, 00:13
                                            I marzec. I kwiecień. Nie ma zmiłuj.
                                            No ale przecież: "sorry, taki mamy klimat" :D
                                            • rozczarowana-torunianka Re: szczęśliwie minął 23.01.14, 18:32
                                              cytaty z klasyka stają się coraz popularniejsze.

                                              A dziś w nocy księżyc się przedarł przez chmury i zrobił drogę słońcu!
                                              Wprawdzie od razu zrobiło się zimniej, ale zdecydowanie przyjemniej niż w poprzednie ponure dni.

                                              Niestety, bardzo ponuro zrobiło się na Majdanie ukraińskim.
                                              Ludzie giną a ci, złapani przez Birkut, traktowani są jak więźniowie obozów koncentracyjnych przez hitlerowskich zbrodniarzy. A świat milczy?
                                              • kolabor86 Re: szczęśliwie minął 23.01.14, 23:01
                                                Gdzie się będzie świat wychylał, jak na bidną Ukrainę ino Kreml spogląda. I to tylko z góry...

                                                W Toruniu zaś już niebawem obywatele wydadzą 6 baniek. Od soboty głosowanie!
                                                Chyba wiem, na co można by zagłosować ;)
                                                • rozczarowana-torunianka Re: szczęśliwie minął 25.01.14, 22:34
                                                  A jednak świat się interesuje. Może coś z tego będzie.

                                                  a co z tym głosowaniem? Jakieś dobre typy są?
                                                  • kolabor86 Re: szczęśliwie minął 26.01.14, 00:32
                                                    Może i się interesuje, ale leją się póki co sami Ukraińcy.

                                                    Boisko do sportów hokejowych jest najlepszym typem ze wszystkich dobrych typów.
                                                    Co więcej, dla wysportowanych typów to typ :D
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: szczęśliwie minął 27.01.14, 00:20
                                                    a ten hokej dla wysportowanych typów to na lodzie czy na trawie ma być?
                                                  • kolabor86 Re: szczęśliwie minął 27.01.14, 21:41
                                                    Jeszcze lepiej - ani to, ani to ;)
                                                    Dla unihokeistów oraz hokeistów na rolkach.
                                                    Nie jest to jednak żadna blokada, bo zasadniczo często bywa tak, że ludzie z tego środowiska grają we wszystko, co z kijem związane.
                                                  • rozczarowana-torunianka kije 29.01.14, 22:05
                                                    co z kijem związane?
                                                    A jest taka bajka związana z kijami - kije samobije.
                                                    Fajna sprawa;)
                                                  • kolabor86 Re: kije 29.01.14, 22:44
                                                    Wiedziałem, że ten motyw tu wpadnie :)
                                                    Kije - bramkobije są zdecydowanie lepsze, ha!
    • rozczarowana-torunianka Luty 01.02.14, 22:48
      Jest takie przysłowie "Idzie luty, podkuj buty".
      A tu proszę, luty przyszedł i chyba kalosze trzeba będzie zakładać.
      Wszystko się topi, temperatura na plusie.
      W Zakopanem +10! A ludzie pojechali na narty tamże.
      Są narty wodne?
      • kolabor86 Re: Luty 02.02.14, 22:29
        Ciekawe, czy powtarza się właśnie scenariusz z zeszłego roku. Jeżeli dobrze pamiętam, to wtedy też zima odpoczęła, wszystkich nabrała, po czym zaatakowała znowu i trzymała do Wielkanocy.
        Tak czy siak w tygodniu może zdarzać się 'koszmar kierowcy' - plus w dzień, minus w nocy.
        Szklanka rano. I to nie szklanka soku :)
        • kolabor86 Wszędzie kasa 05.02.14, 00:21
          Głosowanie budżetowe zakończone. Po drodze jednak okazało się, że w drodze po obywatelskie pieniądze ktoś postanowił sobie dopomóc danymi innych osób.

          Po pieniądze sięga też gazeta i każe sobie płacić za artykuły.
          Moje oficjalne stanowisko w tej sprawie:
          aaaaaaaahahahahahaha
          • rozczarowana-torunianka Re: Wszędzie kasa 05.02.14, 22:41
            czy powinnam powiedzieć a nie mówiłam;)?
            Ciekawe kto mógł sobie pomóc danymi innych osób.

            Czy w kolejnych głosowaniach też tak będzie?
            Cienki sierp księżyca za oknem. Ciekawe jak Twardowski sobie radzi?
            • kolabor86 Re: Wszędzie kasa 06.02.14, 00:12
              Głosowanie zakończone, a w tej sprawie wciąż cicho-sza.
              Walka była ostra i chyba się komuś udzieliło za bardzo :)
              • rozczarowana-torunianka Re: Wszędzie kasa 07.02.14, 00:30
                och, tak to już jest, że jest o co to się walczy;)

                A dzisiaj polskie kino w Nju Jorku i to promowane przez Scorsese.
                • kolabor86 Re: Wszędzie kasa 10.02.14, 23:38
                  Póki co głosów ubywa. Niedawno media trąbiły o 46 tysiącach głosów, wczoraj czytałem o trzydziestu, dzisiaj wyborcza rzuciła, że 22. Jak tak dalej pójdzie, to będzie około tysiaka i boisko przejdzie :D
                  • rozczarowana-torunianka Re: ubytki 11.02.14, 21:52
                    ubywanie głosów jest skutkiem wycofywania się głosujących
                    czy weryfikacji głosujących przez urzędników?

                    Czy podstawą weryfikacji jest obiekt na który głosujący głosowali?
                    • kolabor86 Re: ubytki 11.02.14, 22:52
                      Oby to ostatnie.
                      Głosy, które popierają inne inicjatywy niż boisko, powinny być nieważne ;)
                      • rozczarowana-torunianka Re: ubytki 13.02.14, 22:17
                        Niech tak się stanie:)

                        Mamy już dwa medale i to złote.
    • rozczarowana-torunianka wyniki 14.02.14, 21:54
      no to wygrali ci co powinni w dzieleniu obywatelskiego budżetu
      wygrało też odpowiednie wydarzenie ćwierćwiecza
      i wygra odpowiedni bohater ćwierćwiecza;)

      a na pocieszenie Walentynki dla mas w autobusach i tramwajach czy czymś tam jeszcze.
      • kolabor86 Re: wyniki 18.02.14, 01:52
        Byłem pod wrażeniem - może dlatego mam takie opóźnienie tutaj :)
        Bardzo mi się podobał własny wynik, ale też nieźle zaszaleli zwycięzcy.
        Choć cały budżet daje sporo do myślenia, skoro w teorii ma opierać się na inicjatywach obywatelskich, a kasę zgarniają publiczne instytucje. Jakby nie patrzeć możliwości zbierania podpisów mają o kilka lat świetlnych większe.
        Dobra zabawa, dobra nauka, dobra rzecz - warto się bawić w kolejnych edycjach :)
        • rozczarowana-torunianka Re: wyniki 18.02.14, 21:45
          A może warto postarać się o zmianę zasad, aby budżet obywatelski był obywatelski a nie dla instytucji, które powinny być finansowane z innych funduszy.

          A poza tym do myślenia dają komentarze
          torun.gazeta.pl/torun/1,48723,15461686,Budzet_obywatelski__Wybralismy_43_inwestycje.html
          ( i to pomysł był entuzjastycznie przyjęty a przegrał z budową lokalnej uliczki, gdzie stoi 5 domów na krzyż. stosunek głosów 1200:270. Żaden inny projekt w mieście nie uzyskał takiej liczby głosów, najpopularniejszy projekt miejski otrzymał dwa razy tyle, co budowa małej uliczki.)
          • kolabor86 Re: wyniki 18.02.14, 23:11
            Widziałem również ten komentarz. Ciekawa sprawa. Może faktycznie udało się tyle znajomych namówić do głosowania. Zdaje się, że chodzi o Jakubskie, a tam niespecjalnie było z czego wybierać.
            Swoją drogą spływa coraz więcej wniosków, że budżet trzeba doskonalić. Swoją rolę do odegrania mają nie tylko urzędnicy, ale i mieszkańcy. Budżet nie powinien być dostępny dla instytucji publicznych na przykład. Z drugiej strony miło by było, gdyby mieszkańcy widzieli w budżecie coś więcej, niż tylko możliwość ułożenia sobie kawałka asfaltu pod nosem. Ewidentnie Toruń jeszcze nie gotowy na takie rzeczy, ale i tak w skali kraju radzi sobie całkiem nieźle. Szlak przetarty :)
            • rozczarowana-torunianka Re: wyniki 20.02.14, 19:06
              dziś film polecam
              www.youtube.com/watch?v=Hvds2AIiWLA
              i cieszę się, że negocjacje w sprawie zakończenia tych drastycznych wydarzeń prowadzone są przez naszego krajana pana ministra Radka Sikorskiego.
              Natomiast zszokowana jestem poziomem komentarzy (wielu komentarzy) pod informacjami o tych koszmarnych wydarzeniach.
              • kolabor86 Re: wyniki 23.02.14, 22:01
                Filmik robi furorę w internetach.
                Dzisiaj widziałem już materiał z podziękowaniami dla Polaków:
                www.youtube.com/watch?v=VSoSFz2D_n0
                • rozczarowana-torunianka Re: wyniki 02.03.14, 21:38
                  No tak, ale w tym filmiku, który widziałam w telewizorze, jest głównie mowa o tym, że Europa milczała. Miejmy nadzieję, że teraz milczeć nie będzie choćby w trosce o własne bezpieczeństwo.

                  A z innych spraw - Donatan jedzie na Eurowizję
                  Szczuka chce NAS w Parlamencie Europejskim reprezentować. Noooooo, ciekawe
                  • rozczarowana-torunianka wiosna 09.03.14, 00:11
                    Wiosna w dzień, półksiężyc teraz przez okno podgląda co się dzieje w naszych klatkach.
                    A z ciekawych i kulturalnych rzeczy filmik
                    www.youtube.com/watch?v=i7W3ICpONVs
                    • kolabor86 Re: wiosna 11.03.14, 23:43
                      Świetne wyczucie u malucha, ale ojciec i tak już pewnie postanowił, że skończy medycynę :D

                      Ależ ciepłem zawiewa. Jak to tak? O tej porze? Do ciepła jeszcze lekko miesiąc...
                      • rozczarowana-torunianka Re: wiosna 14.03.14, 22:16
                        ale mamusia chyba też będzie miała coś do powiedzenia w sprawie, a skoro sama dyryguje to może pozwoli dziecku się realizować. No chyba, że finansowo nie da się z tego zajęcia wyżyć.

                        A ciepło niedługo się ma skończyć. Idą "mrozy", które się zagubiły;)
                        • rozczarowana-torunianka Wiosna 20.03.14, 21:45
                          Wiosna w tym roku o dzień wcześniej?
                          Naprawdę przyszła. Oby została.
                          • kolabor86 Re: Wiosna 22.03.14, 00:59
                            Wiosna świętowała niesamowicie dzisiaj. Niemniej przesadziła z obchodami i teraz musi odpocząć. Do mrozów jednak daleko ;)

                            Gorąco zaś wciąż pomiędzy sąsiadami - jak zwykle, kłócą się o kasę :)
                            • rozczarowana-torunianka Re: Wiosna 22.03.14, 22:47
                              a teraz pada więc wkrótce się zazieleni i pojawi się może morze tulipanów żółtych, białych, czerwonych. Te jednak w całej swej masie nie zatarasują mostu, jak masa rowerowa.
                              • kolabor86 Re: Wiosna 23.03.14, 22:33
                                Przed nami dwa dni mżawek, deszczyków i zimna. Co jest kurde? Wiosna w kończy przyszła, czy jesień?
    • rozczarowana-torunianka szczęśliwy Toruń 22.03.14, 23:18
      taniec zadowolonych na ulicach Torunia. Interesujący

      www.youtube.com/watch?v=SCgGZf-HAfQ
      Ale Bermudy pokazały lepszy szoł. Chyba bardziej zadowoleni z życia;)

      www.youtube.com/watch?v=-enD_X3GMTc
      • kolabor86 Re: szczęśliwy Toruń 23.03.14, 22:34
        Może i komercjalizacja kawałka na niespotykaną skalę, ale lubię te klipy każdego miasta i każdej uczelni ;) Dobra zabawa zawsze spoko :D
        • rozczarowana-torunianka godzina 29.03.14, 22:10
          godzina dla Ziemi - wyłączone światła. Moje nie bo nie pamiętałam o tym, a poza tym podobno nie ma to znaczenia bo pobór mocy jest największy przy włączaniu (ponownym;)

          kolejna godzina - zabrana dziś. Ta godzina też nie ma znaczenia dla gospodarki.

          Może warto byłoby zadbać o inną godzinę. Godzinę dla siebie;)
          • kolabor86 Re: godzina 02.04.14, 00:28
            Pewka, że to pic na wodę fotomontaż. Podobnie jak zmiana czasu.
            Coś z tym trzeba zrobić. Do kogo dzwonić w tej sprawie? :)

            Tymczasem 1 kwietnia za nami. Jesteśmy bezpieczni. Ludzie, którzy usilnie próbują w każdej sytuacji częstować nas suchymi żartami, już nam nie zagrażają :D
            • rozczarowana-torunianka Re: godzina 05.04.14, 00:29
              nowy budżet partycypacyjny i nowe wnioski
              po długim a celowym trzymaniu w napięciu ZIT zatwierdzony
              to czym teraz mamy się przejmować?
              • rozczarowana-torunianka nie tylko godzina ale dzień 05.04.14, 22:46
                podobno dzisiaj we Francji był dzień uprzejmego kierowcy
                a w Anglii dla odmiany - dzień bez makijażu. Ale chyba bez udziału celebrytów;)

                A u nas był dzień bez deszczu.
                • kolabor86 Re: nie tylko godzina ale dzień 06.04.14, 00:27
                  Znajomy mi zakomunikował dzisiaj rano, że dzisiaj mamy dzień trzeźwości. Niemniej jak tak patrzę po internetach, to coś tu się nie zgadza.
                  Dzień bez deszczu również w niedzielę. A później jak się zacznie... :)
                  • rozczarowana-torunianka zmierzcha 06.04.14, 20:02
                    no właśnie. Zmierzch w całej krasie. Słońce już się schowało. (Ładnie dzisiaj podgrzewało.) A teraz chmury szare na niebie ze śladami nikłymi zorzy wieczornej, w tle dachy i kominy.
                    Zapaliły się właśnie lampy uliczne. Jest pięknie;)

                    A dziś jarmarki przedświąteczne już były. Kolejna niedziela to Niedziela Palmowa.
                    • kolabor86 Re: zmierzcha 06.04.14, 22:15
                      Zmierzch w całej krasie. Jakoś tak mnie naszło na zmierzch nadmorski. Obowiązkowa pozycja na ten rok :)
                      • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 07.04.14, 20:48
                        Zmierzch nad morzem.... marzenie:)
                        Nad morzem to nawet świt być może.

                        a dzisiaj dzień bez słońca.
                        A w telewizorze wynalazcy. Pierwszy młody chłopak skonstruował inteligentny wózek inwalidzki, tak inteligentny, że aż trudno to sobie wyobrazić. Wózek, który potrafi wezwać pomoc dla swojego właściciela, jeżeli ten straci przytomność. Reaguje nie tylko na komendy z tabletu, ale ruchy gałki ocznej i reakcje organizmu. Chłopak chciał wprowadzić wózek do produkcji, ale urzędnicy stwierdzili, że w Polsce ludzi niepełnosprawnych brak.
                        • kolabor86 Re: zmierzcha 08.04.14, 21:19
                          Hah, oto Polska właśnie. Tutaj obowiązują dwie kategorie odnośnie stanu zdrowia:
                          albo się jest zdrowym albo się jest w szpitalu.
                          Cała reszta, hm... jakoś musi sobie poradzić.
                          • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 09.04.14, 23:11
                            twórca inteligentnego fotela wygrał ten konkurs, mimo że inne propozycje też były atrakcyjne.
                            Może teraz ci urzędnicy chociaż trochę się zawstydzą.
                            Ale z drugiej strony, to nie liczyłabym na ten wstyd; przy relacjach z HP to po prostu pestka.
                            Niestety, urzędnicza codzienność jest porażająca. Trzeci świat wciąż tam jest obecny.

                            A dziś nie było już tak ładnie i ciepło.
                            • kolabor86 Re: zmierzcha 12.04.14, 22:22
                              Haha, spodziewałaś się torunianko takich wpisów jak poniżej o zmierzchu?
                              Dobrze, że nam nic tutaj nie przeszkadza.
                              Próbowali już, ale wszystkim szybko się nudziło :)
                              • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 13.04.14, 22:36
                                :) okazuje się, że pół świata interesuje się rozmowami o zmierzchu, a co więcej co poniektórzy nawet zechcieli wtrącić swoje 3 grosze/centy.
                                Niedziela palmowa za nami. Dziś tryumf, a za chwilę ukrzyżowanie. Takie ludzkie emocje.
                                • kolabor86 Re: zmierzcha 15.04.14, 23:42
                                  Pół świata lgnie do zmierzchu, ale nikogo nie obchodzi kultura.
                                  Wycięto ją w pień :/
                                  Wrzucili nas do ogólnego syfu, a ja w ulubionych mam teraz jakieś forum o nazwie "testownica".
                                  Komu to potrzebne? :P
                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 16.04.14, 22:22
                                    No właśnie!
                                    Jest takie powiedzenie "a u nas technikaja balszaja no kultury brak":P

                                    Nawet zalogować trzeba się inaczej.
                                    A poza tym zgłoszone do skasowania śmieci wciąż tu są.
                                    Nie ma kto posprzątać, a Święta za pasem;)

                                    kolabor86 napisał:

                                    > Pół świata lgnie do zmierzchu, ale nikogo nie obchodzi kultura.
                                    > Wycięto ją w pień :/
                                    > Wrzucili nas do ogólnego syfu, a ja w ulubionych mam teraz jakieś forum o nazwi
                                    > e "testownica".
                                    > Komu to potrzebne? :P
                                    • kolabor86 Re: zmierzcha 16.04.14, 23:51
                                      Fakt faktem, że na kulturę tylko my zaglądaliśmy ;)
                                      No ale my tu jesteśmy od lat... (dobre pytanie?) i należą nam się specjalne względy przecież :)
                                      • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 20.04.14, 01:18
                                        Wesołych Świąt Wielkanocnych
                                        Pogoda zapowiada się murowana
                                        więc smacznego jajka
                                        na Wielkanocne Śniadanie, już za kilka godzin.
                                        • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 20.04.14, 19:58
                                          Pierwszy dzień Świąt już mija
                                          tak jak pogoda, która miała być murowana,
                                          ale deszcz też się przyda przyrodzie,
                                          która w pełnym rozkwicie
                                          cieszy oko

                                          Jeżeli tak dotrwa do jutra to będzie prawdziwy lany poniedziałek
                                          • kolabor86 Re: zmierzcha 21.04.14, 21:46
                                            Lany poniedziałek nad wyraz słoneczny :)
                                            Koniec świętowania, czas wrócić do obowiązków.
                                            Całe szczęście, dzięki umiejętnemu żonglowaniu urlopem, z najbliższych pięciu tygodni tylko jeden będzie pełnym tygodniem pracy od poniedziałku do piątku :D
                                            • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 24.04.14, 00:02
                                              sztuka żonglowania nie każdemu jest znana.
                                              To powodzenia w tej żonglerce.

                                              Dziś trochę grzmiało, trochę popadało, a poza tym był to dzień książki.
                                              • kolabor86 Re: zmierzcha 24.04.14, 22:57
                                                No właśnie kurczaki.
                                                A ja żadnej tego dnia nie ruszyłem.
                                                Słabizna. Książki mogą się obrazić...
                                                • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 24.04.14, 23:18
                                                  książki też potrzebują odpoczynku więc może takie ich potraktowanie w dniu ich święta mogło im się spodobać;)
                                                  Chyba pogoda nam się popsuje.
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha 26.04.14, 01:18
                                                    No faktycznie, a i ja postarałem się już trochę nadrobić ;)

                                                    Pogoda się skisi i to akurat na tak dobrze zapowiadający się weekend.
                                                    Człowiek tu chciał sporty uruchomić na dworze, festiwal pozwiedzać, to się rozpada i tyle będzie z tego wszystkiego.
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha 26.04.14, 18:03
                                                    krakersi kraczą, a pogoda całkiem niezła.

                                                    Dziś dzień tańca i rowerów.
                                                    I pielgrzymki do Rzymu ruszyły a jutrzejsze kanonizacje
                                                    2 Papieżów będzie kanonizowało 2 Papieżów

                                                    Rosja mięknie.
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha 26.04.14, 23:46
                                                    Czy aby na pewno? :)

                                                    Rosja mięknie? Wielki sukces europejskiej dyplomacji! :P
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha w Rzymie 27.04.14, 22:09
                                                    dziś dzień kanonizacji Jana Pawła II.
                                                    Tak ważna uroczystość, ale brakowało radości.
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha w Rzymie 27.04.14, 23:08
                                                    Trochę tego wszystkiego nie rozumiem.
                                                    Wielki człowiek, ale żeby inni ludzie dawali sobie prawo nadawania tytułu świętego?
                                                    Dla mnie to za dużo, wiara moja idzie trochę w inną stronę :)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha w Rzymie 28.04.14, 21:25
                                                    skoro nie rozumiesz to może lepiej nie będziemy tego tematu rozwijać bo wolałabym nie czytać czegoś w stylu niejakiego mikołajewskiego + komentarzy do tego.

                                                    Myślę, że tego rodzaju działania odbywają się na podobnej zasadzie jak potwierdzenie innych ludzkich umiejętności, kwalifikacji przez wydanie jakiegoś świadectwa, minimum maturalnego. Podobne umiejętności i kwalifikacje można mieć oczywiście także bez takowego świadectwa, ale przyjęło się, że ludzie chcą takie potwierdzenie wydane przez innych ludzi mieć i tyle.

                                                    A tak z innej beczki. Ponieważ wątek jest Twój to może spróbuj postarać się o wyczyszczenie tego badziewia na końcu. Ja już dwa razy do kosza wrzucałam, ale bez powodzenia. Leniwa jakaś administracja od wyższych celów.
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha w Rzymie 30.04.14, 00:04
                                                    Ja natomiast wolałbym nie czytać na ogólnodostępnym forum wytycznych do tego co można pisać, a co nie :]
                                                    A nie rozumiem właśnie tego, co tutaj torunianko próbowałaś wyjaśnić. To nie jest tak, że ja sobie olewam i piszę złośliwie z boku, trzymając jednocześnie kciuki za wynalazki w stylu kościoła latającego potwora spaghetti. W kościele jestem często i widzę problem. Problem w religii, opierającej się na ludziach. Jakby ważniejsza jest wiara i rozmowa z Bogiem od czczenia obrazów czy włosów świętych. Powierzchownie i krótko o moim zdaniu, bo miałem nie rozwijać :]

                                                    Administracja zaś wzięła się do roboty. Nie żebym coś ostro działał :)
                                                    Nawet mnie nie było dwa dni, a tu czyściutko, że przejrzeć się można, ha!
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha w Rzymie 01.05.14, 23:26
                                                    Spowiedź wysłuchana. Rozumiem, że jesteś zwolennikiem powrotu Ikonoklazmu.
                                                    Proszę bardzo, ale ja nie dołączę;)

                                                    A dzisiaj Święto Pracy świętowałam pracą u podstaw.
                                                    No i jeszcze przy okazji posłuchałam koncertu z okazji 10. rocznicy wstąpienia do UE. Wind of change wciąż dobrze brzmi mimo iż nie w oryginalnym wykonaniu. Ale największe wrażenie zrobiły na mnie piszczące małolaty....
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha w Rzymie 02.05.14, 01:07
                                                    Wczoraj dziesięciolecie, dzisiaj czas flagi - najmłodsze święto, ale bardzo pozytywne :)

                                                    Piszczące małolaty zawsze robią wrażenie - prawdopodobnie dlatego, że ciężko się wtedy skupić na czymś innym ;)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha coraz później 02.05.14, 22:27
                                                    Dzień Flagi dla flagi nie był zbyt udany. Najpierw zaskoczyło ją zimno, a potem deszcz sprawił, że zamiast łopotać dumnie na wietrze sflaczała nieco.
                                                    Trochę flag było widać. Niektóre obok dominującej odzieży nie zawsze wierzchniej;P

                                                    A co poza tym się działo?
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha coraz później 03.05.14, 00:44
                                                    Dzień flagi w pracy - słaba koncepcja. Na tyle wpadłem w rytm zwykłego dnia, że zupełnie zapomniałem o święcie trzeciego maja. Cały dzień byłem święcie przekonany, że sobota - spoko dzień na zakupy. Taka wtopa :)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha coraz później 04.05.14, 23:31
                                                    No jak można było zapomnieć o Święcie Trzeciego Maja?
                                                    Mam nadzieję, że przeżyłeś jakoś na zapasach;)

                                                    A dziś podobno był jakiś dzień/święto mówienia prawdy

                                                    Jedna z prawd, którą niedawno wygłosił Stephen Hawking to ostrzeżenie że superinteligentne maszyny, które tak bardzo chcemy stworzyć mogą, być... ostatnim wytworem ludzkości.

                                                    Od dawna się tego boję. Już teraz przerabia mnie od czasu do czasu zwykły edytor tekstu. a jak się pojawią roboty - nie, nie, sama sobie takiego nie zafunduję, ale co jak trafię na takiego na ulicy, albo niedajboże we własnej klatce schodowej się z nim zderzę?
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha coraz później 06.05.14, 00:28
                                                    Nie no, jak już było to wiedziałem. Zapomniałem o nim drugiego ;)
                                                    Zapasy spokojnie dały radę. Całe szczęście nie należę jeszcze do ludzi, którzy przed jednym dniem wolnego muszą wywozić 3 kosze zakupów ze sklepu :)

                                                    Dzień mówienia prawdy - to powinien być dzień jak co dzień.

                                                    Tak, też to czytałem. I gość ma pierdyliard procent racji. Jest tylko jedno ale - nikt go nie posłucha. Bo po co?
                                                    Tymczasem dobry materiał w tym temacie:
                                                    www.youtube.com/watch?v=Z7dLU6fk9QY&feature=share
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha coraz później 06.05.14, 22:26
                                                    filmik dobry, tylko czy ci do których jest adresowany go obejrzą?
                                                    Ale our collaboration is still going on;) Am I right?
                                                  • hototogitsu Re: zmierzcha coraz później 07.05.14, 03:23
                                                    To "prywatny" wątek czy można się podpiąć ? :)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha coraz później 07.05.14, 22:11
                                                    goście o zmierzchu mile widziani.
                                                    Wątek nie jest prywatny, myślę że jego założyciel też będzie zadowolony, że kolaboracja zatacza szersze kręgi;)

                                                    Kasztany kwitną, matury trwają
                                                    Jutro juwenalia
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha coraz później 07.05.14, 23:02
                                                    Dzień dobry wieczór! Witamy serdecznie wszystkich, pragnących konsekwentnie zmierzch podziwiać ;)
                                                    Nadmienić jednak wypada, że nie ma właściciela tego wątku. Wątek jest dobrem wspólnoty zmierzchowej. Zmierzchową racją stanu! Kolaboracja niech kwitnie! :)

                                                    Juwenalia... muszę być już naprawdę stary skoro mnie to ani ziębi ani parzy :P Ale może jakoś z ludzikami zbierzemy grupkę i pojedziemy posłuchać, a co!
                                                  • hototogitsu Re: zmierzcha coraz później 08.05.14, 00:29
                                                    Mój conocny spacer. W pubach pełno ludzi, ale o człowieka jakoś niełatwo.
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha coraz później 08.05.14, 20:00
                                                    hmmm, w pubie byłam tak mniej więcej miesiąc temu, ale nie w Toruniu.
                                                    Nie byłam człowiekiem?;) Zjeść coś musiałam, a akurat przed pubem się rozpadało;)

                                                    Po co chodzi się do pubu? Odreagować stres? Wykrzyczeć się? Pokazać się?
                                                  • kolabor86 Re: zmierzcha coraz później 08.05.14, 21:08
                                                    To zależy jaki pub. Często ostatnie bierze górę, a wtedy faktycznie człowieka ze świecą szukać.
                                                    Zjeść w pubie? Uczta składała się z frytek czy nuggetsów? :)
                                                  • hototogitsu Re: zmierzcha coraz później 08.05.14, 21:36
                                                    Po co ? No... pracuję przez net, w Toruniu jestem "czasowo", także do pubu- popatrzeć na ludzi i popatrzeć jak się zachowują :). Ot- ZOO z homo-nie-zawsze-sapiensami
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha coraz później 09.05.14, 21:45
                                                    składnikiem uczty było małe piwo, jak to w pubie, ale jeszcze coś bardziej konkretnego, chociaż nie zapamiętałam menu;)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: zmierzcha coraz później 09.05.14, 21:55
                                                    za szybko wysłałam bo miałam jeszcze sugestie dla poszukujących człowieka

                                                    Może nie w pubie należy go szukać tylko bliżej siebie? Często szukamy daleko a nie dostrzegamy tego co blisko nas, w zasięgu wzroku.

                                                    A jak i to zawiedzie to są inne miejsca jak np.
                                                    Dobry koncert w dobrej sprawie. 25 maja w Dworze Artusa "Koncert dla Michała" organizują
                                                    a powód dobry i chyba niejeden człowiek się tam znajdzie
                                                    Michał urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Mając 18 lat wygrał walkę z nowotworem złośliwym kości kolana, co niestety przypłacił amputacją prawej nogi. W wieku 28 lat przeszedł udar mózgu. W 2013 roku dzięki wsparciu sponsorów i przyjaciół udało mu się uzbierać upragnioną kwotę konieczną do tego, aby zakupić nową protezę. Mimo, że pracuje, koszty jej utrzymania oraz wydatki na dalszą rehabilitację przewyższają jego możliwości finansowe. Wciąż szuka sponsorów.

                                                    A tu są jeszcze dodatkowe informacje: www.gramydlamichala.blogspot.com
    • rozczarowana-torunianka Juwenalia i ... 08.05.14, 20:10
      Niektórzy studenci naprawdę ciekawe pomysły mają na przebranie się. Jeden zajmował się żonglerką i całkiem nieźle mu to wychodziło.

      A dziś w Kopenhadze.... Słowianki będą czarować;)
      • kolabor86 Re: Juwenalia i ... 08.05.14, 21:10
        Szkoda, że świetne pomysły trochę giną w ogólnej przeciętności i obstawianiu wszystkich dostępnych skrzyżowań od 6 rano :P
        Nasz toruński rysownik widzi to tak: scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/10352786_735202593198162_4038949164151673432_n.jpg ;)

        Słowianki zdecydowanie mają czym czarować. Tylko pytanie, czy o to chodzi w tym konkursie?
        • hototogitsu Re: Juwenalia i ... 08.05.14, 21:38
          Jak o czary to trzeba było ekipę z ZUS-u im posłać, a nie- amatorki jakieś ;) ...
          • rozczarowana-torunianka Re: Juwenalia i ... 09.05.14, 22:05
            Amatorki nie amatorki, a przeszły do finału.

            Natomiast o co chodzi w takim szole Eurowizyjnym? Nie bardzo wiem. Raczej jednak nie jest to forum dla piosenki ambitnej i zaangażowanej. Pioseneczka wybijała się spośród innych jednakowo niemal brzmiących zawodzeń. A dziewczyny ładne, kostiumy też, taniec zawodowy - Mazowszanki. W każdym razie zdecydowanie wolę polskie Mazowsze z Cleo od austriackiego Wursta Kończyty.
            • hototogitsu Re: Juwenalia i ... 09.05.14, 23:10
              De gustibus et coloribus... IMO sukces jest raczej dziełem polskiej polonii + ogólnej sytuacji politycznej niż zalet samego utworu (który- mówiąc między nami- po angielsku stracił wszystko co miał i brzmiał jak szczekanie kulawego psa). A co do kobiety z brodą- gusta publiki się nie zmieniają. Kiedyś takie cuda pokazywali w cyrkach, teraz też- jak widać- pokazują.
              • jacek-jacenty Re: Juwenalia i ... 09.05.14, 23:28
                Przepraszam za chwilowe wtrącenie się (pewno to się wytnie).
                W tym konkursie do nie baba z brodą startowała, ale jakiś chory człowiek. (Przez chwilę musiałem słuchać co to za facet i jak go promuje publiczna telewizja z misją).
                Facet ma ponoć na imię Thomas a przebiera się za kobietę.
                To normalne nie jest. Ja nie mówię, że zbok, ale transwestyta( czy jakoś tak).
                A o gustach się nie dyskutuje. Tak po polsku :)
                • rozczarowana-torunianka Emocje Euro 11.05.14, 22:23
                  a czemuż miałoby się normalne posty wycinać?
                  Wycina się tylko jakieś reklamy niewiadomoczego.

                  Eurowizyjne emocje za nami. Wygrana zgodnie z przewidywaniami;) Jegojej piosenka po odłączeniu obrazu nawet chyba nie była taka zła, ale i tak wolę nasz szoł od tego wygranego. A najbardziej podobało mi się drugie miejsce, miły bezpretensjonalny duet w stylu trochę chyba naszej Anity Lipnickiej i Portera, chociaż u nich trochę więcej się działo.
                  Ale głosowanie w tym konkursie od dawna dość dziwaczne jest. Wygrywają emocje i polityczne poparcie dla sąsiadów, albo wręcz przeciwnie.

                  To Euro już za nami. Przed nami kolejne - Eurowybory, w których najbardziej podobały mi się dzisiaj deklaracje jakiejś nowej prawicy, której kandydaci ubiegają się o mandat bo są przeciwni Unii. To się nazywa poświęcenie dla idei:D

                  • hototogitsu Re: Emocje Euro 12.05.14, 03:13
                    Chyba jednak wolę wybierać piosenki (niezależnie od tego, kto je śpiewa) niż polityków.

                    Co do wieczorów- czy Wy też macie problemy z dzikami (to nie literówka, nie chodzi o panie z Cocomo) ? Brzmi może zabawnie, ale po tej 22-23 nie da się przejść z Łódzkiej na stare miasto bo całe stadko radośnie blokuje drogę. Krzyku, klaskania czy tupania nijak się nie boją, nie do końca wiadomo co z nimi robić bo raz- świnia, dwa- zwierzę duże, może zrobić przykrość a trzy- prowadzają się z warchlakami (naliczyłem 8 ostatnio), co pewnie nie poprawia im temperamentu.
                    • rozczarowana-torunianka dzikie Emocje ;) 12.05.14, 22:56
                      dziki, w środku miasta europejskiego? Nie! nie do wiary!
                      Ale Łódzka to chyba przelotowa ulica to jak sobie dziki z samochodami radzą?
                      A pieszym nie zazdroszczę. Te stadka z warchlakami to mogą mieć temperament dopiero. Lepiej trzymać się z daleka. Może trzeba jakimś służbom leśnym to zgłosić? Ostatecznie jest u nas Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu
                      ul. Mickiewicza 9
                      87-100 Toruń
                      tel: 56 65 84 300
                      fax: 56 65 84 366
                      www: www.torun.lasy.gov.pl
                      e-mail: rdlp@torun.lasy.gov.pl
                      Dyrektor:
                      inż. Janusz Kaczmarek

                      Albo może radnym z dzielnicy problem zgłosić niech zaradzą temu problemowi;)

                    • kolabor86 Re: Emocje Euro 12.05.14, 22:59
                      Kiedyś biegały po Skarpie i Bielawach. Mi jeden taki zwierz próbował blokować Olsztyńską. Późno było, ruchu prawie żadnego, to cwaniak łaził po jezdni jak po chodniku.
                      Niemniej dzik też człowiek i ciekawy świata jest. Otworzyli most na Wschodniej, to dziki czym prędzej dzida za wodę. Zwiedziły, połaziły i stwierdziły, że zostają - musiały jedynie jakieś klawe zalesienie znaleźć. Poszły więc do Łódzkiej, zapewne chodnikiem wzdłuż trasy. Ewentualnie znalazły jakieś przejście... na dziko.
                  • jacek-jacenty Re: Emocje Euro 12.05.14, 18:51
                    Do wycięcia, bo się "wtrancam" w nieswoje "Rozmowy o zmierzchu" :)
                    Ale masz rację, że jakby wyłączyć obraz, to byłaby nawet fajna piosenka, nieźle zaśpiewana.
                    Mnie czasem coś muzycznego się podoba a przeważnie nie mam zielonego pojęcia jak wykonawca wygląda, z kim się teraz rozwiódł, z kim go widziano, itd :)
                    A jeśli chodzi o najbliższe wybory, to nie mam zdania czy lepiej tego pana wysłać do Brukseli/Strasburga, czy ma być ciekawostką wyborczą za chwilę w następnych wyborach.
                    Zresztą i tak głos na osobę nie ma żadnego znaczenia. Tzw. "jedynki" wygrają.
                    • rozczarowana-torunianka Re: Emocje Euro 12.05.14, 23:05
                      no właśnie. to co przeszkadza to nachalna propaganda i naciski.

                      A w wysyłanie jakichś krzykaczy do Brukseli, aby tu nie startowali w kolejnych wyborach, to bym bawić się nie chciała. Wolę jednak aby reprezentował nas tam ktoś z klasą, doświadczeniem i znajomością języka przy pomocy której to będzie mógł negocjować także w kuluarach, a nie jedynie za pośrednictwem tłumacza na sesji.

                      Takich ludzi po prostu się nie wybiera. A to, że wchodzą tylko jedynki to nie jest prawda. Nie zamierzam głosować na jedynkę i myślę, że nawet mój kandydat przejdzie;)
                      • hototogitsu Klechdy toruńskie 13.05.14, 05:22
                        Ludzie z klasą, doświadczeniem i znajomością języka wśród naszej klasy politycznej ? No no... Trzeba było zacząć od "Za górami, za lasami... ", pasowałoby :)

                        Wczoraj pod mostem udało mi się zobaczyć bobra. Znaczy... nie, nie za przyczyną jakiejść uczynnej koleżanki. Zwierzaka. Jakoś ruch drogowy nieprzesadnie mu przeszkadzał. Mnie też miał w ... płetwie.
                        • rozczarowana-torunianka Re: Klechdy toruńskie 14.05.14, 20:10
                          eee, może nie bez wad i absolutne ideały, ale tak, znajdą się tacy także za lasami lewobrzeżnymi;)

                          Uwaga z pałętaniem się pod mostami. Poza zwierzakami niebezpiecznymi także niebezpieczeństwo z góry nadchodzi. Ulewy się szykują i to jakie...
                          A jak tak te bobry przepiłują przęsło mostu noego (ha! samo to w mi się zgubiło i rezygnuję z poprawki) to odwrót może być nieodwracalnie zaprzepaszczony.
                          • hototogitsu Re: Klechdy toruńskie 14.05.14, 21:19
                            Skoro most Noego to odpowiedź może być tylko jedna- po nas choćby potop :). A ilość zwierzaków okołotoruńskich coraz bardziej mnie zaskakuje. Nie tylko po zmierzchu.
                            • kolabor86 Re: Klechdy toruńskie 14.05.14, 23:06
                              Najnowsze (niemalże) wieści z frontu. Całkiem niedawno po Fałata biegała sobie sarenka.
                              Czy te zwierzaki szykują jakąś dywersję, czy co?
                              • rozczarowana-torunianka Re: Klechdy toruńskie 15.05.14, 19:33
                                Z tego co Wy tu Panowie opowiadacie to jeden wniosek nieodparcie się nasuwa.
                                Mamy do czynienia ze zjawiskiem reinkarnacji!

                                Sarenki biegające po Fałata ulicy, bobry podgryzające przęsła mostu Noego z takim trudem zbudowanego i te za przeproszeniem dzikie świnie szukające koryta na Łódzkiej
                                i jeszcze cała nienazwana masa innej zwierzyny i ptaszyny ciągnącej do miasta swojego poprzedniego wcielenia....

                                No chyba, że tak wracając po zmierzchu już, a nawet bardziej o świcie sami nie bardzo wiecie co widzicie. I jeszcze do kompletu tu brak białej myszki lub pink elephant.
                                • hototogitsu W Polskę idziemy... 15.05.14, 19:46
                                  "jeszcze do kompletu tu brak białej myszki lub pink elephant."- Było nie było- jutro piątek. Jeśli wieczór zmieni się w tzw "miły wieczorek z piątku na wtorek", to tak myszki jak i czteeeeery słoooooonie różowe słooooonie gwarantowane. Podobnie jak "wszystkie rybki" i "orły, sokoły".

                                  • rozczarowana-torunianka Re: W Polskę idziemy...albo 17.05.14, 18:29
                                    dziś można spędzić noc w muzeach
                                    Muzealna kolejna noc przed nami
                                    • hototogitsu Re: W Polskę idziemy...albo 17.05.14, 21:25
                                      Straszne tłumy. W księgarni CSW nie szło się dobić do kasy. Trochę jak z pogrzebem teściowej- z jednej strony fajnie, z drugiej- trzeba zapłacić rachunki...
                                      • kolabor86 Re: W Polskę idziemy...albo 18.05.14, 22:07
                                        Tym razem pracownicy muzeów stwierdzili, że oni tak długo siedzieli nie będą i o pomoc poprosili pogodę, która... zmyła wszystkich zwiedzających ok. 23 :)
                                        • kolabor86 Do piekarnika idziemy! 19.05.14, 21:41
                                          Nadchodzą upały!* Czas sprawdzianu wszystkich firmowych klimatyzacji.
                                          Wciąż uważam, że powyżej 25 stopni ustawowo powinien być zagwarantowany wywóz wszystkich nad jeziorko.

                                          *dla mnie upałem jest wszystko od ok 22 stopni w górę ;)
                                          • hototogitsu Re: Do piekarnika idziemy! 19.05.14, 21:52
                                            Jakiś czas pracowałem w Emiratach- tam 25 było zimą. W nocy. :)

                                            A wywóz nad jeziorko- czemu nie. Gdyby nie te cholerne dziki można by w sumie nocą wskoczyć na motocykl...
                                            • rozczarowana-torunianka Re: Do piekarnika idziemy! 19.05.14, 22:40
                                              no to jeden szejk bananowy w lodzie i upały mniej straszne.
                                              • hototogitsu Re: Do piekarnika idziemy! 19.05.14, 23:27
                                                Jeśli z upałami będzie tak, jak z burzami którymi straszyli, to nie będzie nawet powodu do chowania kurtek do szafy.

                                                Wydaje mi się czy rzeczywiście wieczorami w mieście jakoś bardziej pusto się zrobiło ? Sesja ? Nabożeństwa majowe ? Wybory ? Cukier podrożał ?
                                                • kolabor86 Re: Do piekarnika idziemy! 20.05.14, 21:33
                                                  Upały i burze raz! Dzisiaj w pakiecie.
                                                  Kurtki należy wypchać lodem i założyć. Trzy dni pieczenia przed nami...

                                                  Na mieście ostają się pojedyncze lokale, tętniące życiem. Ponoć ludzie jakby chętniej po bydgoskim śmigają.
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: Do piekarnika idziemy! 21.05.14, 00:15
                                                    Upał umiarkowany, burze owszem też, ale ta ulewa...
                                                    A gdzież to po po bydgoskim śmigać można?
                                                  • kolabor86 Re: Do piekarnika idziemy! 22.05.14, 23:20
                                                    Ulewa? Dopiero w weekend :)
                                                    Po Bydgoskim śmigać można wszędzie. Od Krasińskiego po Asnyka :D
                                                  • hototogitsu Re: Do piekarnika idziemy! 23.05.14, 01:41
                                                    Poetyczne śmignięcie- od klasycyzmu po romantyzm :)

                                                    Jak nie urok to... powódź. A w mieście nocami pustki.
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: Do piekarnika idziemy! 23.05.14, 22:10
                                                    to tak na połowie 19. wieku śmignięcie się kończy?

                                                    A po nocach to normalni (lub przeciętni jak ja) ludzie śpią, aby rano móc rzucić się w wir pracy;)
                                                    Natomiast dzisiejszej nocy wałęsanie się nawet wskazane jest, jako że rój gwiazd upadłych można napotkać na drodze, a każda z nich życzenie spełnić może.

                                                    wyborcza.pl/1,75400,16018482,To_juz_tej_nocy__Zrob_sobie_selfie_ze_spadajacymi.html#CukGW
                                                    a pojutrze idziemy sobie na wybory aby wybrać tak sensownie jak tylko się da, bo brak wyboru też jest wyborem, tylko wyborem niekoniecznie naszym:P
                                                  • hototogitsu "Noce takie są upalne i słowiki spać nie dają..." 23.05.14, 22:28
                                                    Zależy kto, kogo i czym śmiga. Chyba że ciągle rozmawiamy o mitycznych "normalnych" ludziach.

                                                    Spać w nocy... Osobliwy koncept. Wracając do pierwotnych nawiązań- "Odpoczniesz w pracy !" :) Drogi puste (łóżko też), kapelusznicy, wariaci w samochodach z kratkami i tirowcy poznikali, tyle komarów czeka na rozbicie się o zęby...
                                                  • kolabor86 Re: "Noce takie są upalne i słowiki spać nie dają 23.05.14, 23:53
                                                    Dopóki w pracy są krzesła, czy fotele, a nie łóżka, to miskuzi, ale ja śpię normalnie w nocy ;)

                                                    Choć powałęsać się czasem trzeba. Weekend, więc sporo ludzi stwierdziło podobnie. Plus pierwsza tak ciepła, weekendowa noc = tłumy, tłumy i jeszcze raz tłumy :)
    • rozczarowana-torunianka No i co? 24.05.14, 22:08
      Łikend to deszcz i burza
      I ochłodziło się było
      Ale dobrze, że jest chłodniej
      bo przecież już nie dało się nawet oddychać
      a co dopiero pracować;)
      • rozczarowana-torunianka Re: No i co? 26.05.14, 20:05
        Dzień Matki dzisiaj, jakby kto nie wiedział.

        Dziś w cieniu rezultatów wyborów. U nas zostały 3 miejsca obsadzone bez większych niespodzianek. Ale tak ogólnie wielu jest przegranych, którzy bardzo byli pewni siebie.
        • kolabor86 Re: No i co? 26.05.14, 22:35
          Wiemy, wiemy - pamiętamy :)

          Bardzo im tak dobrze. I tak wciąż za dużo darmozjadów tam wchodzi :P
          • hototogitsu Re: No i co? 27.05.14, 01:54
            Fakt. Na dodatek pod pretekstem tego, że poświęcają się bidulki dla nas.

            Jeszcze poprzednia fala nie obeschła, a znowu ma być wysoka woda. Byłem ostatnio w Bachotku- oderwała się "wyspa" stworzona głównie z wodnych roślin na których nazbierał się muł i wyrosły samosiejki. Wygląda to ... dziwnie, trochę jak kiedy siedzi się w pociągu i dworzec odjeżdża. Podobno nielicha osobliwość, także warto zobaczyć w naturze (film z pewnością nie oddaje).

            youtu.be/TxiJvbT6INQ
            • rozczarowana-torunianka Re: No i co? 27.05.14, 19:41
              a ja myślałam, że to tylko jakaś moja ułomność sprawia, że to dworzec odjeżdża a nie pociąg;)

              Natomiast to, co tu słyszę o darmozjadach, trochę mi się nie podoba, gdyż jakieś takieś to krytykanctwo jest. Toż kiedy nikogo z naszych w tej Brukseli nie było to chyba gorzej nam się żyło. Ktoś jednak musi zajmować się sprawami bardziej ogólnymi niż sprzedawanie pietruszki na straganie.

              Podstawowy kłopot widzę w dokonaniu wyborów często dziwacznych, osób, które nie nadają się wykonywania takich funkcji. Ale to ostatnie, to już jest naszą winą. Mamy takich reprezentantów, jakich sobie wybierzemy.
              • hototogitsu Re: No i co? 27.05.14, 19:45
                To, że gorzej nam się żyło kiedy "naszych" nie było w Brukseli nie wynika z ich wkładu w to, żeby było nam lepiej, tylko z tego, że wtedy cała nasza sytuacja była o wiele gorsza- w każdym punkcie, a porawiła sie nie dzięki "wiodącym siłom narodu" tylko dzięki brudnej, nudnej i często nie do końca legalnej robocie ludzi którzy zaczynali na łóżkach polowych i stadionach. To im zawdzięczamy poprawę. Koniec końców- co owi "nasi" w Brukseli wywalczyli ? Czym się wsławili ?

                I masz rację- mamy takich reprezentantów jakich wybierzemy czy- co gorsze- takich, jacy sami jesteśmy.
                • kolabor86 Re: No i co? 27.05.14, 23:37
                  I później w kraju jest tak jak jest - jak widać nawet drzewa całymi wyspami stąd uciekają :P
                  • rozczarowana-torunianka Re: No i co? 28.05.14, 21:57
                    nie. no nie wierzę.

                    toż ci co zaczynali na bazarach pracowali dla siebie. Niektórzy nawet niezłych fortun się dorobili. Teraz inni im zazdroszczą.
                    Ale w cywilizowanym społeczeństwie jest podział ról. Jedni pracują, inni rządzą, a jeszcze inni prawo stanowią. Oczywiście od czasu do czasu także role się zmieniają, ale zawsze musi być jakaś "grupa trzymająca władzę";) I w każdym kraju taka być musi. I dobrze jeżeli demokracja pozwala na wybór takiej grupy, na jej zmianę. A w związku z tym sami do siebie możemy mieć pretensje, że nie jesteśmy w stanie wybrać sobie odpowiednich reprezentantów.
                    I tyle w temacie, bo na rozmowę o zmierzchu to nudny temat;)
                    • kolabor86 Re: No i co? 29.05.14, 23:04
                      A wręcz nieodpowiedni w zestawieniu z tak wspaniałym zjawiskiem :)

                      Uniwerek zobaczył pierwsze tramwaje. Na razie tylko na próbę. Ciekawe, jak mu się podobało :)
                      • rozczarowana-torunianka Re: No i co? 29.05.14, 23:25
                        a te tramwaje mityczne to jakiego koloru były?
                        Byłam dziś w tym rejonie, ale po szynach nic nie jechało.
                        Wszystko wciąż rozgrzebane, chociaż tory już są i długa barierka, żeby nie powiedzieć bariera.

                        A poza tym.
                        Pająk konsulem.
                        Stajemy się stolicą. kolejny konsulat, ambasada urody itp.
                        • kolabor86 Re: No i co? 30.05.14, 22:35
                          Żółto-niebieskie. W starciu z tymi oczojebnymi barierami żółto-czerwonymi musiały wyglądać zjawiskowo.

                          Pająk konsulem? Kobiety nie będą się bały?
                          • rozczarowana-torunianka Re: No i co? 31.05.14, 19:53
                            rozdano nagrody Kontakt-owe
                            Na Stadionie Narodowym pokazywali samochód o prędkości 1600km/h! Trudno sobie wyobrazić taką szybkość. Toż startując w Gdańsku można nie wyhamować w Warszawie.
                            Ale drożdże są jeszcze szybsze;)
                            • kolabor86 Re: No i co? 31.05.14, 21:46
                              To... w jaki sposób go pokazywali na stadionie? ;)
                              Jeżeli sobie po prostu stał, to słabizna ogólnie :D
                              • hototogitsu Re: No i co? 01.06.14, 05:46
                                Chwilowo będę pisał z doskoku- niestety musiałem na moment wyjechać.
                                • rozczarowana-torunianka Re: No to... 01.06.14, 22:51
                                  nie ma sprawy.
                                  My tu sobie z kolaborem tak siedzimy od chyba 10 lat i w każdej chwili można wpaść;)
                                  Przyjemności wypadowych.

                                  A u nas jakieś pikniki na bulwarze, marsze dziękczynne i kolejna strategia - ładnie brzmiąca - ZIT
                                  A za oknem cienki sierp księżyca.
                                  • hototogitsu Re: No to... 02.06.14, 02:45
                                    U mnie sierp księżyca równie cienki, oprócz tego jazz, kawa i owoce morza.

                                    Zauważyłem że o ile w Toruniu jest spokojniej niż w dużych miastach (generalnie, chociaż w mordę dostać można wszędzie), o tyle prochów jest jakby... więcej. Specyfika regionu ?
                                    • rozczarowana-torunianka eee tam 02.06.14, 20:07
                                      owoce morza..... to takie populistyczne;)

                                      Uczta królewska dla Obamy to jest coś:
                                      szparagi z młodym bobem i olejem bukowym oraz polska jagnięcina z kaszą gryczaną niepaloną, z dodatkiem palonej karmelizowanej maślanki. Albo dorsz z młodymi warzywami, w kwiatach lawendy. Na deser truskawki pachnące czarnym bzem i ....(sic!) i lody z natki pietruszki. To jest dopiero uczta:)
                                      Ale nic dla wegetarian nie przygotowali;) Pewnie jak zwykle, dostaną warzywa, ewentualnie posypane lawendą, ale bez dorsza. Lub do wyboru kaszę gryczaną z maślanką i 2 desery jako rekompensatę.

                                      Natomiast w królewskiej rodzinie źle się dzieje, podobno praniem się już niektórzy z nich zajmują (i to brudnych pieniędzy!). O tempora o mores!
                                      Ostatecznie król długo królujący abdykował z tego wszystkiego. I to w naszej ulubionej Hiszpanii, tak jest do bani.
                                      • kolabor86 Re: eee tam 02.06.14, 21:06
                                        Hiszpania jest ogólnie do bani - do ulubionej jej daleko :P
                                        No chyba, że spośród wszystkich Hiszpanii świata miałbym wybierać ;)

                                        Truskawki pachnące bzem i lody z pietruszki. To jakaś ściema, a nie uczta. Daliby normalny, polski obiad i by grało o wiele lepiej :)

                                        Proszków w Toruniu nadmiar? Hmm, dotychczas wydawało mi się, że średnia krajowa. Trudno orzec co tu się wyprawia. Tak czy siak - szerzy się to po niepełnoletnich. Słabizna. Ja w gimnazjum głównie w piłkę grałem. Może to ze mną było coś nie tak...
                                        • rozczarowana-torunianka międzynarodowo 03.06.14, 21:36
                                          skoro Hiszpania jest do bani to... mamy innego ulubieńca

                                          Mustafa (chociaż już nie Kara) dostał od nas odszkodowanie za porzucone podczas odsieczy wiedeńskiej worki z kawą.

                                          A jutro... świętujemy 25-lecie powrotu do normalności. U nas Sztywny Pal Azji (Tuhajbejowicza?)
                                          i wiele innych atrakcji wymyślono.
                                          • kolabor86 Re: międzynarodowo 03.06.14, 23:09
                                            Ym, co takiego? :)

                                            No i Haydamaky www.youtube.com/watch?v=AHhntGtQ9D8
                                            Swoją drogą ciekawy repertuar na takie narodowe obchody ;)
                                            • rozczarowana-torunianka Re: międzynarodowo 04.06.14, 21:39
                                              narodowe obchody są dziś, a wczoraj to było, tak jak kiedyś było. No może nie tak drastycznie te 25 lat temu, ale i u nas Łemków przesiedlano, jak Tatarów na Krymie.

                                              A więc dobrze znać realia, aby porównać je z tym co teraz mamy i na co wciąż narzekamy.
    • rozczarowana-torunianka tak, tak 04.06.14, 21:06
      Ojczyznę kochać trzeba i szanować
      Nie deptać flagi i nie pluć na godło
      Należy też w coś wierzyć i ufać
      Ojczyznę kochać i nie pluć na godło

      25 lat Wolności. Chyba wreszcie czas zacząć to doceniać.
      Obama się zachował, inni ważni goście też dopisali.
      No i Google autobusem sobie u nas pojeździł.

      A ja sobie życzenia dla Polski wypisałam i znaczek Wolności dostałam:D
      • hototogitsu Nie nie 05.06.14, 15:55
        Akurat z tym mam poważny problem. Emocjonalnie bliżej mi do mojego kolegi po fachu z Indii niż do nieznanego mi żula spod Białegostoku (przykład z rękawa). Wybierając między nimi dwoma wybiorę pierwszego- to że drugi urodził się w mniejszej odległości od miejsca w którym ja się urodziłem i mówi tym samym językiem jakoś nieprzesadnie przekonuje mnie do poczuwania się do jakiejkolwiek wspólnoty. A wolność... to dość złożna kwestia :).
        • rozczarowana-torunianka Re: Nie nie, nie tak 06.06.14, 18:42
          W tym przypadku mamy chyba jakieś pomieszanie pojęć.
          Wprawdzie nie mam akurat kolegi z Indii, ale w innych krajach, owszem tak. I są mi oni bliscy. Z pewnością bliżsi od jakiekolwiek żula, nawet z najbliższej mi okolicy, miasta, osiedla czy mojego bloku. Nie muszę się przyjaźnić ze wszystkimi krajanami. Przyjaźń zresztą to bardzo cenna rzecz i prawdziwych przyjaciół mamy niewielu, większość to po prostu znajomi, bliżsi lub dalsi koledzy.

          Inną jednak sprawą jest Ojczyzna. Tu Norwid się kłania.
          Ojczyzna – to wielki zbiorowy obowiązek.
          Bez niej jesteśmy bezpaństwowcami, lub emigrantami, z których pracy się korzysta nawet chętnie, nawet dobrze opłaca, ale traktuje jak obcych, jak siłę roboczą.

          A życie to nie tylko pełna miska i rozrywka to także imponderabilia.
          • hototogitsu Re: Nie nie, nie tak 06.06.14, 20:28
            "Odnosimy się do Norwida,
            Nawołujemy Słowackim,
            Mickiewicz - codzienna potrawa;
            Zachodzę w głowę
            Jak głodny wśród bogactw Midas:
            Czyżbyśmy byli upadkiem -
            I bronić się własnym słowem
            Nie mieli - ni sił, ni prawa?
            Służą twórczością swą Wieszcze,
            Służy piosenka Legionów,
            Służy - Watykan z Rzymem:
            Zachodzę w głowę
            Pełną dziejowych nieszczęść:
            Czy mamy na swą obronę
            Tylko ł z y narodowe,
            Co łez naszych są - r y m e m?"

            Imponderabilia ? Jak najbardziej, tylko kwestia tego, jakie kto uznaje za swoje. Ideologia państwa narodowego ma raptem 200 lat (a i to nie wszędzie). Moja ojczyzna to dość szeroko rozumiany humanizm, dzięki któremu obcy przestaje być obcym, a nie język czy miejsce urodzenia, na wybór których nie miało się najmniejszego wpływu.
            • rozczarowana-torunianka Re: Nie nie, nie tak 06.06.14, 22:18
              No sorry Batory, ale masz pretensje do losu, że nie pozwolił Ci wybrać miejsca urodzenia czy języka ojczystego, kultury kraju, w którym zdobyłeś wykształcenie, które pozwala Ci czuć się obywatelem świata?

              Twoje dzieci też takiego wyboru nie będą miały bo to Ty za nie wybierzesz. Może wybierzesz Toruń, może Łodź, a może Indie. Szczęśliwie dzięki tym, którzy uporczywie zmagali się z przeciwnościami losu, ponosząc często klęski, Ty możesz teraz wybierać, a co więcej kontestować.

              Ja cieszę się, że właśnie teraz mogliśmy świętować, a nie opłakiwać. Że w tym świętowaniu wzięło udział tylu VIPów ze świata bo to coś jednak znaczy. No i cieszę się, że mimo iż też nie miałam wpływu na miejsce mojego urodzenia, przypadło ono tu właśnie, w kraju, którego kulturę poznawałam od początku, którego kulturę rozumiem, często w pół słowa, a nawet bez słów. I chociaż wiele rzeczy może mi się nie podobać to wiem, że w innych miejscach świata, tych, które niektórym wydają się być rajem, wiele jest także problemów, a w miejscach, innych i to w wielu miejscach, życie jest tak okrutne, że trudno sobie to wyobrazić.

              A specjalnie dla Ciebie znalazłam jeszcze utwór trochę chyba młodszy niż Norwidowski, ale z nawiązaniem do przeszłości, bo korzenie trzeba mieć;)
              www.youtube.com/watch?v=jhaIV1yjVe0&feature=kp
              • hototogitsu Re: Nie nie, nie tak 06.06.14, 23:04
                Pretensje do losu ? Żadnych. Gdzie znalazłaś pretensje w moim poście ? :) Po prostu za czyjąś zasługę (czyli powód do szczycenia się czymś) można uznać to, czego on sam dokonał, ale nie czyny jego ojca czy pradziadka.Nie mogę uznać za powód do bycia dumnym czegoś, na co mający pretensje do owej dumy nie miał najmniejszego wpływu (bo z jakiej niby racji).

                O ile cieszę się kiedy dowolnej wspólnocie jest lepiej, o tyle nie znajduję uzasadnienia dla wmawiania ludziom, że pewne formy organizacji czy umowy są godne szacunku z samego powodu swojego istnienia. Nie są. Państwo czy naród to jeszcze to nie żadne byty nadprzyrodzone, a tylko pewna forma umowy społecznej, mająca służyć określonym celom. W żaden sposób nie święta i z pewnością nie stojąca poza nawiasem krytyki. Człowiek zasługuje wg. mnie na szacunek dlatego, że jest człowiekiem, a nie dlatego że jest Polakiem (Rosjaninem, Hindusem itd. itp.). I tak, bez żadnych wątpliwości ci ludzie, którzy przyczynili się do polepszenia sytuacji w naszym kraju do mają słuszny powód do dumy i świętowania.

                Twoje zdrowie :)
                • rozczarowana-torunianka Re: Nie nie, nie tak 10.06.14, 22:45
                  Bez pretensji? No to lepiej;)
                  Mówiliśmy chyba o różnych sprawach. Szacunek dla człowieka to jedna rzecz, a zobowiązania wobec własnej społeczności, szerzej Ojczyzny to kolejna sprawa.
                  Ale picie w taki upał.... dziękuję, zdrowie w formie.

                  Tylko kolabor się rozpuścił i trudno się dziwić.
                  A Czas gospodarza uległ Czasowi Mieszkańców, może nie tylko tymczasowo
                  • kolabor86 Re: Nie nie, nie tak 10.06.14, 23:27
                    Rozpuściłem się w weekend. Wciąż się jeszcze zlewam powolutku...
                    Bez Czasu Czas i tak by uległ. To w sumie było oczywiste, że tak się sprawy potoczą. Impra wyborcza dopiero się rozkręca ;)
                  • hototogitsu Re: Nie nie, nie tak 11.06.14, 15:51
                    Nie wiem czy chcemy ciągnąć ten temat (to w gruncie rzeczy dość ciężkie dyskusje) ale...

                    Zobowiązania wobec własnej społeczności ? Jasne, jak najbardziej. Rodziców. Przyjaciół. Sąsiadów. Zobowiązanie wobec kogoś kogo kompletnie nie znam, tylko dlatego że mieszka 50 metrów przed imaginacyjną linią na mapie zamiast 50 metrów po ? Nie. I nie dlatego że mu "żałuję"- po prostu nie jest częścią mojej wspólnoty. Dorzućmy jeszcze do tego inną kwestię: wszystkie zobowiązania (podobnie jak i wszelkie inne umowy) żeby funkcjonowały, muszą być obopólne. Bez żadnego pchania w to etosów, patosów i Aramisów. Jeśli ja jestem zobowiązany wobec wspólnoty- wspólnota zobowiązana jest wobec mnie. Jeśli ja jestem wierny partnerce- to samo ma działać w drugą stronę, inaczej cały układ jest wyzyskiem czy pasożytnictwem jednej ze stron.

                    Upał chyba już niedługo minie i znowu trzeba się będzie zawijać w kapotki. Wisła opadła choć trochę ?
                    • rozczarowana-torunianka Re: Nie nie, nie tak 11.06.14, 21:50
                      Wieczorne zaszły zorze, księżyc niedługo się pojawi, albo nie, bo jakoś zachmurzyło się. Jaskółki szczebioczą.

                      A dyskusja, tak trudna.
                      A to sie, Porto sie;)

                      Zobowiązania obopólne. Pewnie. Tak jest sprawiedliwie.
                      Tylko nie wszyscy mają szanse na rewanż, na odpłatę. A są w tej społeczności. Czasem nawet bardzo bliskiej. Ale ich nie dostrzegamy. Nawet nie dlatego, że żule. Ale może za starzy, aby się nimi zainteresować, lub ułomni. A taki nam nie odpłaci. Czy należy wykluczyć go ze społeczności? A może oni jednak też coś nam dają, chociaż nie jest to równoważne temu co otrzymają?

                      A co do Wisły... to może kolabor coś wie, bo ja nie przejeżdżałam przez most ostatnio. W końcu tam dzika zwierzyna, dziki, bobry i szakale grasują;) Susza mogła ją wysuszyć, ale niedługo deszcze nadejdą.

                      • kolabor86 Re: Nie nie, nie tak 11.06.14, 23:08
                        Wisła opadła i dzięki temu nasza piłka nie odpłynęła do Gdańska. Od razu mówiłem, że te siatki z tyłka są ustawione.
                        Dzisiaj natomiast po niskiej Wiśle dryfowały olbrzymie ryby. Lekko atmosferę zbijało to, że były martwe. Jakaś dziwna akcja się dziać musiała...
                        Burza/deszcz już za godzinkę czy też dwie :)
                      • hototogitsu Re: Nie nie, nie tak 12.06.14, 00:11
                        Widzisz- nie mówię o wykluczaniu. Po prostu dla mnie te pojęcia mega- wspólnot (a taką jest min. naród) są nie na ludzką miarę i jako takie- trochę wynaturzone, bo nie jesteśmy w stanie (z powodu czysto fizycznych ograniczeń) tworzyć rzeczywistej wspólnoty z takimi ilościami ludzi. Nie jest to realne. Dlatego dla mnie ważniejsze są więzi na poziomie niższym (a mniej docenianym). Patriotyzm lokalny, mający bardzo realny wymiar jest dla mnie ważniejszy od tego "ogólnopolskiego"- bo ten drugi jest w gruncie rzeczy wspólnotą zaledwie symboliczną, a nie realną.

                        Co do starych i ułomnych- to nie kwestia ojczyzny czy narodu. To rzecz bycia człowiekiem, o wiele bardziej podstawowa. Oczywiście- dla mnie.

                        W niedzielę zostawiam kraby i aligatory, tutejsze komary (wyglądam jakby mnie kto z wiatrówki ostrzelał) i wreszcie wracam do Was.
                        • rozczarowana-torunianka Re: Nie nie, nie tak 12.06.14, 21:39
                          to z aligatorami się zaprzyjaźniałeś?
                          A komary.... powitają Cię tu także:P No chyba, że będziesz wracał w takim tempie, że miasto się z nimi upora wreszcie.

                          A ciągnąc tę dyskusję to.... małe ojczyzny jak najbardziej, ważne są, ba nawet powinny być chyba zaraz po rodzinie i przyjaciołach stawiane. Ale państwo jest niezbędne do zadbania o tzw. całość. Jak tego nie zrobi to będą takie walki plemienne jak między Hutu i Tutsi z powodu przysłowiowej miedzy, lub jakiekolwiek innego pretekstu. I oczywiście drogi, po których zapewne jeździsz będą budowane lokalnie bez więzi, czyli połączeń między odleglejszymi nieco wspólnotami.

                          A takie pytanie retoryczne przy tej okazji. Jak często zdarza się nam bycie człowiekiem? W sensie zadbania o starych i ułomnych? W teorii jest OK, ale z praktyką bywa różnie. Mówię o sobie.
                          • hototogitsu Re: Nie nie, nie tak 12.06.14, 22:19
                            Ależ ja nie kwestionuję zasadności istnienia organizacji międzyludzkich "większego kalibru" (wliczając w to większe niż państwo). Zadaję zaledwie pytanie o to, DLACZEGO do takiego bądź innego rodzaju umowy społeczno- prawnej mam podchodzić uczuciowo ? Czym ma się różnić od innych umów. I nie, to nie jakaś forma anarchizmu, a zaledwie próba podejmowania decyzji świadomych i uzasadnianych nieco lepiej niż "tak bo tak trzeba i już". Ojczyznę kochać trzeba i szanować ? Ok, dlaczego by nie, ale CZEMU ? Ot- nocne Polaków...

                            Aligatory i przyjaźń... oj nie (chyba że konsumpcję uznać za formę okazywania uczucia- wtedy rzeczywiście, okazałem im go niemało).
                            • rozczarowana-torunianka Re: Nie? 13.06.14, 22:55
                              To teraz ludzie zjadają krokodyle, nie zważając na ich łzy, a nie odwrotnie?
                              Świat na głowie stanął;P

                              A na pytanie DLACZEGO, mogę powiedzieć tak. Bo nie jest to po prostu taka zwykła umowa. To tysiąc już lat z okładem zmagań o jakieś standardy, o tworzenie wspólnoty, wypracowany kod językowy i kulturowy, zmieniające się zgodnie z tzw. duchem czasu zasady. Bez tej nadrzędnej wspólnoty - Ojczyzny - możemy być siłą roboczą u innych, którzy np. mają "swoją Polkę" do sprzątania, robotnika budowlanego itp. Dopiero ostatnio, nie bez sprzeciwów, dopuszczono nas do europejskiej rodziny, z której kiedyś nas wyautowali w imię własnych interesów. A biorąc pod uwagę fakt, że nie ma nic stałego i pewnego, to kiedy ta jeszcze większa wspólnota czyli Unia się rozpadnie (choć wolałabym, aby nie) to możemy znowu przestać być obywatelami świata, a nasze znaczenie i rola będzie zależne od pozycji tej właśnie wspólnoty, zwanej Ojczyzną. Dobrze byłoby więc, aby reprezentowali ją nasi przedstawiciele, którzy coś potrafią, a nie tacy wybierani dla draki.

                              No to jeszcze raz T.Love:)
                              www.youtube.com/watch?v=HJqEb4XbVTQ
                              • hototogitsu Re: Nie? 14.06.14, 18:19
                                Idąc koleją: argument o tym, że coś jest godne szacunku dlatego że długo trwało jest dla mnie mało zasadny. Wiele błędnych (ba, często absurdalnych) konstrukcji trwało przez stulecia. Do słońca modlono się przez dziesiątki tysięcy lat. Kobiety uznano za równoprawne mężczyznom niecałe 100 lat temu (a i to tylko formalnie). Kultura i język ? Te rozwijały się niezależnie od istnienia państwa. A siłą roboczą u innych stajemy się z własnej woli na wyścigi, niezależnie od tego czy mamy Państwo czy nie. Poczucie wspólnoty nie ma tu nic do rzeczy- rozstrzygają realia ekonomiczne. Zwróć proszę uwagę: nie twierdzę, że podtrzymywanie wspólnoty państwowej jest złe. Nie jest. Może znakomicie ułatwiać życie. Natomiast uznaję za postawioną na głowie sytuację, w której to społeczeństwo żyje w przekonaniu, że ma służyć państwu (kochać je nad życie, godzić sie na wyrzeczenia itd.) "bo tak". Powinno być dokładnie odwrotnie, inaczej mówimy o ogonie który macha psem. To państwo ma służyć ludziom, a nie ludzie państwu. Po to ten twór podtrzymujemy i męczymy się z nim- żeby służył interesom naszej wspólnoty.

                                Wystarczy chyba marudzenia z mojej strony :). W niedzielę znowu będę się mógł przespacerować po rynku i zobaczyć co też nowego się kroi na naszym podwórku.
                                • rozczarowana-torunianka Re: Nie? 15.06.14, 20:36
                                  marudzenia może faktycznie wystarczy, tym bardziej, że okopujemy się na swoich pozycjach, a kolaborant zrobił unik;)
                                  Państwo powinno oczywiście służyć obywatelom, ale obywatele nie mogą wyłącznie żądać od państwa, lecz dokładać się do tej wspólnej pomyślności. Dzisiaj pokazywali co się dzieje w Iraku. Ludzie rozpaczali, że państwa nie ma. Nie daje rady i.... trup się ściele gęsto bo znaleźli się tacy, którzy poczuli "zew krwi".

                                  A poza tym:
                                  piłka, piłka, piłka.
                                  podsłuchy, podsłuchy, podsłuchy.
                                  depresje, depresje, depresje

                                  A u nas?
                                  Znowu trawy nawieźli do miasta, aby leniwi nie musieli się trudzić i wyjeżdżać "za miasto" na śniadanie na trawie z własnym koszyczkiem.

                                  Coś jeszcze?
    • rozczarowana-torunianka Lato 21.06.14, 13:56
      Podobno lato przyszło, tylko się ukrywa, tak jak zmierzch;).
      Pierwszy pociąg odjechał do Ciechocinka
      a tramwajem można pojechać na Bielany
      • rozczarowana-torunianka Schadenfreude 22.06.14, 21:05
        wypowiedzi ucieszonych polityków, z powodu kolejnych taśm, dają ich prawdziwy obraz. Teraz mają szansę oni. A publikacje Wprostu.... tak po prostu pro publico niby? Czy naród jest aż tak głupi, że to kupi?
        • hototogitsu Re: Schadenfreude 22.06.14, 21:47
          Jak zwykle- nie ma tu białych czy czarnych. Wszyscy są szarzy (czy raczej g...niani). To darcie szat nad językiem i formą... litości. Serio ? Czy ktokolwiek w Polsce mógłby rzucić kamieniem.

          Wybrałem się dziś na spacer o wschodzie słońca- mostem Zawadzkiej, do kolejowego, potem do starego drogowego i do siebie, na Podgórską. Wyjątkowo miła aura, idyllicznie pasące się sarny (z jednym, bardzo nieidyllicznie pierdzącym koziołkiem) i Toruń dziwacznie pusty.
          • rozczarowana-torunianka Re: Schadenfreude 23.06.14, 23:23
            spacery o świcie? Godne podziwu. Ale aby tak wszystkie mosty obkolędować....
            Te sarny to na moscie, czy pod mostem?

            a poza tym politycy sie nakrecaja
            • hototogitsu Re: Schadenfreude 23.06.14, 23:30
              O świcie. Taka... bezsenność w Toruniu :). Próbuję wrócić "biologicznie" do naszej strefy czasowej i póki co kiepsko mi to idzie, więc spaceruję. A sarny oczywiście raczej przy mostach niż na nich. Fakt że zwierzaki nieprzesadnie strachliwe (o tej porze chyba nie spodziewały się towarzystwa).

              A politycy... jak zawsze. Nihil novi.
              • rozczarowana-torunianka Sleepless in Seattle 24.06.14, 20:57
                No tak to jest jest jak się człowiek wychyli za bardzo;) Trudno potem wrócić do równowagi.

                A tu dzieje się...
                grad wielkości groszku, albo fasolki
                otwarty nowy konsulat kraju, którego wina są nawet niezłe, choć mało popularne
                poza tym piłka. Odpadają gwiazdy, a indywidualiści walczą do krwi ostatniej i starają się wygryźć przeciwnika
                • hototogitsu Re: Sleepless in Seattle 24.06.14, 21:07
                  Mnie z kolei dopada biała gorączka. Czy naprawdę NIC nie da się zrobić na czas ? "Specjalista" któremu zleciłem robotę co tydzień przesuwa termin jej zdania, na dodatek próbuje stosować taktykę "jak nie odbiorę telefonu to będę miał więcej czasu". Tylu ludzi, tak mało naboi...
                  • kolabor86 Re: Sleepless in Seattle 25.06.14, 00:18
                    System z dzieciństwa. Zasłaniam twarz, czyli mnie nie widać. Jak się okazuje, dostępny również u dorosłych.

                    Konsulaty rosną jak grzyby po deszczu. Niedługo ciężko będzie wybrać się po bułki na śniadanie, żeby do jakiegoś przypadkiem nie trafić. Ciekawe, czy one w ogóle cokolwiek dają? ;)

                    Piłka... Najpiękniejsze mistrzostwa nam tu jakoś same z siebie wychodzą. Nikt nie wie, co się dzieje. O to powinno w sporcie chodzić. Czyżby na odległych kontynentach wpływy Europejczyków nie działały tak bardzo?
                    • rozczarowana-torunianka Re: Sleepless in Seattle 25.06.14, 23:39
                      Ooo! Gospodarz wątku wrócił, a już myślałam, że jego czas się skończył, a nadszedł czas mieszkańców:P
                      Mieszkańcy zaś właśnie otrzymali nową linię tramwajową. Po torach na rydwanie, sprawnie powożący motorniczy
                      torun.gazeta.pl/torun/51,35576,16208273.html?i=48


                      • kolabor86 Re: Sleepless in Seattle 26.06.14, 00:53
                        Matko - jak ci ludzie nie wiedzą, jak się takie rzeczy porządnie robi :/
                        Przyspieszyli i ulepszyli komunikację - tramwaj stoi jak głupi na trzech przystankach i dwóch sygnalizacjach pomiędzy nimi. Przejazd przez ścisłe centrum = 5 minut w plecy. Nie tak się robi węzły przesiadkowe.
                        Jedyne, co dobrze tutaj wyszło to... droga rowerowa. W tym jednak przypadku to sami ludzie pojęcia nie mają o co chodzi, nie przyzwyczajeni do infrastruktury ciut bardziej przyjaznej mieszkańcom ;)
                        • rozczarowana-torunianka Re: Sleepless in Seattle 28.06.14, 19:43
                          no i co słychać?

                          Podobno po jakichś szczepionkach dzieci umierają.
                          • kolabor86 Re: Sleepless in Seattle 28.06.14, 22:05
                            Nic nie wiem.
                            No nie zachęca to do szczepień.

                            Mundial trwa na dobre. Europejczycy odpadają, południowcy dobrze się bawią, gospodarze strasznie się męczą.
                            • hototogitsu Re: Sleepless in Seattle 29.06.14, 20:27
                              Bez szczepionek umierają jakoś ... chętniej.
                              • rozczarowana-torunianka Re: Sleepless in Seattle 29.06.14, 22:46
                                nie, nie, nie
                                nie zgadzam się.

                                A co z terminami?
                                • hototogitsu Re: Sleepless in Seattle 29.06.14, 23:06
                                  Na co (lub z czym) się nie zgadzasz ?
                                  • rozczarowana-torunianka Re: Sleepless in Seattle 30.06.14, 19:52
                                    na wiele się nie zgadzam,
                                    ale w tym przypadku na chętniejsze umieranie;)
    • rozczarowana-torunianka no i się stało 30.06.14, 19:51
      serce wyhodowane zostało.
      to już teraz wszystko będzie na sprzedaż i uczucia też
      • hototogitsu Re: no i się stało 30.06.14, 20:19
        I niebo stanie się czarne i żaby zaczną z niego spadać, a cena benzyny podskoczy do 8 PLN/litr...

        (co do sprzedaży uczuć- czy my- jako gatunek- nie opanowaliśmy tego myku jeszcze przed zejściem z drzew ?)
        • rozczarowana-torunianka Re: no i się stało 30.06.14, 22:55
          no i stało się prawie czarne za tymi chmurami, a żab nie zanotowałam jeszcze, ale kto wie, może i jaka spadła.

          A co do myku... no nie wiem, pewnie wielu myknęło i nadal myka;)
          Ale czy to o to chodzi w życiu?
          • rozczarowana-torunianka Re: no i się stało 02.07.14, 21:42
            za oknem już cienki sierp księżyca ładnie się prezentuje na tle chmur i resztek zorzy wieczornej
            a w Parlamencie nasi nowi posłowie robią kariery
            niektórzy będą nas nawet bronić
          • hototogitsu Re: no i się stało 02.07.14, 21:53
            Pod mostem widziałem polującą wydrę. Nie bardzo nawet zwierzakowi jadące górą ciężarówki przeszkadzały.

            A to, o co komu chodzi w życiu... ojojojoj... to koleżanka wyciągnęła bombę...
            • rozczarowana-torunianka Re: no i się stało 04.07.14, 21:22
              Wydry też mamy w Toruniu? Czy to była wydra dwunoga?

              A co do bomb, to oczywiście przysypana kurzem z nadzieją, że nie wybuchnie.
              • hototogitsu Re: no i się stało 05.07.14, 01:48
                Nie, nie dwunoga. Bardzo ładna, tłuściutka Lutra lutra. Łapała coś w Martwej Wisełce.

                Wieczory w mieście stały się nieznośne. Ilość pijanych karków i ich damskich wersji (tzw. bikejki- od bk, białe kozaczki) przekroczyła punkt krytyczny. Ja pas, póki rzeczy nie wrócą do pozawakacyjnej normy chowam się na terenach zielonych.
                • rozczarowana-torunianka Re: no i się stało 05.07.14, 21:53
                  jakżeż można zrównać wydrę z Lutrem?

                  Podobno nowe tereny zielone się pojawiły. Pod palmami. Nic dziwnego skoro temperatura się podnosi. torun.gazeta.pl/torun/51,35576,16271216.html

                  A nam tu kolabor zniknął. Pewnie z tymi bikejkami czas spędza:P
                  • kolabor86 Re: no i się stało 06.07.14, 23:23
                    Aj na to nie wpadłem. Śmigam po jeziorach, zamkach i innych, a na kozaczki nie wystarczyło już czasu :P
                    Zielone palmy z plastyku. Pyszka. Niemniej plus za leżaczki i piłkarzyki.
                    Oczywisty minus za wspominane już przymusowe kąpiele w Wiśle przy grze w siatkę, a także za stół do pingla nad rzeką bez żadnego odseparowania od wiatru. Wiatr na otwartym terenie nad rzeką - sensacja! ;)
                    • rozczarowana-torunianka kokosowy interes 07.07.14, 19:44
                      nie powinieneś przestawić tej hierarchii ważności ?

                      A tak przy okazji. Podobno jest do zrobienia kokosowy interes.
                      Na wyspie St. Thomas (sorry, ale nie kojarzę gdzie ona jest;)
                      Jest stanowisko inżyniera d/s bezpieczeństwa
                      • kolabor86 Re: kokosowy interes 07.07.14, 23:43
                        Ku białym kozaczkom? Dziękuję, postoję.

                        D/s bezpieczeństwa? Totalna nuda. Biorę z miejsca jak będzie coś d/s niebezpieczeństwa :]
                        • rozczarowana-torunianka Re: kokosowy interes 08.07.14, 22:15
                          Nuda? Z tego co słyszałam to niekoniecznie.

                          Niebezpieczne zajęcie? Tester łóżek w hotelu:D
                          Zapewniony nocleg na cały miesiąc bo każda noc w innym pokoju.
                          • kolabor86 Re: kokosowy interes 09.07.14, 00:47
                            I znowu o tych białych kozaczkach... :P

                            Nie no, biorę tę fuchę. Kto będzie spał lepiej ode mnie?
                            • rozczarowana-torunianka Re: kokosowy interes 09.07.14, 22:30
                              Szkoła bikejek jest tu:
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,138764,16290929.html?i=1
                              A w sprawie tej super ryzykownej roboty to nie usłyszałam gdzie ona jest więc nie podpowiem jak się o nią starać.

                              Natomiast ta zlekceważona, d/s bezpieczeństwa, na Wyspach Dziewiczych jest bardzo atrakcyjna. Po prostu kokosowy interes;) Zadaniem takiego inżyniera d/s bezpieczeństwa jest strząsanie owoców z palm kokosowych. Ile i w jakiej walucie ma za to - tajemnica biznesowa, natomiast bonusem są wszystkie strząśnięte kokosy, które podobno są przyczyną największej ilości zgonów wśród turystów:P

                              A u nas wreszcie skończyły się (chyba) południowe upały. Na balkonie z widokiem na księżyc z poświatą tak przyjemnie, że aż żal do domu wracać.
                              • kolabor86 Re: kokosowy interes 11.07.14, 00:58
                                Ciekawe, jak bardzo trzeba mieć sprany beret, żeby iść z dzieckiem na coś takiego?

                                Jedyna praca o której można powiedzieć, że zbija się kokosy i nie będzie to metaforą. To chyba główny powód, dla którego warto byłoby się tego podjąć :D

                                Upały dopiero teraz przechodzą. Dwa dni temu to nawet w środku nocy panował gorąc nieprzyzwoity.
                                • rozczarowana-torunianka Re: kokosowy interes 11.07.14, 20:37
                                  no i widać jak najczęściej podejmujemy decyzje - powierzchownie, bez dodatkowych pytań. I tak potrafimy odrzucić prawdziwe kokosy:P

                                  Nareszcie faktycznie chłodniej. Jeszcze może trochę deszczu by się przydało. Oby nie za dużo.

                                  W piłce mamy sukcesy;)

                                  A nad rzeką, przy którymś z mostów syreny zapewne się pojawiły i zawładnęły naszym nowym kolegą;)
                                  • hototogitsu Re: kokosowy interes 11.07.14, 21:09
                                    "Jestem, Pani, na rozkazy
                                    mnie nie wzywa nikt dwa razy" :)

                                    Syrena to takie stworzenie co to od góry cycate a od dołu śledziem wania ? Oj, to w autobusach faktycznie tego pełno. Niestety (a może i na szczęście) żadne nie chce mną zawładnąć. Wróciłem do nocnego ćwiczenia form kung fu na bulwarze, stąd gwiazdy w wodzie mam wręcz na wyciągnięcie ręki. A, a na moście kolejowym sokoły pustułki mają gniazdo. O.
                                    • kolabor86 Re: kokosowy interes 11.07.14, 22:45
                                      Noc, bulwar i sztuki walki. To stały grafik wielu podejrzanych mieszkańców tego miasta :P
                                      Sztuką jest ćwiczyć bez nich lub na nich ;)

                                      "Jeszcze może trochę deszczu by się przydało. Oby nie za dużo."
                                      No i będzie. Deszcz kiedy człowiek jedzie nad morze zawsze spoko do ciula wafelka...

                                      "W piłce mamy sukcesy;)"
                                      W której piłce? W samej piłce? W środku? Niech je ktoś w końcu wypuści - naród czeka! ;)
                                      • hototogitsu Re: kokosowy interes 12.07.14, 14:30
                                        "Noc, bulwar i sztuki walki. To stały grafik wielu podejrzanych mieszkańców tego miasta :P
                                        Sztuką jest ćwiczyć bez nich lub na nich ;) "

                                        Gorzej kiedy człowiek zauważa, że jest jednym z nich ;) No i mamy deszcz. A ja ganiam jak głupi po całym Podgórzu i szukam jakiegoś kleju epoksydowego. Nigdzie nie ma- tylko jakieś "Kropelki". No nic- "tyle mi zostało, co mi nakapało" :)
                                        • kolabor86 Re: kokosowy interes 14.07.14, 22:39
                                          Hah, to znowu sprawa złożona bo bywa, że gorzej, a bywa... że lepiej. Zależy dla kogo :P
    • rozczarowana-torunianka Superksiężyc po zmierzchu 12.07.14, 23:19
      Już od wczoraj tak rośnie więc przebije się przez chmury, które dziś opanowały niebo. Część z nich szczęśliwie spadła na ziemię.

      To jak tam nad morzem? Może kolabor syreny spotkał, bo hototogitsu jako wolny ptak woli przyrodę niż ludzi;)

      A u nas Korwin-Mikke bawił. Chyba na paletach wystąpił, berło dostał, nikogo nie spoliczkował, a jego zwolennicy będą teraz likwidować teatry, biblioteki i straż miejską.
      To na początek. ale za tym pójdą inne likwidacje.
      Był kiedyś taki kandydat co prorokował, że niczego nie będzie.
      • hototogitsu Re: Superksiężyc po zmierzchu 13.07.14, 00:29
        Ślicznie wygląda. Nic tylko urządzać wieczór pisania haiku.

        "To jak tam nad morzem? Może kolabor syreny spotkał, bo hototogitsu jako wolny ptak woli przyrodę niż ludzi;) "

        Ptak może wolny, ale niezagospodarowany, także ja też bym jakąś poprosił. Albo usmażę, albo... ten, no.

        Tym śmigłowcem Korwin latał ? Cytując "Siarę" z "Kilera"- "Mają rozmach, s...syny"
        • rozczarowana-torunianka Re: Superksiężyc po zmierzchu 13.07.14, 20:21
          no, hotototo!
          a co to za żądania?
          syrenie dania?

          Aby urządzać wieczór pisania haiku to trzeba być co najmniej na małym hajku;)
          A potem harakiri lub sepuku
          • hototogitsu Re: Superksiężyc po zmierzchu 13.07.14, 20:36
            Danie ?

            demotywatory.pl//uploads/201103/1301247525_by_czesio2540_600.jpg
            A co do wieczorów haiku to nawet zgodne z tradycją by było- podobno zwykle kończyły się grubymi popijawami. Pozostając w tematyce orientalnej- zjadłem w Copernicusie zupę pho (tajski wok, jakoś tak się knajpa nazywa). To że słone- pikuś. To że mało śmieci w środku- pikuś. Ale to, żez nieobaczka zmusza do szukania kęp krzaków w drodze do domu, tańczenia lambady jak już się kępę znajdzie (komary) i rozglądania się za liśćmi (mam nadzieję że obędzie się bez kleszczy na precjozach) to już skandal. Zdecydowanie nie polecam, chyba że ktoś lubi sporty ekstremalne.
            • rozczarowana-torunianka Re: Superksiężyc po zmierzchu 13.07.14, 23:53
              Zamiast tak eksperymentować trzeba było pizzę sobie zaserwować;)
              sportów ekstremalnych nie popieram, najbardziej ekstremalny,kiedy Argentyna walczyła dzielnie do końca, to sobie dziś obejrzałam.

              Zamiast tego haiku stworzyłam, ale nie zostało zauważone:P
              Limeryk chyba jednak bardziej mi odpowiada.
              • kolabor86 Re: Superksiężyc po zmierzchu 14.07.14, 22:40
                Oj nad morzem są syreny. Zdecydowanie nie do jedzenia, chociaż zależy kto jak metaforą operuje :D

                Limeryki zawsze spoko!
                • rozczarowana-torunianka Re: Superksiężyc po zmierzchu 14.07.14, 23:02
                  oj Ulissesie, marny Twój los;)

                  No to czekam na limeryki, skoro są spoko.

                  A coś zupełnie niespko. Właśnie usłyszałam w telewizorni, że Sąd w Poznaniu chce "zresocjalizować, wyedukować" 92-letnią kobietę, która wzięła sobie z jakiejś budki kwiatowej kwiaty wartości ok. 30 zł. Ukarano ją grzywną, chyba 80zł, której nie zapłaciła, a więc - kilka dni więzienia, jako alternatywa sprawiedliwa.
                  Kobietę pokazali w TV - po prostu nie kontaktuje, nie wie co robi. Coś leży sobie na ulicy to bierze nie zdając sobie sprawy z tego, że to towar, który trzeba kupić.

                  Oczywiście sąd uważa że ma rację bo prawo nade wszystko.
                  Żeby tak konsekwentni byli przy osądzaniu bandziorów!
                • hototogitsu Re: Superksiężyc po zmierzchu 14.07.14, 23:40
                  "Zdecydowanie nie do jedzenia, chociaż zależy kto jak metaforą operuje :D "

                  Jak mawiała babcia poczestowana cukierkami na występie chippendales'ów- "pogryźć już nie pogryzę, ale pociućkać mogę".
                  • rozczarowana-torunianka Re: Superksiężyc po zmierzchu 16.07.14, 21:58
                    superksiężyc już nadgryziony, ale jakie zorze o zachodzie...
                    • kolabor86 Re: Superksiężyc po zmierzchu 16.07.14, 22:42
                      Był pewien Ulisses z Niechorza,
                      co do cięcia księżyca używał noża.
                      Syreny wokół niego być miały,
                      a tylko babcie się pojawiały,
                      postanowił unikać morza.
                      • rozczarowana-torunianka Re: :))) 16.07.14, 23:15
                        Pewien młodzieniec z miasta Torunia
                        udał się raz do Gdańska Orunia.
                        Zwabiły go tam syreny
                        Po co? Na co? nie wiemy!
                        Ale baliśmy się o niebożunia:P
                        • kolabor86 Re: :))) 17.07.14, 21:43
                          Jaskrawa pani z Władysławowa,
                          która tylko się na lato tam chowa,
                          rzuciła w młodzieńca spojrzeniem,
                          z dwuznacznym dość tłumaczeniem.
                          To nie będzie jego druga połowa... ;)
                          • rozczarowana-torunianka Re: :))) 17.07.14, 23:52
                            No proszę, to panie same Cię zaczepiały?
                            ponieważ poprzednio narzekałeś na brak syren to popiszę się jeszcze jednym limerykiem

                            Pewien całkiem młody pan
                            chciał zalecać się do dam
                            jadąc nad morze
                            nie wiedział nieboże
                            że wybrał sanatorium tam

                            A poza tym Rosjanie strzelają (niestety z sukcesem!) nawet do samolotów pasażerskich.
                            • kolabor86 Re: :))) 18.07.14, 23:38
                              Mnie? To o Ulissesie przecież ;)

                              Heh, sanatorium w okolicach Władysławowa to byłoby naprawdę coś! ;)

                              Rosjanie strzelają do samolotów pasażerskich, pełnych... martwych pasażerów. Taka linia obrony...
                              • rozczarowana-torunianka Re: :))) 19.07.14, 22:41
                                A ten Ulisses to skąd? Z Itaki czy z Dublina?

                                Obrona potrzebna bo desant polski jest już w Odessie, jak donosi radio Erevań.

                                A u nas upały wciąż nie odpuszczają.
                                • kolabor86 Re: :))) 19.07.14, 23:13
                                  Z Itaki. Ale dziadek Polak.

                                  Posiadają rowery z wyrzutniami rakiet?

                                  Urlop się kończy, a tu jak smażyło, tak smaży. To nie tak miało być ;)
                                  • rozczarowana-torunianka Re: :))) 19.07.14, 23:46
                                    Ulisses Kowalski? wciąż nad morzem?

                                    a tak przy okazji to zauważam brak

                                    Inny młodzieniec z Torunia także
                                    w nadwiślańskich zaroślach się babrze
                                    bo złego jadła siła
                                    lambadą się skończyła
                                    i porwała nam go – czy na zawsze?
                                    • kolabor86 Re: :))) 20.07.14, 22:28
                                      Młodzi z piernikowej osady,
                                      głowy mają nie od parady.
                                      Jeżdżą, po świecie buszują,
                                      lecz zawsze gdzieś się znajdują.
                                      Nikt na to nie ma rady :)
                                      • rozczarowana-torunianka Re: :))) 21.07.14, 20:50
                                        wciąż gorąco.

                                        Dziś mija 40 rocznica lądowania na księżycu i wciąż pojawiają się jacyś niedowiarkowie, podważający ten fakt.
                                        • kolabor86 Re: :))) 21.07.14, 23:11
                                          Ale jakby lepiej, jakby przystępniej. Jakby da się oddychać w ogóle.

                                          Już 40 lat? Dlaczego jeszcze nas nie ma na pierścieniach Saturna? ;)
                                          • rozczarowana-torunianka Re: :))) 24.07.14, 21:56
                                            A mieliśmy być na pierścieniach Saturna? Toż to takie cienkie i kruche, że spaść z tego można byłoby. Chyba celujemy w Marsa.

                                            W świecie dużo się dzieje. Niestety, więcej złego. w Parlamencie ukraińskim doszło dziś do rękoczynów i rezygnacji.
                                            • kolabor86 Re: :))) 25.07.14, 01:01
                                              Niby tak, ale "dolecieliśmy na Marsa" nie brzmi tak fantabajecznie jak "ludzie zrobili sobie karuzelę z pierścieni Saturna" ;)

                                              Na świecie sporo złego dzieje się mniej więcej od kiedy... ludzie zaczęli chodzić i mówić.
                                              • rozczarowana-torunianka Re: :))) 25.07.14, 22:11
                                                No fakt. To może zaproponuj to naszej Agencji Kosmicznej.
                                                Zakasujemy z miejsca wszystkich dotychczasowych potentatów kosmicznych;)

                                                A jutro czy pojutrze na Motoarenie startują gwiazdy;)
                                                • kolabor86 Re: :))) 25.07.14, 22:48
                                                  Aha. Chyba polecimy tam helikopterem ;)

                                                  Startuje kto przepraszam? :P
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: :))) 26.07.14, 23:26
                                                    Rosjanie mówili (podobno;), że wozem drabiniastym;)

                                                    A o gwiazdach GW pisała. Czyżby to nie były gwiazdy?
                                                    Za oknem za to całkiem sporo gwiazd.
    • rozczarowana-torunianka Pozazdrościć można 27.07.14, 19:51
      takiego środka lokomocji
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,139575,16380904.html?i=1
      albo tej wyprawy - w dwa lata dookoła świata, chociaż tu z dużym umiarkowaniem.
      wyborcza.pl/1,75477,16386999,77__latka_jedzie_w_podroz_dookola_swiata__Samochodem.html#CukGW

      A nam mogą zazdrościć najlepszego górala w TdF
      • kolabor86 Re: Pozazdrościć można 27.07.14, 21:32
        O. Super! I właśnie tym polecimy na Saturn :D
        • hototogitsu Re: Pozazdrościć można 27.07.14, 22:35
          Omijając Ukrainę. Swoją drogą chciałbym zobaczyć ich miny gdyby zestrzelili takie cudo. IMO ktoś powinienz jakiegoś transportowca zrzucić w tamtym regionie starannie przygotowane UFO z załogą i potem rozpętać medialną burzę. "Separatyści zestrzelili latający spodek ! Trzy ofiary na pokładzie".
          • rozczarowana-torunianka Re: Pozazdrościć można 28.07.14, 21:44
            Ooo, hotototo welcome back. Już myślałam, że tym klejem, którego Ci brakowało do czegoś toś się przykleił do innego czegoś;)

            A w biegu do pierścieni Saturna już wyprzedzili nas Chińczycy
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,139575,16380904.html?i=7
            ten z Monciaka nie pił i nie brał narkotyków. To skąd ten rajd? Psychika wysiadła.
            • kolabor86 Re: Pozazdrościć można 28.07.14, 22:31
              Pan ze zdjęcia pewnie też na chwilę przed zestrzeleniem.

              Skąd rajd? Było wyraźnie napisane, że gość jest łowcą głów.



              Czarny humor akurat na poniedziałek :]
              • hototogitsu Re: Pozazdrościć można 29.07.14, 03:54
                Nie, nie przykleiłem się, śledzę nieustannie i jak widać od czasu do czasu odzywam się z kącika :). Niestety znowu muszę wyjechać między aligatory, a tu, gdzie bursztynowy świerzop, gryka i dzięcielina pała tyle się ciekawych rzeczy dzieje.

                • rozczarowana-torunianka Re: Pozazdrościć można 29.07.14, 20:59
                  No nie! To Ty też zajmujesz się śledzeniem? Jakaś mania nagrywania, śledzenia i.... wykradania. Pocket wykradł dane celebrytów. Może na niższe poziomy nie zejdzie bo strach się bać;P

                  A poza tym toruńska Neuca wykupuje przychodnie. Może oni zdołają naprawić chorą służbę zdrowia?

                  A w Berlinie otwarto wystawę Topografia terroru. Po Muzeum Holocaustu kolejny odważny krok. I znowu zaczynają się pytania o zasadność Powstania Warszawskiego. Jego Uczestnicy nie mają wątpliwości, że mimo tak olbrzymich strat było potrzebne.

                  A w sprawie aligatorów to ile Ty tych torebek potrzebujesz? Czy może żywe krokodyle przywozisz na żądanie panien?;)
                  • rozczarowana-torunianka zadanie do wykonania 30.07.14, 20:55
                    jemy jabłka:)
                    dużo jabłek:))
                    • kolabor86 Re: zadanie do wykonania 30.07.14, 23:35
                      Konkurs jakiś?
                      Jeżeli idziemy w ilość, to może te aligatory by pomogły? :)
                      • hototogitsu Re: zadanie do wykonania 31.07.14, 00:39
                        Weźcie moją teściową...
                        • rozczarowana-torunianka Re: zadanie do wykonania 31.07.14, 21:01
                          Ho! to to git supełny.
                          Ale w sprawie teściowej to kolaboruj z kolaborem wyłącznie:P

                          A japka są zdrowe i nie ma co się wymigiwać od ich jedzenia. Można je zagryzać wołowiną. Aligatory też mięso wcinają. Lepiej aby było wołowe niż ludzkie.
                          • kolabor86 Re: zadanie do wykonania 01.08.14, 00:00
                            Tanio, szybko, skutecznie. Zbijamy ludzi niczym pionki w Chińczyku. Pełna profeska.
                            • rozczarowana-torunianka zadanie znalazło uznanie 01.08.14, 19:58
                              jest trendy;)
                              www.bbc.com/news/blogs-trending-28590589
    • rozczarowana-torunianka 70 01.08.14, 20:56
      70. rocznica Powstania Warszawskiego.
      I pytania czy było warto.
      I odpowiedzi najbardziej kompetentnych, czyli tych, którzy ten czyn podjęli bez wahania i by go powtórzyli.
      I ciekawa wypowiedź Prezydenta, że ten desperacki czyn uchronił nas od inwazji rosyjskiej jak na Węgrzech, czy później w Czechosłowacji. A ja pomyślałam właśnie sobie, że gdyby nie ten zryw to bylibyśmy tą jedną więcej republiką.
      Zginęło tak wielu, ale niektórym się udało. Najbardziej wzruszający prawdziwy film dokumentalny z pośpiesznego ślubu dwojga młodych ludzi, z obrączkami z kółek od firanek, które zachowali do dziś, na emigracji. A film, skazany na unicestwienie, pocięty i wyrzucony na śmietnik ktoś pozbierał, skleił i ostatnio odrestaurował.
      Niestety, każda wojna jest gorsza od poprzedniej.
      Oby ta miniona była ostatnią.
      Przepiękne płomienne zorze za oknem
      • kolabor86 Re: 70 06.08.14, 23:30
        Jest coraz lepiej, ale wciąż mało ludzi ma za mało czasu, żeby na chwilę przystanąć...

        Zmierzcha powoli coraz chłodniej. Czyżby wzorem lat poprzednich sierpień dał trochę odpocząć?
        • kolabor86 Re: 70 06.08.14, 23:31
          Mało ludzi ma za mało czasu. Brawo dla mnie.
          Oczywiście chodziło o "dużo ludzi ma za mało czasu"
          • rozczarowana-torunianka Re: 70 07.08.14, 22:30
            po nocy polarnej zmierzchy stają się nieco chłodniejsze
            • kolabor86 Re: 70 10.08.14, 00:25
              O, takie temperatury do max 30 stopni to już wyglądają o wiele lepiej.

              Polskie kluby w piłce nożnej. Przegrywają nawet wtedy, kiedy wygrywają.
              • rozczarowana-torunianka Re: 70 10.08.14, 20:54
                w piłkę przegrywają, ale kolarze wygrywają.

                Od wschodu nadchodzi wielki superksiężyc i ma spaść deszcz meteorytów, pewnie razem z deszczem z ciężkich chmur.
                • kolabor86 Re: 70 10.08.14, 23:10
                  Sierpień! Perseidy! No oczywiście! Trzeba znaleźć jakiś klawy skrawek terenu poza miastem :)
                  • rozczarowana-torunianka Re: 70 12.08.14, 21:24
                    ale przede wszystkim trzeba wiedzieć jakie marzenie ma spełnić spadająca gwiazda;)
                    • kolabor86 Re: 70 12.08.14, 22:25
                      To wiadomo. Jest jedno ważniejsze przede wszystkim. Trzeba te gwiazdy widzieć. Oglądanie odwołane :)
                      • rozczarowana-torunianka Re: 70 14.08.14, 00:41
                        odraczanie możliwości spełnienia marzeń może skończyć się ich niespełnieniem bo okazje nie powtarzają się zbyt często.
                        • kolabor86 Re: 70 14.08.14, 22:02
                          Uzależnianie spełnienia marzeń od widowiskowego samozniszczenia kosmicznych obiektów może skończyć się na marzeniu o marzeniach :)
                          • rozczarowana-torunianka Re: 70 15.08.14, 23:42
                            no tak, ale jak inaczej marzenia mogłyby się spełnić?
                            • kolabor86 Re: 70 16.08.14, 00:40
                              Po mieście chodzą ploty, że można próbować je realizować :D

                              Coraz bardziej niebezpiecznie na wschodzie...
                              • rozczarowana-torunianka Re: 70 16.08.14, 20:31
                                no tak to jest jak się plotom wierzy.
                                Realizuje się plany, a marzenia są do spełnienia, na ogół niezależnie od nas;)

                                Tak, biały konwój częściowo pusty stoi sobie, a jedzie konwój czarny.
                                I oczywiście nie jesteśmy wygodnym sąsiadem. Strach się bać co jeszcze ci szaleńcy wymyślą.
                                • kolabor86 Re: 70 16.08.14, 23:41
                                  Tak to jest, jak się skupia na poprawnym pisaniu.
                                  Wtedy pozostaje liczyć, że marzenia się spełnią jakoś same, bez naszego udziału :P

                                  Szaleńcy kombinują, jak tylko mogą. Oby im weny zabrakło, bo potrzebujemy jeszcze nastu lat, żeby się w miarę solidnie dozbroić.
                                  • rozczarowana-torunianka Re: 70 17.08.14, 23:35
                                    jak to bez naszego udziału?
                                    A kto spadających gwiazd wypatrywał i życzenia pod ich adresem kierował?
                                    W takich warunkach atmosferycznych to była ciężka praca:P

                                    A jak się dozbroimy to co będzie? Damy radę Wielkiej Rassiji? Toż czapkami nas nakryją i
                                    kolejny rozbiór nam zafundują bo pospolitego ruszenia na kształt Powstania Warszawskiego nie będzie. Wszystkim się bowiem wydaje, że płacą podatki po to, aby ktoś za nich całą robotę odwalił, bez względu na to jaką. A poza tym niektórzy kwestionują nawet wartość, którą dostali bez żadnych starań, czyli Ojczyznę. A tu jak się okazuje nie ma nic pewnego i tak na stałe bez starań danego.

                                    A tymczasem, jeszcze korzystając z pokoju, Claret Gospel Choir z Wybrzeża Kości Słoniowej wystąpił.
                                    • hototogitsu Re: 70 18.08.14, 18:21
                                      Kwestionują, kwestionują. Bo są wartości wyższe od wyrazów pisanych Wielkimi Literami.

                                      Pozdrowienia dla koleżeństwa :).
                                      • rozczarowana-torunianka Re: 70 18.08.14, 22:11
                                        Oooo! Krokodyle zostały nad Nilem
                                        głodne!;)

                                        A czy tu ktokolwiek neguje istnienie wartości wyższych jeszcze?
                                        Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość
                                        jakieś jeszcze?
                                        • kolabor86 Re: 70 19.08.14, 00:19
                                          Łojejku, łojejku. Ja tylko o wojsku wspomniałem, a tu takie rzeczy od razu.
                                          A co będzie jak się dozbroimy. Silni będziemy! :D
                                          Przepraszam, czego rocznicę obchodziliśmy kilka dni temu? Nie takie harce Polacy odstawiali. Ze sprzętem klasy światowej zmieciemy te głupawe, czerwone nosy prosto pod te ich dywany na ścianach :P
                                          Jakoś mi się zapomniało o chórze. Dali radę? Rok temu było jakoś tak... bez szału.
                                          Pozdrawiamy wszystkich łapiących krokodyle!
                                          • hototogitsu Re: 70 19.08.14, 15:48
                                            Oj, niestety nie Nil a Missisipi :)

                                            >Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość

                                            Wiara ? Emmm... nie. Nadzieja ? Matkę ma się jedną, także tej nie odrzucę. Miłość ? Ta jak najbardziej, chociaż w przypadku konfliktów traktowana bywa dość specyficznie. Mimo to hasło "Drop pants not bombs" jest mi bliskie. Swoją drogą ciekaw dlaczego akurat te i czemu trzy (wartości, nie majtki:)) ?

                                            Nasza historia wydaje się po raz kolejny powtarzać i to w sposób niepokojąco podobny. Znowu po 20 latach, w chwili, kiedy nasza gospodarka ZACZYNA stawać na nogi po wielkim kryzysie, wojsko dopiero się buduje, my wierzymy w sojusze, za ścianą agresywny dyktator, a tematem dyżurnym w kraju skrobanki i świątynie.



                                            • rozczarowana-torunianka Re: 70 19.08.14, 22:30
                                              dla powracającego
                                              www.youtube.com/watch?v=lgU07MY10z0
                                              a dlaczego te trzy? te trzy to cytat.
                                              A jakie jeszcze?

                                              A w sprawie polityki to przecież regułą jest, że jak już robi się dobrze to czas na coś złego. W sojusze wierzyć trzeba, ale być też przygotowanym na ich zawodność. Z tym wątpieniem to u naszych polityków chyba jest OK, jak wykazały taśmy kelnerów.
    • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 20.08.14, 19:58
      Jeden z moskiewskich pałaców kultury zyskał nowe barwy na szczycie (ukraińskie). Chodzą słuchy o możliwości przemalowania Kremla.
      A w sprawie chóru to podobno dał radę,ale wiem to tylko z przekazu bo "byłam wyjechana".
      Chłodniej się zrobiło, nawet zdecydowanie za chłodno.
      • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 24.08.14, 22:09
        Nawet zapowiedzi o ciepełku pod koniec sierpnia niekoniecznie wydają się mieć ochotę, by się sprawdzić.
        I właśnie dlatego Skyway jest ciut za późno. Żaden to problem wziąć spodnie i coś na grzbiet, ale jakże przyjemnie byłoby chodzić w stylu plażowicza do późnej nocy i podziwiać sobie migające lampki :)
        • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 25.08.14, 00:28
          No tak, każda pogoda jest nieodpowiednia;)
          Ale paradowanie po głównym deptaku europejskiego miasta wojewódzkiego z odkrytym torsem i czy dobrze widzę - bez spodni nawet - byłoby chyba lekką przesadą, czyż nie?
          • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 25.08.14, 23:52
            W ogóle torunianko nie ogarniasz definicji "plażowicz stajl" :P

            Godzinę temu widziałem ostatnie próby na deptaku. Prezentuje się wyśmienicie!
            • rozczarowana-torunianka ogarnianie 26.08.14, 22:15
              no faktycznie nie ogarniam, tego stajlu, chociaż z nim mam najmniejszy kłopot.
              No może jak Cie zoczę na Szerokiej w tymże to ... albo ogarnę, albo wręcz przeciwnie.
              ale też nie ogarniam wielu innych rzeczy, w tym
              śniadań na trawie rozpościeranej na bruku
              a ponadto zastanawiam się czy ogarnąć kwotę, którą wydaje się na Skyway - 900 tys. Nie za dużo?
              • hototogitsu Re: ogarnianie 27.08.14, 00:18
                Za dużo ? Znaczy że nas nie stać ? NAS K...NIE STAĆ ? TRZYMAJ MOJE PIWO !!!
                • rozczarowana-torunianka Re: ogarnianie 27.08.14, 22:49
                  Hola, chyba się zagalopowałeś.
                  Co niby miałabym zrobić?

                  Piesi terroryzują zmotoryzowanych na tych światłach;)
              • kolabor86 Re: ogarnianie 28.08.14, 20:45
                Cofam, przepraszam. Nic nie prezentuje się wyśmienicie.
                W sumie najsłabsza edycja od kilku lat. Konstrukcja na Szerokiej robi duże wrażenie, ale dobrane kolory trochę zbyt oczojebne.
                Jeszcze tylko wodna kurtyna oraz mapping na Rapackiego na plus. Reszta jest, bo jest.
                Dodatkowo robi się powoli jarmark, byleby wlepić wszędzie reklamy.
                W tej perspektywie 900 tysięcy jest faktycznie kwotą astronomiczną.
                • rozczarowana-torunianka Re: ogarnianie 28.08.14, 22:48
                  aż tak źle?!
                  Nie byłam jeszcze więc nie wiem. Może jutro się wybiorę.
                  A astronomia jest przecież naszą specjalnością;)
                  • rozczarowana-torunianka 21 wiek 29.08.14, 18:25
                    XXI wiek a tuż obok giną ludzie, wojna trwa, negocjacje nie przynoszą skutku. Zdjęcia satelitarne - dowody obecności armii rosyjskiej w tej wojnie to--
                    • kolabor86 Re: 21 wiek 30.08.14, 00:41
                      O skyway'u nie można powiedzieć, że jest aż tak źle. Niemniej nie jest dobrze.
                      Trzy rzeczy wymienione są pozytywne, ale to moim zdaniem za mało jak na festiwal z ambicjami i przede wszystkim z już dosyć bogatą historią.
                      Potencjał jest ogromny, a reklama przyniosła skutek. Dzisiaj całe centrum stało w korkach. Miejsce do zaparkowania znaleźliśmy dopiero na Sportowej, po godzinie krążenia.
                      To też pokazuje zupełne nieprzygotowanie od strony organizacyjnej. Pełno obcych rejestracji, a zero pomysłu na upchanie tego gdzieś na parkingach. Wtedy robi się postoje na obrzeżach, a do centrum non stop śmigają tramwaje. Tylko, że u nas władza robi festiwal wyborczej kiełbaski, więc rozkopane jest wszystko, tramwaje nie jeżdżą, a autobusy oczywiście stoją w zatorach, jak wszyscy. Logistyki brak.


                      Co do wschodu zaś, to... Ukrainę wszyscy mają w nosie. publica.pl/teksty/boczny-tor-dyplomacji-46805.html Polityka międzynarodowa nie zmienia się od zarania dziejów. Kiedyś Rosja by po prostu wpadła i zajęła to, co by tylko chciała, a reszta Ukrainy zostałaby lennem zachodu. Dzisiaj są media i szeroko pojęta dyplomacja, więc Rosja musi udawać, że nic nie robi, a zachód musi udawać, że broni. I tylko sytuacja poszkodowanego się nie zmienia. Ukraina jest zupełnie w czarnej dupie i jest zupełnie sama. Oby się skończyło tylko na odłączeniu części terytorium.
                      • rozczarowana-torunianka Re: 21 wiek 30.08.14, 19:05
                        We have a news that Donald is OK.
                        But keep it for yourself.

                        No chyba tak. Zobaczymy zaniedługo czy jest OK.
                        • rozczarowana-torunianka podsłuchy i follow-up 31.08.14, 23:26
                          Podsłuchy są wszędzie, jak się okazuje, a niektóre z nich wieści nawet się sprawdzają.
                          No to mamy teraz w rękach Europę;)
                          W rękach naszego Premiera, oczywiście.

                          Szczęście, że nauczył się angielskiego jako tako. Oczywiście Radkowi S. nie dorówna, ale jest nieźle, w miarę swobodnie. A ten Włoch co chce pytać po polsku to niech się uczy bo w końcu to też język europejski w Unii.
                          • rozczarowana-torunianka Re: podsłuchy i follow-up 08.09.14, 21:27
                            popadało dzisiaj;)
                            • kolabor86 Re: podsłuchy i follow-up 09.09.14, 22:27
                              I zaczynają się już powoli jesienne mgiełki. Niemniej wciąż ciepełko :)
                              Pogoda sprzyja oblewaniu się wodą z lodem. Zabawa z impetem wpadła na salony :)
                              • rozczarowana-torunianka Czas 10.09.14, 18:13
                                grzyby rosną;)
                                Woda na salonach.... mam mieszane uczucia w tej sprawie chociaż słyszałam o przyświecającej temu idei.

                                Na Czas Mieszkańców przyszedł czas. Ruszają do boju.
                                Armia aktualnego przywódcy pokazana wczoraj nie wygląda zbyt imponująco.
                                • kolabor86 Re: Czas 10.09.14, 22:07
                                  Mi się nawet inicjatywa podoba. Dobra zabawa i szczytny cel. Problem taki, że na fali tej akcji "łańcuszków" teraz właśnie jak... grzybów po deszczu.

                                  Armia może nie imponująca, ale wódz silny i najgroźniejsi rywale broń złożyli. Specyficznie :)
                                  • rozczarowana-torunianka Re: Czas 11.09.14, 00:18
                                    A propos armii to jedna taka w zbożu wylądowała bo drogę na wojnę(sorry ćwiczenia wojenne na razie) zgubiła. Dobrze że to było tylko dopiero co zasiane zboże ozime bo inaczej to by nawet nie udało im się zasięgnąć języka, w którą stronę ruszyć aby do do swoich dotrzeć.

                                    A w sprawie wodza, no tak silny jest i tylko tzw. czarny koń może zmienić układ:P
                                    • kolabor86 Re: Czas 12.09.14, 00:29
                                      Fotoreportaż z tego wydarzenia był więcej niż ciekawy, a szczególnie zdanie: "Jak mówią okoliczni mieszkańcy, żołnierze stracili orientację w terenie. Nie wiedzieli, gdzie są. Jako pomoc otrzymali anglojęzyczny przewodnik po gminie."
                                      I jakże trafny komentarz internauty:
                                      "Żołnierze stracili orientację, nie wiedzieli gdzie są". No to dobrze że nie wylądowali w Kaliningradzie."

                                      Czarny koń? Zdecydowanie nie czarny i zdecydowanie nie koń ;)

                                      • rozczarowana-torunianka no tak 12.09.14, 22:04
                                        niespodzianek więc nie będzie;)
                                        Jedyne niespodzianki to niespodziewany powrót pięknej pogody i.... zorza, którą podobno dziś w nocy będzie można dojrzeć jak się wytęży wzrok.
                                        • kolabor86 Re: no tak 12.09.14, 22:08
                                          Niespodzianki mają to do siebie, że są niemożliwe do przewidzenia :]

                                          Będzie można dostrzec, jak się wytęży wzrok i... pojedzie się gdzieś w okolice Szczecina ;)
                                          • rozczarowana-torunianka Re: no tak 14.09.14, 21:25
                                            nie bądź taki krótkowzroczny. Tam sięgaj gdzie wzrok nie sięga;)

                                            Ale piękny mamy wrzesień tego roku:)

                                            A u nas zalew kiczu - walczymy tym razem z rzymianami!
                                            światowe koty obsiadły toruńskie płoty
                                            od października Swing zawita.
                                            • kolabor86 Re: no tak 17.09.14, 00:01
                                              Zorzę jednak lepiej oglądać prawdziwą, a nie wyimaginowaną ;)

                                              Swing zawita, ale może się nieźle zdziwić, jak zobaczy syf na Warszawskiej i rozjazdy na wajchę koło NOT-u :D
                                              • rozczarowana-torunianka Re: no tak 17.09.14, 22:50
                                                No pewnie, że najlepiej oglądać zorzę w naturze i to z jak najbliższego bliska.
                                                Ale w tym celu trzeba byłoby pojechać kawałek dalej, najlepiej gdzieś na Antarktydę;)
                                                Popatrzyłam sobie na zorze i chętnie bym też je zobaczyła w naturze.
                                                Na razie jednak te ze zdjęcia też robią wrażenie
                                                www.google.pl/search?q=nasa+zorze+polarne&client=firefox-a&hs=StN&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=e_IZVL73Fer-ygOdloGoCA&ved=0CDEQsAQ&biw=1219&bih=675&dpr=0.8#facrc=_&imgdii=_&imgrc=y8Bt7QRpAkOhBM%253A%3BmFgiScDNTds2BM%3Bhttp%253A%252F%252Fi.wp.pl%252Fa%252Ff%252Fjpeg%252F32802%252F650_aurora_zorza_james_thew_-_fotolia.jpeg%3Bhttp%253A%252F%252Fturystyka.wp.pl%252Fkat%252C1036545%252Ctitle%252CSzwecja-spektakularna-zorza-polarna%252Cwid%252C16401162%252Cwiadomosc.html%3B650%3B367
                                                (uff, ale linka!)

                                                Rocznica wbicia noża w plecy dzisiaj mija.


                                                • kolabor86 Re: no tak 19.09.14, 00:33
                                                  Fantabajeczne zjawisko!

                                                  Tuż po rocznicy odsyłamy naszych sąsiadów do domu z siatkarskich mistrzostw. Bardzo dobry pomysł na obchody.
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: no tak 20.09.14, 18:51
                                                    Faktycznie udało się ich odesłać;) Żalili się, że polscy kibice zabijają krzykiem....
                                                    A teraz kolejni sąsiedzi do rozegrania.

                                                    Szkocja nie wyrwała się na niepodległość.
                                                    A u nas tydzień pełen atrakcji w kolejny ciepły weekend, który miał być deszczowy a nie jest.
                                                    Masa rowerowa blokuje ulice, a komunikacja publiczna w poniedziałek darmowa dla posiadaczy aut. A dla nieposiadaczy nie? Toż to niesprawiedliwe.
                                                  • kolabor86 Re: no tak 21.09.14, 01:26
                                                    Sąsiedzi odpadają jak leci :) Ładnie grają!
                                                    Tym bardziej, że organizatorzy chcą chłopaków zamęczyć. Rozegrać 13 spotkań na światowym poziomie w niecały miesiąc... graty dla układających grupy i terminarze.

                                                    Szkocja się nie wyrwała, ale zabrakło w sumie niewiele.
                                                    Ciekawy weekend teraz, jeszcze ciekawszy za tydzień. Dzieje się :)
                                                    Dobra akcja z komunikacją. Jednak władza lekko naciśnięta, potrafi coś tam czasem pozytywnego zrobić :P
    • rozczarowana-torunianka złoto 21.09.14, 23:36
      Udało się zdobyć złoto.
      Kosztem Brazylijczyków, którzy tak się starali.
      Te floty tie-breaki i inne zagrywki niewiele mi mówią, ale podobało mi się podejście naszych siatkarzy. Ciężko walczyli z uśmiechem na ustach. Można tak?
      • kolabor86 Re: złoto 22.09.14, 00:09
        I kibice też zawsze uśmiechnięci. Siatkówka to jednak sport z innego kosmosu. Super, że w tej dyscyplinie tak nam się wszystko układa. Piękny mecz :)
        • rozczarowana-torunianka Re: złoto 23.09.14, 00:00
          kibice też zawsze uśmiechnięci?
          A to skąd taka opinia, że jesteśmy zgniłym narodem?
          www.sport.pl/siatkowka/1,106368,16688547,MS_siatkarzy_2014__Spiridonow__Polacy_to_zgnily_narod.html#BoxSlotIIMT
          • rozczarowana-torunianka strach się bać 23.09.14, 19:19
            przemysł samochodowy rozwija nam się chyba nadmiernie.
            niedawno wyczytałam, że powstał samochód, wydrukowany z drukarki. (za rok za dwa będę drukować taki i ja;)
            a dziś dobija mnie wiadomość o ciężarówce, która będzie jeździć sobie sama, bez kierowcy.
            moto.pl/MotoPL/1,88389,16690837,Mercedes_Future_Truck_2025___Ciezarowka_przyszlosci.html#BoxSlotI3img
            • rozczarowana-torunianka jesień 27.09.14, 23:22
              lato minęło, jesień w rozkwicie, tylko zmierzchać przestało;)
              Noc polarna nastała czy co?
              • kolabor86 Re: jesień 28.09.14, 23:21
                Ten rosyjski siatkarz jest pofajdany i powinien otrzymać szybki strzał w paszczoszczękę ;)
                Ten wywiad to nie pierwsza głupota jaką popełnił.

                Samo-jeżdżące samochody pewnie i będą bardziej bezpieczne. Ale przecież fajnie się prowadzi :)

                Zorza nastała. Ale już minęła.

                W Toruniu głośno. Grają disco-polo :P
                • rozczarowana-torunianka Re: jesień 02.10.14, 00:11
                  ostatnio zagrali Gaudeamus;
                  nowy rok akademicki się zaczął, Toruń budzi się z uśpienia;)
                  • kolabor86 Re: jesień 05.10.14, 21:52
                    Toruń budzi się dzwonkiem nowych tramwajów.
                    Lud zachwycony, co oczywiste. Ostatnie zmiany w komunikacji jednak niby pozytywne, a jednak dużo do poprawy.
                    • rozczarowana-torunianka Re: jesień 07.10.14, 23:46
                      w sprawie komunikacji faktycznie wiele do poprawy jest. W zbyt wielu miejscach zbyt długo trwają wykopki przez które nie da się ani przejść ani przejechać.

                      Wczoraj zmarła piękna kobieta, znacznie, znacznie przedwcześnie.
                      Pozytywna była dziś pogoda.
                      • kolabor86 Re: jesień 08.10.14, 21:41
                        Jak to już komuś napisałem - tacy ludzie powinni mieć z góry zagwarantowane życie do "setki".

                        Pogoda w ogóle jest pozytywna. Weekend niemalże letni zapowiadają.
                        • rozczarowana-torunianka życie do setki 10.10.14, 22:08
                          a tacy ludzie co powinni mieć zagwarantowane?

                          www.youtube.com/watch?v=RfOOAUiKFew
                          www.youtube.com/watch?v=23hWMvSrZx8
    • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 08.10.14, 19:35
      biedronki atakują
      • rozczarowana-torunianka cytaty z raportu 10.10.14, 00:04
        Według raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju spośród 34 krajów zrzeszonych w tej organizacji trudniej niż u nas żyje się w tylko w Meksyku i Turcji.

        Najlepiej wypada u nas jakość kształcenia, która - według raportu - należy do najlepszych wśród krajów członkowskich (9,6 punktów). Dobrze wypadamy również pod względem bezpieczeństwa (9,5).

        Fatalnie oceniono m.in. nasz poziom wynagrodzeń (1,5), ale również jakość służby zdrowia (2,8), czystość środowiska (2,9) czy zaangażowanie społeczne (1,3). Najgorzej w Polsce jest z dostępnością mieszkań (0,3).


        wyborcza.biz/biznes/1,100896,16777502,Polska_to_jedno_z_najtrudniejszych_miejsc_do_zycia.html?biznes=torun#BoxBizTxt
        • kolabor86 Re: cytaty z raportu 13.10.14, 23:08
          Mnie właśnie ta edukacja zadziwia. To nie pierwsze źródło, z którego wyczytuję, że u nas jest bardzo w porządku. Jeżeli w porządku jest kształcenie po 35 dzieciaków na klasę, to jak uczą w innych krajach?!
          • rozczarowana-torunianka Re: cytaty z raportu 14.10.14, 19:14
            nie ilość a jakość się liczy przecież;)

            A dzisiaj kolejny mecz z rozbudzonymi nadziejami po historycznym zwycięstwie.
            • kolabor86 Re: cytaty z raportu 14.10.14, 23:23
              Ilości pominąć się jednak nie da, a ta chyba nie przechodzi w jakość ;)

              No i lekko nie pykło, ale nie jest źle. Starają się chłopacy :)
              • rozczarowana-torunianka wizyty 16.10.14, 20:46
                Prezydent jutro przyjeżdża. Zainteresowała go ławka, która wygląda jak podium.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka