maciej-d
04.08.04, 21:46
Podczas pobutu nad morzem tydzień temu odwiedziłem kumpla co wraz z ojcem
otworzył pizzerie "na sezon". Zatrudnili tam kucharza z Torunia. Kumpel znim
gadał i się dowiedział (potwierdził co się kiedyś domyślaliśmy) że w niektórzy
kucharze z pizzeri na starówce swoje potrzeby fizjologiczne oraz "erotyczne"
załatwiają w sosach, majonezach itp. Sytucjaca kiedyś taka miała miejsce w
Sfinskie(zwolniono już tamtych kucharzy), lecz niestety nadal jest w pizeri
browarnej na ulicy mostowej. Wspomniany wyżej kucharz zna "kucharza" z
browarnej i wie że jak mu się klijent nie spodoba to może zrobić coś nie
etycznego. Kiedyś również na ulicy słyszałem rozmowe pracownika baru kebbab
który się chwalił znajomemu że "sika" do sosów. Już nie wspomne, że czesto
bary, pizzerie serwują nam stare mieso. Morał z tego taki że jak się idzie do
miasta na pizze lub kebaba trzeba wziąć swój keczup v majonez i brać margarite
. .... dobrze że nie lubie majonezu...