Dodaj do ulubionych

STOWARZYSZENIE NAUKI I EDUKACJI

IP: *.cvx.algx.net 11.10.04, 09:44
STOWARZYSZENIE
NA RZECZ NAUKI I EDUKACJI
W POLSCE

(apel)


Obecny kuriozalny system nauki i edukacji w Polsce ma się dobrze i nie
ulegnie zmianom jeśli pozostanie wyłącznie w ręcach profesorskiej przewodniej
siły narodu. Obecni decydenci się nie zreformują bo im odpowiada decydować i
za nic nie odpowiadać, mieć pieniądze na badania, z których nie muszą się
rozliczać przed podatnikiem, ręcznie sterować awansami w nauce i edukacji aby
zapewnić sobie i swoim spokojny dostatni żywot i narzekać na biedę i brak
docenienia ze strony społeczeństwa.

Pojedyncze walenie w mur jest mało skuteczne choć konsekwencją ten mur można
nieco skruszyć. To co było niemożliwe do opublikowania jeszcze 2 lata temu,
jest obecnie możliwe. O patologii nauki i edukacji w Polsce można już pisać.
Ważne aby tych którzy piszą i walą w ten mur było więcej. Mur berliński dało
się rozkruszyć, więc i mur 'profesorski' jest do rozkruszenia.

Utworzenie STOWARZYSZENIA NA RZECZ NAUKI I EDUKACJI grupującego polskich
naukowców pracujących w Polsce, jak i za granicami byłoby krokiem we
właściwym kierunku. Można by występować skuteczniej o przeprowdzenie
rzeczywistych zmian, nagłaśniać patologie w mediach polskich i zagranicznych.
Stowarzyszenie ma większą siłę przebicia niż pojedyncza osoba.

Popierających ten projekt proszę o wpisy na Forum (pod tematem "APEL O
STOWARZYSZENIE NA RZECZ NAUKI I EDUKACJI W POLSCE), opinie, pomysly, rady i o
osobisty kontakt na e-mail: jozef.wieczorek@interia.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Zabawa STOWARZYSZENIE NAUKI I EDUKACJI IP: *.cvx.algx.net 11.10.04, 09:50
      LIST OTWARTY W SPRAWIE PATOLOGII W NAUCE I SZKOLNICTWIE WYŻSZYM

      Sytuacja polskiego szkolnictwa wyższego i nauki jest krytyczna. W interesie
      całego narodu leży uzdrowienie tej niezmiernie ważnej dziedziny życia
      publicznego, od której w dużej mierzy zależy nasza przyszła pozycja w
      zjednoczonej Europie i na świecie.

      Niemal codziennie media donoszą o aferach w środowiskach akademickich i
      naukowych. Plagiaty są na porządku dziennym, zarówno ze strony studentów, jak i
      profesorów, ale to co się ujawnia to tylko "wierzchołek góry lodowej".

      Kupowanie gotowych prac dyplomowych jest częstą praktyką. Do tego należy dodać
      ustawiane konkursy na projekty badawcze i fikcyjne konkursy na obsadzenie
      stanowisk uczelnianych, nierzadko przez członków rodzin akademickich. Powstają
      co prawda jak grzyby po deszczu akademickie kodeksy etyczne, których jednak nie
      zamierzają przestrzegać nawet ich twórcy. Rektorzy zwykle pozostają głusi na
      swe własne apele o uczciwość. Patologia akademicka sięga dna. Piszą o tym na
      ogół anonimowi członkowie środowiska akademickiego w dyskusjach internetowych
      oraz nie-anonimowi Polacy pracujący za granicami.

      Okazuje się, że pomimo wejścia do UE matura międzynarodowa uprawniająca do
      przyjęcia na Oksford nie wystarcza, ażeby dostać się na polską uczelnię. Brak
      habilitacji nie przeszkadza pracy w Harvardzie, podczas gdy w Polsce jest to
      wymóg uniemożliwiający samodzielną pracę naukową.

      Mimo ogromnego bezrobocia, także wśród absolwentów szkół wyższych, a nawet
      doktorów, kwitnie wieloetatowość profesorów fikcyjnie zatrudnianych w wielu
      szkołach dlaprodukcji niewiele wartych dyplomów.

      Potrzeba zmiany całego systemu nauki i edukacji w Polsce - niestety nie pracują
      nad tym ani kolejne rządy, ani parlament, ani środowisko polskich naukowców.
      Potrzeba szerokiej debaty społecznej nad obecnym stanem nauki i edukacji w
      Polsce, ażeby przełamać opór konserwatywnego lobby profesorskiego i wprowadzić
      oparty na wzorach anglosaskich system wolnego rynku usług edukacyjnych oraz
      wolnych i obiektywnych konkursów na finansowanie projektów badawczych z budżetu
      państwa.

      Obecny system organizacji i zarządzania nauki w Polsce łączy ze sobą cechy
      przestarzałego systemu sprzed II wojny światowej z wieloma mocno zakorzenionymi
      naleciałościami sowieckimi. Jest on głęboko szkodliwy - nie do zaakceptowania
      przez otwarte na świat młode społeczeństwo.

      Palący problem stanowi zwiększenie nakładów na naukę zarówno ze źródeł
      budżetowych, jak i prywatnych.

      -----------------------------------------------------------------------------
      Tymczasem kolejne pokolenia młodych naukowców emigrują za granicę lub porzucają
      naukę, co nie jest właściwą perspektywą rozwoju Polski.
      -----------------------------------------------------------------------------

      W imieniu powstającego Niezależnego Stowarzyszenia Na Rzecz Nauki i Edukacji:

      Józef Wieczorek, Kraków
      Cezary Wójcik, Dallas
      Maciej Krzystek, Dublin
      Piotr Drabik, Montreal
      Marek Wroński, New York
      Jerzy Janusz Mosna, Dąbrowa Górnicza
      Michael J. Urbanski, Freiburg i. Br.
      Mariusz Skwarczyński, Kyoto
      Krzysztof Schmidt-Szałowski, Warszawa
      Zofia Szychowska, Wrocław
      Karol Jalochowski, Warszawa
      Jacek Bąbka, Wrocław
      Tomasz Strabel, Poznań 18.05.2004
      Maciej Szymanowski,Tilburg, Holandia 26.05.2004
      Piotr Szmigiel, Rolla, USA, 26.05.2004
      Krystyna Kmiecik-Baran, Gdańsk, 26.05.2004
      Lech Keller, Warszawa 27.05.2004
      Stefan Sokołowski, Lublin 27.05.2004
      Tadeusz Wróblewski, USA 21.09.2004

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka