babbik
05.11.04, 21:52
Toruń jest w tym tygodniu obiektem ofensywy medialnej, czego Państwo by
pewnie nie zauważyli, gdybyśmy o tym nie poinformowali. Dziś, w piątek, miała
się tu ukazać bezpłatna gazeta pt. "Dzień dobry". Gazeta adresowana jest do
mieszkańców miast, w tym do kobiet (53 procent) i mężczyzn (47 procent)
osiągających dochody powyżej średniej. z wykształceniem średnim i wyższym, w
wieku 20 - 45 lat. To wymarzona grupa docelowa, o jakiej śnią wszyscy
menedżerowie mediów. "DD" życzy sobie też, by jego czytelnicy posiadali
rodziny.
Oznacza to że po darmowy tygodnik nie wyciągnie ręki żaden bezdomny. Żaden
bezrobotny nie zawinie w nią nabytej właśnie kaszanki. Żadne dziecko nie
wykona sobie z gazetowej kartki papierowego samolotu (bo oczywiście brakuje
mu niezbędnego do tej czynności wykształcenia).
Tak więc jeśli znajdziecie Państwo w skrzynce na listy, w torebce foliowej z
zakupami albo na skrzyżowaniu coś takiego, pochylcie się nad tym bez odrazy.
Wydają to bowiem prawdziwe tygrysy biznesu reklamowego, zdolne wmówić
wszystko wszystkim. Byłoby oczywiście miło, gdyby Państwo porównali ten nowy
produkt z dobrze już znanym, zwłaszcza w zakresie informacji lokalnych.
Wynik, skonfrontowany z szumnymi zapowiedziami, może być nader ciekawy.
Od kilku dni koncern Agora, chwali się utworzeniem w Toruniu samodzielnego
oddziału z samodzielnym redaktorem. Redaktor pisze, że "gdy inni zwijają
żagle" koncern powierzył mu odpowiedzialną misję. Dotychczasowy redaktor
Józef Herold z Bydgoszczy życzy nowemu nie wysokich fal, tylko wysokich
lotów. Też życzymy.
Tym bardziej, że Agora wprowadza od pewnego czasu w życie program
drastycznych oszczędności.