Dodaj do ulubionych

Wielkość Bydgoszczy a wielkość Torunia

IP: *.petrus.com.pl 14.03.05, 17:48
Pragnę obalić w części pewien mit, będący pożywką , oraz głównym argumentem dla pewnego grona osób z bydgoskiego środowiska ,pozwalającym im na bezpodstawne ukazywanie wyższości Bydgoszczy nad Toruniem.

Chodzi o często przytaczaną informacje, jakoby Bydgoszcz była miastem dwukrotnie ("uczciwsi" podają wartości rzędu 70 - kilka procent na korzyść Bydgoszczy)większym od Torunia, co nie do końca jest prawdą.

Oczywiście Bydgoszcz jest miastem większym, ale proporcje są nieco inne.

Wielkość danego miasta, to obszar wyrażany najczęściej w kilometrach kwadratowych, zamykający się w granicach administracyjnych miasta.

W naszych miastach wygląda to następująco:

Bydgoszcz - 174,48 kilometrów kwadratowych
Toruń - 115,75 kilometrów kwadratowych
Różnica około 50 procent

Przytaczana przez bydgoszczan liczba mieszkańców (często zawyżana), niewiele wspólnego ma z wielkością miasta ,świadczy natomiast o gęstości zaludnienia, co ma znaczenie drugoplanowe.

Więc drodzy sąsiedzi ,jeśli przytaczacie jakieś dane to niech to będą dane prawdziwe.
A jeśli skupiacie się na liczbie mieszkańców to nie powinniście pisać ,że wasze miasto jest większe ,tylko że ma większą gęstość zaludnienia (różnica około 28 procent).Ot tyle.


Obserwuj wątek
    • Gość: Takijeden. Re: Wielkość Bydgoszczy a wielkość Torunia IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 14.03.05, 18:44
      Oba miasta są Wielkie. W tym pociągu do Brukseli podajcie sobie lewe rece (od
      serca),prawymi trzymajcie się poręczy, żeby nie upaśc.
      • kiecaj Re: Wielkość Bydgoszczy a wielkość Torunia 14.03.05, 19:06
        Gość portalu: Takijeden. napisał(a):

        > Oba miasta są Wielkie. W tym pociągu do Brukseli podajcie sobie lewe rece (od
        > serca),prawymi trzymajcie się poręczy, żeby nie upaśc.
        Jakie "oba" ! Jedno było i jest wielkie. Oczywiście mowa o Toruniu. Toruń rulez
        i tyle :)
    • a_weirdo Re: Wielkość Bydgoszczy a wielkość Torunia 14.03.05, 19:05
      > Pragnę obalić w części pewien mit,

      Chciałbym mieć takie pragnienia. Pan jednak takich pragnień nie ma. Nie jest pan, wbrew temu co
      pisze, pogromcą mitów.

      > będący pożywką , oraz głównym argumentem dla pewnego grona osób
      > z bydgoskiego środowiska ,pozwalającym im na bezpodstawne u kazywanie
      > wyższości Bydgoszczy nad Toruniem.

      Mógłby pan się produkować, że wielkość nie ma związku z wyższością, co może by miało sens. Pan
      jednak stara się pokazać, że Bydgoszcz jest mniej większa, niż wszyscy sądzą (czy z tego ma wynikać,
      że wyższość jest, tyle że mniejsza?!).

      > Chodzi o często przytaczaną informacje, jakoby Bydgoszcz była miastem dwukrotni
      > e ("uczciwsi" podają wartości rzędu 70 - kilka procent na korzyść Bydgoszczy)wi
      > ększym od Torunia,

      Ano.

      > co nie do końca jest prawdą.

      Oczywiście można być bardziej dokładnym i podawać, że było to ok. 76,9% w roku 2003, co będzie
      prawdą "bardziej". Większość ludzi jednak rozumie, że są to zaokrąglenia.

      > Oczywiście Bydgoszcz jest miastem większym, ale proporcje są nieco inne.

      Nawet, gdyby to była prawda, to co pan chce tym udowodnić?

      > Wielkość danego miasta, to obszar wyrażany najczęściej w kilometrach kwadratowy
      > ch, zamykający się w granicach administracyjnych miasta.

      Jak to pan wymyślił?

      PWN podaje, że wielkość to przede wszystkim:
      wielkość ż V, DCMs. ~ści, blm
      1. ?fizyczna właściwość ciał lub zjawisk, którą można mierzyć, np. długość, ciężar, twardość, objętość,
      przyśpieszenie, natężenie pola elektrycznego itp.?

      Oczywiście można sobie wymyślać różne metryki wielkości miasta (czemu nie liczba mieszkańców
      przypadających na jeden most?), jednak, jak wszyscy oprócz pana wiedzą, przyjętą miarą wielkości
      miasta jest liczba mieszkańców (jeśli pan nie wierzy, to może zrobić takie ćwiczenie - poszukać miejsc
      w Internecie, gdzie się pisze o wielkości miasta - zobaczy pan, że najczęściej jest wtedy mowa o liczbie
      mieszkańców).

      > W naszych miastach wygląda to następująco:
      > Bydgoszcz - 174,48 kilometrów kwadratowych
      > Toruń - 115,75 kilometrów kwadratowych
      > Różnica około 50 procent

      Można jeszcze odjąć tereny zielone, to wyjdzie, że różnica jest jeszcze mniejsza.

      > Przytaczana przez bydgoszczan liczba mieszkańców (często zawyżana),

      Myślę, że uwaga o zawyżaniu jest niepotrzebna. Równie często toruninie zawyżają liczbę mieszkańców
      swojego miasta i zaniżają Bydgoszczy. Najczęściej jednak podawane są w miare aktualne dane.

      > niewiele wspólnego ma z wielkością miasta ,

      Więcej niż z udawaniem znajomości języka polskiego.

      > świadczy natomiast o gęstości zaludnienia,

      Sama liczba mieszkańców nie świadczy o gęstości zaludnienia, jak pan twierdzi.

      > co ma znaczenie drugoplanowe.

      Zależy w czym ma to znaczenie. Czasem gęstość zaludnienia jest ważna.

      > Więc drodzy sąsiedzi ,jeśli przytaczacie jakieś dane to niech to będą dane praw
      > dziwe.

      Ja też jestem za tym by były to dane prawdziwe, niech nie będą to także naciągane znaczenia słów.

      > A jeśli skupiacie się na liczbie mieszkańców to nie powinniście pisać ,że wasze
      > miasto jest większe ,tylko że ma większą gęstość zaludnienia (różnica około 28
      > procent).Ot tyle.

      To też. Bydgoszcz jest większa, ma większą powierzchnię i większa gęstość zaludnienia. Nie ma w tym
      nic złego. Jest wiele miast, które są jeszcze większe, mają większą powierzchnię i większą gęstość
      zaludnienia.

      Toruń bez tego jest ładnym miastem. Niewątpliwie wielu osobom żyje się tam dobrze.

      Pozdrawiam
      • Gość: Talon do a_weirdo: IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.03.05, 20:32
        Wyluzowana, rzeczowa odpowiedz a_weirdo! Niestety po obu stronach sporo
        komentarzy na poziomie piaskownicy. Pozdro z bydzi
    • Gość: TOMAS Re: Wielkość Bydgoszczy a wielkość Torunia IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 20:50
      Dajcie juz spokoj z tym kto wiecej kto lepiej. Jak by 2 a nawet 3 miasta (z
      Wloclawkiem) zaczely dzialac razem to wszystcy by na tym skorzystali!!! np
      szybkie polaczenie kolejowe, droga ekspresowa W koncu na zachodzie jest to
      normalne ze ludzie jezdza do pracy 50-100 km dalej!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka