25.06.02, 09:38
Czemu mezczyzni gapia sie na kobiety,jakby to bylo ich glownym celem. Ide sobie
z mezem na spacer i owszem zauwazam ludzi ale ich nie pozeram wzrokiem! Po
prostu nie chce na nich wpasc! Zauwazylam, ze dotyczy to prawie kazdego
mezczyzny! Starego, mlodego, z zona, samego... przerazajace!:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiech Re: spacer... IP: 217.97.134.* 25.06.02, 10:15

      wiosna + hormony + samcza natura

      przykre, ale prawdziwe.

      Sam się czasem niestety na tym łapię, że gapię się bezczelnie na atrakcyjną
      kobietę.

      Choć w towarzystwie kobiet skupiam się raczej na nich, niż na przechodniach :)
      • pau+la Re: spacer... 25.06.02, 11:40
        Gość portalu: Wiech napisał(a):



        Choć w towarzystwie kobiet skupiam się raczej na nich, niż na przechodniach :)

        i tak trzymaj :)
        • Gość: Wiech Re: spacer... IP: 217.97.134.* 25.06.02, 11:43
          pau+la napisał(a):

          > Gość portalu: Wiech napisał(a):
          >
          >
          >
          > Choć w towarzystwie kobiet skupiam się raczej na nich, niż na przechodniach :)
          >
          > i tak trzymaj :)

          no pewnie! oczywizna przecież.
          :))))

        • Gość: SDB Re: spacer... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 11:44
          Znaczy, pau+la cierpisz z powodu bycia pozerana wzrokiem?
          • Gość: Wiech Re: spacer... IP: 217.97.134.* 25.06.02, 11:47
            Gość portalu: SDB napisał(a):

            > Znaczy, pau+la cierpisz z powodu bycia pozerana wzrokiem?

            Wbrew pozorom nie jest to dla większości kobiet przyjemne.

            Co innego okazywać zainteresowanie, a co innego gapić się obleśnie, ze śliną
            kapiącą płatami z pyska.
            Różnica pomiędzy jednym, a drugim nie jest wcale subtelna.

            • robert_wl Re: spacer... 25.06.02, 12:31
              Paula, zanim zaczniemy rozmowę, jedno istotne pytanie do Ciebie - jak byłaś
              ubrana?
              • Gość: snoop Re: spacer... IP: *.wmpnet.pl 25.06.02, 12:37
                robert_wl napisał(a):

                > Paula, zanim zaczniemy rozmowę, jedno istotne pytanie do Ciebie - jak byłaś
                > ubrana?

                Tez mnie to pytanie nurtuje ... :))
                ale jak sie tu nie patrzec na piekne kobiety jak One sama swoja prezencja
                przyciagaja wzrok a jak jeszcze sie elegancko ubiora to .... czysta poezja :)

    • pau+la Re: spacer... 25.06.02, 12:46
      Co do mnie, to juz nie te lata i nie te spojrzenia (chociaz i takie sie
      zdarzaja). Przyjemnie jest tylko wtedy gdy spojrzenie nie chlapie slina. W
      przeciwnym wypadku czlowiek czuje niesmak. Wiec panowie, subtelnie i z
      wyczuciem :)))
      • wamal Re: spacer... 25.06.02, 13:01
        Ot i przykład kokieterii. Nie twierdzę, że kiedy przechadzamy się z żoną
        po Toruniu idę jak matematyk (vide: z klapkami na oczach) i to nie z powodu
        diety*. Moja ładniejsza połowa uważa, że jeśli faceci się nie oglądają,
        to może być kilka przyczyn: niedowidzenie, ślepota lub "męskość inaczej".
        Przypuszczam, że raczej gorzej poczułaby się gdyby w miarę normalnie
        zachowujący się facet nie obejrzałby się za nią.

        PS. Wyjaśniam sprawę diety*. Zganiony przez małżonkę facet odpiera zarzuty
        "Nawet na diecie można oglądać kartę menu" :}}}
      • robert_wl Re: spacer... 25.06.02, 13:03
        Dlaczego więc niektóre młode panie ubierają się w sukienki ledwo ledwo
        zakrywające pośladki, bluzki z dekoldem takim, że można przez niego pępek
        zobaczyć, o malowidłach na twarzy nie ma co wspominać, bo zupełnie się tym nie
        znam. Wydaje mi się, że robią to po to, aby wzbudzić zainteresowanie. Wierz mi,
        że jedyną reakcją faceta na taki widok jest albo zupełny brak reakcji, albo to
        o czym mowa w powyższych postach.
        • Gość: SDB Re: spacer... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 10:59
          robert_wl napisał(a):

          > Dlaczego więc niektóre młode panie ubierają się w sukienki ledwo ledwo
          > zakrywające pośladki, bluzki z dekoldem takim, że można przez niego pępek
          > zobaczyć, o malowidłach na twarzy nie ma co wspominać, bo zupełnie się tym nie
          > znam. Wydaje mi się, że robią to po to, aby wzbudzić zainteresowanie.

          Masz na nie namiary? Gdzie takie przebywaja?
          • Gość: Wiech Re: spacer... IP: 217.97.134.* 26.06.02, 11:03
            Gość portalu: SDB napisał(a):

            > robert_wl napisał(a):
            >
            > > Dlaczego więc niektóre młode panie ubierają się w sukienki ledwo ledwo
            > > zakrywające pośladki, bluzki z dekoldem takim, że można przez niego pępek
            > > zobaczyć, o malowidłach na twarzy nie ma co wspominać, bo zupełnie się tym
            > nie
            > > znam. Wydaje mi się, że robią to po to, aby wzbudzić zainteresowanie.
            >
            > Masz na nie namiary? Gdzie takie przebywaja?


            Dobry okulista przyjmuje ponoć na Mostowej....
            ;)
    • reeeyo Re: spacer... 25.06.02, 13:05
      A ja tam będę się gapił ile wlezie. Demokracja!

      ps. Nie ma to jak mieć problem.
    • Gość: polonus free advice dla atrakcyjnych kobiet IP: 198.138.227.* 25.06.02, 15:36
      pau+la napisał(a):

      > Czemu mezczyzni gapia sie na kobiety,jakby to bylo ich glownym celem. Ide sobie
      >
      > z mezem na spacer i owszem zauwazam ludzi ale ich nie pozeram wzrokiem!
      nie jest prawda ze mezczyzni gapia sie na kobiety, mezczyzni gapia sie tylko na
      mlode atrakcyjne i obcisle ubrane kobiety, ktore ubieraja sie prowokujaca wlasnie
      po to zeby sie na nie gapic, dlaczego tak jest bo mezczyni maja bardzo wysokie
      poczucie estetyki i lubia ogladac piekne widoki (pejzarze i wlasnie kobiety ktore
      naleza dla nas do pieknych widokow - why - patrz budowa mozgu).

      > prostu nie chce na nich wpasc! Zauwazylam, ze dotyczy to prawie kazdego
      > mezczyzny! Starego, mlodego, z zona, samego... przerazajace!:)
      musisz byc strasznie atrakcyjna (skoro nawet z mezem cie pozeraja), rada ubierz
      sie jak amerykanki na prowincji, nikt za toba sie nie obejrzy, ja mialem tez
      ten "cudowny: zwyczaj jak to piszesz pozerania atrakcyjnie ubranych atrakcyjnych
      kobiet w Polsce tu kobiety ubieraja sie po pierwsze nie autrakcyjnie nie
      eksponuja swojej kobiecosci po drugie sa malo atrakcyjne (wszyskie laski
      wyjechaly do LA jak tu mowimy) wiec prawie zapomnialem co to znaczy sie ogladac.
      W Wloskiej kulturze jest podobno obrazliwe do kobiety jak za nia nie gwizdza i
      sapia.

      Ja zawsze myslalem ze kobiety to strasznie rajcuje ja nam sie glowy kreca, jesli
      nie drogie panie troche amerykanskiej pruderii, dres rozwlekle ciuchy zakywajace
      po szyje przy 40C upale struj kompielowy od kolan po pepek (tak jak w NJ) i nikt
      sie nie obejrzy...

      • pau+la Re: free advice dla atrakcyjnych kobiet 25.06.02, 18:06
        Gość portalu: polonus napisał(a):

        nie jest prawda ze mezczyzni gapia sie na kobiety, mezczyzni gapia sie tylko na>
        mlode atrakcyjne i obcisle ubrane kobiety, ktore ubieraja sie prowokujaca
        wlasnie po to zeby sie na nie gapic

        masz racje, sa takie i nic w tym zlego!


        dlaczego tak jest bo mezczyni maja bardzo wysokie
        > poczucie estetyki i lubia ogladac piekne widoki (pejzarze i wlasnie kobiety kto
        > re
        > naleza dla nas do pieknych widokow - why - patrz budowa mozgu).


        niech Ci bedzie! Tacy wrazliwi na piekno jestescie, po prostu:) Tylko jest jedno
        zastrzezenie. Wiech w to trafil. Troche wiecej kultury tych spojrzen i adoracji!
        O to tez chodzi Kici.

        > musisz byc strasznie atrakcyjna (skoro nawet z mezem cie pozeraja)

        nie napisalam, ze mnie pozeraja, a co do mojej atrakcyjnosci to nie jest ona taka
        porazajaca ,choc z drugiej strony kompleksow nie mam:)


        • Gość: polonus Re: free advice dla atrakcyjnych kobiet IP: 198.138.227.* 25.06.02, 20:10
          pau+la napisał(a):

          > nie napisalam, ze mnie pozeraja, a co do mojej atrakcyjnosci to nie jest ona ta
          > ka
          > porazajaca ,choc z drugiej strony kompleksow nie mam:)

          napisalas:
          "ale ich nie pozeram wzrokiem! "
          wiec jako ze matematyk jestem wywnioskowalem ze cie pozeraja wydawalomi sie to
          logiczna konkluzja,
          dodam raz jeszcze skromny nie obcisly stroj i chociazbys piekna byla nie
          beda "pozerac" :)
        • Gość: Wiech Re: free advice dla atrakcyjnych kobiet IP: 217.97.134.* 26.06.02, 10:08
          pau+la napisał(a):

          > niech Ci bedzie! Tacy wrazliwi na piekno jestescie, po prostu:) Tylko jest jedn
          > o
          > zastrzezenie. Wiech w to trafil. Troche wiecej kultury tych spojrzen i adoracji
          > !
          > O to tez chodzi Kici.

          Rzecz chyba oczywista! Co innego zerkać z zainteresowaniem, a co innego zdzierać
          wzrokiem bieliznę z szelmowskim uśmieszkiem.
          Tego chyba nie trzeba rozwijać?!...

          Tak dla równowagi: byłem wczoraj w markecie (to się niestety zdarza) i miałem
          okazję zaobserwować taką specyficzną panią. Ubiór miała mówiąc najoględniej
          wybitnie prowokacyjny, żeby nie popaść w większą dosadność. A chciałoby się mocno
          popaść...
          Nawet kobiety zwracały na nią uwagę. No, a najciekawsze jest to, że pani była na
          zakupach z męzem i małym dzieckiem. Pytanie w takim przypadku brzmi: czy jeżeli
          taka pani przychodzi półnaga do sklepu, to liczy się z możliwością 'obcinajacych'
          spojrzeń i czy takowe ją bolą, czy też wręcz przeciwnie?
          • pau+la Re: free advice dla atrakcyjnych kobiet 26.06.02, 10:26
            Moze byc kilka powodow:
            1. maz jej nie docenia, czy inne tu slowo wstawic, ktore budowaloby jej
            poczucie wartosci, szuka tego poza zwiazkiem
            2. maz ma kompleksy, widzac, ze jego zona wzbudza zainteresowanie w ten sposob
            buduje swoje poczucie wartosci (taka wspaniala ma kobiete i on ja wlasnie
            wybral)
            3.ona, tak po prostu, lubi i nie ma nic przeciwko spojrzeniom
            4.chce wzbudzic zazdrosc w mezu, chce udowodnic mu ze jest atrakcyjna czyli
            odpowiedz na brak relacji w malzenstwie (rozne powody)
            • Gość: Wiech Re: free advice dla atrakcyjnych kobiet IP: 217.97.134.* 26.06.02, 10:47
              fakt: jest wiele możliwości, a nawet możliwości jest wiele.

              Możemy sobie gdybać, choć Twoje wyjasnienia 'chytre' są nie powiem :)
              Tak na prawdę, to nie oczekiwałem jasnej odpowiedzi, bo takowej postronny
              obserwator po prostu nie zna.
              Chciałem tylko zwrócić uwagę, że niektóre kobiety świadomie (tak myślę)
              prowokują facetów. No, a jeżeli spódniczka wyglada niczym opaska biodrowa, a
              dekolt zdecydowanie 'przestaje poza obrys', to trudno mówić o dyskretnym
              podkreślaniu kobiecości...
              W takim przypadku nie ma co 'biednych białogłów' żałować, bo same sobie
              zgotowały ten los.

              Szczerze mówiąc, ja tam wolę cieszyć oko widokiem pani w długiej spódnicy
              z 'niedomówienie' interesującym rozcieciem z boku (chyba nazywa się toto po
              prostu 'rozporek', ale jakoś tak brzmi niefajnie), niż widokiem majtek
              przestających spod mdławoróżowej miniówki...
              Pierwszy przypadek to po prostu kobieta, drugi - czysta fizjologia i pole dla
              popisu wyłącznie dla naszego id.
              • pau+la Re: free advice dla atrakcyjnych kobiet 26.06.02, 11:39
                No, nie! Jedna jest kobieta a druga to fizjologia:) Moze jedna ma gust i
                wyczucie a druga tego musi sie nauczyc:)
                • Gość: Wiech Re: free advice dla atrakcyjnych kobiet IP: 217.97.134.* 26.06.02, 11:49
                  pau+la napisał(a):

                  > No, nie! Jedna jest kobieta a druga to fizjologia:) Moze jedna ma gust i
                  > wyczucie a druga tego musi sie nauczyc:)

                  Nie odmawiam tej drugiej prawa do myślenia i nie robię z niej warzywa, bez
                  przesady.
                  Myślisz, że chce ona się uczyć i zrezygnować z krzykliwo-prowokującego stylu
                  bycia?...
                  Wątpię.

                  Chciałem rzec, że taka niewiasta nie działa na wyobraźnię, a na hormony po prostu
                  i tyle...
                  Życie.
    • Gość: kicia Re: spacer... IP: gateway.d* / 10.3.36.* 25.06.02, 15:59
      Ja podobnie jak Paula również nienawidzę mężczyzn, tych ich bezczelnych
      spojrzeń, chamskich zaczepek typu kupowanie kwiatów itp. Mężczyzna twój
      wróg !!!
      • Gość: Wiech Re: spacer... IP: 217.97.134.* 25.06.02, 16:39
        Gość portalu: kicia napisał(a):

        > Ja podobnie jak Paula również nienawidzę mężczyzn, tych ich bezczelnych
        > spojrzeń, chamskich zaczepek typu kupowanie kwiatów itp. Mężczyzna twój
        > wróg !!!

        'Samiec' chyba chciałaś powiedzieć?...

        Esta! Esta!! Esssta!!!

      • Gość: polonus Re: spacer... IP: 198.138.227.* 25.06.02, 16:44
        Gość portalu: kicia napisał(a):

        > Ja podobnie jak Paula również nienawidzę mężczyzn, tych ich bezczelnych
        > spojrzeń, chamskich zaczepek typu kupowanie kwiatów itp. Mężczyzna twój
        > wróg !!!
        ot kolejna feministka, gdyby nie ci mezczyzni zylabys niewiasto w ciemnosci,
        niebyloby TV (rownie wojen) biegalabys po lesie nieumalowana :) i nie mialabys
        sie dla kogo pol dnia pindorwac, wasza kobieca proznosc i brak poczucia celu by
        was zabila...

        • robert_wl Re: Miłe panie ... 25.06.02, 18:32
          Przypadek daje Wam w naszych osobach rzadką szansę powrotu do naturalnego
          porządku rzeczy. Męczycie się z tymi próbówkami od pół wieku, nie wiedząc nawet
          co straciłyście. W naszym świecie byłyście na piedestale, wszyscy zabiegali o
          Wasze względy, kochali Was, obsypywali Was kwiatami. Byłyście natchnieniem
          poetów, symbolem wyższych idei, piękna. Likwidując męską połowę świata,
          zlikwidowałyście tym samym połowę siebie. Nie gwałdźcie prawa natury!
          • Gość: polonus Re: Miłe panie ... IP: 198.138.227.* 25.06.02, 21:18
            robert_wl napisał(a):

            > Przypadek daje Wam w naszych osobach rzadką szansę powrotu do naturalnego
            > porządku rzeczy. Męczycie się z tymi próbówkami od pół wieku, nie wiedząc nawet
            >
            > co straciłyście. W naszym świecie byłyście na piedestale, wszyscy zabiegali o
            > Wasze względy, kochali Was, obsypywali Was kwiatami. Byłyście natchnieniem
            > poetów, symbolem wyższych idei, piękna. Likwidując męską połowę świata,
            > zlikwidowałyście tym samym połowę siebie. Nie gwałdźcie prawa natury!
            oj wszystko to prawda, dobrze kiedys mialy, ale kobiety wladzy bezposrednio nigdy
            nie mialy i dlatego teraz im sie po prostu w glowie przewraca, wogole swiat
            zwariowal wg statystyk 10% chlopcow w LA biega za chlopcami coraz wiecej bab
            biega za babami co sie dzieje na tym swiecie i teraz jeszcze baby do wladzy to
            juz totalna przesada :)
          • pau+la Re: Miłe panie ... 26.06.02, 10:17
            No, tak! A nie pomyslales, ze sposob w jaki okazujecie milosc tej kobiecie moze
            jej bokiem wychodzic? Tak naprawde to dla mezczyzn kobieta to rzecz uzytkowa.
            Mile to ma byc, posprzatac, zaspokoic, byc cicha i ulegla i niechciec wiecej
            niczego od zycia. Moze wreszcie tego mialy dosyc. Tej "milosci"! Moze nie chca
            stac na piedestale ale normalnie zyc. Moze chca troche szacunku, zrozumienia,
            partnerstwa?
            • Gość: Wiech Re: Miłe panie ... IP: 217.97.134.* 26.06.02, 10:30
              pau+la napisał(a):

              > No, tak! A nie pomyslales, ze sposob w jaki okazujecie milosc tej kobiecie moze
              >
              > jej bokiem wychodzic? Tak naprawde to dla mezczyzn kobieta to rzecz uzytkowa.
              > Mile to ma byc, posprzatac, zaspokoic, byc cicha i ulegla i niechciec wiecej
              > niczego od zycia. Moze wreszcie tego mialy dosyc. Tej "milosci"! Moze nie chca
              > stac na piedestale ale normalnie zyc. Moze chca troche szacunku, zrozumienia,
              > partnerstwa?


              ...ale fajna definicja piedestału, no, no, no!

              Nic jeno brać takiego kochającego mężusia!
              [i lać po pysku!!]
              :)

              • pau+la Re: Miłe panie ... 26.06.02, 10:34
                Gość portalu: Wiech napisał(a):

                >
                > ...ale fajna definicja piedestału, no, no, no!
                >
                > Nic jeno brać takiego kochającego mężusia!
                > [i lać po pysku!!]
                > :)

                a na to, niestety, nie maja sily i tu lezy pies pogrzebany....:)
                >

                • Gość: Wiech Re: Miłe panie ... IP: 217.97.134.* 26.06.02, 10:50
                  pau+la napisał(a):

                  > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > ...ale fajna definicja piedestału, no, no, no!
                  > >
                  > > Nic jeno brać takiego kochającego mężusia!
                  > > [i lać po pysku!!]
                  > > :)
                  >
                  > a na to, niestety, nie maja sily i tu lezy pies pogrzebany....:)
                  > >
                  >

                  jasne, jasne...
                  tyle, że w swej kruchej bezbronności baby i tak potrafią postawić na swoim i
                  obrócić kota ogonem, lub pod dowolnie wybranym przez siebie kątem.
                  Opanowałyście bezdotykowe łamanie karku do perfekcji...
                  ;)
                  • pau+la Re: Miłe panie ... 26.06.02, 11:29
                    no, coz.... zycie (?) nas do tego zmusilo:)
                    • Gość: Wiech Re: Miłe panie ... IP: 217.97.134.* 26.06.02, 11:53
                      pau+la napisał(a):

                      > no, coz.... zycie (?) nas do tego zmusilo:)

                      jak mawiają bliźni: dobre wyjaśnienie nie jest złe!

                      ja tam jednak uważam, że to nie tyle życie, co wasza babska, przewrotna natura.

                      ...gdyby każda kobieta dała przynajmniej radę zrozumieć samą siebie; przewidziec
                      i kontrolować własne zachowania, huśtawki nastrojów i inne takie tam rózne, to
                      byłoby już nieźle...
                      :)))

                      • pau+la Re: Miłe panie ... 26.06.02, 13:48
                        Widzisz z czym musimy sie borykac! A tu zadnej pomocy i zrozumienia z tej
                        meskiej strony:)
                        • Gość: Wiech Re: Miłe panie ... IP: 217.97.134.* 26.06.02, 14:13
                          pau+la napisał(a):

                          > Widzisz z czym musimy sie borykac! A tu zadnej pomocy i zrozumienia z tej
                          > meskiej strony:)


                          często się zdarza, że oni chcą, jeno sił nie starcza...

                          Znałem jednego męskiego janioła, co kiedyś był twardy i próbował zbyt długo nieść
                          pomoc.
                          Teraz z anielskości pozostały mu jeszcze anielskie włosy, a z nowych elementów,
                          to zaczął palić, nieco rzuca mięsem, ma tik nerwowy i trochę się jąka...

                          ;)
            • Gość: polonus gdzie sa te mile ulegle i posluszne ?????????? IP: 198.138.227.* 26.06.02, 15:22
              pau+la napisał(a):

              > No, tak! A nie pomyslales, ze sposob w jaki okazujecie milosc tej kobiecie moze
              > jej bokiem wychodzic?
              z takimi nieudanymi zalotami sie zetknelas???
              > Tak naprawde to dla mezczyzn kobieta to rzecz uzytkowa.
              moze paru karkow tak traktuje kobiety, wiem bo znalem takich, ale nie ogol
              meskiej populacji, ogol traktuje kobiety zbyt dobrze stad sie tak rozpuszczaja...

              > Mile to ma byc, posprzatac, zaspokoic, byc cicha i ulegla i niechciec wiecej
              > niczego od zycia.
              problem jest wlasnie w tym ze wiele kobiety nie wie co chce, jak juz nie
              sa "ciche i ulegle- niesamowite ja takich nie spotkalem- choc wszedzie sie o nich
              mowi-kurcze blade gdzie sa takie baby :)" to czesto maja ze napisze
              wprost "nasr.. pod ta czaszka" same nie wiedza o co im chodzi, jeda piekna
              seksbomba (dziewczyna kumpla) powiedziala mi kiedys ze prawdziwa kobieta to taka
              co prowokuje ma humory i nigdy nawet sama nie wie o co jej chodzi, i takich jest
              ocraz wiecej, jeszcze im feministki nawkaladja ze sa lepsze i dostaniemi taki
              koktajl ze za lat 20, zaden mnormalny mezczyzna nie bedzie mogl sie ozenic-chyba
              ze bedzie gotowy zamienic swoje zycie w pieklo (tak jak nie znam takich uleglych
              to zanm pare takich piekiel, na szczescie wysztkie tu w USA), z tego co wiem
              Polki sa zdegenerowane w maly stopniu w porownianiu do amerykanskich bab, u
              ktorych poczucie ich super wartosci obok totalnej pustoty umyslowej koegzystuje
              indukujac coraz wieksze poczucie wartosci cos jak indukcja.

              > stac na piedestale ale normalnie zyc. Moze chca troche szacunku, zrozumienia,
              > partnerstwa?
              dokladnie to dostaja jak zadaja sie z odpowiednimi facetami, a odbijajac paleczke
              tacy faceci dostaja czesto za zrozumienie szacunek, hymery, kaprysy.
              Osobiscie uwazam ze kobieta mosi wiedziec w malzenstwie kto jest mezczyzna...
              a my mezczyzni coraz bardziej je glaskamy wyrzadzajac im tym samym krzywde.
              • Gość: Jonek Re: gdzie sa te mile ulegle i posluszne ?????????? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 00:31
                Amen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka