IP: *.tvswiecie.com.pl 22.06.03, 23:04
Bójka o święconkę:

W parafii pod wyzwaniem Śniętego Michała na warszawskim Mokotowie doszło do
nieprzewidywalnego w sutkach skandalu. Sprawą zainteresowała się już służba
bezpieczeństwa Diecezji Warszawskiej. Stolica Apostolska również jest
zainteresowana wydarzeniem.

Wszystko zaczęło się w chwili święcenia artykułów spożywczych przyniesionych
przez wiernych (potocznie nazywanymi święconkami). Kropla wody święconej
dostała się do oka Witolda Polejtyłło i zaczęła strasznie piec*. Tą chwilę
postanowił wykorzystać Adam Kujawa aby podwędzić suto wyposażony koszyczek
Witolda, w którym znajdował się wielki bochen chleba, dwa kilogramy
podwawelskiej, 3/4 wyborowej oraz wiele innych dóbr zapowiadających huczne
śniadanie wielkanocne.

Pomimo podrażnionej gałki oczodołowej Polejtyłło razem z innymi
zbulwersowanymi wiernymi, ruszył w pościg za złodziejem . Sprawcę
świętokradztwa złowiono już na schodach przed kościołem. Szybko wywiązała się
zajadła bójka między poszkodowanym a złodziejem, którą przerwał dopiero
ksiądz proboszcz, przyduszając komrzą Witolda Polejtyłło, który zaciekle
kopał po całym ciele leżącego już Kujawe.

Sprawa nie wywołałaby tak wielkiego poruszenia gdyby nie fuckt, że w
zamieszaniu, ktoś niepostrzeżenie ukradł koszyk, z „co łaską".
Nasuwa się tylko jeden gorzki wniosek: duszpasterstwo to nie taki łatwy
kawałek chleba!

* Jak by ktoś nie wiedział, woda świecona jest słona o czym można się
przekonać osobiście biorąc do buzi palce zamoczone w zbiorniczkach owej wody
przy każdych drzwiach kościelnych. Słona jest po to aby jej babki różańcowe
nie wypiły.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka