sloggi
30.05.06, 00:23
Kolejni japońscy inwestorzy ściągają do Łysomic. Firma elektroniczna Keiwa
zbuduje zakład w sąsiedztwie Sharpa.
Goście z Dalekiego Wschodu zjechali w poniedziałek do Torunia, by spotkać się
w Urzędzie Marszałkowskim z władzami województwa. - Fabryka Keiwa z Osaki jest
potentatem w Japonii w zakresie produkcji elementów do monitorów
ciekłokrystalicznych - mówi marszałek Waldemar Achramowicz.
Jego rozmówcami byli dyrektor wykonawczy firmy Kenji Ishida i przedstawiciel
prezesa Joe Aoki. - Przedsiębiorstwo prowadzi rozmowy z Sharpem na temat
inwestycji w Łysomicach, na razie nie znamy więc jej szczegółów - mówi
Achramowicz. - Ale będzie to pierwszy zakład tej firmy w Europie. Jej
przedstawiciele interesowali się m.in. lokalną infrastrukturą oraz strukturą i
stopą bezrobocia.
Keiwa nie jest jedynym koproducentem Sharpa, który ściągnie do Łysomic.
Wcześniej zadeklarowały to już firmy: Sanritz Corporation z Tokio, Denko
Corporation z Hiroszimy i Orion Electric. W przyszłym tygodniu w Toruniu
gościć ma kolejna delegacja.
Budowa fabryki Sharpa w Łysomicach-Ostaszewie ruszy już wkrótce. Po liście
intencyjnym podpisanym w kwietniu br. przez prezesa japońskiego koncernu i
polski rząd, w poniedziałek zielone światło inwestycji dał wojewoda
kujawsko-pomorski. Józef Ramlau podpisał decyzję o warunkach zabudowy i
zagospodarowania przestrzennego. Oznacza to, że Sharp - który pod Toruniem
postawi fabrykę modułów do monitorów ciekłokrystalicznych - może już spokojnie
szykować projekt budowlany. Ostatni etap formalności będzie należał do
premiera, który podpisze dokumenty związane z zasadami przyszłej działalności
Sharpa w Polsce m.in. z wysokością pomocy publicznej dla inwestora.
Zakład Sharpa ma rozpocząć produkcję na przełomie roku. Na początku znajdzie w
nim zatrudnienie 800 osób. Sharp zapowiedział, że do 2010 r. zainwestuje pod
Toruniem 150 mln euro. Obok fabryki staną zakłady kooperantów. Ich nakłady
mogą przekroczyć nawet trzykrotnie koszty inwestycji Sharpa. Dzięki temu do
2011 r. w Łysomicach może powstać nawet 10 tys. nowych miejsc pracy.
miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,3380224.html