Gość: Dubler
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
12.11.01, 15:00
Skasowano mi samochód.Ponieważ był mi on niezbędny w pracy pojechałem kupić coś
za granicą.Zadzwoniłem do UC w Toruniu ile będę musiał zapłacić za cło i
podatek VAT.Pan z informacji podał mi kwotę.Kupiłem samochód,po ogledzinach na
granicy/3 godziny/ wpłaciłem 100% zabezpieczenia.W Toruniu w UC dowiedziałem
sie po powtórnych oględzianch ,że dokumenty odbiorę za miesiąc.Oczywiście w tym
czasie absolutnie nie wolno wsiąść do samochody, bo UC w każdej chwili może
przyjść do mnie i zaczną się kłopoty.Kiedy otrzymałem decyzję
zamarłem.Podniesiono mi kwotę do zapłacenia o prawie 2.000 tysiące.
Pytam się jak to możliwe.Jedna osoba informuje mnie ile zapłacę.Wpłacam
zabezpieczenie.Czekam miesiąc i otrzymuję dopłatę.Oczywiście mogę się
odwołac ,ale przed tem muszę zapłacić.Wiadomo jak ciezko jest odzyskać
pieniądze z urzedów państwowych.
I pytanie.Czy to jest kurwa normalny kraj ? Sam już nie wiem kurcze........