Dodaj do ulubionych

Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego?

27.03.08, 10:08
autor artykułu chyba nie ma pojęcia o czym pisze, jutrzejsze wybory nie będą
żadnym starciem humanistów i ścisłowców tylko dwóch odmiennych wizji
prowadzenia Uniwersytetu, proszę nie robić ludziom wody z mózgu. Albo obecny
bizantynizm albo śmiały krok w przyszłość.
Obserwuj wątek
    • tikkurilla Re: Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 27.03.08, 10:52
      świetna kondycja finansowa UMK, o której tak lubi mówić obecny rektor to
      strojenie sobie żartów z ludzi, którzy są na niej chociażby zatrudnieni i wiedzą
      jak sprawy wyglądają w rzeczywistości. Po przeczytaniu ostatnich wywiadów z
      prof. Radzimińskim jestem przekonany, że to wreszcie człowiek, na którego czeka
      UMK - spójny program rozwoju na przyszłe lata, a do tego dialog i komunikacja z
      uniwersyteckim środowiskiem, której teraz BARDZO nam brakuje.
    • tr-ue Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 27.03.08, 11:10
      Brawo za wypowiedz humanistyka! Podpisuje się pod nią w 100 %
      Na UMK jest już najwyższy czas na zmiany. Czas na uczelnie dla ludzi!
      Oby po piątkowych wyborach można było powiedzieć, że wygrał człowiek z wizją, otwarty na argumenty i nie traktujący uczelni jako swego prywatnego folwarku! Co do świetnej kondycji finansowej Alma Mater to w rektoracie często padały słowa o kreatywnej księgowości...
      Profesorze Radzimiński życzę sukcesu, gdyż w pełni zasługuje Pan na to by zostać Rektorem UMK.
    • jot-44 Czego jeszcze oczekujemy od Rektora? 27.03.08, 12:24
      Pan Rektor Jamiołkowski nie miał głowy do wyglądu Uniwersytetu.
      Nowe kubatury [Matematyka,Biologia]powstawały wg reguły
      przetargowej -"zaprojektuj i zbuduj".Polega to na tym,że w przetargu
      na określone "coś" biorą udział firmy wykonawcze i wybiera się
      najtańszą.Wykonawca zwycięzca - dobiera sobie projektantów i
      wykonuje projekt możliwie najtańszy z najtańszych materiałów,bo
      kwota już jest jedna-ryczałtowa.Tak się buduje byle co.Byle było.
      W Polsce na uczelniach dominuje forma Konkursu architektonicznego i
      tam wybiera się FORMĘ i FUNKCJĘ z wielu rozwiazań przygotowanych na
      zadany temat.
      Dopiero w drugim kroku wybiera się wykonawcę.I to jest
      zdrowe.Budujemy coś dla potomnych.Nasze znaki czasu.
      Mam nadzieję że albo NOWY REKTOR Radzimiński,czy STARY nowy Rektor
      Jamiołkowski podejmą odpowiednią decyzję,by i Collegium Humanisticum
      i rozbudowa Sztuk Pięknych były dumą naszego Miasta i UMK.
      Odwagi - Panowie Profesorowie.
      • jot-44 Re: Czego jeszcze oczekujemy od Rektora? 27.03.08, 12:30
        Należy przypomnieć,że juz dawno opisywała ten stan
        niemocy,niezrozumienia architektury i jej ponadczasowego przesłania
        Gazeta Wyborcza [toruńska] w artykule o "kupowaniu kota w
        worku",krytykując władze UMK z a przetargi "zaprojektuj i zbuduj".
        Nie czytałem słowa komentarza czy tez wyjaśnienia ze strony Uczelni.
        Obojętność taka właśnie.A może progi za wysokie?
    • libertine Re: Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 27.03.08, 12:57
      Sam jestem jednym z elektorów i po spotkaniach z oboma kandydatami nie mam
      żadnych wątpliwości na kogo głosować. Jamiołkowski nie odpowiedział właściwie na
      żadne z pytań - jak mantrę powtarzał mętne formułki szczególny nacisk kładąc na
      słowa klucze: algorytm, priorytety, itp. Brakuje konkretów. Nie przedstawił
      żadnego planu na kolejną kadencję - po raz pierwszy czteroletnią. Można
      wnioskować, że nic się nie zmieni, albo samo się ułoży.
      Radzimiński z kolei proponuje konkretne zmiany, niektóre łatwe do wprowadzenia
      od ręki, mające usprawnić działanie administracji. Większy nacisk niż na
      rozbudowę uczelni "wszerz" stawia na odnowienie tego, co mamy oraz na
      podniesienie poziomu nauczania.
      Szykuje się ciekawy piątek, bo społeczność akademicka jest podzielona
      (rzeczywiście nie do końca tak, jak opisuje to Pan Redaktor) niemal równo na pół.
    • slavik222 Oby Radzimiński pokona ł Jamiołkowskiego 27.03.08, 13:21
      Popieranie sklerotycznych dziadków profesorów, którzy zatrzymali sie
      w PRL - to gwarancja od Jemiołkowskiego
      • wladyslaw.golinski Re: Oby Radzimiński pokona ł Jamiołkowskiego 27.03.08, 14:00
        Daleko mieszkam od UMK lecz los uczelni jest mi bliski bo na co dzień
        współpracuję z kilkoma naukowcami uczelni, teraz śledzę przebieg kampanii w
        prasie i w internecie.
        Bez żadnej wątpliwości życzę UMK wyboru na rektora prof. Radzymińskiego.
    • imerr Re: Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 27.03.08, 14:50
      umkc.pl - to jest to forum studentów UMK o którym mowa w tekście.
      • libertine Re: Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 27.03.08, 17:20
        Przecież to jest forum ogólnodostępne - głosować może każdy, a elektorów
        studenckich jest tylko 44. Jestem przekonany, że wszyscy z nich zapoznali się z
        sylwetkami obu kandydatów i uczestniczyli w spotkaniach z nimi.
    • sc1946 Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 27.03.08, 16:31
      Uniwersytet Mikołaja Kopernika jest jedyną uczelnią wyższą w Polsce, która od czasów PRL-u zarządzana jest przez tę samą grupę osób. Obecne władze kanclerskie to te same osoby, które przed transformacją gospodarczą w Polsce w 1990 pełniły funkcje dyrektorskie. Obecni kanclerze (za wyjątkiem Pani Morzy) trwają na swych stanowiskach po 20 lat. Panowie Ci zbudowali w tym czasie swoje imperium "administracyjne", których filarami są nepotyzm, poczucie strachu i brak transparentności. W każdej innej uczelni tego typu zachowania nie miały by prawa zaistnieć ale na UMK od 1990 roku ster władzy dzierży dr hab. Jamiołkowski. Co prawda w latach 1990-1993 rektorem był prof. Kalembka lecz osoby pamiętające ten okres doskonale wiedzą, że ówczesny prorektor dr hab. Jamiołkowski był najważniejszy w rektoracie. Było on rektorem do 1999 r,. W 1999r. odbyły się wybory rektorskie wtedy to ze względów ustawowych nie mógł on kandydować na następną kadencję. Niemniej planem dra hab. Jamiołkowskiego było sterowanie Uniwersytetem z za pleców prof. Chwirota, kolegi z wydziału, którego wystawił jako swojego protegowanego w wyborach rektorskich. Zamiar ten nie został zrealizowany bowiem prof. Chwirot przegrał wybory z prof. Kopcewiczem. Po zakończeniu kadencji prof. Kopcewicza stanowisko rektorskie ponownie objął dr hab. Andrzej Jamiołkowski (prof. UMK). Już niedługo wybory na czteroletnią kadencję 2008-2012. Czy 66-latek będzie mógł sprawnie i skutecznie prowadzić Uniwersytet, instytucję bardzo zróżnicowaną, zatrudniającą ponad 4 tys. osób? Z pewnością zawsze pomogą mu w tym trzej muszkieterowie z rektoratu.

      Władze rektorskie od 1990 r.

      1990-1993 prof. dr hab. Sławomir Kalembka (prorektor prof. Andrzej Jamiołkowski)
      1993-1999 dr hab. Andrzej Jamiołkowski, prof. UMK
      Stanisław Chwirot (Andrzej Jamiołkowski)
      1999-2005 prof. dr hab. Jan Kopcewicz
      2005-2008 dr hab. Andrzej Jamiołkowski, prof. UMK

      Władze kanclerskie (dyrektorskie)
      od 1989 r. – dr Stefan Nielek
      mgr Henry Pańka
      mgr Jan Kachniarz
      mgr Justyna Morzy (nominowana za czasów Rektora Kopcewicza)

      PS. Oczywiście jestem jak najdalszy od zwalniania tych osób z pracy, tylko proszę w wypadku wygranej prof. Radzimińskiego o przyjrzenie się działalności administracji centralnej, tak abym z pieniędzy wydziałowych nie musiał płacić 3 zł za przysłowiowy długopis, kiedy w zwykłym kiosku kosztuje on 0.5 zł.
    • wszczebrzeszyn Radzimiński - mocniejszy w gębie | Jamiołkowski - 27.03.08, 19:15
      Radzimiński - mocniejszy w gębie | Jamiołkowski - lepsza "maszyna" obliczeniowa
      Prawdę mówiąc (właściwie pisząc) wolałbym jednak, by rektorem został ponownie
      prof. Jamiołkowski. Z założenia humaniści mają złote usta, jednak gdy przychodzi
      co do czego okazuje się, że nie mają zielonego pojęcia jak zarządzać jakąś
      instytucją. Dowód: polski rząd, czyli zgromadzenie politologów i historyków,
      którzy mocni są tylko w gębie. Możliwe, że tak nie jest w tym przypadku, a
      profesor Radzimiński jest odpowiedniejszym kandydatem, jednak dla mnie byłby to
      przysłowiowy "kot w worku". Niestety jestem stronniczy, studiuję bowiem fizykę,
      obawiam się również zaniedbania wydziałów nauk ścisłych w przypadku wygranej
      humanisty, choć to one powinny być oczkiem w głowie UMK. Mam nadzieję, że
      szanowne gremium dokona właściwego wyboru i wygra lepszy kandydat.
      • humanistyk Re: Radzimiński - mocniejszy w gębie | Jamiołkows 27.03.08, 21:58
        no nie po prostu aż krew zalewa!!
        To, że popierasz Jamiołkowskiego to jedno. Mam odmienne zdanie jutro się okażę
        czyje mówiąc kolokwialnie na wierzchu.

        Po pierwsze, co to ma znaczyć, że humanista nie może być dobrym rektorem; jakaś
        genetyczna skaza??
        Po drugie, dlaczego wydziały ścisłe powinny być oczkiem w głowie, a nie
        humanistyczne, artystyczne, ekonomiczne czy prawne?? Takie gadanie tylko
        niepotrzebnie podgrzewa atmosferę i antagonizuje środowisko.
        Zadaniem Rektora jest dbanie o harmonijny rozwój Uniwersytetu jako całości. Hawk!!
        • jkpztorunia Re: Radzimiński - mocniejszy w gębie | Jamiołkows 28.03.08, 07:06
          humanistyk napisał:

          > no nie po prostu aż krew zalewa!!
          > To, że popierasz Jamiołkowskiego to jedno. Mam odmienne zdanie
          > jutro się okażę czyje mówiąc kolokwialnie na wierzchu.
          >
          > Po pierwsze, co to ma znaczyć, że humanista nie może być dobrym
          > rektorem; jakaś genetyczna skaza??
          Zastanów się co znaczy humanista i dlaczego humaniści (język jest
          wszak ich domeną) ochrzcili przedstawicieli nauk
          przyrodniczych "ścisłowcami".

          > Po drugie, dlaczego wydziały ścisłe powinny być oczkiem w głowie,
          > a nie humanistyczne, artystyczne, ekonomiczne czy prawne??
          Dlatego, że aby stworzyć wydział o charakterze humanistycznym (Arts)
          potrzeba "tylko" ludzi i zwykłaej infrastruktury, na to by stworzyć
          wydział przyrodniczy (Science) oprócz tego wszystkiego potrzeba kupy
          pieniędzy na aparaturę (i nie mam na myśli setek tysięcy tylko
          raczej dziesiątki i setki milionów). Z tego właśnie powodu pojawiła
          się idea Krajowych Laboratoriów (z których pierwsze jest na UMK). I
          to nie jest tylko polski pomysł. Nauki przyrodnicze są drogie i
          elitarne, w tym sensie, że są trudne i niepopularne a zarazem
          niezbędne do funkcjonowania cywilizacji technicznej.

          > Takie gadanie tylko
          > niepotrzebnie podgrzewa atmosferę i antagonizuje środowisko.
          > Zadaniem Rektora jest dbanie o harmonijny rozwój Uniwersytetu jako
          > całości. Hawk!!
          No i właśnie takiego niezrozumienia specyfiki wydziałów ścisłych
          boją się ci "ścisłowcy". Boją się właśnie, że harmonijny rozwój w
          ustach humanisty oznacza "dajmy wszystkim po równo". A jak doskonale
          wiesz zniszczyć coś jest niezmiernie łatwo, zbudować bardzo trudno.
        • wszczebrzeszyn Re: Radzimiński - mocniejszy w gębie | Jamiołkows 28.03.08, 08:16
          Chciałem odpowiedzieć, ale uprzedził mnie jkpztorunia. Zgadza się, sprzęt na kierunkach ścisłych jest bardzo drogi, na pracowniach jest radziecki sprzęt (choćby oscyloskop używany w radzieckich łodziach podwodnych :)). Nie wiem jakim cudem np. wydział filozofii jest cały w marmurze, z chromowanymi poręczami, a wydział fizyki tak ubogi.
          Dodam tylko do tego, że niestety humaniści (btw, ekonomia trochę wspólnego ma z naukami ścisłymi) po ukończeniu studiów często zasilają armię bezrobotnych, pracują jako sprzedawcy w biedronkach czy "kerfurach", zostają nauczycielami,politykami lub jeśli ktoś ma szczęście dziennikarzami, korektorami czy recenzentami w różnego rodzaju czasopismach (no bo co po takiej filozofii, filologii czy historii można robić?). Jedynie prawnicy mają perspektywy przed sobą, reszta i tak wyjeżdża z kraju za chlebem albo pracuje tam, gdzie i tak zatrudniono by ich już po maturze. Niestety kraj nie potrzebuje tak ogromnej ilości "złotoustych", dziennikarzy mamy full, prawników też (a i tak ich usługi kosztują krocie), właściwie sens widziałbym tylko w kształceniu tłumaczy.
          Jeśli chodzi o ścisłowców to biją się o nich wszyscy, mam kolegów z WMiI, którzy pracowali już w liceum, tworząc programy dla firm, a na studiach zleceń mieli jeszcze więcej. Są już ustawieni, na 4 lub 5 roku będą mieć już ciepłą posadkę. Podobnie jest z chemikami (choć oczywiście nie na wszystkich specjalizacjach, no ale nawet nauczyciel będzie wiedział jak zrobić amfetaminę czy c4 ;)) i fizykami (po opto-mikroelektronice, automatyce-robotyce, miernictwie komputerowym czy informatyce stosowanej można przebierać w ofertach). Co więcej wiedza takich osób znajduje praktyczne zastosowania, chocby to czym zajmuje się prof. Jamiołkowski (np. perfekcyjne szyfrowanie danych). Co jakiś czas słyszy się o dokonaniach chemików, fizyków (choćby wspomniane niedawno urządzenia dla niewidomych, czy trochę starszy news - najlepszy na świecie tomograf do badania siatkówki oka, albo dokonania Wolszana i prof. Niedzielskiego i innnych) czy informatyków, humaniści zaś nie są w stanie zaoferować Polsce rozwoju. Ciągną kasę , którą powinno się przeznaczyć na kształcenie budowlańców, spawaczy, techników elektroników, itp. Teraz gdy wojsko już nie bedzie główa motywacja do pójścia na byle jakie studia może w końcu się to zmieni. Mam nadzieję.
      • tikkurilla Re: Radzimiński - mocniejszy w gębie | Jamiołkows 27.03.08, 23:07
        no właśnie takie gadanie zniechęca jedną stronę ("złotoustych humanistów") do
        drugich ("gburowatych ścisłowców"). A jak zwykle prawda leży pośrodku. Uniwerek
        to całość, a nie takie sztuczne podziały. UMK jest potrzebny rektor, który
        będzie zarówno dobrym menedżerem jak i osobą, która nie boi się pytać innych o
        zdanie i nie twierdzi, że "moja racja jest najmojsza", cytując "Dzień świra". Co
        do obecności jednej i drugiej cechy u prof. Radzimińskiego nie mam żadnych
        wątpliwości. Nota bene - drogi Wszczebrzeszynie weź pod uwagę, że tacy wybitni
        rektorzy (i zarazem świetni menedżerowie) jak Ludwik Kolankowski czy Jerzy
        Łukaszewicz to właśnie byli historycy - czyli tak lekceważeni przez Ciebie
        humaniści!!
        • jkpztorunia Re: Radzimiński - mocniejszy w gębie | Jamiołkows 28.03.08, 07:21
          tikkurilla napisała:

          > no właśnie takie gadanie zniechęca jedną stronę ("złotoustych
          > humanistów") do
          > drugich ("gburowatych ścisłowców"). A jak zwykle prawda leży
          > pośrodku. Uniwerek
          > to całość, a nie takie sztuczne podziały.
          Ten podział jest jak najbardziej naturalny. A pamiętać należy, że na
          UMK pojawiały się tendencje odśrodkowe (usamodzielnienie wydziałów).
          I to byłoby pewnie niezbyt dobre dla uniwersytetu. W tej chwili mamy
          taką jedną wspólną ale nie do końca część, Colegium Medicum. Może to
          jest dobra przykład i powinny powstać takie superwydziały
          (humanistyczny, ekonomiczno-prawny, przyrodniczy)?

          > UMK jest potrzebny rektor, który
          > będzie zarówno dobrym menedżerem jak i osobą, która nie boi się
          > pytać innych o
          > zdanie i nie twierdzi, że "moja racja jest najmojsza",
          > cytując "Dzień świra". Co
          > do obecności jednej i drugiej cechy u prof. Radzimińskiego nie mam
          > żadnych wątpliwości.
          To świetnie. Oby jeśli zostanie wybrany, był świetnym rektorem.

          > Nota bene - drogi Wszczebrzeszynie weź pod uwagę, że tacy wybitni
          > rektorzy (i zarazem świetni menedżerowie) jak Ludwik Kolankowski
          > czy Jerzy Łukaszewicz to właśnie byli historycy - czyli tak
          > lekceważeni przez Ciebie humaniści!!
          Weż też pod uwagę, że warunki w których funkcjonowali (PRL) i
          swoboda decyzji były zupełnie inne. Wtedy oznaczało to dogadywanie
          się z "władzą" w sprawie jakichś pieniędzy (zawsze dość nędznych i
          to, trzeba przyznać, się nie zmieniło) oraz minimum swobód
          Uniwersyteckich. Od 1989 roku ćwiczymy zupełnie odmienną konkurencję
          i walczymy o co innego (przypomnę, że w tamtych czasach o UMK mówiło
          się "najmniejszy Uniwersytet w Polsce" i "czerwony Uniwersytet").
          Niech wygra lepszy (i oby był co najmniej dobry)!
          • libertine Re: Radzimiński - mocniejszy w gębie | Jamiołkows 28.03.08, 12:51
            jkpztorunia napisał:

            >przypomnę, że w tamtych czasach o UMK mówiło
            > się "najmniejszy Uniwersytet w Polsce" i "czerwony Uniwersytet")

            "Nie wiedzieć czemu" partyjni dygnitarze upodobali sobie naszą uczelnię. ;)
    • jkpztorunia Re: Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 28.03.08, 07:32
      humanistyk napisał:

      > autor artykułu chyba nie ma pojęcia o czym pisze, jutrzejsze
      wybory nie będą
      > żadnym starciem humanistów i ścisłowców tylko dwóch odmiennych
      wizji
      > prowadzenia Uniwersytetu, proszę nie robić ludziom wody z mózgu.
      Ciekawe, że często właśnie tak jest postrzegana ta rywalizacja. Czy
      autor artykułu może mieć odmienne zdanie? Czy prawda humanistyka
      jest "obiektywna"? Pewnie jak pisze jeden z
      forumowiczów "najmojasza" dla Ciebie.

      > Albo obecny
      > bizantynizm albo śmiały krok w przyszłość.
      Cóż to jest ten "bizantynizm"? No i warto pamiętać że Uniwersytet to
      instytucja "długiego trwania" i raczej nie ma w tradycji śmiałych
      kroków. Te które tak postrzega są zazwyczaj tylko niezbędnymi
      zmianami. Czy tak jest w tym przypadku?
      A może albo obecny dynamiczny rozwój albo krok w nieznane?
      • libertine Re: Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 28.03.08, 13:05
        jkpztorunia napisał:

        >Uniwersytet to
        > instytucja "długiego trwania" i raczej nie ma w tradycji śmiałych
        > kroków. Te które tak postrzega są zazwyczaj tylko niezbędnymi
        > zmianami. Czy tak jest w tym przypadku?
        > A może albo obecny dynamiczny rozwój albo krok w nieznane?


        To jest myślenie jeszcze XX wieczne. Chcąc - nie chcąc potrzebujemy zmian, które
        usprawnią działanie uczelni. To, że pracownicy i studenci sprowadzani są do roli
        petentów jest jednak prawdą. Jamiołkowski nie ma pomysłu na UMK. Nie przedstawił
        żadnych planów na nadchodzącą kadencję.
        Jeśli chodzi o pozyskiwanie pieniędzy, to nie myślicie chyba, że to rektor
        własnoręcznie wypisuje wnioski i wynajduje źródła finansowania? Ma od tego całą
        kadrę i Radzimiński też (w razie zwycięstwa) będzie ją miał.
        A co do "dynamicznego rozwoju" - jest to określenie grubo przesadzone. Stan
        posiadania UMK jest spory, ale większość budynków to rudery niespełniające
        podstawowych kryteriów (np. Biblioteka Główna). Sztuki Piękne mają obiecany nowy
        budynek, ale kiedy on powstanie - nie wiadomo, a na razie pracują w
        zatrważających warunkach. Co do sprzętu sportowego mówi się w dalszej (mglistej)
        perspektywie o budowie pięknej hali, podczas gdy istniejące boisko nie nadaje
        się do niczego, a na salach nie ma nawet piłek do gry! Propaganda sukcesu i
        dynamicznego rozwoju za rektora Jamiołkowskiego to mrzonki.
        • bolek33 Re: Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 28.03.08, 18:23
          Gościu - nie przesadzaj z tymi piłkami... Chodzę na sale we wtorki i
          piątki i jeszcze nigdy piłek nie zabrakło... Chyba, ze do metalu? ;-
          )))
          • libertine Re: Czy Radzimiński pokona Jamiołkowskiego? 29.03.08, 15:45
            Przyznam, że nie bywam już na sali, ale z tego co wiem, piłka nożna nadająca się
            do gry jest jedna na całe UMK.
    • rozczarowana-torunianka no to wygrał złotousty 28.03.08, 21:26
      ciekawe jak będzie wyglądał ten "śmiały krok w przyszłość";)
      • wszczebrzeszyn Re: no to wygrał złotousty 28.03.08, 22:54
        Pewnie tak jak przekształcanie Polski w drugą Japonię czy Irlandię ;).
        • jkpztorunia Koniec dyskusji 30.03.08, 05:35
          Teraz już nie ma o czym dyskutować. Wygrał prof. Radzimiński i
          wierzę, że dlatego, że jest lepszy. Czas pokaże, ale należy mu w tym
          pomóc. Świetnie, że był wybór. Oby mu się udało. Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka