Dodaj do ulubionych

Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców

22.05.09, 20:00
Panie socjolog
po pierwsze musi Pan odroznic skoordynowany spiew z
nieskoordynowanym wydzieraniem sie
po drugie nie kazdy czuje sie na sile spiewac z roznych powodow,
dlaczego wiec pozbawic ich mozliwosci brania udzialu w meczu?
po trzecie wydaje sie ze Pan nie rozumie ze to wlasnie kibice
oprawili spektakl sportowy w trabienie i jest on slyszalny na wilu
stadionach zuzlowych we wszystkich krajach
Po 3, nie moze pan porownywac dopingu na meczu pilkarskim z
dopingiem na meczu zuzlowym.
po kolejne, czy uwaza pan na meczu pikarskim wydzieranie ryja
jeeeesstttt po zdobyciu bramki za bardziej barbarzynskie czy mniej

reasumujac. strzez nas panie Boze przed takimi socjologami ktorzy
nieszkodliwe zachowania - trabienie uwazaja za barbarzynstwo
Obserwuj wątek
    • gilbert.grape Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców 22.05.09, 21:30
      Moim zdaniem trąbki bardziej odpowiadają klimatowi zawodów żużlowych, niż nawet
      te bardziej skoordynowane okrzyki. Te w stylu: "Hej ....... hej......hej...hej"
      inicjowane przez stadionowego wodzireja mnie osobiście mocno irytują, tym
      bardziej gdy pojawiają się w przerwach między biegami, gdy ja na przykład wolę w
      tym czasie przeanalizować z sąsiadami, to co się już wydarzyło oraz to, co może
      zdarzyć się w kolejnych biegach. Trąbienie po wyjeździe zawodników na tor przed
      startem fajnie podkręca emocje (choć osobiście nie jestem z tych trąbiących).
      A w ogóle to po krótkiej euforii z powodu nowego stadionu i dobrych wyników
      drużyny za jakiś czas wszystko się trochę uciszy.
      • alienisko Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 03:52
        "Te w stylu: "Hej ....... hej......hej...hej" inicjowane przez
        stadionowego wodzireja mnie osobiście mocno irytują, tym bardziej
        gdy pojawiają się w przerwach między biegami, gdy ja na przykład
        wolę w tym czasie przeanalizować z sąsiadami, to co się już
        wydarzyło oraz to, co może zdarzyć się w kolejnych biegach."

        I jesteś wstanie? Bo ja nie. Nie słyszę osoby siedzącej obok mnie,
        bo mam w uszach bezsensowny jazgot trąbek.

        Problemem nie jest to, że trąbki są na stadionie, ale to że walą po
        uszach nieprzerwanie przez 2h. Ja w tym sezonie straciłem wiarę w
        to, że będę mógł się do kogoś odezwać na stadionie. A niby to sport
        rodzinny...
        • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 11:24
          > Problemem nie jest to, że trąbki są na stadionie, ale to że walą
          >po uszach nieprzerwanie przez 2h

          wiec moze nalezaloby uporzadkowac trabienie
          - zawodnicy wyjezdzaja do biegu - 1 min
          zawodnicy zjezdzaja do biegu - 1 min
          to daja 30 minut trabienia
          to to trabienie jest slyszalne dla zawodnikach w kaskach i moim
          zdaniem powoduje DOKLADNIE TO SAMO wspieranie zawodnika co oklaski
          czy wydzieranie ryja ze tak powiem

          a Ty uwazasz ze problem nadmiernego trabienia nalezy rozwiazac
          zakazem trabienia
          • gilbert.grape Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 12:37
            I to trąbienie właśnie tak wygląda. Jest najaktywniejsze przed i zaraz po biegu.
            Jak już cichnie to najwięcej hałasu (oprócz maszyn oczywiście) robi
            nagłośnienie, nad którym organizatorzy nie zawsze panują. Najgłośniej wcale nie
            znaczy zrozumiale. Chóralne okrzyki stadionowe mi się podobają, gdy są
            inicjatywą oddolną grupy kibiców, a nie próbującego "wymusić" zabawę spikera.
            • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 12:49
              gilbert.grape napisał:

              > I to trąbienie właśnie tak wygląda. Jest najaktywniejsze przed i
              >zaraz po biegu

              no jest tak ale i tu moge sie przychylic to netfanowcow ze poza tymi
              okresami mogloby byc cicho od trabek

              >Chóralne okrzyki stadionowe mi się podobają, >gdy są inicjatywą
              >oddolną grupy kibiców, a nie próbującego "wymusić" zabawę spikera.

              i tak sadzi zdecydowana wiekszosc kibicow, mi sie taka spikierka nie
              podoba zwlasza za pseudo-wodzirej nie ma nic do powiedzenia i za
              czesto wymusza

    • jacek-jacenty Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 22.05.09, 21:35
      Nawet nie czytam, bo znów o trąbkach....
      Jakaś epidemia?
      Nawet pani doktor i socjolog też?
    • rkt_1962 Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców 22.05.09, 23:19
      Chyba Pan Socjolog napisał tekst zbyt trudnym językiem bo większość
      komentujących nie zrozumiała jego treści. Ach ci naukowcy. A komentującym
      polecam jeszcze z dwa razy przeczytać. Może dotrze co do niektórych.
    • bugmenot2008_2 Trabcie! Na mądrali! 23.05.09, 03:30
      Wie Pan że na inne sportu z motorami zabiera się piły motorowe do robienia
      hałasu bo przypominają odgłos motoru?
      Za młody Pan jest żeby ludziom ktorzy czesto chodzą na żużel od 50lat i od 2
      pokoleń mówił co mogą. Skoro płaca 100zł/3 os. rodzina to niech robia to chca!
      Trabcie! Krzyczcie! Wieszajcie flagi.
      A kiedy potrzeba to cały stadion krzyczy A P A T O R!!! Pamiętne mecze w 2001
      roku np.
      Trabie bo lubie i trabie na zakazy trąbienia.
      Nie ma problemów? Za głośno komuś? Na hali to jest głośno dopiero :)
      • alienisko Re: Trabcie! Na mądrali! 23.05.09, 03:49
        "A kiedy potrzeba to cały stadion krzyczy A P A T O R!!! Pamiętne
        mecze w 2001 roku np."

        Tak, jasne, bo ten stadion to wykrzyczy. Tak jak ten stadion
        wykrzyczał "Per Per Per Jonsson" jak niegdyś, gdy Per odwiedzał
        Broniewskiego.

        Prędzej ci ludzie opuszczą trybuny przed ostatnim biegiem, niż
        usłyszysz "A P A T O R".
    • kora_ska Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 04:14
      Po pierwsze, w jaki sposób ocenia Pan skoordynowanie śpiewu?
      Po drugie, nikt nikogo nie pozbawia możliwości oglądania (słowo inne
      niż użyte przez Pana nieprzypadkowo) meczu, ale niech
      przeciętny "oglądacz" nie przeszkadza tym, którzy nieco czynniej
      chcą uczestniczyć w danym wydarzeniu sportowym, bo dmuchanie w
      buczodajkę absolutnie w żaden sposób nie pomaga np. w skoordynowaniu
      dopingu.
      Po trzecie - dlaczego? bo tam można dopingować przez bite 90 minut?
      Gdyby tak wszystko dokładnie do kupy pozbierać to zdaje się, że też
      coś koło tego by wyszło, albo i lepiej... wszyscy, no dobrze,
      większość osób zebranych na stadionie dokładnie zna ramowy plan
      zawodów, więc... zdaje mi się jednak, że takie porównanie wcale nie
      jest niedorzeczne, pod warunkiem, że nie będziemy jednocześnie
      przekrzykiwać dźwięków rodem z rykowiska i hitów na czasie wprost z
      głośników (o mocy... wolę nie wnikać jakiej), bo w tym momencie
      rzeczywiście trudno cokolwiek osiągnąć...
      Co do kolejnego... ja nie wiem czemu się Pan tak
      uczepił "wydzierania ryja"?
      Po następne... zupełnie nie rozumiem sensu dmuchania w trąby, trąbki
      czy trąbeczki, których dźwięki niewiele mają wspólnego z jakąkolwiek
      muzyką... ani to przyjemne dla ucha ani mądre... badziewie to
      przyprawia tylko o ból głowy (dosłownie rzecz ujmując!)
      Zdaje mi się, że wiąże się to z... hmmm... pewnym brakiem odwagi?
      śmiałości? użytkowników buczodajek... Tłumaczę to sobie w ten
      sposób, że taki dajmy na to kibic (już nie wnikam i nie segreguję
      jakiego rodzaju) chce w jakiś sposób uczestniczyć w danym widowisku
      sportowym. Nie czuje on jednak na tyle odwagi, aby nawet na siedząco
      włączyć się choćby w co piątą przyśpiewkę... ale ale... są trąbki...
      więc taki oto człowiek myśli sobie, że nie będzie się wygłupiał,
      żeby coś tam krzyczeć. Za to jednak dmuchnie w trąbkę. Będzie wtedy
      czuł jakieś tam zaangażowanie, jednocześnie jednak pozostając w
      gruncie rzeczy anonimowym (nie licząc sąsiada z krzesełka obok,
      który pewnie przeklina na czym świat stoi tuż po tym jak na kilka
      sekund stracił słuch...) Czy to ma sens?
      Dla mnie nie ma najmniejszego. Rozumiem, że nie każdy musi krzyczeć,
      śpiewać i co tam jeszcze, podczas meczu... ale... (ciśnie mi się
      na... klawiaturę imię Boga, ale nie będę go nadużywać dla takich
      dyrgymałów). Ok, idźmy na mecz, wypełnijmy program, zjedzmy
      kiełbaskę - super, ale przeszkadzajmy jednak tym, którzy chcą zrobić
      z tego widowiska nieco więcej!
      Co do określenia barbarzyństwa... hmmm... zdaje mi się bardzo
      trafione... Nie wnikając w sam dźwięk przypominający gody łosia czy
      jelenia, którym na dodatek osoba bucząca się "podnieca", w
      prostacki? prymitywny? ordynarny? sposób taki ktoś bez większego
      wysiłku burzy coś, co wielu innych próbuje zbudować - doping,
      atmosferę i... MAGIĘ ŻUŻLA.

      a tak poza tym - Pan z tych buczących?
      • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 11:48
        kora_ska napisała:

        > Po pierwsze, w jaki sposób ocenia Pan skoordynowanie śpiewu?

        w taki sam sposob jak wy oceniacie negatywnie trabienie

        > Po drugie, nikt nikogo nie pozbawia możliwości oglądania (słowo
        >inne niż użyte przez Pana nieprzypadkowo) meczu

        nie chodzi o uniemozliwienie ogladania a o uniemozliwienie zakazem
        trabienia aktywnego uczestnictwa w zawodach
        poki nie zrozumiesz ze WIEKSZOSC ludzi na stadionie nie spiewa nie
        chce spiewac z jakiegos tam powodu nie zrozumiesz o czym pisze

        > Po trzecie - dlaczego? bo tam można dopingować przez bite 90
        >minut?

        NIE, w meczu pilkarskim doping 10 osobowej grupy kibico cos daje BO
        JEST SLYSZALNY, w zuzlu mamy do czynienia z tym ze zawodnik
        jest "odciety" akustycznie od widzow w czasie gdy ma zalozony kask
        Dlatego m in w sportach narciarskich tez jako narzedzie pomocy w
        dopingu posluguja sie kolatkami i nnymi przedmiotami robiacymi halas
        Kazdy z narciarzy wie ze ta stukajaca kolatka to DOPING dla niego
        poki tego nie zrozumiecie to bedziecie pisac bzdury
        Jedynym problemem jest to zeby trabienie zorganizowac czasowo
        -zawodnicy dojezdzaja do tasmy i zawodnicy zjezdzaja z toru
        Proste?

        > Co do kolejnego... ja nie wiem czemu się Pan tak
        > uczepił "wydzierania ryja"?

        dla rownowagi w dyskusji!!!!
        daje dokladnie tak samo bezsensowne argumenty jak Wy i chce to Wam
        pokazac

        > Po następne... zupełnie nie rozumiem sensu dmuchania w trąby,
        trąbki czy trąbeczki, których dźwięki niewiele mają wspólnego z
        jakąkolwiek muzyką...

        Ale trabienie oczywiscie nie ma byc muzyka. Trabienie oznacza
        DOKLADNIE TO SAMO co w narciarstwie uzywanie kolatek
        One robia halas aby slyszal to zawodnik w kasku, to dla niego forma
        dopingu!!!!! Przyczyna jest oczywista - kask
        dlatego porownania z pilka kompromituja tych co tych argumentow
        uzywaja
        I umowmy sie tez ze wydzieranie ryja nie jest tez spiewem
        Tylko nie porownuj ze blizej jest do spiewu niz trabieniu do muzyki
        bo choc tak jest nie o to chodzi
        postaraj sioe zrozumien forme dopingu w narciarstwie
        Czy ktos tam podwaza uzywanie kolatek? NIEEEEEEEEE
        skompromitowalby sie


        >Ok, idźmy na mecz, wypełnijmy program, zjedzmy
        > kiełbaskę - super, ale nie przeszkadzajmy jednak tym, którzy chcą
        >zrobić z tego widowiska nieco więcej!

        widzisz, nawet nie wiesz co to znaczy aktywny udzial w zawodach
        to spiewanie, klaskanie skakanie fala i TRABIENIE tez
        jedyny problem w tym aby uporzadkowac czas trabienia, trabienia
        ktory jest nierozerwalnie kojarzony z zuzlem

        > Nie wnikając w sam dźwięk przypominający gody łosia czy
        > jelenia,

        uwazajcie tylko aby swiatowe chory nie wykradly Wam spiewakow

        > a tak poza tym - Pan z tych buczących?

        zawsze mi sie to podobalo, zawsze marzylem o tym aby trabek bylo
        duzo, nigdy nie trabilem
        Na mecz z Czestochowa BEDE trabil na znak protestu przeciwko
        totalnej glupocie tych ktorzy uwazaja ze trzeba tego zakazac



        • kora_ska Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 15:26
          Wchodząc w szczegóły... zmartwię Pana, ale jeśli Pan myśli, że
          żużlowiec podczas biegu słyszy dźwięk buczodajek... to... grubo się
          Pan myli.

          W poprzednim poście napisałam:
          "Zdaje mi się, że wiąże się to z... hmmm... pewnym brakiem odwagi?
          śmiałości? użytkowników buczodajek... Tłumaczę to sobie w ten
          sposób, że taki dajmy na to kibic (już nie wnikam i nie segreguję
          jakiego rodzaju) chce w jakiś sposób uczestniczyć w danym widowisku
          sportowym. Nie czuje on jednak na tyle odwagi, aby nawet na siedząco
          włączyć się choćby w co piątą przyśpiewkę... ale ale... są trąbki...
          więc taki oto człowiek myśli sobie, że nie będzie się wygłupiał,
          żeby coś tam krzyczeć. Za to jednak dmuchnie w trąbkę. Będzie wtedy
          czuł jakieś tam zaangażowanie, jednocześnie jednak pozostając w
          gruncie rzeczy anonimowym (nie licząc sąsiada z krzesełka obok,
          który pewnie przeklina na czym świat stoi tuż po tym jak na kilka
          sekund stracił słuch...) Czy to ma sens?"
          Jednak jakoś do tego fragmentu nie potrafił się Pan odnieść - też
          Pan czuje, że coś w tym jest?

          a tak poza tym polecam artykuł:
          www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/03/31/michal-jachimowicz-buczenie-nie-jest-przyjemne-dla-zawodniko/

          Pozdrawiam.
          • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 17:12
            kora_ska napisała:

            > Wchodząc w szczegóły... zmartwię Pana, ale jeśli Pan myśli, że
            > żużlowiec podczas biegu słyszy dźwięk buczodajek... to... grubo
            >się Pan myli.

            zuzlowiec SLYSZY podjezdzajac pod tasme i zjezdzajac do parkingu
            trabki

            >Nie czuje on jednak na tyle odwagi, aby nawet na siedząco
            > włączyć się choćby w co piątą przyśpiewkę...

            nieprawda po 1, sa tacy co dolaczaja sie do spiewu i skandowania
            po drugie nie oczekujemy ze wszyscy beda spiewac

            >tuż po tym jak na kilka sekund stracił słuch...)

            generalnie szkodliwe dla sluchu sa tez spiewy, koncerty, zalozone
            sluchawki na uszy itp itd
          • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 17:25
            "Buczenie nie jest przyjemne dla zawodników. Oni nie zawsze wiedzą
            czy interpretować to jako wyraz sympatii czy dezaprobaty. Wspominał
            o tym podczas prezentacji zawodników Jurica Pavlic. Inni zawodnicy
            też nigdy nie ukrywali, że lepiej czują się słysząc doping,
            zwłaszcza wtedy gdy nie wiedzie im się najlepiej"

            najgorsze co moze byc to wyciagnac kretynskie wnioski z pewnych
            wypowiedzi
            po 1 rozumiem ze cisza jest lepsza od halasu
            po 2 sa zawodnicy ktorych 15tys ludzi paralizuje wiec lepiej aby
            klub sprzedal 500 biletow?
            Po 3, jezeli zawodnikowi lepiej pasuje gwizdanie i rzucanie kulkami
            z lozysk jak rzucano w bydgoskich idoli przez bydgoska publicznosc
            bo to jasno pokazuje co mysli kibic to cos jest nie tak.
            Pavlic niech sie dowie ze buczenie w Toruniu dosc popularne
            wzmacniane konstrukcja obiektu jest przed biegiem zacheta do dobrej
            jazdy a po biegu podziekowaniem. Jezeli problem jest w zrozumieniu
            intencji to czas ukonczyc jakas szkole. Drwiac dalej moge powiedziec
            ze Jurica ma tez problem pewnie z tym komu bija brawa widzowie gdy
            do parkingu obok siebie zjezdza zwyciezca biegu i ten co byl ostatni
            Pavlic naczytal sie wypowiedzi socjologa, netfanowcow i prezesa
            klubu i nie chce odstawac
          • rowerzysta.3 Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 25.05.09, 12:37
            Może nie śpiewa bo:
            1. Jest niemy
            2. Nie ma głosu do spiewu i tutaj naprawdę o wiele lepsza jest trąbka niz spiew kogoś kto nie potrafi spiewać. Jakby ci mandaryna na meczu zaspiewała to co, mówiłabyś że ładnie?
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 25.05.09, 15:28
              Po odglosach na tych wszystkich zawodach wiemy, że trąbieniem tego
              nazwać nie można.
    • muvon200 Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 10:02
      Czy mogę zaberać głos choć nie mieszkam w Toruniu? U nas tez się trąbi. Mniej
      słychać bo nie ma dachu. takie pisanie i robienie afery nie ma sensu. Na stadion
      przychodzą kibice. Jeśli chcą na stadionie trąbić to znaczy, że jakiś sens w tym
      widzą i pisanie że bez sensu jest tym samym co pisanie że są głupi i puści i do
      tego chodzą na sport dla prostaków. A ja pyatm jaki ma sens śpiewanie śmiesznych
      tekstów w stylu Falubaaaaazzz miszcz miszcz miszcz albo inne o dumie pomorza i
      innych śmiesznościach? To dopiero sa przykłady prymitywizmu. Zabronioć im? Nie
      dlaczego? Niech śpiewają i niech czują się przy tym w kupie i dobrze. A moźże
      pani soscjolog od siedmiu boleści w związku z niskim poziomem haseł każe im
      zatrudnić poetę i wyświetlac teksty piosenek na telebimie jakw kościele? Czyż to
      nie genialny pomysł?
      • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 11:29
        Dosalbym do tego jeszcze dyrygenta na plycie glownej, bezwzgledny
        NAKAZ przychodzenia w garniturach (jak wiadomo klient w krawacie
        jest mniej awanturujacy sie) i obowiazkowe lekcje spiewu przed
        kazdymi zawodami aby socjologom do glowy nie przychodzilo
        barbarzynstwo
        Dla mnie socjolog sie skompromitowal, przykro to mowic ale grupowa
        inwencje aktywnego uczestnictwa w zawodach i utozsamianie sie z
        dyscyplina sportu i ze swoja druzyna socjolog odczytuje jako
        barbarzynstwo
        ja pierd....
        • muvon200 Szlachcicu ja doko 23.05.09, 11:39
          ...olę
          Nic dodać nic ująć.
        • gilbert.grape Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 12:57
          Coś mi przyszło do głowy odnośnie dyrygenta.
          Do klaskania można wynająć Rubika ! :)

          Żartowałem ...
          • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 13:00
            Ale bedzie problem kolejny
            Gdzie maja siedziec basy?
            Znowu GW bedzie maiala powod do 20 artykulow
            • gilbert.grape Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 13:11
              Zmodyfikuje się podział na sektory, a weryfikacja umiejętności wokalnych nastąpi
              przy kasie (odbiór biletów osobisty). Tu można zatrudnić Zapendowską.
              Ci bez słuchu będą klaskać (ewentualnie, jak mawiał klasyk - trafią do sekcji
              gimnastycznej).
              I będzie gitara.
              • muvon200 Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 14:13
                no i tak ogólnie to żal netfansów co nie? Się przygotowali, ćwiczyli a ci
                paskudni kibice pikniki przynieśli swoje trąby i ich zagłuszyli. Normalnie
                bezczelność
                • kora_ska Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 15:28
                  a NetFansom żal takich użytkowników.
                • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 17:35
                  muvon200 napisał:

                  > no i tak ogólnie to żal netfansów co nie? Się przygotowali,
                  ćwiczyli a ci paskudni kibice pikniki przynieśli swoje trąby i ich
                  zagłuszyli. Normalnie bezczelność

                  Do klatki ich dzwiekoszczelnej na stadionie.
                  Wypuscic kibicow, niech rzucaja krzeselkami i nozami w zawodnikow
                  Takie rzucenie krzeselkiem czy nozem w zawodnika jednoznacznie mowi
                  co kibic sadzi o danym zawodniku. A takie buczenie to nie wiadomo co.
                  dla mnie sprawa jest prosta
                  Wg tego co opowiadaja nettfanowcy gwizdanie opluwanie i rzucanie
                  przedmiotami w zawodnika gosci jest bardziej zaawansownana
                  cywilizacyjnie forma udzielu w meczu niz buczenie ktore nie wiadomo
                  co dla niektorych oznacza
                  Madrych dobrze posluchac
                  Kolejny problem sie nasuwa, jak klaskac aby to odpowiedni zawodnik
                  wiedzial ze oklaski dla niego.
                  Jedan z netfanowcow doktorem honorowego skauta zoastanie bo rozwiaze
                  ten straszliwy problem
              • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 23.05.09, 17:29
                > I będzie gitara.

                no to zlikwidujemy stadionowe barbarzynstwo ale UE sie dopieprzy do
                segregacji przy kasach ze wzgledu na umiejetnosci wokalne
                Wtedy znowu socjolog bedzie sie madrzyl w GW i bedzie pisal o
                nietolerancji
                Netfanowcy z dziennikarzami i socjologami zrobili niezly pasztet
                Czuje ze zamkna nam stadion
                Barbarzynstwo trzeba tepic, nie ma to jak madrego socjologa posluchac
        • kid_cassidy Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 25.05.09, 09:48
          szlachcic, socolog to ma na koncie pewnie więcej wyjazdów z Apatorem
          niz ty domowych meczyków. widział więcej, więc więcej może
          powiedzieć.
          Polecam obejrzec wczorajszy mecz Widzew-Znicz (szczytowy, decydujacy
          o awansie do ekstraklasy) i popatrzec na dioping Widzewa- 5 bębnów
          ustawionych w rzadku, napieprzajacy rytm i ŚPIEW kilkuset gardeł zza
          bębnów. Od takiego dopingu gęsia skóra się robi. Do tego nalezy
          dącyć a nie do standardu z GP wyznaczanego przez nachlanych dziadów
          z wąsem i infantylnych zaliczaczy imprez, którzy nie potrafia się
          odnaleźć wsród kibiców.
          • kid_cassidy Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 25.05.09, 12:02
            www.foto.widzew.org/foto/IMG_2617.html
            tak to wygladało
    • gilbert.grape Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców 23.05.09, 19:41
      A co to się wydarzy, gdy jutro jareknajberg zupełnie przypadkowo znajdzie obok
      stadionu dwa kartony trąbek i będzie je rozdawał za darmo ?
      Barbarzyństwo sponsorowane i jeszcze z domieszką polityki.
      • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 24.05.09, 10:06
        gilbert.grape napisał:

        > A co to się wydarzy, gdy jutro jareknajberg zupełnie przypadkowo
        znajdzie obok
        > stadionu dwa kartony trąbek i będzie je rozdawał za darmo ?
        > Barbarzyństwo sponsorowane i jeszcze z domieszką polityki.

        precz z komuna
    • mkbd Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców 24.05.09, 00:55
      Powinno sie zakazac trabek i koniec. A Ci najglosniejsi w tej dyskusji niech pomysla jak sie beda czuli jak ktos im bedzie trabil nad glowa. Ale frajda zatrabic na trybunach bo brakuje odwagi zeby krzyknac APATOR. Przychodzisz na mecz i go ogladasz kibicujac, krzyczacz bawiac sie. A jak ktos uwaza, ze jak placi za bilet i moze robic co chce to nie na tym to polega. Mentalnosc buractwa. Jak placisz za kablowke to sobie obejrzyj w domu przed tv i sobie potrab. A najglosnij krzycza Ci ktorzy na mecz przyszli bo taka moda, zobaczyc stadion i powiedziec sasiadowi ze sobie trabke kupilo.

      Na ostatnim meczu siedzialem rzad wyzej od rodziny z dzieckim i ich znajomych. I kto kibicowasl najlepiej? Mała dziewczynka, ktora klaskala i krzyczala JAGUSS,SULLIVAN ITD. A cala reszta potrafila tylko trabic.

      Pozdro dla kumatych NIE-trabiacych
      • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 24.05.09, 10:13
        mkbd napisał:

        > Powinno sie zakazac trabek i koniec. A Ci najglosniejsi w tej
        dyskusji niech po
        > mysla jak sie beda czuli jak ktos im bedzie trabil nad glowa.

        trabi!!!! ale wiem ze to stadion a nie las

        >Ale frajda zatrab
        > ic na trybunach bo brakuje odwagi zeby krzyknac APATOR.

        masz argumenty nie ma co

        >A najglosnij krzycza Ci ktorzy na mecz przyszli bo taka moda,
        >zobaczyc stadion i powiedzie c sasiadowi ze sobie trabke kupilo.

        nawet jakt tak by bylo to co z tego?

        > Na ostatnim meczu siedzialem rzad wyzej od rodziny z dzieckim i
        ich znajomych.
        > I kto kibicowasl najlepiej? Mała dziewczynka, ktora klaskala i
        krzyczala JAGUSS
        > ,SULLIVAN ITD. A cala reszta potrafila tylko trabic.

        Skoki narciarskie w Zakopanem. Najfajniejsza atmosfera, potwierdzaja
        to wszyscy kibice, organizatorzy i TV. Dlaczego?
        Trabki dodaja kiolorytu!!!!!
        Nie wiem nic aby jakisz oszolomo mowil "zrezygnujcie z ttrabek"
        • bastion44 Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 24.05.09, 13:07
          Nie na temat.Jak Wy Torunianie możecie wytrzymać z p{o}słem Cymańskim i z tatą Rydzykiem?.Przecież obaj prezentują polityczną pustynię.Pierwszy to oszołom Pierd......ych i Stukniętych ,a drugi to czysty immam,lub,muła w sutannie.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 25.05.09, 15:29
          Skoki narciarskie w Zakopanem to najgorszy syf imponujący takim jak
          ty.
    • mkbd Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców 24.05.09, 13:30
      www.youtube.com/watch?v=FFzvaq38e0g jesli to nie jest dla was prawdziwy doping to nie bede juz dyskutowal. Nie slyszalem tam zadnej trabki. Oni po prostu umieja sie bawic spiewen a nie buczeniem
      • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 24.05.09, 20:58
        ale kto mowi ze spiewy to nie doping?
        nam chodzi o to ze jest i miejsce na trabki
    • slavik222 Antonowicz,siedź dziadku w chałupie 24.05.09, 16:45
      troche radości, leśny dziadku:)
      • 1.rojber I to za nasze pieniądze 24.05.09, 18:04
        Pan socjolog chyba często chodził na mecze dmuchał w trąbkę bez
        opamiętania i z powodu niedotlenienia mózgu pisze takie
        pierdoły że aż strach.
        Kazda dyscyplina ma swoje "sposoby " dopingu , kiedy żużlowcy
        wyjeżdżają do biegu czy wychodzą na prezentację to ludzie trąbią
        w Formule I kibice podczas wyścigu też trąbią. Na meczu piłki ręcznej
        gdy broni ich druzyna buczą zapewne wg pana naukowca jak zwierzęta
        W czasie meczu szachowego kibice siedzą w skupieniu i analizują ruchy
        na szachownicy zapewne pan uczony nazwałby ich przypadkowymi osobami
        A już rozróżnienie kibica od widza jest tak pogłebione i trafne
        że celnością wręcz powala.
        Można żyć i pisać idiotyzmy za nasze pieniądze,ale po co pod swoim
        nazwiskiem i mieszać do tego szanowaną uczelnię


    • alienisko Szlachcicu 24.05.09, 21:48
      Dziś przede mną, jakieś 5-6 metrów, siedziało małżeństwo. Oboje z
      trąbkami. Trąbili cały mecz, z przerwami na napicie się. Jak kobieta
      szła do łazienki, to koleś wkładał sobie do ust 2 trąbki i ciągle
      nieprzerwanie niemal trąbił.

      Co 2 czas podawany przez spikera udało mi się usłyszeć. Masakra.

      Niby zgadzam się z Tobą, że i dla trąbek powinno być miejsce na
      żużlu, ale... no właśnie. To jest terror, ci ludzie w większości
      trąbią bez opamiętania cały mecz, łącznie z przerwami.

      No jak tam można.

      I Ty mówisz, że Net Fani, czy inni kibice próbują coś narzucić.

      Na razie to trębacze terroryzują trybuny.

      PS
      SMSowa sonda na meczu. 75% kibiców/widzów uznało, że trąbki im
      przeszkadzają.
      • szlachcic Re: Szlachcicu 25.05.09, 12:54
        > Niby zgadzam się z Tobą, że i dla trąbek powinno być miejsce na
        > żużlu, ale... no właśnie. To jest terror, ci ludzie w większości
        > trąbią bez opamiętania cały mecz, łącznie z przerwami.

        jest przeciez mega-wodzirej
        jego zadaniem jest zrobienie fajnego spektaklu, poki co durnym
        namawianiem na nietrabienie sie osmiesza
        a uwazam ze mozna to zrobic w sposob prstu

        > SMSowa sonda na meczu. 75% kibiców/widzów uznało, że trąbki im
        > przeszkadzają.

        zle zadane bylo pytanie
        25% to spora grupa
    • jareknajberg Trębacze... 24.05.09, 22:26
      DZiś przed meczem rozmawiałem z kulkunastoma właścicielami trąbek.
      Namawiałem ich do zmiany sposobu kibicowania. Większość odpowiadała,
      że to taki folklor i będą trąbić ile sił w płucach.
      Ciężko będzie zmienić ich przyzwyczajenia. Zwyczajnie lubią sobie
      potrąbić.
      • ar.co Re: Trębacze... 25.05.09, 11:15
        Normalny dorosły człowiek nie widzi jakiejś specjalnej atrakcji w
        trąpieniu (chyba, że jest zawodowym trębaczem i mu za to płacą),
        natomiast trąbienie (i robienie hałasu w inny sposób) jest
        fascynujące dla dzieci - daj 5-latkowi trąbkę, zobaczysz, jaki
        będzie szczęśliwy. Część tzw. dorosłych zatrzymała się w swoim
        rozwoju intelektualnym na pozionie 5-latka - toteż trąbili, trąbią i
        zapewne będą trąbić. Każdy bawi się tak, jak mu jego intelekt
        pozwala.
    • milosz.szalkowski Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców 25.05.09, 11:48
      Od kilku lat mieszkam w Olsztynie, dlatego na meczach Apatora (tak,
      właśnie Apatora) jestem rzedkim gościem. Ale to co widziałem na moim
      ostatnim meczu z Zieloną jest smutne. Pamiętam ostanie mecze przy
      Broniewskiego, gdzie królował mniejszy bądź większy, ale doping. Na
      finałowych meczach z Lesznem słyszalne było "Apataor, Apator!" i to
      było piękne.
      Teraz, cóż... Ból głowy, dzwonki w uszach i jedyne wk... na
      siedzące za nami pary podlotków, którzy nic tylko dmuchali w trąby.
      Prezentacja - buuuuuuuuuuuuuu
      Zawodnicy wyjeżdżają - Buuuuuuuuuuuuuuu
      Ruszyli- buuuuuuuuuu
      Dojechali - buuuuuuuuuuuu
      "Kto wygra mecz?"- buuuuuuuuuuuuuuuuu
      "czas wyścigu"- buuuuuuuuuuuuu
      Ehhhhhhh......... Dla zdrowotności, oszczędności nerwów i finansów
      kolejne mecze w TV. Kiedyś dla mnie nie do pomyślenia. Teraz
      atmosfera jest porównywalna. Buuuuuuuuuu!
      pozdrawiam z olsztyna
      Milo
      • rowerzysta.3 Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 25.05.09, 12:11
        No i dobrze że oglądzasz w tv. Dla takich jak ty i antonowicz są właśnie transmisje tv. Tam ci dadzą powtórki, pięć razy powtórzą wyniki, itd.
        • milosz.szalkowski Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 25.05.09, 13:53
          Widzisz pewnie to jest tak, że jeszcze na świecie Cię nie było jak
          ja byłem stałym kibicem (nie widzem z trąbką) na stadionie. Teraz
          niestety mieszkam w Olsztynie, więc siłą rzeczy nie mogę być na
          stadionie na każdym meczu, choć bardzo bym chciał. Czułeś kiedyś
          ATMOSFERĘ żużla? Stadion huczący dopingiem tysięcy gardeł? Wracałeś
          kiedyś z meczu/wyjazdu nie mogąc wypowiedzieć głośniej słowa, i
          zacisnąć dłoni opuchniętej od klaskania? Jestem daleki od oceniania
          Ciebie, bo nie wiem, czy zaliczasz sie do kibiców, czy widzów z
          trąbkami. Oby to pierwsze. I życzę ci abyś przeżył prawdziwie tyle
          uniesień, emocji związanych z wynikami "swojej" drużyny, co ja
          przeżyłem przez 25 lat mojego kibicowania.
          Trąbka do szafy, a gardło i ręce w ruch.
          Pozdrawiam
          • rkt_1962 Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 25.05.09, 14:03
            Super post. Właśnie o to chodzi, ale wielu tego nie rozumie bo po prostu tego
            nigdy nie doświadczyło jeszcze.
            Między innymi dlatego jeżdżę na wszystkie możliwe wyjazdy, że nie ma tam
            przypadkowych widzów. Tylko prawdziwi fani. A im mniej osób na wyjeździe, tym
            pewność że jest się na wśród swoich.
            Na wyjeździe nikt nie trąbi, bo jeżdżący na wyjazdy wiedzą o co chodzi w
            kibicowaniu.
            Jestem daleki od mierzenia miłości do klubu tysiącami przejechanych kilometrów,
            ale coś w tym jest.
            Pozdrowienia dla wszystkich wyjazdowiczów. Stała, dobra ekipa.
    • rowerzysta.3 Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 12:05
      No tak, doktor musi jakis artykul opublikować, a że ma wejścia w wyborczej to tutaj te bzdury puścili.
      Panie doktor, ilu kubiców pan przebadał, z iloma przeprowadzil wywiady, ile ankiet wypełnili, że twierdzi pan że trabienie na stadionie przeszkadza kibicom? Wszak badania to podstawa prac naukowych. Jeśli stawia sie hipotezę to trzeba ją najpierw odpowiednio udowodnić, a następnie publikować artykuł i pisać o słuszności swoich spostrzeżeń. A badanie jednego człowieka- w tym wypadku pana- nie daje prawdziwych wyników. Przecież nie jest pan próba reprezentatywną.

      Ja myslę że to było tak: poszedl pan na jeden mecz, KIBIC za panem zatrąbił panu obok ucha, a wrażliwa dusza naukowca nie mogła tego znieść, więc napisał pan artykuł, nie poparty żadnymi badaniami.

      Skoro trąbka panu przeszkadza, to co pan powie u ryku silników Wszak silnik wydaje więcej decybeli niz jakaś trabka kibicowska. A może powinno uciszyć sie tez te silniki. Może niech żużlowcy pchają motory?
      Byl pan raz na meczu-OK. Nie spodobało się, za głośno jest? Prosze dalej oglądać zawody w tv, a nie pisac debilne artykuły. Na pilocie jest taki przycisk z napisem "vol-" Jesli bedzie panu za glośno to wystarczy go użyć.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 12:08
        Kolejny który nie rozumie czytanego tekstu.
        • rowerzysta.3 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 12:13
          Kolejny który sie mądrzy. A ty jak ten tekst rozumiesz? Bo myślę że wcale nie wiesz o co chodzi. A wiesz co to mecz?
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:27
            Ja rozumiem że domagamy się, by durna trąbka nie była reakcją na
            każde zdarzenia na stadionie. A co to mecz to nie wiem bo chodzę na
            zwody żużlowe żeby sobie potrąbić.
      • alienisko Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 12:23
        Akurat piszesz do kibica, który był na bardzo wielu meczach :) więc
        z tym "poszedł raz" to kulą w płot ;)

        A i tekstu nie rozumiesz. Chodzi o atmosferę, doping, a nie o to by
        generować bezmyślny hałas. Kiedyś w Toruniu było inaczej. Kibice
        potrafili się bawić, a nie tylko bezmyślnie hałasować.
        • rowerzysta.3 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 12:30
          Gdyby był to by nie pisał bzdur. Bo jesli dla niego dopingowanie to bierne siedzenie na krzesełku, to tak jak pisałem, ma tv i pilota. A jesli mu przeszkadzają trąbki, a woli śpiew i darcie ryja, to powinien wiedzieć, że kilka tysięcy gardel bez problemu przekrzyczy kilka trąbek stadionowych, więc i trąbki nie powinny przeszkadzać.
          I tu sie nasuwa kolejna myśl. Byc może wielki pan socjolog siedzi w loży dla VIPów gdzie klaszcze sie samymi paluszkami.
          • alienisko Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 12:46
            Kilka tysięcy gardeł nie przekrzyczy kilku tysięcy trąbek robiących
            nieporównywalnie większy hałas. Dla niego dopingowanie, to właśnie
            śpiewy oprawy itp. I chodzi o to, że u nas nie ma kultury dopingu.
            Na wszystkie wydarzenia na torze i trybunach reaguje się trąbką.

            Ale Ty na pewno ekspercie wiesz, to ile razy i gdzie był na meczu. A
            z rozumieniem tekstu (uznając, że chodzi o bierne siedzenie), to
            masz niesłychane problemy - albo piszesz jak Ci wygodniej.
            • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 13:57
              Na tym meczu było już zdecydowanie lepiej z trąbkami, to znaczy było ich mniej.
              A będzie jeszcze lepiej, bo systematycznie co mecz będzie ich mniej. Nie ma od
              tego odwrotu, bo przeciwnicy trąbek działają w realu, podczas gdy zwolenników
              hałasu stać tylko na klepanie postów w necie. To zresztą podobnie jak z
              dopingiem. Jedni się uczą śpiewać dla klubu, robią jakieś oprawy i kręcą doping
              - drudzy tylko siedzą z dupą na krzesełku i trąbią. Tak więc z braku działań są
              skazani na wymarcie ;)
              Najbardziej mi się podobało jak w niedzielę trąbienie zaczynało się głównie w
              którym kibice Włókniarza zaczynali dopingować. O czym to świadczy ? Pewnie zaraz
              jakiś specjalista od tłumaczenia sensu trąbienia mi to wyłoży jak należy.

              W ogóle to proponuje wszystkim którzy tu starają się wytłumaczyć na czym polega
              doping, przestać pisać posty w tym temacie. No bo to i tak nie ma sensu. Nie
              można wytłumaczyć na czym polega sens i piękno dopingu komuś dla kogo wspaniałym
              dopingiem jest to co dzieje się w Zakopanym na Małyszu. A najlepszy jest
              argument dlaczego: bo TV, organizatorzy i widzowie którzy to oglądają tak
              twierdzą. No normalnie ROTFL.
              W ogóle to żal mi takich osób co nie mają większych pasji w życiu jak tylko
              bezowocne klepanie postów na forach internetowych. We wszystkich tematach są
              ekspertami, co widać w udziałach również w innych wątkach. Zauważyłem też
              tendencje, że osoby takie stawiają sobie z punkt honoru podważanie zdania i
              kompetencji osób wykształconych, cieszących się pewnym autorytetem w
              społeczeństwie, reprezentujących pewien poziom intelektualny. Zapewne wyższy niż
              ich internetowi adwersarze/napinacze.
              Extra też jest w zachowaniu takich osób nakręcanie się własnymi postami i
              nieomylność. Stwierdzenie typu: PYTANIE BYŁO ŹLE SFORMUŁOWANE - no po prostu
              bajka. Jaka wiedza i nieomylność bije z tego zdania. Aż czuć respekt. Takich
              wszechwiedzących ludzi powinniśmy mieć więcej w parlamencie, chociaż jak czasami
              słucham naszych posłów to wydaje mi się że większość jest podobnego pokroju.
              I uwielbiam to cytowanie wyrwanych z kontekstu kawałków zdań i obalanie tych
              twierdzeń pseudo argumentami.
              Ciekawe czy mój post też zostanie tak rozpracowany i rozebrany na czynniki
              pierwsze przez jakiegoś wszechwiedzącego analityka.

              Pokory więcej Panowie i Panie.

              75 % - piękny wynik.
              • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 14:15
                czy masz coś przeciw tym co to "siedzą z dupą"? A dlaczego? Przeszkadzają Ci, że
                nie śpiewają tylko pasjonują się wyścigami? Muszą drzeć papę? w stylu heja heja
                coś tam stolicą speedwaya?" albo inne yntylygyntne piosenki uskuteczniać? A co
                nie można przyjść posiedzieć, poprzeżywać wyścigów, wypełniać w skupieniu
                program, zastanawiać się nad posunięciami w dalszej części zawodów? PAPĘ TRZEBA
                DRZEĆ I MACHAĆ SZALIKAMI? MOŻE TAK JAK W ZIELONEJ? TAM STOJĄ MATOŁY PRZEZ CAŁY
                BIEG I MAHAJĄ SZALIKAMI. GÓWNO WIDZĄ ALE MACHAJĄ, MACHAJĄ, MACHAJĄ BO OPRAWA
                MUSI BYĆ. sorki za capsa tak mi się wcisną i nie chce mi się przepisywac na
                nowo. Kibole piłkarscy też skaczą drą papę i tak na prawdę to meczu nie widzą.
                • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 14:22
                  można przyjść i "siedzieć z dupą", oglądać, pasjonować się biegiem, meczem,
                  wypełniać program, jeść kiełbasę, spisywać każdy czas biegu. Tacy kibice są
                  potrzebni klubowi, płacą kasę za bilety.
                  Nie mam nic przeciwko takim widzom. Moja żona tak robi ;) i wielu moich
                  znajomych. Toleruję a nawet pochwalam ich zachowanie - przychodzą w końcu na
                  Apator. Ale do cholery nikt z nich nie ma trąbki i nie trąbi bez sensu przez
                  cały mecz !
                  Nikt nie walczy z normalnymi widzami, wiernymi klubowi "piknikami". Kampania
                  toczy się przeciwko trąbiącym osobnikom odwiedzającym stadiony.
                  • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 14:27
                    jak to nie masz?
                    drudzy tylko siedzą z dupą na krzesełku i trąbią.

                    Dlaczego nie mogą trąbić, gdy już się ożywią troszkę? Jesteś inteligentnym
                    człowiekiem i zapewne wykształconym. Pasują Ci te debilne pioseneczki? Przejdą
                    Ci przez gardło? Są ludzie którym nie przejdą. Za to lubią dźwięki od miliona
                    lat kojarzące się z żużlem i dopingowaniem - czyli trąby. To wzmaga adrenalinkę,
                    robi napięcie, wpływa na zawodnikó. No nie pisz ttylko że nie.
                    • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 14:47
                      Bo ich trąbienie "jak już się ożywią troszeczkę" przeszkadza robić doping tym
                      którzy bez względu na "ożywienie" czy wynik meczu jadą z dopingiem aż miło.
                      Dlatego nie mogą trąbić, bo przeszkadzają innym.

                      Nie wiem czy jestem inteligentny. 99 centyl w teście Ravena, to mój wynik ;)
                      Wykształcony na pewno nie jestem jak na obecne realia. I mam to gdzieś bo
                      świetnie sobie daje radę w życiu.
                      Może to faktycznie ten brak mojego wykształcenia powoduje, że nie wolę trąbki od
                      kibicowania gardłem i rękami.
                      Jeśli trąbienie coś wzmaga to tylko moje wkur....ie.
                      Pioseneczki są debilne i nie debilne. To kwestia gustu. Jak komuś się nie
                      podobają te debilne (wg niego) to niech ich nie śpiewa. W ogóle nie musi śpiewać
                      jak nie chce. Nikt nikogo do śpiewania nie zmusza.
                      Niech tylko siedzi spokojnie i wypełnia programik a nie stara się udzielać do
                      dopingu o którym nie ma bladego pojęcia poprzez trąbienie w reakcji na wszystko
                      co możliwe.
                      • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 14:52
                        > Dlatego nie mogą trąbić, bo przeszkadzają innym.

                        Ale w czym, bo na pewno nie w dopingu TYLKO W POKAZANIU PRZYJEZDNYM ILU ICH
                        JEST I JAK OPRAWĘ PRZYGOTOWALI
                        . CO SŁYSZĄ Z TEGO DOPINGU ZAWODNICY? NO CO?
                        POWIEDZ MI! większość nawet nie zna polskiego i nie wie kto na kogo co tam w
                        piosenkach nadaje. A trąbę słyszą i wiedzą że kibic czeka w napięciu na wyścig.
                        Tal samo przeszkadzają kibice śpiewający, machający itp w Bydgoszczy. Normalny
                        kibic nie może sobie usiąść na prostej. Po pierwsze nie wpuszczą, po drugie
                        stoją i drą papę więc meczu nie da się oglądać. Czy my mamy pretensje, że nie
                        można zająć najlepszych miejsc o popatrzeć? Nie mamy. Więc proszę się też od
                        trąbek odwalić.
                        • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:05
                          Nie podoba ci się działalność kibiców dopingujących ? Rozwiązanie proste.
                          Działaj aby to zmienić.
                          Mi nie podoba się działanie trąbiących. Działam żeby to zmienić. Też proste.
                          Jest tylko taka różnica że siedzący i trąbiący to leniuchy i nic nie są w stanie
                          zrobić. Nie potrafią się zmobilizować i działać, bo tak naprawdę nie czują
                          potrzeby ani wyższego celu.
                          I mi z tym bardzo dobrze ;)
                          Przeszkadzają ci dopingujący ? Zrób akcję, rusz media, rozpętaj dyskusję. Niech
                          się naukowcy wypowiadają na ten temat, niech wrze !
                          Ale na to nie stać trębaczy. Wolą siedzieć i trąbić i płakać w necie jacy to są
                          nieszczęśliwi że im ktoś widok zasłania i nie mogą się skupić nad programem aby
                          dobrze go wypełnić ;) A potem ze smutkiem sobie trąbią raz i drugi ;)

                          • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:10
                            oj to już nie jest dobra cecha charakteru. To że coś mi się nie podoba to nie
                            znaczy że muszę to likwidować, walczyć z tym i niszczyć. Nie chcę robić żadnej
                            akcji, chcę przyjść na stadion i robić to co uważam za słuszne i nie musze się
                            podporządkowywać bandzie smarków z szalikami których zagłuszają trąby a oni
                            tak ładnie się przygotowali, żeby pokazać przyjezdnym jakimi są kibicami
                            • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:16
                              To się im nie podporządkowuj. Działaj aby ich zmienić. Ale to właśnie jest dla
                              ciebie za dużo. Ok. Twój problem.
                              Ja działam. Ale dla ciebie to też problem ? To że ty nie działasz to nie znaczy
                              że inni nie mogą.

                              Ja nie jestem obojętny wobec tego co mnie irytuje. Jak coś mi się nie podoba to
                              staram się to zmienić. Dotyczy to również postaw innych ludzi. Twierdzisz że to
                              niedobrze ? Ja twierdzę inaczej.
                              • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:26
                                ale dlaczego mam to zmieniać. Przecież oni są przekonani o swoje misji, dla
                                klubu to jest dobre. Niech sopbie to robią. Po co mamy wszyscy z wszystkimi
                                walczyć i niszczyć się wzajemnie?
                              • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:27
                                tak to nie jest dobre. Każdy człowiek w ramach rozsądku może robić to co uważa
                                za stosowne. Już byli tacy co to wszystkich chceli zrówbnać i co z tego wyszło?
                                Oj nie kochasz ty ludzi nie kochasz
                                • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:32
                                  Właśnie tacy co chcieli wszystko zrównać byli, bo nikomu nie chciało się ruszyć
                                  tyłka z wygodnego krzesełka i ich na czas powstrzymać. Woleli siedzieć i trąbić,
                                  podczas gdy tamci działali.
                                  Trzeba działać jak coś ci nie pasuje. Ja nie reaguję na rzeczy które są mi
                                  obojętne. Jak coś mi pasuje, pochwalam to, jak przeszkadza, neguję.

                                  • milosz.szalkowski Re: Antonowicz- kibic w kapciach 26.05.09, 10:34
                                    Panowie. podejrzewam, że problem sam się rozwiąże :-) Większość trąb
                                    przyszło wyłącznie po to aby zobaczyć nowy stadion/pochwalić sie
                                    znajomym że na nim byli* (niewłaściwe skreślić). Teraz pewnie będzie
                                    już znacznie lepiej. Nic absolutnie nie mam nic przeciwko kibicom
                                    siedzącym i po cichu przeżywającymi wyścigi. Ja jestem z tej drugiej
                                    kategorii - drących japę i mam nadzieję, że im nie przeszkadzam
                                    (jak mi trąby). Tylko dziwnie by było gdyby na stadionie siedziało
                                    15 tys milczących kibiców :-). Choć historia zna już takie przypadku
                                    (vide Legia).
            • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 13:58
              Wczoraj widziałem w TV mecz w Zielonej. No w TV ładnei kibicowanie wyglądało,
              ale czy machanie szalikami przez cały bieg pozwala na oglądanie wyścigu tym
              którzy ten wyścig oglądać chcą? Nie powiem wygląda ładnie ale do dupy z
              oglądaniem gdy banda bambrów stoi przez cały bieg i macha szalami. To samo jest
              ze śpiewaniem. Kurde super mądre rymowanki. Zacytujcie któryś z okrzyków.
              Pośmiejemy się wspólnie.
              • kid_cassidy Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 14:26
                parszywcu, won na sportową zajmowac sie kibicowaniem spadkowiczom.
                Jak wskazuja fusowskie wyniki, bedzie to wskazane i pozyteczniejsze
                niz wtykac gębę w cos, co cie nie dotyczy.

                Kibic, co zamiast w Gdansku siedziec, gnił przed telewizorem.
                Ale to zrozumiałe, kiedy przyspiewki wydaja się głupie, a machanie
                szalem przeszkadza. Dopisz jeszcze pajacu, że do dupy, bo można
                odpryskiem granitu spod koła zostać uderzonym a metanol to trucizna.

                Doping wg muvona- siedziec na dupie, nie wstawac, nie spiewac, nie
                machać szalem, zreć kiełbasę lub łuskac słonecznik, dmuchac w
                trabke. TV to idealna opcja dla takich zakał.
                • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 14:32
                  jak zwykle potwierdzasz tylko prymitywizm dyskusji z częścią torunian. Ty
                  zapewne byś chciał żeby wszyscy na stadionie darli papę. A wyobraź sobie, że
                  niektórzy chodzą na mecze żeby je w napięciu przeżyć i, pobawić się w prognozy i
                  kibicować. Co do wyjazdów to właśnie ostatnio widziałem te TŁUMY was na meczu
                  wyjazdowym :)). Wyobraź sobie że nie wszyscy mają niedziele wolną, żeby wyjechać
                  na mecz. Jeździłem wtedy gdy czas pozwalał. Dlaczego nie może być tak, że
                  przychodzi sobie kibic na mecz i kibicuje jak mu pasuje?
                  Pewnie zdążyłeś
                  już zauważyć, że odnoszę się do APATORA z dużym szacunkiem i chciałbym, żebyś
                  nie odnosił się w taki sposób do klubuy, który przeżywa kryzys.
                  • muvon200 errata 25.05.09, 14:43
                    w ostatnim zdaniu błąd skreślić "nie" proszę :)
                  • alienisko muvonie 25.05.09, 14:54
                    Skrzętnie omijasz moje posty :) więc tak bezpośrednio teraz.

                    Dlaczego uważasz, że my chcemy, by wszyscy darli japę, jak to ładnie
                    ująłeś? Ja np. kiedyś byłem w NF, a obecnie siedzę z kiełbasą i
                    programem, bo mi tego brakowało :)
                    Dlaczego bronisz trębaczy, którzy trąbią non-stop, przy każdej
                    okazji, również między biegami. Wyżej pisałem do szlachcica, co mnie
                    spotkało na ostatnim meczu. Uważasz, że to jest normalne? To jest
                    terror. W chwili obecnej trębacze psują zabawę wszystkim innym. Tym
                    co chcą dopingować, tym co chcą pogadać ze znajomymi, tym co chcą
                    usłyszeć spikera i wpisać czas wyścigu nie koniecznie szukając go na
                    telebimie.
                    Trąbki nie byłby problemem, gdyby nie było takich ludzi jak np ten
                    co przede mną siedział i między biegami, czekając na żonę, wkładał
                    sobie i jej trąbkę do ust i naparzał nieprzerwanie.
                    Tak obserwowałem tych ludzi, niektórzy nawet mało zwracają uwagę na
                    wydarzenia na torze, sam fakt dmuchania w trąbkę jest dla nich
                    najlepszą zabawą. Bo taki się czuje mocny, że naparza wszystkim do
                    ucha, czy o co chodzi?

                    Racje ma szlachcic, że wodzirej mógłby to jakoś uporządkować,
                    zachęcić ludzi do różnych reakcji albo obawiam się, że nikt nie
                    będzie słuchał pomysłów wodzireja (nawet jak nie byłby taki słaby),
                    bo oni sobie po prostu przyszli podmuchać.
                    • muvon200 Re: muvonie 25.05.09, 15:05
                      > Skrzętnie omijasz moje posty :)

                      sorki :)

                      Ja np. kiedyś byłem w NF, a obecnie siedzę z kiełbasą i
                      > programem, bo mi tego brakowało :)

                      Ja podobnie

                      > Trąbki nie byłby problemem, gdyby nie było takich ludzi jak np ten
                      > co przede mną siedział i między biegami, czekając na żonę, wkładał
                      > sobie i jej trąbkę do ust i naparzał nieprzerwanie.

                      No i pewnie tu masz rację. Siedziałem obok takie licho wyszło. Nie bronię ich
                      tylko zobacz, że w takiej samej sytuacji są kibice, siedząc. Nie mogą usiąść na
                      najlepszych miejscach (np. w Bydzi, na Arenie jeszce nie byłem) bo rezerwują je
                      ci prawdziwi kibice. Obok też nie da bo stoją i machają. Analogicznie prawda?

                      > bo oni sobie po prostu przyszli podmuchać.

                      mają takie samo prawo niestety jak drący paopę i machający, i jedzący i stojący.
                      Trudno, to jest 15 tysięcy luda.

                      A teraz kolejny raz. Co myślisz o takiej interpretacji:

                      Na czym polega kibicowanie? Ja myślę, że na dodawaniu otuchy zawodnikom, na tym,
                      żeby wiedzieli, że kibice przy nich są o liczą na nich. Co więc z tym ma
                      wspólnego darcie się między biegami? Palenie rac, machanie, stanie i skakanie?
                      NIC, zupełnie nic, bo zawodnik nawet tego nie widzi. Większość nawet nie rozumie
                      po polsku. TO WSZYSTKO TO RYWALIZACJA MIĘDZY KIBICOWSKIMI GRUPAMI A NIE
                      KIBICOWANIE I TYLE.
                      • alienisko Re: muvonie 25.05.09, 15:22
                        No i pewnie tu masz rację. Siedziałem obok takie licho wyszło. Nie
                        bronię ich tylko zobacz, że w takiej samej sytuacji są kibice,
                        siedząc. Nie mogą usiąść na najlepszych miejscach (np. w Bydzi, na
                        Arenie jeszce nie byłem) bo rezerwują je ci prawdziwi kibice. Obok
                        też nie da bo stoją i machają. Analogicznie prawda?
                        ----
                        U nas chyba nie ma lepszych i gorszych miejsc, więc to nie problem.
                        Większy jest taki, że jak się idzie ze znajomymi, to często są
                        problemy ze znalezieniem miejsc w liczbie odpowiadającej takiej
                        grupie. :)
                        To, że machanie szalikiem przeszkadza innym, a przede wszystkim
                        stanie, to prawda - o ile nie utworzy się młyn, w którym siedzą
                        tylko tacy kibice.

                        >> bo oni sobie po prostu przyszli podmuchać.
                        > mają takie samo prawo niestety jak drący paopę i machający, i
                        jedzący i stojący. Trudno, to jest 15 tysięcy luda.
                        ---
                        Niby tak. Ale to jednak dużo większy dyskomfort dla innych i
                        uciążliwe działanie od tych pozostałych wymienionych przez Ciebie.
                        Monopolizują trybuny w zasadzie.

                        > A teraz kolejny raz. Co myślisz o takiej interpretacji:
                        >
                        > Na czym polega kibicowanie? Ja myślę, że na dodawaniu otuchy
                        zawodnikom, na tym, żeby wiedzieli, że kibice przy nich są o liczą
                        na nich. Co więc z tym ma wspólnego darcie się między biegami?
                        Palenie rac, machanie, stanie i skakanie?
                        NIC, zupełnie nic, bo zawodnik nawet tego nie widzi. Większość nawet
                        nie rozumie po polsku. TO WSZYSTKO TO RYWALIZACJA MIĘDZY
                        KIBICOWSKIMI GRUPAMI A NIE KIBICOWANIE I TYLE.
                        -----

                        No na pewno w dużej mierze to rywalizacja między kibicami. Ale taka
                        rywalizacja ubarwia tylko "spektakl". Gdyby np. kibice trąbili w
                        jednym określonym momencie - dajmy na to wygranym przez naszych
                        biegu, to trąbki byłby świetną sprawą. Jednym z elementów
                        kibicowania. Tymczasem u nas służą do zagłuszenia wszystkiego,
                        łącznie ze spikerem podającym czas.

                        Co do tego jak odbierają kibiców zawodnicy. Na tym stadionie ryk z
                        tysięcy gardeł raczej jest słyszalny dla zawodników i łatwy do
                        zinterpretowania (nawet obcokrajowców, no może nie licząc takich jak
                        Nicki, co to ma tylko $ przed oczami). Nawet jak tylko momentami.
                        Myślę, że każdy sportowiec lubi odczuwać wsparcie kibiców, nawet w
                        takiej dyscyplinie. Trąbki walące w każdym momencie jednak są trudne
                        do zinterpretowania, skoro raz robią za gwizdy, raz za radość, a raz
                        po prostu dla zabawy grających dają czadu.

                        Wyobraź sobie sytuację, w której 14 tysięcy torunian, zamiast
                        zatrąbić na doping kibiców Częstochowy, ryknęłoby "Wygramy Wygramy
                        Wygramy, Włókniarz pokonamy!". Myślę, że każdemu by to przyniosło
                        więcej satysfakcji, a efekt byłby piorunujący :)
                        • muvon200 Re: muvonie 25.05.09, 15:38
                          > Wyobraź sobie sytuację, w której 14 tysięcy torunian, zamiast
                          > zatrąbić na doping kibiców Częstochowy, ryknęłoby "Wygramy Wygramy
                          > Wygramy, Włókniarz pokonamy!". Myślę, że każdemu by to przyniosło
                          > więcej satysfakcji, a efekt byłby piorunujący :)

                          no byłoby ładnie ale niektórzy wolą trąbić. Więc co? Zabić?
                          • rkt_1962 Re: muvonie 25.05.09, 15:46
                            Więc co ? Działać aby nie trąbili, namawiać do wspólnego dopingu. Tłumaczyć że
                            trąbienie jest do d..y. Proste.
                            Może teraz wolą trąbić, ale za jakiś czas będą woleli siedzieć cicho albo
                            dopingować z nami.
                            To ci przeszkadza ?
                            • muvon200 Re: muvonie 25.05.09, 15:53
                              Nie. Byle nie było zakazów i wyzwisk tak jak to zwykli robić kibole w stronę
                              "pikników". Pikniki znaleźli sposób na zachowanie kiboli - trąby i to chyba boli
                              najbardziej.
                              A że się zmienią to wiadomo, ale na pewno nie przez ich ośmieszanie i zwalczanie.
                          • alienisko Re: muvonie 25.05.09, 15:46
                            Nie. Robić akcje typu trąbmy po wygranym biegu. Niech wodzirej o to
                            apeluje. Niech dziennikarze GW strzelą artykuł na zasadzie. Hej
                            ludzie, trąbki są fajne kiedy są odpowiednio użyte - trąbmy po
                            wygranym biegu :)
                            Bo pienienie się na wszystkich frontach nic nie da.

                            Z drugiej strony, jeśli mentalność ludzi nie będzie ulegać zmianie i
                            taki jeden z drugim będzie sobie uzurpować prawo do robienia hałasu
                            przez cały mecz, niezależnie od okoliczności i tego czy trwa
                            przerwa - to jednak byłbym za zakazem wnoszenia trąbek. Skoro
                            butelka jest niebezpieczna, to i trąbka może być. A taki jeden z
                            drugim i tak się nie obrazi i będzie łazić na mecz, a nawet jak nie,
                            to będą na jego miejsce następni.
                            • muvon200 Re: muvonie 25.05.09, 15:55
                              Nie. Robić akcje typu trąbmy po wygranym biegu. Niech wodzirej o to
                              apeluje. Niech dziennikarze GW strzelą artykuł na zasadzie. Hej
                              ludzie, trąbki są fajne kiedy są odpowiednio użyte - trąbmy po
                              wygranym biegu :)
                              Bo pienienie się na wszystkich frontach nic nie da.

                              I tu się zgadzam. Z zakazem nie.
                  • kid_cassidy Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:50
                    lizusie, APATOR napisałeś teraz, wczesniej z premedytacja pisałeś o
                    Unibaxie i byłeś z siebie bradzo zadowolony.


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=302&w=78286899&a=78286899
                    rok temu cmokałeś na oprawę Wybrzeża, Trębaczy tam nie było, tylko
                    spiew (tak, de durne zuzlowe przyspiewki, te durne machanie szalami)
                    oklaski, piro i choreo. Dziś srasz się na trąbki. Jestes hipokryta.
              • szlachcic Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 14:55
                muvon200 napisał:

                > Wczoraj widziałem w TV mecz w Zielonej. No w TV ładnei kibicowanie
                wyglądało, ale czy machanie szalikami przez cały bieg pozwala na
                oglądanie wyścigu tym którzy ten wyścig oglądać chcą?

                i co oznacza machanie szalikiem w lato? to barbarzynstwo!!!

                >Zacytujcie któryś z okrzyków.
                > Pośmiejemy się wspólnie.

                okrzyk "sedzia ch...." nie jest barbarzynski bo jasno mowi co kibic
                mysli o arbitrze
                Ale co oznacza "hej heja heja Falubaz mistrzem speedwaya"? po
                pierwsze w slowniku jezyka polskiego nie ma takiego slowa wiec te
                okrzyki sa na bakier z dbabiem o upowszechnianiem naszego pieknego
                jezyka.
                po drugie Falubaz nie jest mistrzem zuzla wiec kibice spiewaja
                nieprawd. to barbarzynstwo
                • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:15
                  a ja słyszałem jeszcze to "zielona, zielona piękna okolyca, gdyby nie Falubaz
                  byłaby stolyca" poezja normalnie
                  • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:18
                    będziecie teraz obśmiewać każdą piosenkę którą znacie ?

                    a ja słyszałem:
                    BUUUUUUUUUU, BUUUUUUUUUUUU, BUUUUUUUUUUU !!!

                    Pozezja normalnie ;)
                    • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:31
                      no tak masz rację, taka sama jak debilne przyśpiewki. I śpiewający i trąbiący
                      mają prawo być na stadionie. Koniec kropka. nikt nie może im zabronić i tyle. A
                      juyż na pewno nie moze dyktować kiedy, kto i jak ma kibicować.
                      • alienisko Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:33
                        "A juyż na pewno nie moze dyktować kiedy, kto i jak ma kibicować."
                        Kiedy trębacze, nieustannie trąbiąc, właśnie to robią. :)
                        • gilbert.grape Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:57
                          Tak jak krzyczący i klaszczący.
                          Dochodzimy do absurdu.
                      • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:37
                        Trąbiący ma prawo być na stadionie, to prawda. Ale ja też mam prawo podejmować
                        działania aby nie trąbił.

                        Każdy można zmieniać otaczającą rzeczywistość jeśli mu ona nie pasuje. Nie
                        każdemu się chce, to już druga sprawa, ale każdy ma prawo do działań w ramach
                        obowiązującego prawa.
                        • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:40
                          znaczy co chcesz zrobić? Zakaz? Policja? Może w mordę? No co chcesz zrobić w
                          ramach tego działania? Może powiesić plakat z prośbą. Może pisac artykuły. Na
                          pewno jednak nazywanie trębaczy barbarzyńcami nie pomoże a wręcz przeciwnie
                          wzmoże ich aktywność.
                          • rkt_1962 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:43
                            A to już moja sprawa co robię i ciebie jako zwolennika trąbienia niech o to
                            głowa nie boli. Mi nie brakuje chęci i pomysłów.
                            A czy ich nazwę barbarzyńcami czy krowami to też już moja sprawa. Na pewno
                            działania nasze są skuteczne, bo trąbek jest coraz mniej.
                            Jak ci to przeszkadza - działaj.
                            • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:51
                              jasne masz prawo. Tylko pamiętaj, że nie wszyscy ludzie muszą myśleć tak samo.
                        • gilbert.grape Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:46
                          Nad trąbkami powinien zapanować stadionowy wodzirej, a nie zakazy! Wczoraj nawet
                          trochę mu się to udawało.
                          Jakieś sondy sms-owe też tylko zaostrzają sytuację. Wraz z upływem czasu ich
                          ilość będzie maleć i będziesz zadowolony.
                          • muvon200 Re: Antonowicz- kibic w kapciach 25.05.09, 15:51
                            zgadzam się z tym co napisałeś. W taki sposób ok.
              • kora_ska Re: Antonowicz- kibic w kapciach 26.05.09, 02:19
                Proszę:
                "Apator Toruń - kocham Cię
                Tobie oddam serce swe!
                Serce swoje jedyne
                oddam swojej drużynie!"

                mi jakoś do śmiechu specjalnie nie jest...
                i zdaje mi się, że "bandę bambrów" to możesz sobie zrobić i
                wychować, jak tylko chcesz... a ja sobie wypraszam.

                Jeszcze przed rozpoczęciem ligi obejrzałam stadion i widok na tor
                dokładnie z każdej strony i... widok z każdego miejsca stadionu jest
                rewelacyjny, więc nie rozumiem na kij pchać się tam, gdzie
                towarzystwo przeszkadza?
    • muvon200 Czas podsumować dyskusję 25.05.09, 16:01
      Nie ma sensu dalej gadać, bo każdy już powiedział co chciał i się teraz
      rozmieniamy na drobne.
      1. zakazami i nakazami niczego się nie załatwi
      2. kibice śpiewający bardziej rywalizują z przyjezdnymi niż kibicują
      3. racja, że trąbienie może przeszkadzać - tu działania wodzireja są potrzebne i
      uświadamianie
      4. Nie należy ośmieszać i obrażać trębaczy. To tez kibice i atmosferę robią
      5. Nie walczyć a przekonywać. To że piknik w ryło nie da jak kibol za uwagę o
      złym zachowaniu można wykorzystać
      ....
      kropki dla Was
      • gilbert.grape Re: Czas podsumować dyskusję 25.05.09, 16:07
        Zgadzam się w 100%.
      • kora_ska Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 02:40
        bez sensu to to całe podsumowanie, bo... kompletnie bez sensu są
        punkty: 1, 2 i 4.
        1 - myślę, że jednak coś by dały.
        2 - yyyyyy... a mi się wydawało, że to właśnie trębacze zagłuszali
        doping Czewy. my kibicujemy dla swojego klubu, dla naszych... dla
        Apatora.
        4 - taką "atmosferę" to mogą sobie w domu przed TV robić - ciekawe
        jak to by się podobało ich sąsiadom?
        a 5... uściślić to możesz? znaczy sugerujesz, co by za niewłaściwe
        zachowanie "w ryło dawać"? hmmmmm... bo już nie wspomnę o
        skrajnościach w jakie popadasz? bo kto to wg Ciebie jest piknik a
        kto kibol? ten co na meczu dopinguje (nie buczodajką - bo tego
        dopingiem nazwać nie potrafię), bierze udział w oprawach i jeździ za
        swoją drużyną po Polsce, to do której grupy należy wg Ciebie? bo
        mowa tu chyba o takich osobach.
        • muvon200 Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 08:36
          troche rozumu i dobrze zdanego egzaminu gimnazjalnego w części humanistycznej by
          Ci się przydało. Bez komentarza pozostawiam.
          • kora_ska Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 09:46
            ale co? jesteś świeżo po nim? na bieżąco, tak? gratuluję, bo
            rozumiem, że się udało. ;)

            zadałam bardzo proste pytanie, nie potrafisz na nie odpowiedzieć?
            • muvon200 Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 11:27
              1. zakazami i nakazami niczego się nie załatwi
              2. kibice śpiewający bardziej rywalizują z przyjezdnymi niż kibicują
              3. racja, że trąbienie może przeszkadzać - tu działania wodzireja są potrzebne i
              uświadamianie
              4. Nie należy ośmieszać i obrażać trębaczy. To tez kibice i atmosferę robią
              5. Nie walczyć a przekonywać. To że piknik w ryło nie da jak kibol za uwagę o
              złym zachowaniu można wykorzystać

              1 - myślę, że jednak coś by dały.

              Ale to koleżanko nie te czasy, żeby zakazywać niezabronionych prawem działań.
              Czas zakazów się skończył. Czym Ci zawinił trębacz? Chce tak kibicować niech
              kibicuje. Skąd masz pewność że domorosły poeta z przyśpiewkami jest lepszym
              kibicem od trębacza?



              2 - yyyyyy... a mi się wydawało, że to właśnie trębacze zagłuszali
              doping Czewy. my kibicujemy dla swojego klubu, dla naszych... dla
              Apatora.

              tia dla waszego klubu? terefere. Zwyczajnie się popisujecie. Wykrzykujecie w
              kierunku kibiców przeciwnych a nie do zawodnikó. U was teraz zawodnicy to słyszą
              ale na większości stadionów boksy mają poza stadionem i generalnie nic do nich
              nie dociera poza trąbami właśnie. Wrzeszczycie na siebie a nie kibicujecie.

              4 - taką "atmosferę" to mogą sobie w domu przed TV robić - ciekawe
              jak to by się podobało ich sąsiadom?


              hehehehe no ładnie, a Twoje umcy umcy techno się sąsiadom podoba? Nie, ale tobie
              tak więc słuchasz. Daj więc trąbić kibicom jeśli mają na to ochotę. Prędzej czy
              później przy odpowiednich działaniach przestaną albo zatrąbią gdy trzeba. Za to
              ZAKAZAMI G WSKURACIE
              a

              5... uściślić to możesz? znaczy sugerujesz, co by za niewłaściwe
              zachowanie "w ryło dawać"? hmmmmm... no tu to właśnie się ze zrozumiem
              przeczytać dałoby co? Idź i powiedz kibolowi z szalikiem siedzącemu z setką
              innych, że nie życzysz sobie słów wulgarnych bo jesteś z małym dzieckiem.
              Przeprosi Cię na pewno i uśmiechnie co nie?
              • alienisko Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 12:28
                "Ale to koleżanko nie te czasy, żeby zakazywać niezabronionych
                prawem działań. Czas zakazów się skończył."

                Tak pomijając Waszą wymianę zdań, to jednak... wytłumacz mi w takim
                razie, dlaczego ja nie mogę wnieść butelki z piciem, a znajomy nawet
                kartonu z sokiem nie mógł? :)
                • muvon200 Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 13:02
                  hehehehehe. może ten soczek już sfermentowany był :). To idiotyzm rzeczywiście
                  :). Platiki i kartoniki to chyba nie są zabronione. Pewnie nadgorliwość
                  ochroniarza. :))). W Berlinie na GP też musiałem za ciężkie walutę kupioną colę
                  zostawić :))
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 12:29
                Trąbki nie robią żadnej atmosfery.
                • muvon200 Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 13:00
                  tak tak nie robią, a krowa to piękny ptak tylko skrzydeł brak. Za to zagłuuszają
                  rymowanki i biedni kibice nie mogą tego przekrzyczeć. No i co? Może zamiast
                  zakazywać wnoszenia trąbek sami kupicie trąby i pokażecie kiedy trąbić a kiedy
                  śpiewać?
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Czas podsumować dyskusję 26.05.09, 13:11
                    Krowa to krowa co jest oczywiste tak samo jak to, że trąbki nie
                    robią atmosfery. I nie chodzi o przekrzykiwanie tylko o kretynizm
                    ich używania i debilny odgłos.
    • mkbd Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców 26.05.09, 23:18
      jak gdzies wyzej bylo.

      Najlepsza atmosfera jest na wyjazdach, jada fanatycy i nie mysla nawet o trabkach bo ich nie maja nawet. Do tych co byli na meczach pytanie male:
      slyszeliscie jakies trabki z sektora gosci?? widzieliscie jak sie bawila ZG??

      Ci trebacze to na wyjezdzie byli najdalej w bydgoszczy, zwykla wies, ktora chce sie pokazac na stadionie.


      Pan socjolog bywa b.czesto na meczach APATORA i wie co pisze. Jak ktos madrzejszy cos napisze to od razu pojazd dostaje od burakow siedzacych cale zycie przed kompem.

      pozdr dla ekipy wyjazdowej
      • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 28.05.09, 07:18
        > slyszeliscie jakies trabki z sektora gosci?? widzieliscie jak sie
        <bawila ZG??

        jak uwazasz ze kibicami sa tylko ci co jezdza na wyjazdy to gratuluje
        wydaj kolejny zakaz, tym razem zakaz wstepu na stadion dla tych
        ktorzy nie jezdza na zawody
    • slavik222 Antonowicz, pożal się Boże socjolog 27.05.09, 11:58
      Jesli już ktoś występuje w roli socjologa, a jest to dosyć duża
      grupa tej profesji z PO, to powinien powołać się na badania np wśród
      kibiców, którzy nie przychodzą na stadion z nudów, tylko pobawić się.
      Dorabianie ideologii to jest prywatna ocena obywatela A. ale bez
      solidnych badań nie powinna być prezentowana przez SOCJOLOGA A., bo
      to deprecjonuje socjologię jako naukę...
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 27.05.09, 15:14
        Trąbienie to ulubiona zabawa ograniczonych umysłowo patridiotów
        takich jak ty.
        • muvon200 Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 27.05.09, 17:30
          > Trąbienie to ulubiona zabawa ograniczonych umysłowo patridiotów
          > takich jak ty.

          W niemocy swojej i braku argumentów powiedziała OBRAZA

          No ładbnie
          jak w przedszkolu " a ty jesteś głupi oooo" i jęzorek jeszcze wywal.
          • kora_ska Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 28.05.09, 02:57
            krytykę wszelaką to widać baaaardzo ciężko Ci przyjąć...

            niektóre dzieci w piaskownicy zbierają zabawki i szorują do domu.
            inne... zaczynają rzucać łopatkami w co popadnie.

            a Ty nadal nie potrafisz odpowiedzieć mi na (z mojego punktu
            widzenia) banalne pytanie...
            zachęcam do podjęcia tego tematu w Gorzowie 31.05.2009... tak pewnie
            koło 18... cała godzina do meczu będzie... <i co teraz?>
            • muvon200 Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 28.05.09, 07:56
              "Trąbienie to ulubiona zabawa ograniczonych umysłowo patridiotów
              takich jak ty. "
              Przepraszam, czy to jest krytyka do której mam się odnieść albo przyjąć? Bo już
              nie kapuję.

              Nadal uważam, że można dawać przykład, rejwodzić itp ale nie zakazywac bo to
              własnie jest barbarzyńskie. Jest wolny kraj. Jeśli większość uważa dziecinne
              przyśpiewki za szczyt poezji no to trudno. Jeśli trąby za barbarzyństwo - tez
              trudno. Każdy może sobie myślec co chce. Na stadionie za to wyłazi ilu po tej
              ilu po drugiej racji :)
              • szlachcic Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 28.05.09, 17:23
                ?Jeśli trąby za barbarzyństwo - tez

                jezeli to uwaza zwykly czlowiek nie bedacy socjologiem to tak,
                gorzej jak mowi to socjolog
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 28.05.09, 07:59
            Cóż, jestem zwłaszcza pod wrażeniem uargumentowanych stwierdzeń w
            stylu: "trąbki robią atmosferę".
            • muvon200 Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 28.05.09, 09:30
              no bo robią. To trzeba przeżyć i poczuć. Kocioł, hałas dorównujący motocyklom.
              No powiedz jak udowodnić cos takiego? To przeciez zależy od tego jak to
              odczuwasz. Ty się nigdy nie zgodzisz z tym twierdzeniem i tez nie masz
              argumentów żadnych. Poprostu zagłuszają wasze rymowanki i jesteś wkurzona. No i
              ja to rozumiem. Nadal jednak jestem za tym, że zakazami i policją a w
              szczegóolności ochroniarzami sie tego nie załatwi.
              • muvon200 źle zabrzmiało 28.05.09, 10:06
                chodzi ło o to, że i jedni i drudzy nie mogą sobie usurpować prawa do robienia
                atmosfery. Trębacze głośniejsi na razie. ale to wszystko się ułoży i będzie
                współdziałoło. Wystarczy, że tzw. "prawdziwi kibice" nie będą się przywalać i
                narzucać innym co mają robić i jak kibicować.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: źle zabrzmiało 28.05.09, 10:56
                  Trębacze się z nikim nie ułożą. To niezbyt rozgarnięci ludzie bądź
                  dzieciaki ktore czerpią radość z tego że mogą sobie podmuchać. Nic
                  do nich nie dotrze.
                  • muvon200 Re: źle zabrzmiało 28.05.09, 11:47
                    Nie, to poprostu z 15 tysięcy jakieś 13 tysięcy kibiców którzy nie sa
                    zorganizowani i sobie kibicują jak uważają. I nie są nierozgarnięci tylko
                    dlatego, że nie umieją układać beznadziejnych rymowanek.
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: źle zabrzmiało 28.05.09, 13:25
                      Tak ciężko jest parę razy krzyknąć "Unibax"? Mi się nie chce to nie
                      krzyczę ale też nie przeszkadzam z tego powodu trąbiąc. Zresztą
                      bałbym się, czy zawodnicy nie odczytaliby mojego trąbienia
                      negatywnie, skoro trąbi się przy każdej okazji.
                  • szlachcic Re: źle zabrzmiało 28.05.09, 17:30
                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                    > Trębacze się z nikim nie ułożą. To niezbyt rozgarnięci ludzie bądź
                    > dzieciaki ktore czerpią radość z tego że mogą sobie podmuchać. Nic
                    > do nich nie dotrze.

                    dla ucha prawdziwego zuzlowego kibica to trabienie to symfonia
                    dzwiekow
                    tak jak glosne uuuuuuuuuuuuuu wydobywajace sie z ust kibicow druzyny
                    przeciwnej ktora jest w posiadaniu pilki czy krazka
                    Tak jak piekna jest fala ktora tez moim zdaniem nic nie znaczy panie
                    socjjolog
                    Kibicowac i bawic sie na stadionie mozna na rozne sposoby
                    Tak jak i trabienie zbyt dlugie, klapanie pyskiem pseudowodzireja
                    non stop, spiewanie 3 pioseneczek o niczym caly mecz czy fala co 3
                    minuty przez caly mecz, wszystko traci urok jak jest za duzo
                    Kwestia zorganizowac sie, na to ze nie ma porzadku to dowod ze
                    wodzirej jest do dupy, klub tez nie widzi sposobu
                    I jkedyne co wymyslaja to zakazy
                    Dla mnie najbardziej uciazliwym jest klapanie pyskiem wodzireja, na
                    ogol o niczym, na ogol nie w czas
                    • muvon200 Re: źle zabrzmiało 28.05.09, 18:58
                      Amen :) Pozdrawiam kibica zza miedzy
                    • rkt_1962 Re: źle zabrzmiało 29.05.09, 10:41
                      szlachcic napisał:

                      >
                      > dla ucha prawdziwego zuzlowego kibica to trabienie to symfonia
                      > dzwiekow

                      hehe, dobre. To wy (obrońcy trąbek) jednak znacie definicje prawdziwego kibica.
                      Szkoda że ci "prawdziwi kibice" kibicóją swojej drużynie tylko w połowie meczów
                      bo jakoś na wyjazdach amatorów trąbek nie widać.
                      Tam wszyscy śpiwają cyt. "debilne rymowanki".
                      Prawdziwy kibicu szlachcicu - do zobaczenia w Gorzowie.
                      • muvon200 Re: źle zabrzmiało 29.05.09, 11:42
                        Tej, nie gadasz z kolesiami z klatki tylko z ludzmi dorosłymi. Mamy na
                        utrzymaniu dom ,rodzinę itp. Tam gdzie możemy jeździmy ze swoją drużyną. A skąd
                        wiesz, że nie ma nas na wyjazdowych meczach? Zachowujemy się tam tak samo jak u
                        siebie i nie drzemy papy z Wami. Na derbach w Bydgoszczy też nie wszyscy
                        torunianie siedzieli z białymi koszulkami. Na 1 łuku było ich sporo i siedzieli
                        i trąbili tak samo jak my. Dzieciaki i młodzi ludzie jeżdżą bandą. Myśmy juz z
                        tego wyrośli. Weź to człowieku pod uwagę. Do tego po całym tygodniu tyrania czas
                        na bycie z rodziną i odpoczynek powinniśmy znaleźć. Nie każdy może sobie
                        odpuścić lekcje.
                        • rkt_1962 Re: źle zabrzmiało 29.05.09, 12:17
                          > Tej, nie gadasz z kolesiami z klatki tylko z ludzmi dorosłymi. Mamy na
                          > utrzymaniu dom ,rodzinę itp.

                          I co z tego ? Hehe, też jestem dorosły, też mam dom i rodzinę.

                          Jak ktoś jedzie na derby, żeby usiąść na pierwszym łuku żeby sobie trąbić z
                          bydgoszczanami... to naprawdę mu współczuję... i chyba zresztą za bardzo cię tu
                          poniosła fantazja.
                          Po całym tygodniu tyrania... przykro mi że masz taką pracę że musisz tyrać aby
                          utrzymać rodzinę. Moja profesja sprawia mi przyjemność, daje satysfakcję
                          (również finanse się zgadzają ;) ) i nie zajmuje tyle czasu że kontakt z rodziną
                          mam tylko w weekend. Zresztą wyjazdy to niestety tylko 10 dni w roku. To nie
                          jest dla mnie argument, tym bardziej że ja na wyjazdy zabieram moją rodzinę. Też
                          tak można.

                          Pisząc : myśmy już z tego wyrośli - masz na myśli kibiców toruńskich którzy nie
                          siedzieli w klatce na derbach ?

                          Co rozumiesz przez jeżdżenie tam gdzie można ? Od czego ma to zależeć ? Od kasy
                          czy od czasu ? Jak się chce, jak jest to dla kogoś pasją, jak jest się kibicem
                          to wszędzie się pojedzie za drużyną niezależnie od wszystkiego.
                          Mam znajomych którzy pomimo braku pracy/kasy, własnych środków transportu, co
                          roku zaliczają komplet wyjazdów.

                          Klasyfikując mnie, nie znając mojej osoby, do młodzieży szkolnej i z góry
                          stawiając się wyżej z tego powodu, tekstami typu:
                          > Tej, nie gadasz z kolesiami z klatki tylko z ludzmi dorosłymi

                          > nie drzemy papy z Wami. (mu nie drzemy papy tylko śpiewamy, wy trąbicie)

                          > Nie każdy może sobie odpuścić lekcje.

                          strasznie zaniżyłeś poniżej poziomu dyskusji który dotychczas prezentowałeś.
                          • muvon200 Re: źle zabrzmiało 29.05.09, 12:32
                            Chłopie po prostu zrozum, że każdy człowiek jest inny. Każdy ma inną pracę,
                            każdy kibicuje po swojemu.
                            A może w związku z tym co napisałeś wniesiesz nie tylko o zakaz wnoszenia trąbek
                            i zakazy stadionowe dla notorycznych trębaczy ale także wejście na stadion za
                            okazaniem biletu z wyjazdu? No ochłoń troszkę.

                            Od zawsze spieniało mnie dzielenie kibiców na tak zwanych prawdziwych i nie
                            prawdziwych? A co nie mogli sobie siedzieć dorośli torunianie na trybunach z
                            bydgoszczanami? Trądu dostali od tego? Nie wszyscy czerpią przyjemność ze
                            zbiorowego i stadnego zachowania. Niektórzy ... ale o tym już pisałem. Nikt się
                            Was nie czepia więc odpindolcie się od trębaczy. Oczywiście wszystko co piszę
                            nie dotyczy konkretnie Torunia ani Bydzi. Wszędzie się takie dziwadło i
                            absurdalne pomysły mogą zdarzyć.
                            A finał LM widziałeś w TV? Trabili? Trąbili aż miło. I co zakaz? A może to nie
                            byli prawdziwi kibice tylkio na kiełbaskę sobie tam pojechali? Kibic ma prawo
                            trąbić, klekotać, buczeć i gwizdać gdy ma na to ochotę bez względu na to czy
                            potem jakieś Zielonki Wam zarzucą że ich zagłuszały trąby czy nie. Przecież to
                            jasne jak słońce. Są społeczności kibiców niezorganizowanych na wielkich
                            europejskich stadionach, które w wyniku wieloletniej tradycji wypracowały sobie
                            sposoby kibicowania a są takie jak nasze żużlowe gdzie każdy sobie oprócz
                            kilkuset zrzeszonych. Macie piękny stadion, są zalążkki kibicowania śpiewem z
                            czasem może się to poprawi. Ale podkreślam jeszcze raz niczego nie załatwicie
                            zakazami.
                            Mnie spienia wstawanie przed startem w wielu miastach w których byłęm. Nawet za
                            granicą na gp tak robią. I co mam rozpocząć krucjatę o zakaz wstawania? Pasy
                            zrobić czy co? Nie wstanę nie zobaczę. Wy nie będziecie głośniejsi - nie będzie
                            was słychać i tyle,
                            • rkt_1962 Do muvon200 29.05.09, 13:05
                              Możesz mi zacytować mój post w którym piszę że chciałbym zakaz wnoszenia trąbek
                              na stadionie ? Ja nie chce zakazu "ustawowego" trąbek. Ja chcę żeby ludzie nie
                              trąbili. Nie uważam że zakaz to coś dobrego. Zakazów jak najmniej. To samo w
                              kwestii fajek. Pomimo że nie uważam palenia na trybunach za coś spoko, to
                              jeszcze mniej aprobuję zakaz palenia. Każdy ma wolną wolę i robi to co uważa za
                              słuszne. Jeden trąbi, drugi zwalcza trąbienie.
                              Pokazanie biletu z wyjazdy aby wejść na stadion... nie wkładaj mi w usta czegoś
                              czego nie powiedziałem. Ustosunkowałbyś się może do mojego posta który napisałem
                              naprawdę a nie odpowiadasz na moje słowa które sobie sam wymyśliłeś.
                              Finału LM nie widziałem. Mam generalnie gdzieś takie rozgrywki i nie jest to dla
                              mnie żaden wyznacznik kibicowania, podobnie jak to co się dzieje na GP czy na
                              tak uwielbianym przez trębaczy Pucharze Świata w Ski Jumpingu. Ja jestem kibicem
                              Apatora.
                              Nie znaczy to że chodzę tylko na Apator. Bywam też na innych stadionach na
                              których jest coś wartego uwagi (piłka nożna, inne mecze speedwaya, rugby). Ale
                              to co dzieje się na innych arenach, poza "moją" Motoareną im. Mariana Rosego w
                              Toruniu nie za bardzo mnie obchodzi. Wszędzie indziej mogą sobie nawet pierdzieć
                              podczas meczów. Mam to gdzieś.
                              A jak już jesteśmy przy fianle LM, to może mi powiesz którzy kibice trąbili ?
                              Kibice Barcy, MU, czy może tureccy widzowie których było chyba najwięcej ?
                              Ciekawa może być odpowiedź na to pytanie.
                              • muvon200 Re: Do muvon200 29.05.09, 13:23
                                A mnie skąd wiedzieć którzy. MU szedł do ataku i trąbiono a kto? Nie
                                byłem tam na miejscu :)
                                • rkt_1962 Re: Do muvon200 29.05.09, 13:39
                                  A po co oni tam trąbili ? Wisz to ? Bo zawsze argumentowali tutaj zwolennicy
                                  trąbek że trąbki tworzą atmosferę na zawodach żużlowych. Może ta publiczność na
                                  finale LM chciała stworzyć atmosferę jak na speedwayu ? A może komuś się
                                  pomyliło i na finał LM nie przyjechali fani MU tylko Belle Vue Aces ? No jak
                                  myślisz ? jako spec od trąbek powinieneś to wiedzieć.

                                  Może też jak tak ze sobą dyskutujemy to zaczniesz odpowiadać na pytania które
                                  twoi adwersarze ci zadają ?
                                  No chyba że przerasta cię ogólnie przyjęta reguła prowadzenia dyskusji.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 28.05.09, 10:55
                Ale to nie ja zacząłem pisać o argumentach. Ja mam przeciwne
                odczucia co do trąbek i będę je zwalczal bo to nie jest rodzaj
                hałasu który mi się podoba.
              • rkt_1962 Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 29.05.09, 10:43
                Pewnie mi tu zaraz udowodnisz że to nie jest argument żaden, ale jednak 75%
                toruńskiej publiczności uważa że trąbki przeszkadzają podczas meczu.
                Pewnie atmosfera im przeszkadza ;)
                • muvon200 Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 29.05.09, 11:45
                  ale 25% uważa że nie. I co z nimi zrobisz? Zabijesz? Zakaz stadionowy?
                  Zabierzesz trąby? Zastanów się. Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział że tak
                  absurdalny problem stanie na forum to popukałbtym go w główkę. Nie macie wy
                  większych problemów w mieście?
                  • rkt_1962 Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 29.05.09, 12:25
                    Powtarzasz się ze swoimi pytaniami na które odpowiadałem ci już parę dni temu.
                    Nie wiem czy w mieście Toruń nie ma większych problemów. Mnie to nie obchodzi.
                    Może są.
                    Dla wielu kibiców jest to problem. Skoro dla ciebie jest on absurdalny to odpuść
                    sobie, nie dyskutuj na ten temat, no chyba że nie masz nic innego ciekawszego do
                    roboty ? Zajmij się może "tyraniem" na swój dom i rodzinę o czym napisałeś w
                    innym poście. Może wtedy zostanie ci więcej czasu który będziesz mógł poświęcić
                    swojej rodzine (co prawda kosztem udzielania się na forum).
                    Udzielanie się z taka pasją w temacie który dla ciebie jest absurdalny nie jest
                    absurdem z Twojej strony ?
                  • kid_cassidy Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 29.05.09, 12:36
                    to nasz problem, nie twój. to jak go załatwimy jest jedynie naszą
                    sprawą. Ale chyba inaczej to odbierasz wpisując sie tu, z tą samą
                    mantrą bez konca. Więc raz jeszcze- TO NIE TWOJ PROBLEM. twoje
                    zdanie nie ma tu ŻADNEGO znaczenia, poswięć swoj cenny czas
                    rodzinnemu miastu, bo jakoś tam nic nie masz do zaproponowania. Za
                    to tu jestes z dobra radą w kazdym wątku. Won parszywcu.
                    • muvon200 Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 29.05.09, 12:44
                      Won parszywcu.
                      ileż musi być wredoty i jadu w człowieku tak wypowiadającym się o innych. A
                      problem trąbienia wyniknął u Was ale dotyczy wszystkich stadionów nawet LM. Tyle
                      że innym nie przeszkadza i nie robią z tego afery.
                      • rkt_1962 Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 29.05.09, 12:54
                        Jak im nie przeszkadza to niech nie robią z tego afery.
                        Nam się to nie podoba i działamy przeciwko temu. Nasze działanie z kolei tobie
                        się nie podoba i szalejesz tu na forum chociaż problem nie jest twój.
                        Dziwny z ciebie człowiek. Udzielasz się w absurdalnych dla ciebie sprawach,
                        tracisz energię którą mógłbyś poświęcić na pracę, potem miałbyś więcej czasu dla
                        rodziny i mógłbyś sobie na mecze wyjazdowe jeździć. Ale skoro wolisz zamiast
                        tego wszystko dyskusje na absurdalne tematy które ciebie nie dotyczą... Dziwne
                        hobby.
                      • kid_cassidy Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 29.05.09, 13:02
                        nie o innych, a o tobie konkretnie. Jestes parszywy, parszywe jest
                        to, co tu robisz latami i bedziesz tak nazywany. To wyjatkowo
                        łagodne epitet, w stosunku do tego, na jakie zasłuzyłeś.
                        A teraz bądz tak grzeczny i zanknij juz ma zawsze swoją buzię w
                        temacie trabek.
                      • alienisko Re: Antonowicz, pożal się Boże socjolog 29.05.09, 14:43
                        Kolorujesz ten finał LM. Przede wszystkim był doping. Gwizdy były
                        (jeżeli przy tym trąbki, to malutko) kiedy MU było przy piłce, bo
                        Włosi kibicowali Barcelonie ;)
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 18.06.09, 15:24
      Trąbki cieszą się uznaniem zawodników:
      www.sport.pl/pilka/1,65029,6731993,Puchar_Konfederacji__Pilkarze_narzekaja_na_halas.html
      • szlachcic Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 18.06.09, 18:08
        Znam pilkarzy ktorym przeszkadza nierowna murawa, za szybka pilka,
        to ze trzeba zapie...c przez 90 min a nie troche pobiegac i troche
        sie starac przez 60min

        po drugie, w pilce jest inny rodzaj dopingu potrebny

        po 3, ciekawe czy lepiej jest jak na stadionie jest 200 widzow i
        jest cisza czy jak jest 200 i dwoch czy trzech z trabkami? Ja bym
        wolal te trabki!!!! Czulbym sie jak na stadionie a nie jak na mszy
        a to ze w meczach z wieloma widzami ttrabek jest tyle ze powoduja
        halas - to mecz i stadion
        pani w szkole zawsze mowila, na stadionie mozecie byc glosno
        bo wlasnie stadion jest miejscem do tego aby bylo glosno

        Nawet rozpoczynajac temat laryngologiczny to zdecydowanie lepszym
        rozwiazaniem jest 10 meczow w sezonie z trabkami niz non stop ze
        sluchaniem glosnej muzyki w sluchawkach
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńc 19.06.09, 09:15
          To co ty byś wolał jest nieistotne. Ważne żeby to zawodnikom nie
          utrudniało tworzenia widowiska, a tak jest z irytującymi trąbkami
          małolatów i wioskowych kibiców.
    • alienisko Antonowicz: Powstrzymać trąbiących barbarzyńców 17.07.09, 09:57
      Zakaz w Austrii

      Zakaz wprowadziły władze ligi austriackiej, które uznały, że
      specyficzny instrument może zagrozić bezpieczeństwu na trybunach,
      zaś wysoki dźwięk sprzyja wzrostowi agresji kibiców.


      To by się nawet zgadzało :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka