adeinwan
09.11.10, 17:10
"Poprzednie pochody nacjonalistów zarówno w Warszawie jak i we Wrocławiu negowała jedynie młodzież anarchistyczna. Jej kontrmanifestacje były oczywiście nielegalne, w przeciwieństwie do marszów narodowców. Policja walczyła więc z tymi, którzy sprzeciwiali się faszyzmowi. Ten paradoks dobrze znany jest w Niemczech."
Paradoks, że policja walczy z anarchistycznymi chuliganami, których ideologicznym celem jest... zniszczenie państwa? To dopiero jaja! Policja ma obowiązek ich zwalczać nie tylko podczas kontrmanifestacji, ale codziennie...
Według Wyborczej pewnie tylko lewica ma prawa do manifestowania swoich poglądów. Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze.